Dodaj do ulubionych

Mam dosyc okreslenia

17.05.11, 01:10
..."uzaleznienie" (od drugiej osoby/ partnera). Nie mialam zamiaru wdawac sie w dyskusje, ale wlasnie zaczelam czytac jeden z watkow i znow padlo to cholerne slowo, od ktorego boli mnie juz glowa. Od tych, ktorzy znaja historie mojego zwiazku (facet ma zachowanie charakterystyczne dla bpd) i perypetie, przez jakie przechodzimy, wciaz slysze "to nie milosc, to uzaleznienie". Dlatego odechcialo mi sie juz z kimkolwiek rozmawiac, bo... to mnie rani. Fakt, rozstajemy sie i schodzimy. Ale co to znaczy - uzaleznienie od drugiego czlowieka? Wybuchlam dzis smiechem, kiedy znajoma zapytala mnie - "Taki dobry jest w lozku czy tyle zarabia?!" Coz, gdybym kierowala sie w zyciu takimi kategoriami, wybralabym sobie kogokolwiek innego, kto spelnia ww. kryteria. W moim wypadku nie ma mowy, ten albo zaden inny. On otwarcie mowi o wyjatkowo silnej milosci i nienawisci do mnie (kolejnosc slow dowolna), i o tym, ze "czegos takiego w zyciu jeszcze nie doswiadczyl". Czasem widze, ze chyba naprawde zaluje, ze mnie spotkal i chetniej widzialby mnie martwa niz zywa, bo moj "przypadek" nie daje mu spokoju, cokolwiek to znaczy. Pamietam, jak przy poprzednim rozstaniu prosil mnie, zebym sobie kogos znalazla, bo to go skutecznie zniecheci od kolejnego zdobywania mnie. Niedawno matka rzucila, ze on wariuje, bo z jednej strony nie chce mnie ranic, a z drugiej chce byc sam. Nalog? A czy dla palacza albo alkoholika liczy sie marka papierosow lub wina?
Obserwuj wątek
    • out23 Re: Mam dosyc okreslenia 17.05.11, 14:18
      Zaryzykuje ze jeżeli jest to Pograniczne Zaburzenie Osobowości *, to "to" opisałaś w pewnym stopniu. Raczej trzeba się dokształcić u profesjonalisty , chyba nie jednego. Bardzo dużo danych trzeba mieć w takim przypadku.
      O ile mogłbym co powiedzieć, to uzaleznie nie może wystąpić od silnych emocji, co nie wyklucza jakiejś formy miłości.
      Jedyne pytanie jakie mi przychodzi do głowy , to za co Cię kocha i za co nienawidzi. ?

      1 z 10 zaburzeeń osobowości - głęboko zakorzenione wzorce zachowania, które powodują cierpienie oraz wpływają destruktywnie na relacje z innymi.
      bpd.szybkanauka.net/
      ja wiem reszta jest O.K. a wszystkim nie może być dobrze ,
      każdy ma swoja racje
      a racja jest po środku
      • kro-nik Re: Mam dosyc okreslenia 17.05.11, 15:00
        > Jedyne pytanie jakie mi przychodzi do głowy , to za co Cię kocha i za co nienawidzi. ?

        Podobno kocha sie za nic. Odpowiem uzywajac jego slow. Mowi, ze nienawidzi mnie za to, ze kochal mnie najmocniej na swiecie, czysta, bezinteresowna wlasnie, miloscia, a ja to z premedytacja zniszczylam. Porownal nasz zwiazek do jego poprzeniego, ze studenckich czasow; byl z nia, bo tamta relacja byla czysto praktyczna (wspolna nauka, mieszkanie, a przy okazji regularny seks). Nie obrazajac samej siebie, ja nie wnioslam do tego zwiazku nic, oprocz... siebie samej. I za to bylam kochana. Jednoczesnie za to samo znienawidzona, bo przeciez nie stalam sie z dnia na dzien kims innym.

        O ww. zaburzeniu przeczytalam juz mnostwo, rozmawialam z partnerami osob z bpd i tymi, ktorzy na to cierpia. Poraza schematycznosc zachowan. U niego wystepuje agresja acting-out, czyli "winienie bliskich za ich problemy, krytykowanie, czynienie niesprawiedliwych, przesadzonych zarzutów, atakowanie werbalne".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka