3bebiko
01.05.13, 16:39
przyszlam, bo po prostu nie daje rady...jestem wykonczona psychicznie.....od 2 tygodni kolacze mi serducho i leki ktore dostalam nie pomagaja mi zbytnio...dzisiaj bylo bardzo nerwowo z mama...sypaly sie k...y i tym podobne wulgaryzmy, krzyczala mi w twarz....szalenstwo.....moze ktos kto to czyta stwierdzi "co ta baba chce od tej swojej biednej mamy" ona jest biedna, ale mocna w buzi...nie zalezy jej na niczym i na nikim...ma wszystko gdzies...wiem to choroba, ale ja jestrem potrzebna swojej rodzinie, nie mozna wszystkiego postawic na jedna karte, bo inni przez to cierpia...ile malzenstw sie rozpadlo dlatego , ze ktores z malzonkow za bardzo sie opiekowalo swoim rodzicem , a dla rodziny niemial czasu.....jestem w rozsterce....nie wiem jak to zalatwic aby byc z mama rzadziej...musze dbac o siebie....jestem egoistka ale musze tez czasem i o sobie pomyslec, bo kto to za mnie zrobi.....