renkaforever
17.07.12, 23:52
Zauwazylam, ze mam inne niz inni zdanie, bardzo czesto. W kwestii porzadku w zyciu na ten przyklad. Drazni mnie muzyka z radia w sasiedztwie. Wszedzie cicho, tylko taki jeden z druga na caly regulator to radio nastawili... Albo glupi kot, ktory przychodzi uparcie od sasiada do sasiada, tu sie pozywi, tam cos dostanie. Czasem mam chec go kopnac. A juz najbardziej wnerwiaja mnie poprzewracane smietniki z rozwalona zawartoscia. Wiem, ze to robota skunksow, bo widze jak "niewinnie" buszuja po backyardzie po nocy, ale zal mi ich i z drugiej strony protestowalam przeciwko eksterminacji tych stworzen w naszym miescie.
A juz najbardziej nie cierpie, kiedy ludzie rozmawiaja w nocy na ulicy tak, jakby to byl dzien. Albo przez telefon.
Co do sasiedzkich party to juz koniec. Nie lubie! Cisza ma byc i spokoj! Zadnych gangow, strzelaniny i narkotykow!