androgenik
08.03.15, 04:10
Tak w dziewiętnastym wieku powiedział pewien filozof, ale że pisał aforyzmami, to w tym powiedzonku kryje się nie tyle sentencja na temat boga, co raczej na temat ludzkości, coś co w obecnie w psychologii jest bardzo dominujące.
Tak więc dlaczego bóg umarł, bo ludzkość dojrzała, nie potrzebuje już tatusia, jest samostanowiąca o sobie, człowiek o sobie decyduje, o swoim życiu. Wyszedł z niedojrzałości gdzie jak dziecko oddawał posłuch kapłanom, którzy w imię tatusia mu narzucali jak ma żyć, za niego stanowili o jego życiu.
I tak jak popatrzycie na świat, w społeczeństwach dojrzałych dominuje sekularyzacja, tam ludzie układają sobie życie na własną reke, społeczeństwa niedojrzałe słuchają kapłanów, a ci decydują co mają z swoim życiem robić, są to społeczeństwa które toną w brutalności religijnej, bo tatuś surowe dogmaty ma i surowy do dzieci jest.
U nas w Polsce podział społeczny idzie między ludzmi dojrzałymi, którzy chcą decydować o swoim życiu i ludzmi niedojrzałymi, którzy chcą ich uzależnić od woli kapłanów, by ci decydowali za ich życie.
I tak mamy dzisiaj manify, w których kobiety mówią: to my chcemy decydować o swoim ciele i swoim życiu i przeciwników, którzy w swojej niedojrzałości chcą im narzucać co one ze sobą mają robić i jak żyć, ma decydować religia w postaci kapłanów.