dawanie nauczki

21.09.04, 11:19
czy osobie, ktora lubicie, moglibyscie dac nauczke, bo zrobiła cos nie tak,
jakbyscie sobie tego zyczyli?
kiedy i komu dajecie nauczki?
co sadzicie o ludziach, ktorzy daja Wam nauczki?

czy to nie malosc charakteru?
pieknym za nadobne?
a przyjazn? nie ucierpi?
    • Gość: kluczyk wiolinowy Re: dawanie nauczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 11:45
      A dlaczego uważasz, że możesz komukolwiek dawać nauczkę?
      Przyjacielowi nauczkę... nie wyjasnienie, rozmowę, a nauczkę...
      A cóż to za przyjaźń w takim razie?
      • baabett Re: dawanie nauczki 21.09.04, 12:06
        Gość portalu: kluczyk wiolinowy napisał(a):

        > A dlaczego uważasz, że możesz komukolwiek dawać nauczkę?
        > Przyjacielowi nauczkę... nie wyjasnienie, rozmowę, a nauczkę...
        > A cóż to za przyjaźń w takim razie?

        Nie mam prawa, a przyjacielowi, osobie bliskiej tym bardziej nie moglabym.
        Nie wszystko mozna wyjasnic. Czasami takie przegadanie sprawy jest odarciem z
        czegos naszego bardzo intymnego, co chcielibysmy ukryc.
        Sytuacja jest odwrotna, to nie ja daje nauczke.
        Ja nie potrafie sie w tym znalezc.
        Przykro mi, ale nie bede umiala o tym powiedziec.
        Czuje zawod.
        • Gość: kluczyk wiolinowy Re: dawanie nauczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 17:36
          tak sobie myślę przez parę chwil i może to nie piękne, ale gdy czasem nie ma
          już sposobu?
          Gdy te rozmowy i prośby zawodzą, to może własnie dawanie nauczki ma sens?
          Spowodowanie, by ktos przeżył to o czym się mówi, żeby w taki sposób zrozumiał
          i zapamiętał.
          ?
          prawa się nie ma, nie powinno się, ale może dla czyjegoś dobra?
          • baabett Re: dawanie nauczki 23.09.04, 20:37
            Gość portalu: kluczyk wiolinowy napisał(a):

            > tak sobie myślę przez parę chwil i może to nie piękne, ale gdy czasem nie ma
            > już sposobu?
            > Gdy te rozmowy i prośby zawodzą, to może własnie dawanie nauczki ma sens?
            > Spowodowanie, by ktos przeżył to o czym się mówi, żeby w taki sposób
            zrozumiał
            > i zapamiętał.
            > ?
            > prawa się nie ma, nie powinno się, ale może dla czyjegoś dobra?

            generalnie masz rację, ale tylko w wypadku gdy "czasem nie ma
            już sposobu" i intencją nauczającego jest czyjeś dobro

            tylko że to nie ten przypadek

            ale dzięki za refleksję



    • Gość: sdf Re: dawanie nauczki IP: *.range81-157.btcentralplus.com 23.09.04, 17:43
      relacje miedzy ludzmi maja rozne twarze, czasami danie nauczki moze sie
      sprawdzic oczywiscie jezeli ma ona na celu pokazanie czlowiekowi ze robi zle, w
      innym wypadku jest to po prostu zlosliwosc, wiec musisz zadac sobie pytanie czy
      ta nauczka da ci satysfakcje czy pomoze tej osobie
      • baabett Re: dawanie nauczki 23.09.04, 21:36
        Gość portalu: sdf napisał(a):

        > relacje miedzy ludzmi maja rozne twarze, czasami danie nauczki moze sie
        > sprawdzic oczywiscie jezeli ma ona na celu pokazanie czlowiekowi ze robi zle,
        w
        >
        > innym wypadku jest to po prostu zlosliwosc, wiec musisz zadac sobie pytanie
        czy
        >
        > ta nauczka da ci satysfakcje czy pomoze tej osobie

        widocznie satysfakcja była wazniejsza
        :(
    • fnoll Re: dawanie nauczki 23.09.04, 21:50
      wow, niesłyszałem tego słowa w swoim otoczeniu od... chyba od szkoły podstawowej

      kojarzy mi się jeszcze "bozia cię pokarała" :D

      jakie te oba grepsy słodkie!
      • baabett Re: dawanie nauczki 23.09.04, 22:17
        fnoll napisał:

        > wow, niesłyszałem tego słowa w swoim otoczeniu od... chyba od szkoły
        podstawowe
        > j

        a to chyba nie tak dawno?
        :)


        >
        > kojarzy mi się jeszcze "bozia cię pokarała" :D
        >
        > jakie te oba grepsy słodkie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja