To "coś"

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.04, 20:42
Kobieta musi mieć "to coś". Mężczyzna musi mieć "to coś". Nader często slyszy
się takie wypowiedzi. No i pytanie: czy "to coś" albo się ma, albo nie? A
może można "to coś" nabyć, wyćwiczyć lub wydobyć?... Pytam, bo dochodzę do
wniosku, że ja tego nie mam. Od kobiet często slyszę (sorry, to nie ma być
przechwalanie się): "To nie możliwe, że taki przystojniak jest sam". Ale
nawet te, które tak mówią, na wspólnej imprezie czy w klubie zainteresują
się... kimś innym. Więc chyba nie mam wlaśnie "tego czegoś". Na koniec dodam,
iż nie jest tak, że w ogóle nie tworzę związków. Tworzę, ale nie koniecznie z
tymi kobietami, z którymi tak naprawdę bym chcial. Wyglądam, myślę, naprawdę
ok, dbam o siebie, jestem mily, dobrze traktuję kobiety, potrafię się bawić i
jestem naprawdę otwartą osobą. Więc, cholera, o co chodzi? :) A może ktoś ma
podobny problem? Chętnie o tym pogadam. I z góry dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
    • Gość: daisy_s Re: To "coś" IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.07.04, 20:44
      A ile lat juz blakasz sie po ziemskim padole? tak dla ciekawosci...
      • Gość: Robbie Re: To "coś" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.07.04, 20:52
        No widzisz, wcale nie tak malo - 29 i kilka miesięcy :)
        • Gość: krish Re: To "coś" IP: 62.233.233.* 24.07.04, 20:56
          widocznie nie masz
          posluchaj atrakcyjnego kazimierza

          "jemu starczyło
          żeby zdjął beret..."

          ale może to odrasta (wyrasta?)
        • Gość: daisy_s Re: To "coś" IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.07.04, 21:06
          To juz najwyzszy czas znalezc jakas sympatyczna panienke do milosci i tak na
          serio. Tak mysle, ze "to cos" jest bardzo subiektywnym odbieraniem drugiej
          osoby. TO COS zupelnie nie istnieje, jest to wybryk naszej optycznej fantazjii,
          ktory nasz swirniety umysl produkuje.Np. moja przyjaciolka dziwi sie co ja
          widze w moim "zbojeckim" kochanku Rumcajsie;)))) a ja dziwie sie co ona widzi
          w swoim nieogolonym neandertalu i do tego jeszcze mlodszym o 15 lat;))).
          ¨Moze musisz zmienic swoje przyzwyczajenia, tryb zycia wyjsc bardziej do
          ludzi..moze jakies studia, kursy ,wyjazdy, podroze, wszystko to co zwieksza
          mozliwosci czestszego spotkania i widywania kogos ciekawego....
          Ale TO COS to raczej wykresl z pamieci, bo to jest jeden z wielu przegadanych
          mitow.
          Serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • Gość: Robin Re: To "coś" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 20:54
      Może jesteś...zbyt doskonały?To "coś" jest często defektem, który potrafi
      bardzo zauroczyć.
    • caorle Re: To "coś" 24.07.04, 21:07
      Walnij no że raz pieścią w stół, rozbij szklankę o ścianę, rzuć butem w kota a
      zobaczysz jakie wzbudzisz zainteresowanie płci przeciwnej...bedziesz jak
      prawdziwy mężczyzna z tym "czymś"...
      Wiesz, kobiety to uwielbiają ...
      • Gość: krish Re: To "coś" IP: 62.233.233.* 24.07.04, 21:12
        to nie tak...

        3 cechy prawdziwego mężczyzny

        - śmierdza mu nogi
        - szczy do zlewu
        - pali extra mocne
        • caorle Re: To "coś" 24.07.04, 21:14
          Extra Krishku!
          Przynajmniej jedno z trzech to musi być.
        • Gość: daisy_s Re: To "coś" IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.07.04, 21:17
          hahahaha...tylko trzy, ja moge dac wiecej:))))
      • back.door Re: To "coś" 19.08.04, 10:30
        Caorle, jestes kobietą, że takie rady dajesz? Kazdy chyba lubi coś innego,
        przecież nie jesteśmy takie same, a Oni nie są tacy sami... Z pięścią pudło:)
    • Gość: Izabela Re: To "coś" IP: *.2city.net 24.07.04, 21:19
      pewność siebie i bezbronność jednocześnie ,
      bycie dzentelmenem i brutalem.
      W pracy tygrys {pierwotny meżczyzna walczący o pożywienie ,kobieta czuje sie
      przy nim bezpiecznie ) w domu słodki miś ,w Lóżku jedno i drugie.
      A wy meżczyżni jakiej kobiety potrzebujecie żeby być na zawsze i na zawsze
      zwariować ?
      • Gość: daisy_s Re: To "coś" IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 24.07.04, 21:23
        Oni maja mniejsze wymagania- im wystarczy, ze jest seksowna.
        • Gość: krish Re: To "coś" IP: 62.233.233.* 24.07.04, 21:28
          a co nie masz brania i szkoda...?

          JACY ONI?

          chyba sie obraziłem
          • daisy_s Re: To "coś" 24.07.04, 21:35
            to niech bedzie "az" sexy:))) zadowolon?
            • Gość: krish Re: To "coś" IP: 62.233.233.* 24.07.04, 21:39
              nadal myśle że ja nie jestem oni
              ludzie są rozni
              oni też

              krish the not-the-only-one-who-differs
              • daisy_s Re: To "coś" 24.07.04, 21:42
                Gość portalu: krish napisał(a):

                > nadal myśle że ja nie jestem oni
                > ludzie są rozni
                > oni też
                >
                > krish the not-the-only-one-who-differs
                .................
                bajasz, a ja w twoje bajki nie wierze, mysle ze jestes taki typowy samiec z
                malzowina uszna miedzy nogami...
                • Gość: krish Re: To "coś" IP: 62.233.233.* 24.07.04, 21:45
                  ależ nie musisz wierzyć
                  mi nie zależy

                  jest jak Pani sobie winszuje
    • Gość: Izabela Re: To "coś" IP: *.2city.net 24.07.04, 21:29
      Co to znaczy ?Super laska ?Kumpela?
    • Gość: Izabela Re: To "coś" IP: *.2city.net 24.07.04, 21:36
      Mam ale nie u tych co mnie kręcą aż po kościach.
    • caorle Re: To "coś" 24.07.04, 21:42
      No to jeszcze raz:
      Facet musi mieć jaja.
      Zresztą baba też (jak dla mnie przynajmniej:-)))
    • Gość: Agu Re: To "coś" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 21:48
      Krish napisał
      >3 cechy prawdziwego mężczyzny
      Polecam
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=14143542
    • Gość: kami Re: To "coś" IP: *.euro / *.euro-net.pl 25.07.04, 09:53
      a ja doskonale rozumiem R. Tez wiecznie slysze, jak to mozeliwe, ze ona/on są
      sami, przeciez niczego im nie brakuje. I też nie wiem dlaczego?
    • zagorz Re: To "coś" 25.07.04, 09:58
      dlatego kobiety ktore pisza ze sa b.atrakcyjne a nie maja wzeicia,wlasnie
      cierpia na brak tego "cos". Czesto tutaj tez pisza o kolezankach ze sa piekne
      i...same. Mezczyzni poprostu nie widza "tego czegos" w tych kobietach.

      Znam dziewczyne ktora ma krzywe nogi, i inne tzw mankamenty urody, a mezczyzni
      wprost szaleja za nia.
      • Gość: kawaler Re: To "coś" IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.07.04, 10:14
        zagorz napisał:

        > dlatego kobiety ktore pisza ze sa b.atrakcyjne a nie maja wzeicia,wlasnie
        > cierpia na brak tego "cos". Czesto tutaj tez pisza o kolezankach ze sa piekne
        > i...same. Mezczyzni poprostu nie widza "tego czegos" w tych kobietach.

        Ktos, kto mowi o sobie, ze jest piekny tak naprawde nie jest piekny tylko
        prozny, a z taka osoba chyba nikt nie chce byc. :-)

        Jezeli chodzi o to "cos" to u mnie wystepuje w ilosciach sladowych, slysze od
        dziewczyn "wiesz, jestes mily, ale moglbys byc troche bardziej przystojny" :D
        • moc_ca Re: To "coś" 25.07.04, 10:31
          Gość portalu: kawaler napisał(a):

          > zagorz napisał:
          >
          > > dlatego kobiety ktore pisza ze sa b.atrakcyjne a nie maja wzeicia,wlasnie
          >
          > > cierpia na brak tego "cos". Czesto tutaj tez pisza o kolezankach ze sa pi
          > ekne
          > > i...same. Mezczyzni poprostu nie widza "tego czegos" w tych kobietach.
          >
          > Ktos, kto mowi o sobie, ze jest piekny tak naprawde nie jest piekny tylko
          > prozny, a z taka osoba chyba nikt nie chce byc. :-)
          Wręcz przeciwnie, trudno o kimś myśleć że jest piękny kiedy on sam nie myśli
          tak o sobie.
          >
          > Jezeli chodzi o to "cos" to u mnie wystepuje w ilosciach sladowych, slysze od
          > dziewczyn "wiesz, jestes mily, ale moglbys byc troche bardziej przystojny" :D

          Znam facetów którzy nie są przystojni, ładni, mili, grzeczni .., kobiety
          owijają sobie wokół palca, porzucając je co chwilę dla innej, a mimo to są
          pożądani i uwielbiani przez nie. Mają to "coś", po prostu. :-))
          • melanie Re: To "coś" 25.07.04, 17:13
            moc_ca napisała:

            > Znam facetów którzy nie są przystojni, ładni, mili, grzeczni .., kobiety
            > owijają sobie wokół palca, porzucając je co chwilę dla innej, a mimo to są
            > pożądani i uwielbiani przez nie. Mają to "coś", po prostu. :-))
            ___________________________
            Czem mien'sze zenszczynu my lubim
            tiem bolsze nrawimsia my jej
            (Puszkin A.S.)
            >
            >
            >
    • kamfora Re: To "coś" 25.07.04, 10:40
      Gość portalu: Robbie napisał(a):

      > Na koniec dodam,
      > iż nie jest tak, że w ogóle nie tworzę związków. Tworzę, ale nie koniecznie z
      > tymi kobietami, z którymi tak naprawdę bym chcial.

      A co mają w sobie szczególnego te kobiety, "z którymi byś chciał"?

      A czego brak tym, z którymi tworzysz związki zastępcze?
    • Gość: koko Re: To "coś" IP: 84.234.0.* 25.07.04, 11:28
      Właśnie!
      > Na koniec dodam,
      > iż nie jest tak, że w ogóle nie tworzę związków. Tworzę, ale nie koniecznie z
      > tymi kobietami, z którymi tak naprawdę bym chcial.
      może tu tkwi Twój problem, marzysz o jakichś wyimaginowanych laskach, a
      pogardzasz tymi z którymi jesteś, myślisz, że kobiety tego nie wyczuwają?
      Musisz zmienić stosunek do kobiet, wszystkich kobiet :)
      • Gość: kami Re: To "coś" IP: *.euro / *.euro-net.pl 25.07.04, 12:01
        podsumowujac, 'to coś' jest niezdefiniowane. wiec albo spotkamy kogos i
        zaiskrzy wzajemnie, albo rezygnujemy z marzen i wiązemy sie z kims kto nas
        chce, mimo ze brak w tym 'chemii'

        • Gość: koko Re: To "coś" IP: 84.234.0.* 25.07.04, 13:17
          wydaje mi się, że "to coś" ma każdy, ale nie zawsze jest włączone. Widziałam
          kiedyś film dokumentalny o Marilyn Monroe ze wspomnieniem przyjaciółki.
          Opowiadała jak były razem na zakupach i była zaskoczona, że nikt nie rozpoznaje
          Marilyn, ta w pewnym momencie zapytała: "czy chcesz bym była nią?". Po minucie
          ludzie zaczęli się tłoczyć prosząc o autograf, chcąc ją dotknąć itp. Według
          słów przyjaciółki było to jak zapalenie lampki na twarzy, w oczach, jakimś
          niewidzialnym przyciskiem.
          Przypomniał mi się też serial Ally Mcbeal w którym bohaterowie wczuwali się w
          piosenki i to wpływało na ich atrakcyjność seksualną :)
    • Gość: Natasza Re: To "coś" IP: *.veo.pl 25.07.04, 14:28
      Wiesz, doskonale Cię rozumiem, ale myślę, że żadna z tych wypowiedzi na forum tego Ci nie wyjaśni, ani żadna rada nie zmieni...Ja też usiłowałam pytać, co jest nie tak, że ludzie, na których bardzo mi zależy, odchodzą, ziębną, nie chcą...można o tym rozmawiać, tylko po co tak naprawdę...Ja dam Ci jedną wskazówkę, która mi przychodzi do głowy, chociaż dla mnie i tak już za późno. Nie myśl po prostu o sobie. Zapomnij o tym co masz, czego nie masz, jaki jesteś przystojny, otwarty, towarzyski, zapomnij o zaletach, wadach, problemach, zapomnij ,że jesteś, a może wtedy uda Ci sie zobaczyć inna osobę, po prostu. A jej uda się zobaczyć Ciebie, a nie Twoje mniemanie o sobie.Tylko uprzedzam, to bardzo trudne, i szkoda, że taka refleksja przychodzi zazwyczaj po szkodzie.Pozdrawiam
    • Gość: cc Re: To "coś" IP: 62.233.169.* 25.07.04, 15:36
      > czy "to coś" albo się ma, albo nie?

      Kazdy ma w sobie to "cos", ale wiekszosc stara sie zeby tego nie bylo za bardzo
      widac.

      > A
      > może można "to coś" nabyć, wyćwiczyć lub wydobyć?

      Zdaje sie, ze trzeba po prostu uwierzyc w siebie, byc soba, udoskonalac siebie.
      Tak a propos udoskonalania siebie to zdaje sie, ze w ksiazce "Miedzy ustami a
      brzegiem pucharu" Rodziewiczowny byl dosyc dobry przyklad na wydobycie z siebie
      tego "czegos". Panna nie chciala bohatera, to on sie dla niej tak zmienil, ze
      wreszcie zobaczyla w nim to "cos" i go zechciala. W Twoim przypadku: zwroc
      uwage jakich facetow wola kobiety, ktore sie Tobie podobaja, czym sie roznicie
      i wlasnie to w sobie zmien.
      • moc_ca Re: To "coś" 25.07.04, 17:45
        Gość portalu: cc napisał(a):
        W Twoim przypadku: zwroc
        > uwage jakich facetow wola kobiety, ktore sie Tobie podobaja, czym sie
        roznicie
        > i wlasnie to w sobie zmien.

        Och, żeby to było takie proste! Zmienić "coś" w sobie ... :-))
        • Gość: cc Re: To "coś" IP: 62.233.169.* 25.07.04, 19:26
          To fakt nie jest proste, ale za to jakie skuteczne ;)
    • Gość: Izabela Re: To "coś" IP: *.2city.net 25.07.04, 22:43
      KOCHAMY LUDZI NIE ZA TO JAKIMI SA ALE JAK NAS POTRAFIA KOCHAC
    • szlachetna Re: To "coś" 27.07.04, 08:57
      Brzydka dziewczyna ktora sie nosi jak by byla piekna odrazu zwraca uwage.
      Mam tez kolezanke na ktora nikt nie patrzy, ale jak zacznie tanczyc to cala
      sala staje. W ten sposob spotykala swoich chlopakow. Ma wspanialego
      narzeczonego.
    • Gość: Moni Re: To "coś" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 10:52
      To przedziwne, ale jak się czyta Twój post to ewidentnie czuć, że nie masz tego
      czegoś... Sorry...
      Teraz pytanie co to jest? O co chodzi?
      To nie jest ani seksapil, ani szczanie do zlewu, choć w efekcie takie może mieć
      objawy...
      Może odpowiedz sobie na pytanie czego szukasz w relacji z kobietami. Jakie
      Twoje pragnienia nie mogą zostać zaspokojone? Dlaczego właśnie tego tak
      pragniesz. Co to na Boga jest? Akceptacja? Pragnienie docenienia? Z Twojego
      postu bije ból i tęskonota...
      Wyglądasz na kogoś nadużytego przez kobiety.
      Gdzie się podział w Twoim życiu ojciec, który powinien pokazać synowi jak sobie
      radzić z babami?

      • Gość: Ariaa Re: To "coś" IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 18.08.04, 13:49
        Albo to masz, albo nie. Nie do wyuczenia niestety...
        • kotka.zielonooka Re: To "coś" 18.08.04, 14:46
          Robbie, ja sie moze na tym nie znam ale dla mnie facet zeby miec "to cos" musi
          byc troche "słodkim draniem", moze tego ci brak? draniowskiego błysku w oku?:)
          i jak ktos wyzej napisal nie do wyuczenia to jest albo sie ma albo nie
          druga wersja - optymistyczna - moze ta ktora "zalapie" ity tez jeszcze na
          ciebie czeka:)
    • martyna14 Re: To "coś" 18.08.04, 18:35

      To prawda To "cos " jest bardzo wazne faceci przystojni i inteligentni ale
      bez tego czegos nie maja wziecia chyba tak samo z dziewczynami.

      Ja wiele czytalam na ten temat i obserwowalam wielu facetow. Chodzi tutaj o to
      aby byc atrakcyjnym seksualnie dla kobiety aby zaiskrzylo.Niektorzy faceci
      czuja sie troche rozczarowanibo sa atrakcyjni dbaja o siebie sa mili a tu nic
      kobiety wariuja dla zimnych drani.

      Ale to nie wina kobiet bo przeciez my nie mozemy wybierac kto nam sie podoba
      i tak samo faceci nie moga wybierac ktora z pan podoba sie im jak np ja bym
      chciala sobie postawic kilku z moich meskich przyjaciol i dla nich zwariowac
      ale tego nie mozna kontrolowac.

      Teraz pytanie co powoduje te iskry , ktore czuje kobieta?

      1. Wszystkie ciamajdy i dupowaci faceci odpadaja os razu -jeszczce nie znma
      kobiety ktory by zwariowala dla ciamajdy.

      2. Pewnosc siebie pewnosc siebie i tu jest problem bo czasami mozna udac , ze
      sie jest pewnym siebie ale najlepje jest jak to jest prwadziwa pewnosc siebie
      wynikaja z akceptowania siebie w 100 procentach z wadami i zaletami to wtedy ta
      wlasnie pewnosc przebija jakby od srodka jest jak aura.

      3. BYCIE ZDECYDOWANYM I JAKBY TU POWIEDZIEC SILNYM POKAZYWANIE TEGO W SILNIE
      AKCENTOANYCH OPINIACH, STOSUNKACH Z INNYMI, sorry trudno to opisac os na
      granicy arogancji ale nie bedace nia.
      4. POCZUCIE HUMORU chocby minimalne
      5. Absolutnie nie badz taki przylepa , ktory np codziennie dzwoni bo to meczace
      i wyjdziesz na takiego, ktory jest bardzo potrzebujacy ( desperat)

      6. Zasady dobrego wychowania sa wazne ale nie badz ZA MILY ZA UPRZEJMY DO BOLu
      Jak mi sie jeszccze cos przypomni to napisze

      P.s Czy znasz angielski znam swietna strone internetowa gdzie mozesz o tym
      wiecej poczytac
      • Gość: Moni Re: To "coś" IP: *.telprojekt.pl 18.08.04, 18:40
        Tego się nie da wytłumaczyć ani nabyć korespondencyjnie.
        Trzeba dotrzeć do źródła (hi,hi) problemu - to jest relacji z ojcem i jego
        relacji z kobietami, w szczególności z matką.
      • qw5 Martyna 19.08.04, 11:12
        podaj mi tę stronę, spróbuję jakoś przebrnąć :)
    • Gość: Ariaa Re: To "coś" IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 19.08.04, 09:19
      Podsumowując, jak ktoś niema tego czegoś, to tylko się pochlastać ;))))
      • back.door Re: To "coś" 19.08.04, 11:30
        Kazdy ma, czasem tylko baaaardzo głęboko ukryte. W którymś z postów ładnie
        napisane jest o tym, żeby zapomnieć o sobie i po prostu spróbowac dostrzec
        drugą osobę. Najczęstszym błędem, moim zdaniem, jest oczekiwanie na "ideał", no
        wiecie parametry itd. Zdaje nam się, ze wtedy potrafilibyśmy "uwolnić"
        swoje "coś", a to nieprawda... Ludziom przeszkadzają w nawiązywaniu kontaktu
        stare jak świat konwenanse i wydumane oczekiwania, oparte na doświadczeniach
        filmowo - książkowych. Heh, a życie to życie - nie da się przyłożyć miary ani
        zagrać po aktorsku. Najtrudniej być po prostu sobą i mieć odwagę. Tyle. Myslę
        R., że być może za bardzo boisz się "odtrącenia", dlatego stoisz zawsze przy
        drzwiach. Pozdrawiam:)
        • Gość: Ariaa Re: To "coś" IP: *.stolica.pl / *.stolica.pl 20.08.04, 09:30
          Ładnie to napisałaś. Ale faceci szukają ideału całe życie. Stąd popularność
          zdradzania niestety :(
    • lune Re: To "coś" 20.08.04, 10:10
      jest sobie kobieta i w twoim odczuciu ona ma to "cos" ; dla innego mezczyzny
      nie ma w niej nic szczegolnego ; "cos" nie dziala na wszystkich :) ale
      oczywiscie zdarza sie ze kobiece "cos" dziala na wielu mezczyzn ;

      to "cos" moze byc seksualna atrakcyjnoscia po prostu (mezczyzni sa
      wzrokowcami:)) - takie wrazenie "na pierwszy rzut oka" - gdy widzisz kobiete
      ktora idzie sobie ulica (ale jak idzie !) albo tanczy albo po prostu rozmawia z
      kims, usmiecha sie itd. ;
      to "cos" moze tez byc czyms co odkrywasz poznajac kobiete ; ktos kto cie
      umiarkowanie zainteresowal na poczatku - w miare gdy go poznajesz wydaje sie
      coraz bardziej fascynujacy :)
      to "cos" bywa czasem mocno schowane :) niedostepne "dla kazdego" - ujawnia sie
      dopiero w bliskim kontakcie lub po dluzszym czasie ; poznajesz ja - wydaje ci
      sie zupelnie przecietna - ale poniewaz czesto z nia przebywasz - odkrywasz z
      czasem ze ma w sobie jakis magnes :)

      no i mozna tak w nieskonczonosc :)setki mozliwosci

      wiem ze fajnie byloby gdyby twoje spojrzenie wywolywalo zamet i wiatr kobiecych
      stesknionych westchnien burzyl ci uczesanie ;)))))))))) a ty moglbys przebierac
      wsrod nich grymasnie - ta nie, tamta ewentualnie, ooooo ta zdecydowanie tak ;))

      proponuje luz niewymuszony, poczucie humoru, dystans do samego siebie ...
      i przestan nerwowo przygladac sie sobie :))

      lune
    • Gość: zalezy od wieku Re: To "coś" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 17:29
      Jakich cech oczekuje od mezczyzny?
      ORYGINALNA LISTA (mialam 20 lat)
      1. Przystojny
      2. Uroczy
      3. Finansowo ustawiony
      4. Uwaznie sluchajacy
      5. Bystry
      6. Dobrze zbudowany
      7. Gustownie ubrany
      8. Obdarowujacy kosztownymi "drobiazgami"
      9. Pelny zaskakujacych przemyslen
      10. Pomyslowy, romantyczny kochanek

      Jakich cech oczekuje od mezczyzny?
      LISTA POPRAWIONA (w wieku 32 lat)
      1. Mily wyglad (brak zakoli itp.)
      2. Otwiera drzwi samochodu, przysuwa krzesla
      3. Ma dosc pieniedzy na mile obiady
      4. Slucha wiecej niz mówi
      5. Smieje sie z moich zartów
      6. Nosi torby z zakupami
      7. Ceni staly zwiazek
      8. Docenia dobry domowy posilek
      9. Pamieta o urodzinach i rocznicach
      10. Romantyczny, upojny wieczór co najmniej raz w tygodniu

      Jakich cech oczekuje od mezczyzny?
      LISTA POPRAWIONA (w wieku 42 lat)
      1. Niezbyt brzydki (lysa glowa - ok)
      2. Nie ruszy samochodem az nie wsiade
      3. Ciezko pracuje - ale czasami zabierze na okazjonalny obiad
      4. Kiwa glowa kiedy mówie do niego
      5. Czasami opowiada dowcipy, które juz opowiadal
      6. Jest w stanie poprzesuwac meble ;)
      7. Brzuch nie wystaje spod t-shirt'a
      8. Wie, ze nie kupuje sie szampana, który zamiast korka ma zakrecany
      kapsel
      9. Pamieta o opuszczeniu deski w toalecie
      10. Goli sie dokladnie w czasie weekendu

      Jakich cech oczekuje od mezczyzny?
      LISTA POPRAWIONA (w wieku 52 lat)
      1. Ufortyfikowane wieze wlosów w nosie i uszach utrzymuje w porzadku
      2. Nie beka i nie drapie sie publicznie
      3. Nie pozycza pieniedzy zbyt czesto
      4. Nie zasypia kiedy wietrze sypialnie
      5. Nie opowiada zbyt czesto tego samego dowcipu
      6. Jest w stanie dobrze wygniesc swój ksztalt w tapczanie podczas weekendu
      7. Potrafi dobrac skarpetki do ubioru i nosi swieza bielizne
      8. Docenia dobry obiad przed TV
      9. Pamieta twoje imie - okazyjnie
      10. Zazwyczaj goli sie na weekendy

      Jakich cech oczekuje od mezczyzny?
      LISTA POPRAWIONA (w wieku 62 lat)
      1. Nie straszy malych dzieci
      2. Pamieta gdzie jest lazienka
      3. Nie zada za duzo pieniedzy na utrzymanie
      4. Chrapie lekko... ale tylko podczas snu
      5. Pamieta dlaczego sie smial
      6. Gdy jest sam w domu, potrafi czasami sam wstac
      7. Zwykle nosi jakies ubrania
      8. Lubi miekkie jedzenie
      9. Pamieta gdzie zostawil swoje zeby
      10. Pamieta ze to jest weekend

      Jakich cech oczekuje od mezczyzny?
      LISTA POPRAWIONA (w wieku 72 lat)
      1. Oddycha
      2. Trafia do toalety

Inne wątki na temat:
Pełna wersja