Dodaj do ulubionych

nadwrażliwosc

15.06.12, 15:42
Przypomniałam sobie pewna sytuacje gdzie w mojej pierwszej pracy w urzedzie ktoś się na mnie strasznie wydarł za zle postawiony stempelek pamietam dla mnie to był niezły szok bo wczesniej nikt na mnie nie krzyczał,zreszta przy moich wtedy zaburzeniach lękowych to byłoby wrecz mhhh no brak mi słowa.Nie mówie tu o mobingu ani o molestowaniu sexualnym w pracy które czesto nie wiadomo gdzie ma zródło czy w prowokujacej pracownicy i słabym dyrektorze.Chodzi mi o taki zwykły opie...,czy to moze byc powód mojej choroby?Pamiętam ,że jakos wczesniej przed tym opierniczem czułam się jeszcze względnie dobrze.Prosze tylko o poważne odpowiedzi jesli ten post ma byc zródłem czyis zartów to niech sobie odpusci bo tak sie składa ze dobrze wiem co z tym fantem zrobic :)
Obserwuj wątek
    • kropidlo5 Re: nadwrażliwosc 15.06.12, 17:31
      margaritka85 napisała:

      > Przypomniałam sobie pewna sytuacje gdzie w mojej pierwszej pracy w urzedzie kto
      > ś się na mnie strasznie wydarł za zle postawiony stempelek pamietam dla mnie t
      > o był niezły szok bo wczesniej nikt na mnie nie krzyczał,zreszta przy moich wte
      > dy zaburzeniach lękowych to byłoby wrecz mhhh no brak mi słowa.Nie mówie tu o m
      > obingu ani o molestowaniu sexualnym w pracy które czesto nie wiadomo gdzie ma z
      > ródło czy w prowokujacej pracownicy i słabym dyrektorze.Chodzi mi o taki zwykły
      > opie...,czy to moze byc powód mojej choroby?Pamiętam ,że jakos wczesniej przed
      > tym opierniczem czułam się jeszcze względnie dobrze.Prosze tylko o poważne odp
      > owiedzi jesli ten post ma byc zródłem czyis zartów to niech sobie odpusci bo ta
      > k sie składa ze dobrze wiem co z tym fantem zrobic :)


      Ja mialem z tym problem cale zycie, a podstawowy blad polegal na tym, co potem wyczytalem i zrozumialem, ze zwyklem personalizowac tak naprawde anonimowa agresje. Bralem do siebie ( i czasem nadal biore z nawyku) czyjas agresje czy zlosc, a ona z reguly nie ma ze mna zadnego zwiazku albo zwiazek niewielki.
      Mowie tu o sytuacjach typu kierowca autobusu rozdarl na mnie morde czy kierownik w pracy mnie opier-papier. Inna sprawa jest w relacjach z osobami, ktore zie dluzej zna- bo tutaj pojawia sie problem wzajemnej relacji i jesli istnieje przewaga jednej osoby, to moze ona naduzywac 'wladzy'.

      • 7zahir nadwrażliwość to objaw... 15.06.12, 18:14
        niskiego poczucia własnej wartości
        i braku samoakceptacji.
        • mel.la Re: nadwrażliwość to objaw... 15.06.12, 20:07

          7zahir napisała:

          > niskiego poczucia własnej wartości
          > i braku samoakceptacji.
          >

          Owszem, moze tak byc ale niekoniecznie. U mnie w rodzinie jest dziedziczna i nie ma nic wspolnego ani z niska ocena ani z brakiem samoakceptacji itp. Przeprowadzono wiele badan w tym kierunku i sa na to dowody. Rownie dobrze ktos moze byc przecietnie wrazliwy czy niewrazliwy a miec niska samoocene.
        • marek.dudys Re: nadwrażliwość to objaw... 16.06.12, 09:03
          Trzeba by odwrócić sutuacje.Teraz się wydarł a jutro rzuci kałamarzem?Kto pozwala takim psychopatom w ogóle wchodzić w miejsca publiczne :)
    • jedr-ek28 Re: nadwrażliwosc 15.06.12, 19:51
      To po co nas prosisz o komentowanie skoro wiesz, co z tym zrobić? Zrób to i zapomnij, że miałaś problem.
    • mel.la Re: nadwrażliwosc 15.06.12, 20:09
      margaritka85 napisała:

      Chodzi mi o taki zwykły
      > opie...,czy to moze byc powód mojej choroby

      A na co chorujesz ?
      • margaritka85 Re: nadwrażliwosc 15.06.12, 21:37
        Chodzi mi jed rek zeby ktos sobie jaj nie robił bo juz mialam takie sytuacje tu na forum.

        Kropidło no to co mówisz ma sens.Masz jakiegos linka o personalizowaniu agresji? chetnie przeczytam bo chyba równiez w jakims stopniu mam z tym problem.
        • renkaforever Re: nadwrażliwosc 16.06.12, 05:41
          Nadwrazliwi sa jak delikatne kwiaty, ktorym zwykly wiatr szkodzi. Zaraz platki gubia, listki im marnieja. Musze je trzymac w domu do poznej wiosny i dopiero jak mina czerwcowe ulewy i burze, wystawiam je na backyard, ale ciagle blisko , zebym je miala na oku i mogla interweniowac.
    • maggpie Re: nadwrażliwosc 16.06.12, 16:13
      Można coś z tym zrobić :)
      Ja np. zawsze chyba nieświadomie, tzn. teraz świadomie już, stosowałam strategie na 'obcego'. Przestawiam się na tryb pt. 'W pracy nie jestem osobą prywatną, a pracownikiem w mundurku, który robi to, to i to'. Takie wyabstrahowanie z siebie daje spory komfort, bo nie bierze sie wszystkiego do siebie. Staje sie personą :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka