jamrozy1970
05.03.26, 20:39
Czy zdradę można / należy wybaczyć?
Wydaje się, że jest to bardzo złożona kwestia.
Mówiąc w pewnych kategoriach ogólnych moje spojrzenie na „te kwestie” jest następujące:
* nie utożsamiam się z etyką katolicką w zakresie postrzegania seksualności człowieka
* tak więc w szczególności uważam że na przykład dążenie do poligamii (zarówno w wydaniu damskim jak i męskim) w przypadku osób o dużym temperamencie w zakresie seksualności jest czymś niejako „naturalnym”
* pewna nieżyjąca już znana polska aktorka wraz ze swoim mężem, dość znanym pisarzem żyli w tak zwanym jawnie „otwartym małżeństwie” czyli nawzajem akceptowali związki swoich współmałżonków z innymi partnerami / partnerkami („jawnie” dlatego że ponoć były sytuacje, że w ich domu w jednym pokoju noc spędzała ta aktorka ze swoim „przyjacielem” a w drugim pokoju spał jej mąż ale bez „przyjaciółki”).
Ale trzymając się modelu monogamicznego – uważam, ze kwestia wybaczania zdrady uwarunkowana jest bardzo wieloma czynnikami – w szczególności takimi jak:
- głębia więzi emocjonalnych po jednej i drugiej stronie
- zakres zdrady: platoniczna; platoniczna i jednocześnie fizyczna; intensywność/częstotliwość zdarzeń o charakterze zdrady
- potrzeba utrzymywanie związku na zasadzie kompromisu choćby ze względu na dobro małoletnich dzieci
- aspekty związane z temperamentem współmałżonków/partnerów (a właściwie: każdego z nich z osobna)
- relacje typu współuzależnienia: psychiczne, finansowe, społeczne.
Reasumując, uważam na pytanie czy zdradę można / należy wybaczyć nie ma zakresie odpowiedzi o charakterze binarnym.
Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji w tym obszarze
----------------------
Pozdrawiam serdecznie :-)