kalllka
24.12.10, 01:59
przepraszam szanownych Czytaczy,
za przedswiateczny wtret w groch z kapusta.ale nasunal sie pomysl na posprzatanie siebie i strudel wspomnieniowy. troche po wysluchaniu opowiesci o przedswiatecznym praniu , pascie do podlogi i polowkach pomaranczy, nasunal sie byl.
byloby Wam milo upiec cos z wlasnych wspomnien, cos po czym innym przypomni jak latwo dusza do raju zamiast paluszki lizac?
ps
moje wstydliwe wspomnienie swiateczne ( piecio-szeciolatki):
stateczna przechadzka w kapciach w mrozna wigilijna noc z (pustym) wiaderkiem na smieci i we wlosiech anielskich, do osiedlowego smietnika. przechadzka tylko po to by mama zdazyla podlozyc prezenty pod choinke. takze dla siebie.