twisted_elegance
30.01.11, 21:20
jestem sama od jakiegoś czasu i zaczyna mi to doskwierać. znajomi ciągle mówią, że nie znają żadnego 'normalnego' wolnego faceta, z którym mogliby mnie bez obaw poznać, więc postanowiłam poznać kogoś przez internet. i tu zaczynają się schody. obiektywnie rzecz biorąc, jestem atrakcyjną, wykształconą dziewczyną, nieźle zarabiam, mam własne mieszkanie. szukanie faceta przez internet daje mi straszne poczucie nieudacznictwa :( tak jakby internet był miejscem szukania partnerów dla osób, które w 'realu' sobie nie radzą. prawda jest jednak taka, że większość moich koleżanek jest już zamężna i dzieciata, więc nie wybierze się ze mną 'na podryw', wolni faceci chyba zostali jakoś wyeliminowani z towarzystwa, pracę mam dosyć sfeminizowaną i nie wiem już gdzie indziej kogoś poznać.
byłam kiedyś na kilku internetowych randkach, ale jedna była gorsza od drugiej... mam wrażenie, że faceci głównie byli nastawieni na seks. nie twierdzę, żeby ci w 'realu' nie byli, ale podczas takich internetowych spotkań, było to żałośnie ewidentne. ja natomiast nie szukam przygody na jedną czy kilka nocy, szukam kogoś z kim możnaby się związać na poważnie. myślę, że moje obawy nie wiążą się z tym, że sama mogłabym zostać przez kogoś odrzucona. to raczej kwestia ewentualnego przyszłego przedstawiania znajomym i rodzinie mojego faceta 'z internetu' :(
powiedzcie, jak jest w waszym przypadku - czy macie podobne opory przed umawianiem się przez internet? czy może traktujecie to jako element dzisiejszego stylu życia - wszyscy zabiegani, najszybciej jest sobie wyklikać kogoś spełniającego nasze kryteria?