Dodaj do ulubionych

miec rodzicow czy nie miec?

20.09.13, 19:13
jak lepiej? wcale czy psychicznych/ niszczacych. ?
Obserwuj wątek
    • nvv Re: miec rodzicow czy nie miec? 20.09.13, 21:49
      w najgorszym wypadku można się asertywnie "odciąć", a jest nadzieja że nam i/lub im się odmieni po latach.

      jacy by nie byli, to oni dali nam życie, kosztem części swojego życia.

      jak już ich nie będzie, to pozostanie odwiedzić tylko milczący grób.

      a może pytasz czy lepiej np. wychowywać się od początku w domu dziecka?
      to ja nie wiem, trudno jest tu porównać. wiem tylko że te osoby też różowo nie mają.
      ciekawe jak to faktycznie jest, mało się mówi o tym jakie są konsekwencje wychowania w domu dziecka.
      kojarzę, że taka osoba nie ma jednoznacznych "wzorców" (partnera płci przeciwnej, modelu rodziny)
      • flan_fran Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 10:08
        > jacy by nie byli, to oni dali nam życie, kosztem części swojego życia.
        >

        chyba umre ze smiechu. jaka mordega. i wysokie poswiecenie.
        1.ulzyc sobie kopulacja /to sie niestety moze konczyc reproduktem. do tego w koncu jest/.
        2.uzyc "zrobienias dziecka" do zalatwienia wlasnych interesow. obie opcje ok.97% przypadkow.
      • talllar Re: miec rodzicow czy nie miec? 29.09.13, 13:03
        jak chcesz sie odciac od czegos co stanowi twoj integralny konstrukt?
        fizycznie/ genetycznie
        psychicznie/ wyjsciowa strukture psychiczna.
        ?
        • talllar Re: miec rodzicow czy nie miec? 29.09.13, 13:05
          nie mowiac o sytuacji zyciowej, w jakiej jestes w wyniku dzialania ww przez okreslony czas. ?
    • lutsyfer Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 12:14
      Gdy czytam to, co piszesz nachodzi mnie jedna mysl... ze lepiej w pore zadecydowac o aborcji niz miec tak nienormalne dziecko
      • flan_fran Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 12:25
        bo potem takie kwiatki jak lutsyfer smieca na forum. niestety.
        aborcjo wroc!
        • lutsyfer Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 12:58
          flan_fran napisała:

          > bo potem takie kwiatki jak lutsyfer smieca na forum. niestety.
          > aborcjo wroc!

          Wielonickowcu, to ty zrobilas z tego forum smietnik i to taki, ze niemal wszyscy stad pouciekali. Smiecisz tu od lat, a dokladnie od 2005 roku i nic sie pod ta zaburzona podsufitka nie poprawilo.

          forum.gazeta.pl/forum/w,210,39541649,39570757,Re_Po_forum_chodzi_troll_FAQ_.html
          • kropidlo5 Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 13:52
            To ile tu w koncu osob pisze. Piec?
            Sami wielonickowcy tutaj.
            • lutsyfer Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 17:07
              kropidlo5 napisał:

              > To ile tu w koncu osob pisze. Piec?
              > Sami wielonickowcy tutaj.

              Niewiele osob tu zostalo, wiele wartosciowych postaci tego przybytku odeszlo tlumaczac, ze nie ma tu czego szukac. Troll jest tak podstepny i upierdliwy, ze niczym tornado zniszczy wszystko i wszystkich, w tym wlasnych rodzicow, bo pewnie na proszki nie dali. A Ty Kropidlo, czy Liveisaparadoxe niczym wyglodniale samce lykacie wszystko, co wybzdzi niczym pelikany, lase na jej wdzieki. Jaka to ona biedna i pokrzywdzona przez los, ludzie lituja sie i wierza w te brednie, moze przejrza na oczy, gdy kilku kandydatow bedzie stalo w kolejce na test DNA ...
              • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:05
                Mam jednego nika. Nie mam głowy do większej liczby. Trafiłam tu jakieś pół roku temu. Przywlokłam sie za Kropidlo. Założył raz wątek na "kobiecie", ze chce poderwać jakąś młodą dziewczynę. Kliknęłam na jego profil a tam same posty na forum "psychologia". A lubię słowo psychologia. I tak sie zaczęło.... DNA nie szukam
                • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:16
                  a co do pytania... najlepiej byłoby się szybko usamodzielnić i.... nie mieć.... ale tak się nie da (nie mieć) ... jest poczucie, ze trzeba się nimi zaopiekować na starość.... taki los na loterii
                  • lutsyfer Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 14:38
                    malwi.4 napisała:

                    > a co do pytania... najlepiej byłoby się szybko usamodzielnić i.... nie mieć...
                    > . ale tak się nie da (nie mieć) ... jest poczucie, ze trzeba się nimi zaopiekow
                    > ać na starość.... taki los na loterii

                    I tym postem udowodnilas o sobie wszystko... mowie to jako psychiatra, juz co prawda emerytowny, ale jednak ....
                    Rodzice sa ci potrzebni, gdy mozna z nich korzystac, wydoic, gdy juz uznasz, ze nie masz potrzeby dojenia, rodzicow najchetniej usmiercilabys, bo nie daj panie przyszloby sie nimi zaopiekowac. Na miejscu twoich rodzicow unikalbym ciebie niczym diabel swieconej wody, bo cholera wie, co mogliby dostac w poczestunku, a na starosc poszukalbym odpowiedniego domu spokojnej starosci. Sam mam dzieci, jednak mam zdecydowanie inna sytuacje, niz twoi rodzice, jestem dzieciom potrzebny do wspolnego spedzania czasu, zabawy z wnukami, ciesze sie wsrod moich dzieci szacunkiem i zaufaniem, wiedzac, ze nie czekaja na moje zescie na tamten swiat.
                    Dodam jeszcze, ze twoja postawa nie dotyczy jedynie rodzicow, ty po prostu traktujesz ludzi przedmiotowo, gdy sa potrzebni, gdy mozna z nich skorzystac sa cacy, gdy sie znudza kop w zad i do widzenia, pewnie kazdego, kto nie przyklaskuje ci w rytmie twoich skrzypiec, usmiercilabys najchetniej, tak jak i rodzicow, ktorych jak to sama napisalas lepiej nie miec, gdy juz nie beda potrzebni do dojenia.
                    Straszne
                    • kropidlo5 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 14:54
                      lutsyfer napisał:

                      >
                      > I tym postem udowodnilas o sobie wszystko... mowie to jako psychiatra, juz co p
                      > rawda emerytowny, ale jednak ....
                      > Rodzice sa ci potrzebni, gdy mozna z nich korzystac, wydoic, gdy juz uznasz, ze
                      > nie masz potrzeby dojenia, rodzicow najchetniej usmiercilabys, bo nie daj pani
                      > e przyszloby sie nimi zaopiekowac. Na miejscu twoich rodzicow unikalbym ciebie
                      > niczym diabel swieconej wody, bo cholera wie, co mogliby dostac w poczestunku,
                      > a na starosc poszukalbym odpowiedniego domu spokojnej starosci. Sam mam dzieci,
                      > jednak mam zdecydowanie inna sytuacje, niz twoi rodzice, jestem dzieciom potrz
                      > ebny do wspolnego spedzania czasu, zabawy z wnukami, ciesze sie wsrod moich dzi
                      > eci szacunkiem i zaufaniem, wiedzac, ze nie czekaja na moje zescie na tamten sw
                      > iat.

                      > Dodam jeszcze, ze twoja postawa nie dotyczy jedynie rodzicow, ty po prostu trak
                      > tujesz ludzi przedmiotowo, gdy sa potrzebni, gdy mozna z nich skorzystac sa cac
                      > y, gdy sie znudza kop w zad i do widzenia, pewnie kazdego, kto nie przyklaskuje
                      > ci w rytmie twoich skrzypiec, usmiercilabys najchetniej, tak jak i rodzicow, k
                      > torych jak to sama napisalas lepiej nie miec, gdy juz nie beda potrzebni do doj
                      > enia.
                      > Straszne

                      Eej demonizujesz, sens wypowiedzi byl chyba taki, ze niekochajacych rodzicow (bo o takich mowa) lepiej odsunac poki sa silni (bo ich sila oslabia) ale na starosc i w potrzebie nie beda pozostawieni sami sobie. A Ty przedefiniowales na ' rodzice sa fajni poki sa fajni, a jak zaczynaja byc starzy to won'. TO raczej dotyczy tych, ktorzy maja rodzicow nadmiernie dobrych, ktorzy potem jak traca uzytecznosc wyrzucaja jak psa (albo jak synowie wlasciciela IKEA).



                      • lutsyfer Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 15:06
                        Mlody jestes i masz klapki na oczach, imponuje ci jej pisanina i moze nie tylko.
                        Z czesem przysnasz mi racje, tylko zeby nie bylo za pozno ...
                        • arandano Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 16:14
                          zenado. won z mojego watku.
                          twoja jakosc wypowiedzi pzrebija nawet panowie spod sklepu.
                          wiec, tak to prawda, musiales ksztalcic sie ok.lat 50.
                          rozkwit polskiej nauki i edukacji. D
                          rozkwit kraju. fachowcy nie z tej ziemi.
                          do tego serwilistyczne scierwa.
                          wyscie wylansowali ten "ruch" w psychiatrii, kiedy uwariacalo sie niewygodnych.
                          ilu masz ludzi na sumieniu?
                          do tego twoj kontekst spoleczny, z ktorego sie wywodzisz.
                          i ten intelekt betonowego tluka. deformacja umyslowa. psychiczna.
                          nie wiem jakie milosierdzie kieruje ludzmi, ze ci odpowiadaja.
                          ja go nie mam. won z mojego watku. jasne?
                    • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 18:18
                      gdy juz nie beda potrzebni do dojenia.

                      lepiej nie mieć, gdy niszczą i nie pozwalają iść dalej...

                      choćby odejść/wyjechać na jakiś czas by się pozbierać, zrozumieć, zaakceptować, ze jest jak jest

                      a co do "dojenia" - pieniądze to sprawa drugorzędna, gdy się ich (rodziców) miłości i akceptacji potrzebuje, czy pieniądze pozwolą iść dalej?? żeby iść dalej trzeba uzupełnić pustkę wewnątrz, i w pewny wieku trzeba wziąć się w garść i zrobić to samodzielnie

                • nvv Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:16
                  > Mam jednego nika. Nie mam głowy do większej liczby.
                  > Trafiłam tu jakieś pół roku temu. Przywlokłam sie za Kropidlo.

                  Ja też używam tu tylko jednego nicka. Trafiłem tu kilka miesięcy temu. Przywlokłem się za Malwi bo ją lubię, choć czasem mnie irytuje, ale - hej - od czego są przyjaciele.

                  Wynurzenia sobotniej nocy. :> Ja nic nie piłem, jak bum cyk cyk.
                  • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:38
                    A ja piłam :) Bo jak juz wiesz, wróciłam z wesela. Krótko, bo potomek do domu juz chciał. A poza tym zjadł sporo orzeszków. Jak się okazało z alkoholem. I twardo śpi.
                  • kropidlo5 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:58
                    nvv napisał:

                    > > Mam jednego nika. Nie mam głowy do większej liczby.
                    > > Trafiłam tu jakieś pół roku temu. Przywlokłam sie za Kropidlo.
                    >
                    > Ja też używam tu tylko jednego nicka. Trafiłem tu kilka miesięcy temu. Przywlok
                    > łem się za Malwi bo ją lubię, choć czasem mnie irytuje, ale - hej - od czego są
                    > przyjaciele.
                    >
                    > Wynurzenia sobotniej nocy. :> Ja nic nie piłem, jak bum cyk cyk.

                    Malwi nieswiadomie cie prowokuje.

                    To mowisz, ze jako liveparadox od swieta, yadaxad w dni nieparzyste a nvv na codzien?
                    :)
                    • nvv Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 01:04
                      Albo mnie prowokuje, albo Ciebie. Albo wzbudza we mnie zazdrość o Ciebie, bo liczy na mnie, albo wzbudza w Tobie zazdrość o mnie, bo liczy na Ciebie. ;p
                      Tak czy siak, chyba nas rozgrywa, jak to kobieta, szelma jedna. ;p

                      Ja już trochę nieprzytomny umysłem jestem, ale serio Ci Kropidło mówię, że ja nie używam innych nicków. Nie wiem nawet po co miałbym to robić.
                      A yadaxad to mnie ciekawi, tajemnicza osoba, jakby na uboczu, a ma ciekawe i często trafne uwagi. I jest tak zanonimizowana, że nic o niej nie idzie znaleźć!
                      • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 01:38
                        To Nvv prowokuje Kropidlo wykorzystując Malwi. Nie wiedzieć czemu dla Malwi i dla Kropidło. A Malwi jest fanką Kropidło - jedną z wielu tu na forum.

                        Jak coś nie zrozumiałam to wybaczyć. Jest juz późno, a ja mam za sobą ślub z przysięgą i wesele i tańce.
                        • nvv Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 02:04
                          > A Malwi jest fanką Kropidło - jedną z wielu tu na forum.

                          A co on takiego w sobie ma? :>
                          • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 05:27
                            Na przykład lubię poczucie humoru Kropidło.

                            Ciebie też lubię, choć mnie czasem irytujesz, bo masz te swoje wymagania jeśli chodzi o związki. No ale lubię cię mimo to. Więc, nie marudź. Tak?? ;)
                            • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 06:08
                              Podoba mi się u Kropidlo, że ma duża wiedzę i samoświadomość siebie. Wydaje się, ze znalazł swoją filozofię życiową i do niej dąży. Chce być "normalnym" człowiekiem. Nie stawia (już) sobie nie wiadomo jak wysoko poprzeczek - takie odnoszę wrażenie - ale na taką wysokość, by moc je osiągnąć bez krzywdzenia przy tym siebie. Szanuje innych i przyzwyczaja się do myśli, ze taki sam szacunek należy się jemu samemu od samego siebie. To myślę dobry kierunek do pogodzenia się z samym sobą, do akceptacji siebie i do osiągnięcia wewnętrznego spokoju.
                              • kropidlo5 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 10:10
                                Dziekuje za docenienie staran, istotnie po wielu roznych podejsciach jak pies do jeza uznalem, ze najlepsze jest podejscie wprost.
                                Problemy emocjonalne sa pelne paradoksow, czlowiek zapada sie w to, bo stosuje mechanizmy kompensacyjne majace 'uleczyc', a ktore szkodza. Perfekcjonizm, surowa samoocena i ocena innych, dramatyzowanie, czytanie w myslach, uniki itd. Ale ja uwazam, ze perfekcjonizm to najgorsza zmora. Perfekcjonizm to bezposredni skutek niskiej samooceny. Jesli jestem 'gorszy' to musze ciagle udowadniac sobie i innym, ze nie jestem, musze tez ciagle maskowac swoje wyolbrzymione braki ( co wyzwala lek, nieufnosc), zarazem idealizuje innych i wpadam w relacje zaleznosci a zarazem zazdrosc i jeszcze glebsze poczucie gorszosci.Wiec, naturalnie, recepta jest robic na odwrot: odrzucic perfekcjonizm.
                • kropidlo5 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:50
                  malwi.4 napisała:

                  > Mam jednego nika. Nie mam głowy do większej liczby. Trafiłam tu jakieś pół roku
                  > temu. Przywlokłam sie za Kropidlo. Założył raz wątek na "kobiecie", ze chce po
                  > derwać jakąś młodą dziewczynę. Kliknęłam na jego profil a tam same posty na for
                  > um "psychologia". A lubię słowo psychologia. I tak sie zaczęło.... DNA nie szuk
                  > am


                  wow nie wiedzialem o tym:)
                • lutsyfer Re: miec rodzicow czy nie miec? 23.09.13, 11:02
                  malwi.4 napisała:

                  > Mam jednego nika. Nie mam głowy do większej liczby. Trafiłam tu jakieś pół roku
                  > temu. Przywlokłam sie za Kropidlo. Założył raz wątek na "kobiecie", ze chce po
                  > derwać jakąś młodą dziewczynę. Kliknęłam na jego profil a tam same posty na for
                  > um "psychologia". A lubię słowo psychologia. I tak sie zaczęło.... DNA nie szukam

                  Ciekawe rzeczy sie tu widze dzieja ... kokietowalas kropidlo i pewnie w tym czasie liveisaparadoxe sprzatnal mu zone. Jedzcie, pijcie, uzywajcie;)
                  • malwi.4 Re: miec rodzicow czy nie miec? 23.09.13, 11:45
                    ...po prostu brazylijski serial :)
            • nvv Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 17:53
              > To ile tu w koncu osob pisze. Piec?
              > Sami wielonickowcy tutaj.

              Przypomina mi się taki film, Identity.
            • flan_fran Re: miec rodzicow czy nie miec? 21.09.13, 22:15
              bardzo mnie zaciekawil ten link, bo chcialam sie dowiedziec co trzeba, o sobie.
              niestety, nie dotrwalam do wiecej niz 3/4, albowiem posikalam sie. wznioslosc i fachowosc tej dyskusji, przeplatana wtretami zezorientowanych trolli znaczy forumowiczow czy kto ich tam wie, powalily mnie na podloge.
              obiecuje sobie niezwlocznie powrocic do rzeczonego watku, albowiem nic w zyciu cenniejszego niz oswiecenie.

              a ty, tutaj nie kkomplikuj rachunkow lutsyferowi, zmienianiem stylu wypowiedzi.
              this is evil.
              • leda16 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 08:45
                flan_fran napisała:

                albowiem posikalam sie.


                Więc poszukaj sobie forum urologicznego, bowiem nikogo stąd informacje o twoich szczynach nie interesują.
            • 1lapaz Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 08:20
              tak
    • jedr-ek28 Re: miec rodzicow czy nie miec? 22.09.13, 00:13
      Hej,

      Truno powiedziec, bo zbyt malo sprecyzowales co Twoim zdaniem znaczy psychiczni/niszczacy, ale byc moze wyjasni Ci sie, jak opisze o sobie i swoich rodzicach.
      Dzis juz wiem, ze moja mama ma osobowosc narcystyczna a ojciec autorytarna. Jak chlopiec cierpialem na niezaspokojona potrzebe bliskosci z rodzicami, poniewaz nie obdarzali mnie wystarczajaca iloscia milosci i zainteresowania. Czy nie miec rodzicow? Powiem tak, pomimo prosb o poswiecenie mi uwagi i zainteresowania i mowieniu o swoim uczuciu zlosci na nich za to, ze sie mna nie interesuja wiem, ze oni nie potrafia mi tego dac. Sa juz za starzy, zeby sie tego nauczyc. Oni po prostu tego nie umieja. Mam na mysli Podstawowy Scenariusz Zycia, w ktorym dostalem to po prostu od nich "w prezencie". Czy zatem jest sens walczyc o to? Coz, profesjonalnej odpowiedzi udzielilby Ci na pewno psycholog. Ja na dzien dzisiejszy watpie.
    • nataszka_k Re: miec rodzicow czy nie miec? 23.09.13, 11:55
      Ciężko odpowiedzieć na takie pytanie.
      Nie można generalizować, ani dawać odpowiedzi tak lub nie, nie znając sytuacji.
    • zeldaf OT 23.09.13, 12:18
      Warto klikać na kosz. Poleciały wczorajsze wyzwiska.
      A na temat:
      Chodzi Ci o to czy lepszy Dom Dziecka czy patologiczna rodzina? Myślę. że Dom Dziecka, a najlepiej rodzina zastępcza. Dziecko nie jest w stanie poradzić sobie bez opiekuna. Dorosły ma wybór i jeśli nie jest uwiązany zaburzeniami zależnościowymi albo materialnie to raczej odetnie się od niszczących rodziców.
      • lutsyfer Re: OT 23.09.13, 12:37
        zeldaf napisała:

        > Warto klikać na kosz. Poleciały wczorajsze wyzwiska.

        Nie wszystkie, ale to dobrze, bo i tak wszycy wiedza, co reprezentuje soba osoba, ktorej jednym z nickow jest arandano ... to znaczy nic.

        • zeldaf Re: OT 23.09.13, 12:40
          lutsyfer napisał:
          >
          > Nie wszystkie, ale to dobrze, bo i tak wszycy wiedza, co reprezentuje soba osob
          > a, ktorej jednym z nickow jest arandano ... to znaczy nic.
          >
          To były twoje wyzwiska pod adresem Malwi.
          • lutsyfer Re: OT 23.09.13, 12:47
            zeldaf napisała:

            > lutsyfer napisał:
            > >
            > > Nie wszystkie, ale to dobrze, bo i tak wszycy wiedza, co reprezentuje sob
            > a osob
            > > a, ktorej jednym z nickow jest arandano ... to znaczy nic.
            > >
            > To były twoje wyzwiska pod adresem Malwi.


            Jak juz czytasz, to czytaj uwaznie i ze zrozumieniem. Odpowiedzialem arandano na ten post.
            forum.gazeta.pl/forum/w,210,147014967,147041695,Re_miec_rodzicow_czy_nie_miec_.html
            • zeldaf Re: OT 23.09.13, 12:57
              lutsyfer napisał:
              >
              > Jak juz czytasz, to czytaj uwaznie i ze zrozumieniem. Odpowiedzialem arandano n
              > a ten post.
              > forum.gazeta.pl/forum/w,210,147014967,147041695,Re_miec_rodzicow_czy_nie_miec_.html

              Nic tam nie było do zrozumienia, teraz dopiero wiadomo, że nie pilnowałeś drzewka.
    • arandano Re: miec rodzicow czy nie miec? 23.09.13, 14:23
      to jest zabawne. i daje proste wnioski. jesli biedny bandycki psychosmiec ma tu rozmowcow.)
    • krytyk2 Re: miec rodzicow czy nie miec? 23.09.13, 20:45
      to dla mnie brzmi jak pytanie:czy można chodzić nie mając gruntu pod stopami
      • arandano Re: miec rodzicow czy nie miec? 25.09.13, 16:36
        swietny strzal!
        a co powiesz o tych, ktorzy chodza, nie majac?
        • yadaxad Re: miec rodzicow czy nie miec? 25.09.13, 17:51
          Dla dziecka ważniejsza jest społeczność, w jakiej rodzice żyją, niż fakt rodzicielstwa. Rodzice odizolowani, gdzie społeczność nie uczestniczy w ich rodzicielstwie, nie na zasadzie wymagań , kontroli i jedynej reakcji potępienia i kary, a nie pozytywnej pomocy , będą mieli dziecko zawsze wystawione na niebezpieczeństwo, śmiertelne, czy częściej deformujące rozwój, ukrywanej przemocy ich zaburzeń emocjonalnych, czy socjalnych. Tak się stało u niedowartościowanej Katarzynki, czy niedorozwiniętych emocjonalnie i nic nie wiedzących o fizyce niemowlęcia, rodziców 3miesięcznej dziewczynki, czy rodziców Szymonka, którzy akurat z tym dzieckiem nie umieli sobie poradzić itd. Na nic się zdają kary, dożywotniego więzienia, bo inni rodzice przed tv, podniecający się chęcią rozdarcia zwyrodnialców końmi, nie kojarzą tego z własnym zachowaniem. Bo oni przecież karzą i wymagają jak się należy.
        • krytyk2 Re: miec rodzicow czy nie miec? 25.09.13, 20:04
          u takich osob uczucie związane z życiem bez jakiegokolwiek wzorca można porównać do pływania bez asekuracji nad Rowem Mariańskim i bez szansy na ląd.
          • yadaxad Re: miec rodzicow czy nie miec? 25.09.13, 20:28
            Przeciwnie, tacy ludzie mają wzorzec i to silnie zakodowany, bez szans na konfrontację, dopiero pod ścianą.
            • arandano Re: miec rodzicow czy nie miec? 25.09.13, 22:11
              wzorzec czego?

              i jak wykluczajace sie tezy moga wyjasniac to samo zjawisko?
            • krytyk2 Re: miec rodzicow czy nie miec? 26.09.13, 01:47
              jaki wzorzec mają?
    • witchoska Do arandano... 29.09.13, 20:52
      arandano napisała:

      > jak lepiej? wcale czy psychicznych/ niszczacych. ?

      Zdecydowanie jest nie miec. Ale jak mowia glowne filozofie- cos jest zawsze po cos...Gdybys nie miala zlych rodzicow, czy wiedzialabys jacy to sa ci naprawde dobrzy...?
      Umialabys radzic sobie z toksycznymi i zlymi ludzmi ....?


      Przewaznie ci zli rodzice daja to 'dobre', ze ucza, jak radzic sobie ze zlem tego swiata.

      Wiekszosc ludzi stapajacych po swiecie jest zla. malo jest ludzi dobrych. a jak tacy sie znajda to sa gnojeni przez innych. Majac zlych rodzicow musialas sie nauczyc metod radzenia z owymi zlem jakie panoszy sie po tym padole....Majc bardzo zlych- stas sie podbna do nich i nic juz nie czujesz, zagluszyli Cie.

      Najlepiej jest sie jest odciac. Nie zadawac sie i nie narazac siebie na niepotrzebne starcia i bole....

      Ale wtedy nalezy wypisac sie z Klubu Grzecznych Dzieci...Zadnych swiat razem, zadnych telefonow itp. dasz rade?
      • talllar Re: Do arandano... 29.09.13, 21:00
        nie chrzan. niespedzanie czasu razem, to zadne odciecie.
        forum.gazeta.pl/forum/w,210,147014967,147167776,Re_miec_rodzicow_czy_nie_miec_.html
        • talllar plus to 29.09.13, 21:00
          forum.gazeta.pl/forum/w,210,147014967,147167793,Re_miec_rodzicow_czy_nie_miec_.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka