Dodaj do ulubionych

Postkonsumpcjonizm

05.09.11, 21:17
W ostatnich latach obserwuję pozytywny moim zdaniem trend odchodzenia od nadmiernej konsumpcji i powrót do prostego, skromnego życia.
Ile można zgromadzić samochodów, mieszkań, rozmaitych gadżetów, kolejnych dyplomów, kursów, obcych języków, podróży, wykształconych dzieci itd.
I po co?
Obserwuj wątek
    • shachar Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 21:24
      to zależy.Trend może być związany z wiekiem( na starość człowiek proste rzeczy uważa), albo z obecną sytuacją ekonomiczną.
      • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 21:31
        Zgadzam się. Na starość człowiek ma mniej potrzeb (bo zmądrzał?).
        W kryzysie z kolei jest tak, że jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
        Ale mnie chodzi o świadomy wybór, o rezygnację z wyścigu szczurów, przeprowadzkę z miasta na dziką wieś, proste przyjemności, skromne życie, noszenie wody z potoku, rąbanie drewna, palenie w piecu, pieczenie chleba.
        • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 21:58
          W Biblii powiedziano że nadzy na świat przychodzimy,nic nie wnieśliśmy i nadzy odejdziemy.Jak dziś popatrzysz na kości człowieka żyjącego 500 lat temu i to czy był biedny czy bogaty to już dziś nie ma znaczenia.Ty masz to zrozumienie w jakimś zalążku,chodzi o kasę,a ja pójdę jeszcze dalej,to czy ten człowiek miał porażki,czy sukcesy,czy przyjaciół czy wrogów,mógł mieć geniusz w inteligencji czy ciężko mu się żyło bo miał niedobór inteligencji to też już nie ma znaczenia.Wiesz o co chodzi?Nie można zaliczyć porażki w życiu bo to i tak się nie liczy,Twoja życiowa porażka ma się nijak do tego bo przemijamy.Ty masz to tylko na płaszczyżnie kasa a ja czasami idę na całość.
          • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:08
            Nie chodzi tylko o kasę, czyli możliwość nabywania rzeczy materialnych. Chodzi też o nadmiar wiedzy, umiejętności, wrażeń, dyplomów. Czyli o zbędne sprawy niematerialne.

            Tak daleko jak Ty nie idę, bo dostaliśmy życie i wydaje się, że należy je przeżyć uczciwie, skromnie, nie krzywdząc innych. Czy mamy żyć dla innych, czy mamy obowiązek im pomagać, tego nie jestem pewny.
            • mona.blue Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:32
              piesbaskervillow napisał:

              > Czy mamy żyć dla innych, czy mamy
              > obowiązek im pomagać, tego nie jestem pewny.

              Kochaj bliźniego swego jak siebie samego. To znaczy też pomagaj, a nawet służ, gdy jest to potrzebne - jak Chrystus, który uzdrawiał chorych i umywał nogi swoim uczniom.
              • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:50
                Mona,to są dwie różne sprawy jak żyć i jak sobie to życie poukładać i odrębna sprawa czy życie ma sens bo za 500 lat nas już nie będzie.
                • mona.blue Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 23:06
                  kotkazzielonymioczami napisała:

                  > Mona,to są dwie różne sprawy jak żyć i jak sobie to życie poukładać i odrębna
                  > sprawa czy życie ma sens bo za 500 lat nas już nie będzie.

                  Będziemy, miejmy nadzieję w niebie, a każdy z naszych czynów będzie zważony na Sądzie Ostatecznym. Nasze życie ma taki sens, żeby prowadzić do zbawienia, siebie i innych.
                  • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 23:19
                    I widzisz Mona,to jest sprawa indywidualna,ponieważ nie każdy człowiek wierzy w Boga(ewolucjoniści)albo nie każdy jest Katolikiem.I jeśli ktoś nie wierzy w Boga to inaczej życie poukłada.Trudno przewidzieć jak bo ludzie mają różne charaktery ale może np.poświęci się swojemu hobby.Mi chodzi teraz o takie spojrzenie globalne,są misjonarze,politycy,sportowcy,prostytutki,piraci na morzu(są jeszcze),bezrobotni,przedsiębiorcy,naukowcy itd.Z całej gamy środowisk i różnych szczebli można sobie coś wybrać.
            • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:42
              To tak jak w piosence Budki Suflera,Świat od zaraz brać się chce,i czasami zachłannie.Ja tego nie neguję,to jest sprawa indywidualna.Tylko taka myśl mnie nachodzi i wykorzystuję ją gdy mam doła-po co się dołem przejmować jak za 500 lat po mojej śmierci nie będzie to miało znaczenia.Ja to wykorzystuję wtedy gdy mam doła.A to jest ta piosenka:
              www.youtube.com/watch?v=QzB6QXffbjc&feature=related
        • nangaparbat3 Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:36
          piesbaskervillow napisał:

          > Zgadzam się. Na starość człowiek ma mniej potrzeb (bo zmądrzał?).
          >
          Nieprawda. Im starszy, tym więcej - ale to są zupełnie inne potrzeby.
          • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:44
            To jest sprawa indywidualna
    • mona.blue Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:46
      Pieniądze szczęścia nie dają, może chwilowe. Ja wypisałam się z wyścigu szczurów kilka lat temu, nie powiem, kusiło mnie, żeby wrócić. Ale jestem teraz spokojniejsza i szczęśliwsza. Czasem może przy kasie w supermarkecie żal mi trochę jak widzę na co mnie nie stać, a stać np. kogoś przede mną, ale jak czasem sobie pozwolę na coś bardziej luksusowego to okazuje się, że to nic takiego.

      Za to mam czas dla najbliższych, na czytanie książek, dla Boga, na prowadzenie domu, dla przyjaciół.
      Tak naprawdę to tylko w Bogu można odnaleźć szczęście.
      • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 22:51
        A wierzysz w koniec świata?
        • mona.blue Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 23:15
          kotkazzielonymioczami napisała:

          > A wierzysz w koniec świata?

          Tak i czasem mi się wydaje, że jest blisko biorąc pod uwagę katastrofy i działania wojenne - to jakby czasy ostateczne z Biblii.
          • kotkazzielonymioczami Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 23:22
            Ja też wierzę.Biblia mówi że w dniach ostatecznych będą skrócone dni(a dni się skróciły już dwukrotnie)i słońce i księżyc zamienią się w krew.Tsunami w Japonii ponoć było spowodowane burzą magnetyczną słońca i przyniosło wiele ofiar,czyli słońce zamieniło się w krew.
            • sabinac-0 Re: Postkonsumpcjonizm 21.09.11, 19:17
              kotkazzielonymioczami napisała:

              > .Biblia mówi że w dniach ostatecznych będą skrócone dni(a dni się
              > skróciły już dwukrotnie)

              ??? :/
      • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 06.09.11, 10:36
        Chrystus zalecał życie "postkonsumpcyjne". Że niekoniecznie trzeba orać, siać i zbierać do spichlerzy, bo Pan nie da nam zginąć jak ptakom niebieskim.
        Właściwie, to z czego się utrzymywał Jezus i uczniowie z chrześcijańskiej komuny?
        • mona.blue Re: Postkonsumpcjonizm 06.09.11, 13:49
          piesbaskervillow napisał:

          > Chrystus zalecał życie "postkonsumpcyjne". Że niekoniecznie trzeba orać, siać i
          > zbierać do spichlerzy, bo Pan nie da nam zginąć jak ptakom niebieskim.
          > Właściwie, to z czego się utrzymywał Jezus i uczniowie z chrześcijańskiej komun
          > y?
          Tak, Chrystus zalecał wolność od pieniędzy, czyli nie stawianie ich wyżej Boga, uczył, że Bóg da nam wszystko czego będziemy potrzebowali - nie troszczcie się zbytnio o to co macie jeść, czy się w co przyodziać - to wszystko Bóg daje liliom na polu i ptakom niebieskim. Świetnie to ilustrują te słowa, które przytaczasz, swojego czasu były one dla mnie wybawieniem, teraz też są mi potrzebne.
          Ewangelia mówi o kobietach, które towarzyszyły Chrystusowi i jego uczniom i usługiwały im ze swego mienia. I nauczał uczniów, że jak będą ewangelizować, to mają jeść i pić to co im dadzą w danym domu. Poza tym pierwsi chrześcijanie sprzedawali swoje majątki i wszystko mieli wspólne.
        • sabinac-0 Re: Postkonsumpcjonizm 21.09.11, 19:19
          piesbaskervillow napisał:

          > Chrystus zalecał życie "postkonsumpcyjne". Że niekoniecznie trzeba orać, siać i
          > zbierać do spichlerzy, (...) z czego się utrzymywał Jezus i uczniowie z chrześcijańskiej komun
          > y?

          Z tych, co orali, siali i zbierali.
      • sabinac-0 Re: Postkonsumpcjonizm 21.09.11, 19:16
        mona.blue napisała:

        > Pieniądze szczęścia nie dają, może chwilowe. Ja wypisałam się z wyścigu szczuró
        > w kilka lat temu, nie powiem, kusiło mnie, żeby wrócić. Ale jestem teraz spokoj
        > niejsza i szczęśliwsza.

        Z wlasnym domem i duza iloscia wolnego czasu kazdy jest spokojny i szczesliwy.
        Tyle ze na ten dom i czas trzeba najpierw ciezko zarobic - w tym, jak to nazywasz, "wyscigu szczurow".
    • jubale Re: Postkonsumpcjonizm 05.09.11, 23:09
      Zludzenie, zludzenie...
    • aroden masz racje, we wszystkim jest granica. 05.09.11, 23:14
      zawsze chcialem miec 2 samochody i od czasu jak je mam, ten problem dla mnie zniknal.
      • piesbaskervillow Re: masz racje, we wszystkim jest granica. 06.09.11, 11:22
        To na zasadzie, że jak Bóg chce ukarać człowieka, to spełnia jego marzenia.
        Jak już coś upragnionego dostaniemy, zdobędziemy, kupimy, to radość trwa krótko. I ten drugi samochód zamiast cieszyć jest przyczyną wydatków, kłopotów i wręcz zmartwień (bo ukradną).
        • aroden Re: masz racje, we wszystkim jest granica. 07.09.11, 03:05
          piesbaskervillow napisał:

          > To na zasadzie, że jak Bóg chce ukarać człowieka, to spełnia jego marzenia.

          ale nie w tym wypadku.
          oba mnie i mojej zonie sa potrzebne.

          > Jak już coś upragnionego dostaniemy, zdobędziemy, kupimy, to radość trwa krótko
          > . I ten drugi samochód zamiast cieszyć jest przyczyną wydatków, kłopotów i wręc
          > z zmartwień (bo ukradną).

          czasami warto osiagnac to, czego sie pragnie.
          szczescia nie daje
          ale nieszczesc odejmuje
          daje spokoj i normalnosc.
          a to tez spora wartosc :)


          • piesbaskervillow Re: masz racje, we wszystkim jest granica. 07.09.11, 09:02
            Posiadanie tylu samochodów ilu jest dorosłych, pracujących członków rodziny nie jest czymś nadzwyczajnym. Tylko że w praktyce, to co zarobimy, wydajemy na samochód, ubrania do pracy itd. i okazuje się, że człowiek, który nic nie ma, żyjący z zasiłku MOPSu w wysokości 444zł też funkcjonuje. Nawet na wódkę i papierosy mu starcza.
    • organza26 Re: Postkonsumpcjonizm 06.09.11, 12:14
      A mnie się wydaje, że tak jak we wszystkim chodzi po prostu... o modę.

      Zwróć uwagę, że o większości zjawisk dowiadujemy się z mediów. A w mediach najpierw była moda na pojęcie 'toksycznych rodziców' - a następnie moda na niezrzucanie odpowiedzialności za własne życie na rodzicieli. Najpierw moda na singielstwo - następnie moda na krytykę egoistycznego singielstwa. Ludzie palą, nagle pojawia się moda na niepalenie i nawet miejsca w przestrzeni publicznej są dostosowane do tej mody.

      W końcu pojawia się prosperity krajów Zachodnich i ich kolorowy, szybki styl życia a w rezultacie moda na 'niemanie', na bycie w kontrze do konsumpcjonizmu, na 'fair trade' itp itd.

      Oczywiście są mody szkodliwe i pożyteczne:)
    • out23 Re: Postkonsumpcjonizm 06.09.11, 17:23

      Konsumpcjonizm moze byc naśladownictwem a nawet uzależnieniem (pochodną
      pracoholizmu lub innego -holizmu) , raczej jest małoracjonalny.
      Z drugiej strony łowcy nowości i gadżetów powoduja, że ceny np procesorów spadają
      a komputery dostaja sie w ręce nieco biedniejszych a i kwitnie rynek second handów wszelkiego rodzaju dla tych, którzy są przemyślniejsi lub mniej zasobni.
      Ktos napisał, ze chciał miec dwa samochody..jesli to coś ułatwia, czemu nie..
      Utrzymanie samochodu kosztuje tak min 3,5 -5 tys rocznie przy przebiegach 500km/m-c + ewentualna rata - 500zł co m-c, bywa, ze to konieczne dla tych co szybciej i praktyczniej.
      To moze byc taniej i szybciej niz komunikacja masowa z przesiadką
      Bywa i tak, ze lepiej mieć rower.

      Podobno ok 63% ma poniżej 900zł/m-c netto na głowe w rodzinie
      Prosze zwrócic uwage, ze malo jest tych , ktorzy wyrzekli sie konsumpcjonizmu z powodu zasad. Apetyt bardzo długo rośnie w miarę jedzenia.
      Niektórzy z obżartuchów czuja sie naprawdę dobrze do końca, nie przyznają sie do
      refleksji a ci ktorzy wypadli z gry, stają sie gorliwymi neofitami..
      Niewiadomo jak zostało wykazane , ze istnieje jakis trend dotyczący postkonsumpcyjnej skromności.
      Link do artykułu hm w powaznej:) gazecie byłby jakims tłem..
      A spójrzmy na tych , którzy od tysiącleci pławią się w dobrobycie namawiając do ubóstwa..
      Może aby być trzeba coś mieć, aby sie z kimś podzielić, a z racji nie bedzie wspólnej kolacji:)
    • jan_stereo Re: Postkonsumpcjonizm 07.09.11, 12:27
      A gdzie zes to kolego zaobserwowal, jesli mozna wiedziec ;'))

      ps. zakladam ze nie na swojej klawiaturze ;D
      • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 07.09.11, 19:58
        jan_stereo napisał:

        > A gdzie zes to kolego zaobserwowal, jesli mozna wiedziec ;'))
        >
        > ps. zakladam ze nie na swojej klawiaturze ;D

        Jażem to zaobserwował w wśród znajomych a nawet 1 przypadek w rodzinie.

        PS. Na klawiaturze takich przypadków nie widzę, tylko jakieś znaczki.
        • jan_stereo Re: Postkonsumpcjonizm 07.09.11, 22:54
          piesbaskervillow napisał:

          > Jażem to zaobserwował w wśród znajomych a nawet 1 przypadek w rodzinie.

          A nie przycisnelo ich wszystkich zwyczajnie finansowo ? Widzisz, czym innym jest redukcja konsumpcjonizmu kiedy nasza sila nabywcza jest taka sama jak wczesniej albo nawet wieksza, a co innego kiedy budzet nie pozwala utrzymywac dotychczasowego statusu ekonomicznego.

          > PS. Na klawiaturze takich przypadków nie widzę, tylko jakieś znaczki.

          Trzeba potrafic laczyc te znaczki w swej wyobrazni aby to zobaczyc.
          • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 08.09.11, 11:13
            Cóż, można to zwalić na kryzys. Ale jak ktoś zamyka dobrze prosperujący warsztat, bo doszedł do wniosku, że praca i kasa to nie wszystko, to już nie bardzo można obarczać brakiem koniunktury.
            To już na zachodzie było. Pokolenie X, potem pokolenie Y. Nie mieli ochoty na robienie karier i pieniędzy. Teraz moda dociera do Polski. Powoli, ale jednak jaskółki są.

            • jan_stereo Re: Postkonsumpcjonizm 08.09.11, 13:37
              piesbaskervillow napisał:

              > Cóż, można to zwalić na kryzys. Ale jak ktoś zamyka dobrze prosperujący warszta
              > t, bo doszedł do wniosku, że praca i kasa to nie wszystko, to już nie bardzo mo
              > żna obarczać brakiem koniunktury.

              Wybacz, ale konsumpcjonizm ciezko uskuteczniac skoro sie zapierdziela 24/7, aby to robic potrzebujesz miec czas wolny i wystarczajaca ilosc szmalu na zakupy, oraz chec kupowania dobr znacznie wieksza od realnych potrzeb dla utrzymania sie przy zyciu. Nie wiem czy wiesz, ale taki Benny Hill to byl istny pracoholik, zarabial obrzydliwie duzo,ale prawie nic nie wydawal, bo byl tez i skapcem. Tak wiec ciezka praca i robienie kariery nie oznaczaja wcale ze sie podaza sciezka konsumpcjonizmu.

              Chyba strasznie uprosciles tutaj sprawy wyjasniajac rozne zjawiska tym samym podejsciem.
              • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 08.09.11, 14:01
                To ma być proste, ale jak chcesz, to odpowiedz sobie i nam na pytanie, czy Harpagon był hedonistą materialistycznym, czy raczej nie? :))

    • paco_lopez Re: Postkonsumpcjonizm 08.09.11, 11:25
      po prostu co za duzo , to i świnia nie zje. jak widze w kiosku cały pejzaż magazynów kolorowych na kazdy temat, to sie zastanawiam podiabłatokomu ? i czy to wszystko aby znajduje odbiorcę a nie idzie na przemiał.
      • piesbaskervillow Re: Postkonsumpcjonizm 08.09.11, 14:04
        Na przemiał idzie z 10%, reszta jest konsumowana.
      • hipnozaur Re: Postkonsumpcjonizm 11.09.11, 21:15
        Pisma o koniach, o sloniach, o broni, o wojsku, o kulturystyce, o rybkach akwariowych. Nie powiem. dla mnie na dzis kwartalniki i miesieczniki specjalizowane stanowia jedyna prase jaka kupuje. Internet niby jest kopalnia szczegolna w temacie poglebiania informacji, ale kredowy papier i tekst kupiony w nienachalnych przedzialach czasowych dobrze robi na samopoczucie. Z dziedziny architektury, sztuki i zabytkow.

        Ogolnie czuje sie bogaty swoja znajomoscia krajow, historii, geografii i kontekstu w jakie sie wpisuja widziane widoki, przezye sytuacje. Mentalnie jestem lepiej przygotowany do swiadomej konsumpcji niz niejeden bogaty bubek z nuworyszy. Jest doprawdy zaskakujace i dla mnie zadziwiajace jak ludzie majacy talenta do robienia pieniedzy maja nikly talent do sensownego ich wydawania. Bogactwo przerasta ich mentalnosc. Niewiedza jest tutaj decydujaca.
        • stormy_monday Re: Postkonsumpcjonizm 21.09.11, 12:28
          hipnozaur napisał:

          > Pisma o koniach, o sloniach, o broni, o wojsku, o kulturystyce, o rybkach akwar
          > iowych. Nie powiem. dla mnie na dzis kwartalniki i miesieczniki specjalizowane
          > stanowia jedyna prase jaka kupuje. Internet niby jest kopalnia szczegolna w tem
          > acie poglebiania informacji, ale kredowy papier i tekst kupiony w nienachalnych
          > przedzialach czasowych dobrze robi na samopoczucie. Z dziedziny architektury,
          > sztuki i zabytkow.
          >
          > Ogolnie czuje sie bogaty swoja znajomoscia krajow, historii, geografii i konte
          > kstu w jakie sie wpisuja widziane widoki, przezye sytuacje. Mentalnie jestem le
          > piej przygotowany do swiadomej konsumpcji niz niejeden bogaty bubek z nuworyszy
          > . Jest doprawdy zaskakujace i dla mnie zadziwiajace jak ludzie majacy talenta d
          > o robienia pieniedzy maja nikly talent do sensownego ich wydawania. Bogactwo pr
          > zerasta ich mentalnosc. Niewiedza jest tutaj decydujaca.

          Raczej jestes ewenementem, zbyt trudnym do przełknięcia.
          O konsumpcji decydują masy i ich podatność na reklamy...
          myśle, ze sporo tłumaczy tzw "mem"..
          Rozumiany jako duża podatość na naśladownictwo tj bezmyślne kopiowanie
          Tworzenie to jest wartość raczej niepreferowana w naszym otoczeniu
          przynajmniej w odniesieniu np : do
          inhabitat.com/ecoark-pavilion-made-from-1-5-million-plastic-bottles/
    • lorusza Re: Postkonsumpcjonizm 21.09.11, 19:04
      to nie jest odchodzenie od konsumpcji ... to bieda :(
    • sabinac-0 Re: Postkonsumpcjonizm 21.09.11, 19:13
      piesbaskervillow napisał:

      > Ile można zgromadzić samochodów, mieszkań, rozmaitych gadżetów, kolejnych dyplo
      > mów, kursów, obcych języków, podróży, wykształconych dzieci itd.
      > I po co?

      Domyslam sie, ze dajesz przyklad i ograniczasz sie do kilku klas podstawowki, horyzontu do plota i miejscowej gwary, palisz ksiazki a dzieci do szkoly nie puszczasz by im nauki w plowych glowkach nie pomieszaly.
      Samochodu tez nie potrzebujesz, do plota wszak piechota dojdziesz...
      :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka