Dodaj do ulubionych

DZIEWCZYNKI KOCHANE!

22.06.04, 23:20
strasznie Was lubię...
kto śledzi inne forum ten może zrozumieć, czemu mnie tak na sentymenty wzięło :)

dzieki ze jestescie, naprawde.
tyle tu fajnych kobietek!
troche rzadziej piszecie, moze zabralyscie sie za swoje zycie? i slusznie, ja sie zabieram z wielkim bólem i chyba juz dojrzewam do tego.

pisze teraz tonem Dobrej Cioci, ale co tam :)
mam łezkę w oku, trochę mi smutno, trochę nie wiem o co chodzi, jestem zupelnie rozstrojona od wczoraj. aha, no tak, lato się zaczęło :)


do roboty :)

buziaki
Obserwuj wątek
    • fortella Re: DZIEWCZYNKI KOCHANE! 23.06.04, 08:30
      Cześć Horlaa! :-))
      Ja też bardzo lubię wszystkie tu piszące dziewczyny. Myślę, że wspólny problem
      bardzo zbliża ludzi do siebie - nawet, gdy nie znają się osobiście :-)

      Ja cały czas próbuję się zmienić, ale postanowiłam nie walczyć ze sobą.
      Przeciwnie - mam zamiar być dla siebie dobra :-) I cieszyć się latem - mimo
      wszystko. A co mi tam! Raz się żyje!

      Pozdrawiam buntowniczo ;-))
      Fortella
    • vitta Re: DZIEWCZYNKI KOCHANE! 23.06.04, 18:02
      Wiem o co ci chodzi-trochę czytam to drugie forum,czytałam twój ostatni spór z
      adminami...To w sumie trudno wypośrodkować jak powinno takie forum wyglądać.Mój
      pierwszy kontakt z forami ED parę lat temu,w "fazie paraanorektycznej" był
      szokiem-dziewczyny wymieniające się dietami,nazwami leków,sposobami na ukrycie
      swojej choroby,wspierające się w zaburzeniach...Nie wiem czy wiecie ale na
      innych forach gazety o ED jest podobnie-też mnie to zszokowało,napisałam list
      do zarządzających tym,żeby coś zrobili,że tak nie może być,że gazeta nie
      powinna swoją powagą firmowac takich zachowań itd.I chyba nic sie nie
      zmieniło,a fora są dość popularne.Z takiej perspektywy forum głodne jest próba
      zmiany podejścia do grup wsparcia w ED.I to jest ok.Ale rozumiem,że trudno jest
      tez spotykac się tam Z POWODU/W ZWIĄZKU Z ED i o tym nie wspominać.Miałam
      podobne odczucia tu,na tym forum,kiedy kiedys założyłam wątek o ulubionym
      jedzeniu-chodziło mi o to,żeby sobie porozmawiać jak ZDROWI ludzie o tym,co
      NAPRAWDĘ lubimy,ale stwierdziłyście,że to zły pomysł.Przyznam(a co!-trzeba się
      uczyc mówic o swoich uczuciach;)),że poczułam sie troszkę urażona,ale po
      przemyśleniu sprawy mi przeszło.Ale mimo iż teraz mam niby coraz mniejszy
      problem z jedzeniem jako takim,męczy mnie wciąż MYŚLENIE o jedzeniu-ile
      zjadłam,co zjadłam,czy nie za dużo czy nie za mało,nawet jak siedze sobie
      normalnie i nie chce mi się jeść a jest to pora,o której zwykle jadłam to
      często zaraz zaczynam o tym myśleć i często kończy sie to jedzeniem.Poza tym
      nie mogę juz powrócić do tzw.normalnego odżywiania,czyli regularnego spożywania
      określonych posiłków-jem niestety nadal nieregularnie i często byle co.Może jak
      będę miała dzieci to znajde motywację do regularnych rodzinnych obiadków:).I
      nic by nie zmieniło gdybym o tym nie mówiła.I dlatego ciesze się,że znalazłam
      miejsce gdzie moge się pochwalic normalnym obiadem:)i znajde zrozumienie.
      Pozdrawiam was wszystkie serdecznie,tez was lubię!
      • horlaa Re: DZIEWCZYNKI KOCHANE! 23.06.04, 18:22
        wiecie, oświeciła mnie moja terapeutka co do tego mówienia na forum/niemówienia o ED. bo ja powiedziałam: rozumialam dlaczego nie powinno sie o tym mówić i nagle przestalam rozumieć. a to nie tak: coś we mnie "nie chce" żebym ja to rozumiala. to jakiś wewnętrzny bunt we mnie, bo ja doskonale wiem, że oni mają rację itp. - ale nie potrafię tego przyznać... dziwne, nie? :) taki bunt dla buntu - tak wygląda, a w gruncie rzeczy może moja zdrowiejąca dusza "martwi się", że np. nie bedzie miala gdzie się wygadać na temat ED? i boleje nad tym? kto wie, kto wie :))

        ale już mi lepiej trochę.

        dostalam dziś jak na talerzu masę, po prostu masę pomysłów co zrobić, żeby zacząć bardziej być ze sobą, żyć lepiej z sobą. a przez to --> nie potrzebować tak bardzo żarcia.
        tyle jest pomysłów: sporty, joga, pasje, rozwijanie się itp itd...

        bardziej się wsłuchać w siebie, żyć pełnią, a nie żyć w zaciszu własnego pokoju, naświetlana monitorem po tyle godzin dziennie, i smęcić o tym, jaka to je jestem inna niż wszyscy bo mam ED.
        nie, nie w tym rzecz.

        cieszę się, że Wam się udaje - to znaczy dobre myślenie i inne takie :)

        masz rację fortella, że jest lato i trzeba to wykorzystać, trochę się "ulepszyć". ja jutro jadę sama do Krakowa na cały dzień (w sprawie studiów) i mam mnóstwo czasu na przemyślenie tego wszystkiego gruntownie i nabranie dystansu.
        i wierzę, że będzie lepiej!

        vitta, to myslenie o jedzeniu moze cie jeszcze troche przesladowac, bo to jednak silny nawyk. ale mozna jakos z tym walczyc, nie wiem jak, ale na pewno mozna :)
        regularne jedzenie - moze faktycznie przyjdzie z czasem? na razie super, ze sie nie objadasz.
        warto malymi kroczkami isc, zeby potem nie rzucic sie w to z powrotem po jakims niepowodzeniu.

        powodzenia!!!
        :)
        • be81 Re: DZIEWCZYNKI KOCHANE! 23.06.04, 20:28
          heh a ja własnie wyjezdzam jutro z krak do domu, też mam nadzieje zaczerpnąć
          chwili refleksji , pogadac z rodziną,w koncu pare dni bez kompa itp. No, mam
          nadzieję, Horla że to nie Twój ostatni pobyt w kraku;)!!!!!!
          Co do wakacji tak dziewczyny!!!!!! byle mieć jakieś plany no i byle nie za dużo
          naraz;)))))!! Jeju, ja też bym chciała- aby coś mi przyszło do głowy lub ktoś
          coś mi podsunął czym można zastąpić jedzenie. Zdaję sobie sprawę ,że jestem
          dopiero na początku długiej drogii ku ondalezieniu siebie i na to chcę
          wykorzystać wakacje-by móc zacząć coś robić konsekwentnie i świadomie. Wasze
          cele i myśli napędzają mnie optymizmem:)))!!!!!!!!!!! do usłyszenia
          niebawem!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka