IP: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl 09.04.02, 22:30
Zaczynam mieć doła. Brzmi może banalnie, ale... Robi mi się strasznie zimno, z
każdą chwilą czuję, że coraz bardziej boję się świata - ludzi. Gdybym miała
teraz pójść do sklepu, to chyba bym umarła. A w dodatku zaczynam nienawidzić
wszystkiego dookoła. Wszystkich ludzi, przedmiotów, herbaty, którą piję,
światła, ciemności. To jest nie do zniesienia. Mam ochotę zniszczyć cały świat,
a na końcu przestać istnieć. Wiem, że gdybym wzięła teraz nóż i wbiła go sobie,
nawet leciutko, w dowolną część ciała, tylko trochę, żeby poczuć ból, to
poczułabym się lepiej, może na godzinę, może na rok. Ale tak bardzo nie chcę
tego robić... To zawsze jest ostateczność, a jeśli nie pomoże? Co wtedy? Co
pozostanie?
Muszę zrobić tyle rzeczy, albo przynajmniej iść spać, ale nie mogę. Myśli nie
dają mi myśleć. Krążą dookoła mnie. Są niemal namacalne, ale nie potrafię ich
zniszczyć. One myślą się same, zupełnie bez mojego udziału, ale robią to w
mojej głowie, a jest ich tak dużo, że ja, z własnej woli nie mogę myśleć o
niczym. Dlaczego tak jest? Czy to jest normalne?
Obserwuj wątek
    • Gość: Melba Re: DÓŁ!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 22:35
      Jak najbardziej. O czy myślisz?
    • Gość: sellma Re: DÓŁ!!! IP: 204.186.253.* 09.04.02, 23:01
      Gość portalu: Akha napisał(a):

      > Zaczynam mieć doła. Brzmi może banalnie, ale... Robi mi się strasznie zimno, z
      > każdą chwilą czuję, że coraz bardziej boję się świata - ludzi. Gdybym miała
      > teraz pójść do sklepu, to chyba bym umarła. A w dodatku zaczynam nienawidzić
      > wszystkiego dookoła. Wszystkich ludzi, przedmiotów, herbaty, którą piję,
      > światła, ciemności. To jest nie do zniesienia. Mam ochotę zniszczyć cały świat,
      >
      > a na końcu przestać istnieć. Wiem, że gdybym wzięła teraz nóż i wbiła go sobie,
      >
      > nawet leciutko, w dowolną część ciała, tylko trochę, żeby poczuć ból, to
      > poczułabym się lepiej, może na godzinę, może na rok. Ale tak bardzo nie chcę
      > tego robić... To zawsze jest ostateczność, a jeśli nie pomoże? Co wtedy? Co
      > pozostanie?
      > Muszę zrobić tyle rzeczy, albo przynajmniej iść spać, ale nie mogę. Myśli nie
      > dają mi myśleć. Krążą dookoła mnie. Są niemal namacalne, ale nie potrafię ich
      > zniszczyć. One myślą się same, zupełnie bez mojego udziału, ale robią to w
      > mojej głowie, a jest ich tak dużo, że ja, z własnej woli nie mogę myśleć o
      > niczym. Dlaczego tak jest? Czy to jest normalne?


      Czy to stan, ktory rozwija sie u ciebie juz od dluzszego czasu? Jak kropla, ktora
      drazy kamien? Cos zaniedbanego, albo cos czemu poswiecilas duzo czasu - zbyt
      duzo? A moze obydwa. I mysli, ktorych prawie mozna dotknac i przejmuja wladze nad
      toba. Czasem uczucie, ze tylko utrata przytomnosci pomoze w chwilowej ucieczce
      przed nimi i moze przed szalenstwem, bo sny sa tylko ich nocna kontynuacja, a
      zaden placz nie wyraza najmniejszego ulamka "TEGO". Pewnie jest nas dwie ...
      conajmniej... Nadchodzi wiosna .:)MUSI byc cieplej!:)))))
      • Gość: Renka Re: DÓŁ!!! IP: *.home.cgocable.net 10.04.02, 08:35
        To sa typowe objawy niedoboru witaminy B compositum. Sztachnij sie taka
        tabletka (polecam B50 Jamieson)raz dziennie , albo i dwa przez tydzien, a
        zobaczysz roznice.Polecam dobra website, na ktorej dokladnie omowione sa
        niedobory witaminy B compositum www.chetday.com
    • zlakobieta Cóż moge poradzić... 10.04.02, 09:49
      ...skoro Ci taki stan rzeczy nie odpowiada-zmień dealera.
      On Ci sprzedaje coś trefnego.
      Pozdroofka ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka