Studentka p

16.03.13, 13:39
Witam,
Mam pytanie o to, jak najlepiej nazwać stanowisko pracy w umowie, jeśli chce mnie zatrudnić punkt przedszkolny.
Jestem studentką czwartego roku psychologii i od kilku miesięcy byłam wolontariuszką w punkcie przedszkolnym. Punkt jest mały i nie stać go na psychologa, więc szukali studenta, który trochę wesprze swoją wiedzą kadrę. Prowadziłam więc obserwację dzieci, rozmawiałam z rodzicami o ich pociechach (były to swego rodzaju konsultacje), prowadziłam też spotkanie dla rodziców dotyczące emocji w życiu dziecka, pomagałam przedszkolankom prowadzić zajęcia, doradzałam jakie metody wychowawcze stosować itd.

Niedawno zaproponowano mi pracę. Poza wyżej wymienionymi obowiązkami, mam prowadzić dokładne notatki dotyczące rozwoju dzieciaków i poprowadzić zajęcia, które będą rozwijające psychospołecznie, zintegrują dzieci itd. Dyrektor powiedziała, żebym wymyśliła, jakie stanowisko będzie dla mnie korzystne - co mi się przyda w przyszłym zawodzie i będzie "dobrze wyglądało" w cv...W końcu nie mogę być w umowie PSYCHOLOGIEM, skoro jeszcze nie ukończyłam studiów...
I stąd moje pytanie... Jak mam nazwać takie stanowisko pracy w umowie?
Bardzo proszę o jakieś porady :)
    • leda16 Re: Studentka p 16.03.13, 13:49
      Może "pomoc wychowawcza", "konsultantka w zakresie psychologii dziecięcej" lub enigmatycznie "asystentka" ?
      • 90anula Re: Studentka p 16.03.13, 13:58

        Podoba mi się „konsultantka w zakresie psychologii dziecięcej”… :)
        Pomoc wychowawcza i asystentka byłyby dobre, gdybym studiowała pedagogikę i miała zostać pedagogiem przedszkolnym. A jeszcze z asystentką jest taki problem, że komuś trzeba asystować, a skoro przedszkole nie zatrudnia wykształconego psychologa, to nie mam komu asystować :P
        Może ktos jeszcze bedzie miał jakieś pomysły? :))
        • aqua48 Re: Studentka p 16.03.13, 14:24
          Doradca do spraw interpersonalnych? Wtedy obejmujesz swoją pomoca wychowawców, rodziców i dzieci.
          • yoma Re: Studentka p 17.03.13, 17:51
            O nie, to kadrowa.
    • shachar Re: Studentka p 17.03.13, 18:02
      Moim zdaniem, bez dyplomu, w ogóle nie powinnaś udzielać jakichkolwiek porad ani rodzicom, ani personelowi, ani dzieciom. W widocznym miejscu powinnaś mieć przyklejone kim jesteś i jaki jest Twój status (student, stażysta, wolontariusz). Do radzenia są ludzie na stanowiskach do tego stworzonych.
      Ale jak jest dowolność w temacie to bez krępacji napisz sobie 'zastępca kierownika nt zdrowia psychicznego podopiecznych lat 3-6'. W końcu nie mają nikogo, kto by tym sterował.
      • 90anula Re: Studentka p 17.03.13, 20:02
        shachar napisała:

        > Moim zdaniem, bez dyplomu, w ogóle nie powinnaś udzielać jakichkolwiek porad

        Właśnie dlatego nie mianuje się psychologiem! Chociaż z tego co wiem, a może nie jestem na bieżąco, wciąż nie podpisano ustawy o zawodzie psychologa, co oznacza, że praktycznie każdy może się nazwać psychologiem. Ja mimo to szanuje mój przyszły zawód i traktuje możliwość jaką dostałam jako praktyki lub staż, z tym, że płatne...
        Obserwuje dzieci, ale nie stawiam diagnoz! Rozmawiam z rodzicami i oni wiedzą kim jestem. Jeśli chcą się czegoś dowiedzieć z trochę innej perspektywy, to mogą zapytać. Nikomu tam się nie narzucam i jeśli chcą korzystać z mojej jeszcze-NIE-psychologicznej pomocy to czemu nie?
        Swoją drogą to pomoc nauczyciela w przedszkolach nie musi mieć wyższego wykształcenia, żeby pracować w przedszkolu. I pamiętajmy, że przedszkola mają swoje dyrekcje, które odpowiadają za jakość opieki nad dziećmi. I wiem, że to się trochę mija z praktyką, ale należy założyć, że te dyrekcje solidnie wybierają osoby, które mają się zająć podopiecznymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja