czarodziejka
21.04.02, 19:24
przypuscmy, ze ktos was o cos posadzil/oskarzyl
lub zwyczajnie w cos wam nie wierzy ...
i przypuscmy, ze mimo, iz nie jest to wielka sprawa,
to jednak drazni was to ...
co robicie w takim przypadku?
staracie sie przekonac go?
udowodnic swoja wersje?
przekonac, po czyjej stronie jest racja?
czy raczej "olewacie" sprawe - skoro nie wierzy, to jego problem?
czy zawsze tak robicie?
czy inaczej, gdy ta osoba jest dla was kims bliskim/waznym,
a inaczej, gdy to ktos ... hm ... nazwijmy go "przypadkowy"?