Dodaj do ulubionych

Jego "była"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 08:25
Nie potrafię sobie poradzić z tkwiącym gdzieś głeboko we mnie uczuciem
zazdrości o "byłą" dziewczynę mojego męża. Miał ich coprawda kilka , ale ta
wyjątkowo nie daje mi spokoju. Mieszka niedaleko nas, także często natykam
się na nią tu i ówdzie. Jest ode mnie młodsza o 5 lat. Z tego, co wiem, nie
skończyła żadnych wybitnych szkół, skoncentrowała się raczej na urodzie-
została fryzjerką. Mój mąż wielokrotnie mówił mi, że nie potrafił się z nią
dogadać. Pociągała go fizycznie i tylko fizycznie. No i tu tkwi mój problem.
Jego była dziewczyna jest naprawdę atrakcyjnąą wizualnie osobą, jest
szczupła, mimo tego, iż nie musi specjalnie dbać o figurę a twarzyczka też
jak malowana. Czuję się od nim jednym słowem brzydsza, choć podobno uroda to
kwestia gustu i czasem o tym, że dana kobieta jest piękna decyduje jakiś
drobny szczegól, który wyróżnia ją mimo innych mankamentów. Czy mozna się
jakoś skutecznie pozbyć tego uczucia? udało mi się to tylko w pewnej
mierze..póki jej nie widzę...wszystko jest OK, ale wiem, że nie wyzwoliłam
się z niego całkowicie.
Obserwuj wątek
    • j_ar Re: Jego "była" 14.07.04, 09:20
      oj maire-maire, ech... kiedy facet chce byc z kobieta, nie tylko do lozka, to
      nie dupa i buzka jest dla niego najwazniejsza, aczkolwiek ma swoje zalety ;)
    • mskaiq Re: Jego "była" 14.07.04, 09:33
      Zazdrosc to strach a to najwieksza sila niszczaca jaka znam. Jak sie jego
      pozbyc, mysle ze trzeba wierzyc ze to co jest pomiedzy Wami to milosc. W milosc
      nie liczy sie wyglad liczy sie tylko ten kogo sie kocha. Strach jest jej
      przeciwienstwem i im wiecej w nas strachu tym mniej milosci.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • twoja_cholera Re: Jego "była" 14.07.04, 09:53
      byłe nie są szkodliwe bo są byłe ( no chyba że to była żona - to juz inna bajka)
      ja tam sobie zawsze powtarzałam, że w końcu wybrał mnie z własnej i
      nieprzymuszonej woli więc po co dorabiac sobie ideologię i psuc humor, a jesli
      będziesz to w sobie pielęgnowała to w końcu zaczniesz pękać to umilisz życie
      sobie i jemu
      aż w końcu się chłop wkurzy i po co Ci to?
    • Gość: kora Re: Jego "była" IP: *.bielsko.dialog.net.pl 14.07.04, 11:39
      'widzialy gały co brały', daj sobie spokój z tego typu domyslami bo zostaniesz
      paranoikiem
    • daisy_s Re: Jego "była" 14.07.04, 15:26
      wiesz nie dziwie sie tez bym czula podobnie zwlaszcza ze tak blisko mieszka i
      czesto sie ja spotyka. Ale pomysl w odwrotna strone, co ona czuje mijajac
      ciebie i wiedzac, ze to ty jestes "jego" zona.Cos w tej ladnej glowie musi
      buszowac, jestem przekonana. Ale tez jest moze wlasnie tak jak mowi twoj maz,
      ze nie mieli chemii ze soba i musieli sie rozstac. Mezczyzni spotykaja ladne i
      piekne kobiety ale nie z powodu urody z nimi wchodza w powazne zwiazki. Uroda
      nie odgrywa takiej wielkiej roli w milosci. Tak samo gdy my, szukamy meskich
      typow mezczyzn, tak samo oni - kobiecych. I to ich pociaga. A co to jest
      kobiecosc? No co?:))))
      Pozdrawiam.
    • Gość: Izabela Re: Jego "była" IP: *.2city.net 14.07.04, 15:41
      Sledziłam twoje losy od dłuższego czasu.Wydaje mi się że podświadomie wiesz że
      to nie ten.Nie to towarzystwo.A towarzystwo wiele mówi o czlowieku.Nie wiem czy
      umiesz się z nim porozumieć na wielu płaszczyznach ,czy macie te same wartości i
      ideały,kulture osobistą.Wydaje mi sie że podobają mu się takie słodkie
      fryzjereczki,a ciebie wybrał bo mu imponowałas czymś na tej wsi,ale to nie
      miłość was łączy ,co najwyżej przyciąganie.Zastanów się dobrze czy mam racje ,za
      dużo wątpliwości masz o ten związek ,szukasz wyjścia z niego,ale wolisz się
      okłamywać i idealizować .Chciałaś kochac po grób i czujesz się zawiedziona...
    • charmaine Re: Jego "była" 14.07.04, 16:54
      Ej, słoneczko, skąd takie niedowartościowanie u Ciebie?
      Przestań.
      Przecież to nie ma sensu!
      Spokojnie. Wierz mi, że piękna buzia ma niewiele do "powiedzenia" w relacjach
      damsko męskich.
    • Gość: Izabela Re: Jego "była" IP: *.2city.net 14.07.04, 22:49
      Targa tobą zbyt wiele wątpliwości co do tego związku.Mąż pokazał swoje oblicze
      {Czy mój mąż jest chamem ?}czy jesteś w stanie je zaakceptować???Być na miejscu
      znajomych?
      • Gość: Maire- Maire Re: Jego "była" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 07:38
        Wydaje mi się, że każdego nachodzą czasem mniejsze lub większe wątpliwości...
        Jestem z moim mężem , gdyż go kocham, jakkolwiek to nie brzmi . Każdy ma prawo
        do lepszych i gorszych dni, ja także mogę czasem pozostanawiać się, czy
        przypadkiem mąż nie powinien zachowywać się inaczej, a nie patrzeć krytycznie,
        gdy np. postępuje źle. W naszym małżeństwie, wbrew temu, co się tu niektórym
        wydaje, jest dialog- on wie, co myslę o tym i owym, także ja wiem, co on myśli
        o mnie. Nikt nie jest doskonały. W watku o jego kumplach i ich koleżankach
        podsumowałam się jako typ: wiecznie niezadowolony, czego inni chyba także nie
        zauważyli. Świadczy to o tym, że zdaję sobie sprawę z własnych niedociągnieć.
        Pracuję nad tym, by się zmienić.
        • dosh Re: Jego "była" 15.07.04, 10:00
          sposobem jest zapewne przeprowadzka... czego oczy nie widzą tego sercu nie żal;-
          ))) nie bedziesz jej widywać to problem zniknie.
    • Gość: Izabela Re: Jego "była" IP: *.2city.net 15.07.04, 11:30
      Twoich niedociągnięć ?Nie umiesz bawiś się w towarzystwie kurw ?Nie potrafisz
      się dostosować do niskiej kultury.Kiedyś on bedzie sie zachowywał tak samo do
      ciebie ,kiedy pierwsze amory opadną.Pyt.czy zaakceptujesz ten ton ?Jeśli nie
      już dziś zacznij ganic męża za zachowanie w stosunku do innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka