Dodaj do ulubionych

Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie.

05.03.26, 20:39
Czy zdradę można / należy wybaczyć?

Wydaje się, że jest to bardzo złożona kwestia.

Mówiąc w pewnych kategoriach ogólnych moje spojrzenie na „te kwestie” jest następujące:
* nie utożsamiam się z etyką katolicką w zakresie postrzegania seksualności człowieka
* tak więc w szczególności uważam że na przykład dążenie do poligamii (zarówno w wydaniu damskim jak i męskim) w przypadku osób o dużym temperamencie w zakresie seksualności jest czymś niejako „naturalnym”
* pewna nieżyjąca już znana polska aktorka wraz ze swoim mężem, dość znanym pisarzem żyli w tak zwanym jawnie „otwartym małżeństwie” czyli nawzajem akceptowali związki swoich współmałżonków z innymi partnerami / partnerkami („jawnie” dlatego że ponoć były sytuacje, że w ich domu w jednym pokoju noc spędzała ta aktorka ze swoim „przyjacielem” a w drugim pokoju spał jej mąż ale bez „przyjaciółki”).

Ale trzymając się modelu monogamicznego – uważam, ze kwestia wybaczania zdrady uwarunkowana jest bardzo wieloma czynnikami – w szczególności takimi jak:
- głębia więzi emocjonalnych po jednej i drugiej stronie
- zakres zdrady: platoniczna; platoniczna i jednocześnie fizyczna; intensywność/częstotliwość zdarzeń o charakterze zdrady
- potrzeba utrzymywanie związku na zasadzie kompromisu choćby ze względu na dobro małoletnich dzieci
- aspekty związane z temperamentem współmałżonków/partnerów (a właściwie: każdego z nich z osobna)
- relacje typu współuzależnienia: psychiczne, finansowe, społeczne.
Reasumując, uważam na pytanie czy zdradę można / należy wybaczyć nie ma zakresie odpowiedzi o charakterze binarnym.


Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji w tym obszarze





----------------------
Pozdrawiam serdecznie :-)
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 06.03.26, 03:28
      A niech se ludzie robią co chcą, byleby przy robieniu co chcą nie robili dzieci
      • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 06.03.26, 03:41
        Dziwne miałem przygody w życiu ale im dziwniejsze tym bardziej uważam że jestem monogamistą. Może niekoniecznie seksualnie ale tak życiowo na sto procent. Chce mi się intymności w relacji, nie szumu, porównań, zazdrości Mam duuuza pogoń za nowością ale nie chciałbym, żeby wieczorem jak się spotkamy ktoś jeszcze nas rozpraszał, zabierał i zabiegał o zarezerwowaną dla nas uwaznosc. Rezerwacja.
        • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 06.03.26, 19:19
          brightsun napisał(a):
          > Dziwne miałem przygody w życiu ale im dziwniejsze tym bardziej uważam że jestem
          > monogamistą. Może niekoniecznie seksualnie ale ......


          -----------------
          A ja mimo wszystko uważam, ze poligamia ma swój smak.
      • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 06.03.26, 19:17
        brightsun napisał(a):
        > A niech se ludzie robią co chcą, byleby przy robieniu co chcą nie robili dzieci


        --------------
        To bardzo prowokująco brzmi.
        Możesz to uściślić?
        • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 07.03.26, 07:21
          Bardzo mogę. Jestem dzieciakiem tatusia, który się bawił nie tylko z moją mamusią i 10 lat był poligamista z podwójnym życiem. Miodzio sytuacja dla dzieci
          • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 07.03.26, 09:39
            brightsun napisał(a):
            > Bardzo mogę. Jestem dzieciakiem tatusia, który się bawił nie tylko z moją mamusią i 10 lat był poligamista z
            > podwójnym życiem. Miodzio sytuacja dla dzieci


            ------------------
            ok rozumiem
    • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 07.03.26, 11:15
      Chyba że ma się spaczone myślenie i zdrada fizyczna nie jest zdradą.
      Poza tym przeważnie to kasa decyduje czy się wybaczy zdradę czy nie. Tak jak wszędzie, kto ma kasę może więcej.
      • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 07.03.26, 20:34
        eagle.eagle napisała:
        > Chyba że ma się spaczone myślenie i zdrada fizyczna nie jest zdradą.
        -------------
        „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia” – te kwestie mają w szczególności wymiar światopoglądowy oraz kulturowym. Na przykład w większości odłamów Islamu dopuszcza się, aby mężczyzna wyznający Islam miał maksymalnie cztery żony, pod warunkiem równego traktowania każdej z nich.

        Jak to się ma do zdrady czy zazdrości rozumianej w naszym kręgu religijno-kulturowym?







        eagle.eagle napisała:
        > Poza tym przeważnie to kasa decyduje czy się wybaczy zdradę czy nie. Tak jak wszędzie, kto ma kasę może więcej.
        -------------------
        Pewnie coś w tym jest.

        "Kto biednemu zabroni" ?

        :-)
        • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 07.03.26, 20:50
          W muzułmaństwie wielożenstwo to nie zdrada, tylko wybór i męża i żony. No i oczywiście tylko bogaci mogą sobie na to pozwolić.

          Wszystko co jest kłamstwem, tajemnicą, brakiem lojalności to zdrada, nie potrzeba do tego aktu fizycznego.
          • afq Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 04:24
            "Wszystko co jest kłamstwem, tajemnicą, brakiem lojalności to zdrada"

            no właśnie, temat oscyluje głównie wokół par/związków
            ale w tym ujęciu zdrada może mieć miejsce w każdej relacji
          • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 10:50
            eagle.eagle napisała:
            > W muzułmaństwie wielożenstwo to nie zdrada, tylko wybór i męża i żony.
            > No i oczywiście tylko bogaci mogą sobie na to pozwolić.
            ----------------------------
            W rozumieniu standardów etyki chrześcijańskiej uprawianie stosunków seksualnych z więcej niż jednym partnerem/partnerką jest cudzołóstwem, co można utożsamiać z pojęciem zdrady.






            eagle.eagle napisała:
            > Wszystko co jest kłamstwem, tajemnicą, brakiem lojalności to zdrada, nie potrzeba do tego aktu fizycznego.
            ---------------------------
            Czy zatem uważasz, że słowa „zdrada” oraz „kłamstwo” to 100 procentach synonimy?
            Jeśli tak, to po co rozróżnienie między nimi (po co określać różnymi słowami identyczne zjawiska)
            ?









            Pozdrawiam serdecznie :-)
            • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 11:23
              jamrozy1970 napisał:

              > eagle.eagle napisała:
              > > W muzułmaństwie wielożenstwo to nie zdrada, tylko wybór i męża i żony.
              > > No i oczywiście tylko bogaci mogą sobie na to pozwolić.
              > ----------------------------
              > W rozumieniu standardów etyki chrześcijańskiej uprawianie stosunków seksualnych
              > z więcej niż jednym partnerem/partnerką jest cudzołóstwem, co można utożsamiać
              > z pojęciem zdrady.

              Chyba że jest się bogatym to po krótkiej spowiedzią dostaniesz i unieważnienie 24- letniego małżeństwa kościelnego i zaraz po tym ślub kościelny.
              Pojęcie zdrada, dla mnie, nie jest pojęciem religijnym, a umową pomiędzy dwojga (bo rozmawiamy o związkach ) ludźmi.




              >
              > eagle.eagle napisała:
              > > Wszystko co jest kłamstwem, tajemnicą, brakiem lojalności to zdrada, nie
              > potrzeba do tego aktu fizycznego.
              > ---------------------------
              > Czy zatem uważasz, że słowa „zdrada” oraz „kłamstwo” to 100 procentach synonimy
              > ?
              > Jeśli tak, to po co rozróżnienie między nimi (po co określać różnymi słowami id
              > entyczne zjawiska)
              > ?


              Zdrada opiera się na kłamstwie. No ok, nie każde kłamstwo to zdrada. Bo i ja czasami okłamię mojego jak zapyta czy wszystko ok, a mnie męczy jakąś myśl, sytuacja a po prostu nie mam potrzeby jemu o tym mówić, więc odpowiadam że wszystko ok.
              Ale wszystko co złe w związku zaczyna się od kłamstwa, jest ono początkiem zdrady, często boli na równi z nią. Nie byłabym z kimś kto by mnie kłamał, komu nie mogłabym wierzyć. A przynajmniej nie byłabym szczęśliwa w takim związku.
              • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 16:09
                > jamrozy1970 napisał:
                > > W rozumieniu standardów etyki chrześcijańskiej uprawianie stosunków seksualnych
                > > z więcej niż jednym partnerem/partnerką jest cudzołóstwem, co można utożsamiać
                > > z pojęciem zdrady.
                eagle.eagle napisała:
                > Chyba że jest się bogatym to po krótkiej spowiedzią dostaniesz i unieważnienie
                > 24- letniego małżeństwa kościelnego i zaraz po tym ślub kościelny.
                -------------------------
                Przez grzeczność nie zaprzecze - takie przypadki są raczej dobrze znane ☹






                eagle.eagle napisała:
                > Pojęcie zdrada, dla mnie, nie jest pojęciem religijnym, a umową pomiędzy dwojga
                > (bo rozmawiamy o związkach ) ludźmi.
                ----------------------
                Ok; rozumiem





                > > eagle.eagle napisała:
                > Zdrada opiera się na kłamstwie. No ok, nie każde kłamstwo to zdrada. Bo i ja czasami okłamię mojego jak zapyta czy
                > wszystko ok, a mnie męczy jakąś myśl, sytuacja a po prostu nie mam potrzeby jemu o tym mówić, więc odpowiadam że
                > wszystko ok.
                > Ale wszystko co złe w związku zaczyna się od kłamstwa, jest ono początkiem zdrady, często boli na równi z nią.
                > Nie byłabym z kimś kto by mnie kłamał, komu nie mogłabym wierzyć. A przynajmniej nie byłabym szczęśliwa w takim związku.
                -------------------------------
                Ok; rozumiem
                Jasne że tak
            • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:36
              No jak? Zdrada i kłamstwo synonimy? Kłamstwo mniejszy zbiór ale mieszczący się w zbiorze zdrada, dużym
          • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:37
            Nie, nie każde kłamstwo czy tajemnica to zdrada
        • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:23
          Równo traktować cztery żony hue-hue
          • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:28
            To jest mega proste. Nie da się równo. Przy tłumie automatycznie zaczniesz wybierać, że z tą się super gada, z tą jest nieziemski seks, z trzecią w szachy zagrasz, z czwartą skoczysz na bungee, a jeszcze piąta by się przydała jako opiekunka dla dzieci.

            Jaaasne. Siłą monogamii jest to, że nie wybierasz, że mimo że ktoś nie spełnia Twoich wszystkich kryteriów chcesz z nim żyć.

            A teraz Jamrozy pytanie, bardzo niedyskretne. Byłeś kiedyś w trójkącie seksualnym? Doświadczyłeś tego czy tylkmasz fantazję że byłbyś obslugiwany a nie będzie to wyzwanie?
      • boggi_dan Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 03:42
        eagle.eagle napisała:

        > Chyba że ma się spaczone myślenie i zdrada fizyczna nie jest zdradą.
        > Poza tym przeważnie to kasa decyduje czy się wybaczy zdradę czy nie. Tak jak ws
        > zędzie, kto ma kasę może więcej.
        Co ma kasa do zdrady. Dziwnie tłumaczysz to. Zdrada to świadome złamanie zaufania, lojalności lub obietnic w relacji partnerskiej, przyjacielskiej. I tyle. Pieniądze nie grają tu roli.
        • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 05:47
          Pieniądze grają bardzo dużą rolę w konsekwencjach które ponosisz za zły występek. Im więcej masz kasy tym konsekwencje są mniejsze. I nie tylko o małżeństwo mi tu chodzi, o każdy rodzaj naszego życia: politycy, religia włącznie z sektami religijnymi. To taki odpust, jak kiedyś Kościół sprzedawał drabinę do nieba - miałeś na nią pieniądze to pomimo grzechów byłeś zbawiony. W małżeństwie, jak pomimo zdrad dajesz mi dobrobyt, luksus na który nigdy by mnie samemu nie było stać to sobie lataj, nawet lepiej dla mnie bo ja mogę spokojnie przespać noc.
        • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:31
          Cholernie dużo. Masz kasę, jesteś atrakcyjny. Masz kasę to nawet jak jesteś zajęty to jesteś wolny 🤷‍♂️
        • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:38
          Pieniądze grają rolę we wszystkim
    • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 19:20
      Odpowiadając na główne pytanie czy zdradę można/ należy wybaczyć ... To można robić co się chce, ale trzeba być świadomym że jak ktoś raz zdradził to zdradzi po raz kolejny.


      > * tak więc w szczególności uważam że na przykład dążenie do poligamii (zarówno w wydaniu damskim jak i męskim) w przypadku osób o dużym temperamencie w zakresie seksualności jest czymś niejako „naturalnym”>

      Poligamia a zdrady czy otwarty związek to dwie różne rzeczy. Można potrzebować więcej seksu niż daje partner, ale nie chcieć mieć drugiego partnera.
      • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 20:19
        eagle.eagle napisała:
        > Odpowiadając na główne pytanie czy zdradę można/ należy wybaczyć ... To można robić co się chce, ale trzeba być
        > świadomym że jak ktoś raz zdradził to zdradzi po raz kolejny.
        -------------------------
        Ja myślę że nie ma nigdy pewności czy faktycznie taka „powtórka” nastąpi, choć zapewne jest to prawdopodobne.






        eagle.eagle napisała:
        > Poligamia a zdrady czy otwarty związek to dwie różne rzeczy. Można potrzebować
        > więcej seksu niż daje partner, ale nie chcieć mieć drugiego partnera.
        --------------------------
        życie pisze bardzo różne scenariusze.

        „są rzeczy, która się fizjologom / filologom nie śniły” 😊








        Pozdrawiam serdecznie :-)
        • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 08.03.26, 21:26
          j


          > eagle.eagle napisała:
          > > Poligamia a zdrady czy otwarty związek to dwie różne rzeczy. Można potrze
          > bować
          > > więcej seksu niż daje partner, ale nie chcieć mieć drugiego partnera.
          > --------------------------
          > życie pisze bardzo różne scenariusze.
          >
          > „są rzeczy, która się fizjologom / filologom nie śniły” 😊

          Ale ja nie napisałam że zawsze tak jest, tylko że chyba częściej bywa tak że zdradzający chce kogoś na boku, nowe motylki, emocje, coś nowego, a nie następną osobę w domu. W poligamii żyła Wisłocka. Za to zdradzał np Witkacy i chyba duża większość pisarzy czy artystów.
          • boggi_dan Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 04:25
            Zdrada to nie tylko seks. Ludzie żyją w röznych związkach. Nieszczesliwych też. Kosciół mówi jednoznacznie. Co Bóg złączył.... Nie dostaniesz rozgrzeszenia. Choćby byś żył w takim związku. Albo celibat, albo grzech.
            • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 05:39
              Co ty piszesz ?
              Dostaniesz rozgrzeszenie jak się to będzie Kościołowi opłacać i będziesz kłamać. I nie musisz być milionerem. O jednym sławnym i bogatym każdy słyszał ale takich jest więcej. Księża też dostają rozgrzeszenia choć nie żyją w celibacie.
              Zdrady były zawsze, rozpusta była zawsze - to jest wpisane w ludzki charakter.
              • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 18:10
                eagle.eagle napisała:
                > Dostaniesz rozgrzeszenie jak się to będzie Kościołowi opłacać i będziesz kłamać. I nie musisz być milionerem.
                > O jednym sławnym i bogatym każdy słyszał ale tak
                > ich jest więcej. Księża też dostają rozgrzeszenia choć nie żyją w celibacie.
                > Zdrady były zawsze, rozpusta była zawsze - to jest wpisane w ludzki charakter.

                -------------

                Przez grzeczność nie zaprzeczę.

                :-)




                Pozdrawiam serdecznie :-)
          • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 18:09
            eagle.eagle napisała:
            > Ale ja nie napisałam że zawsze tak jest, tylko że chyba częściej bywa tak że zdradzający chce kogoś na boku,
            > nowe motylki, emocje, coś nowego, a nie następną
            > osobę w domu. W poligamii żyła Wisłocka. Za to zdradzał np Witkacy i chyba duża
            > większość pisarzy czy artystów.

            -------------------
            To ciekawe uwagi z Twojej strony.

            :-)







            Pozdrawiam serdecznie :-)
            • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 09.03.26, 20:07
              Jamrozy, zauważyłam że sam masz niewiele do powiedzenia.

              Pozdrawiam serdecznie.
              • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 21:33
                eagle.eagle napisała:
                > Jamrozy, zauważyłam że sam masz niewiele do powiedzenia.

                -------------------

                Mowa jest srebrem, milczenie złotem

                😊






                Pozdrawiam serdecznie :-)
                • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 01:20
                  To nieprawda. Rozmowa to wymiana, nie oczekuj, że dostaniesz jak nie dajesz
          • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 02:33
            Tak, zdradzasz, toś artysta 😆
            • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 05:12
              brightsun napisał(a):

              > Tak, zdradzasz, toś artysta 😆
              >

              Mi chodziło o to, że większość ludzi którzy podziwiamy, ich twórczość, o których się uczymy w szkołach to nie byli prawi, etyczni i skromni ludzie. Ci inny, o których życiu nic nie wiemy też żyją podobnie, ale o ich życiu niewiele wiemy więc ciężko o nich mówić.

              Na podstawie tego co widziałam w życiu ja nie wierzę wierność seksualną ludzi aż po grób. Choć sama taką deklaruję. Ale człowiek to tylko człowiek.
              • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 21:36
                eagle.eagle napisała:
                > .........Na podstawie tego co widziałam w życiu ja nie wierzę wierność seksualną ludzi aż po grób.
                > ............

                --------------


                Kto z nas zna „ wyroki boskie”?






                Pozdrawiam serdecznie :-)
                • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 01:15
                  Powiedzialbym jeszcze, że jest coś takiego jak wierność fizyczna i psychiczna.

                  Ja przez lata nie byłem w związku z jedną dziewczyną, no nie mogliśmy ze sobą być i sypialem z innymi pewnie, ale w sumie nie było dnia, żebym o niej nie myślał. Inna sprawa, że pomagała, żebym codziennie myślał 🤦‍♂️

                  No ale gdzieś tam w głębi czuję że byłem jej mega wierny, wiem brzmi to idiotycznie, ale tak.
              • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 01:19
                A więc nie tak że zdradzają artyści tylko wszyscy a o artystach po prostu wiemy.

                Cikawe że nie wierzysz w coś, co sama deklarujesz, wow 🤔
                • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 05:59
                  > Cikawe że nie wierzysz w coś, co sama deklarujesz, wow 🤔>

                  To się nazywa mądrość życiowa. Wiedza, że do każdego związku wdziera się nuda i monotonnia. I że na zawsze to można sobię rękę obciąć, choć przy obecnej medycynie i to nie jest już takie pewne.
                  • afq Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 11:16
                    sama się nie wdziera..
                    • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 11:53
                      Sama ... U mnie już powoli też się wdziera choć walczymy z tym i zaklinam rzeczywistość.
                      Poza tym nuda i monotonnia w związku to nic złego, aby tylko czasami a nie już zawsze.
                      • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 13:22
                        Nie mylisz innego etapu z nudą?
                        • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 13:35
                          Nie wiem co masz na myśli ?

                          Kiepska jestem w związkowych etapach.
                          • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 15:40
                            No to na przykładzie. W okresie randkowania jasne że mieliśmy fajne city breaki i się pomijało wykupione w hotelu śniadanie, żeby się trochę pokotłować w pościeli, że na oczach ludzi na wynajętej barce się tańczyło w najlepsze, że robiliśmy rankingi zimowej herbaty w mieście i się odkryło, gdzie dają najbardziej japońskie z japońskich sushi, że się gziliśmy w volvo, bo jak szesnastolatkowie obydwoje mieliśmy pecha mieszkania ze starymi. Że była mega chemia, tęsknota i na dole mrowiło tak, że czea było sobie podczas pracy powysyłać z 30 sprośnych wiadomości co zrobimy jak robotę skończymy.

                            Nie ma już tego. Zachwycamy się nie dzielnicami przemysłowymi ze street artem a serialem i tym, że więcej marchewki trafiło jednak do buzi niż na sliniak. Ale to, że bardziej nam się chce poprzytulac przy filmie, pójść razem na spacer niż pojechać do Ameryki Południowej nie powoduje, że jest nuda. Jest mniej atrakcji, mniej seksu, mniej tęsknoty ale wciąż nam się super gada i smieje razem, nawet fajne jest, że się przewidujemy, że mamy swoje szyfry, swoje słodkie tajemnice z chwilę budowanej intymności i tej fizycznej i społecznej.

                            Jest dojrzalej, rutynowo, ale moim zdaniem dojrzalej i rutynowo nie ma nic wspólnego z nudą. Ja się z żonką nie nudzę, ona chyba ze mną też nie, bo mamy o czym gadać i łatwo gospodarujemy czas, nie potrzebujemy oprawy i fajerwerków, żeby nam się nudziło. Nawet siebie cenimy wspólne nic nierobienie, nawet wspólne milczenie i po prostu procesy gnilne jak nazywamy leżenie z wpatrywanie się w sufit
                            • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 16:00
                              Może po prostu mylisz nudę z innym spokojniejszym etapem kiedy już nie ma zakochania a stabilizacja.

                              Może nie powinienem bo, ekhem ja w sumie związkowych doświadczeń prawie wcale nie mam ale jak poznałem żonkę to sobie pomyślałem że to jest kobieta z którą być może stabilizacja by mi się podobała. Może gdy się nie docenia jej walorów to to po prostu nie jest to?
                            • eagle.eagle Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 17:58
                              Dla mnie monotonnia to nuda, ale jak już napisałam nuda też nie jest zła.
                              Aby tylko pamiętać o codziennych czułościach, słowach i zapewnieniach - mój tego potrzebuje, a mi się to bardzo podoba. My się głównie nudzimy;) żadno z nas nie ma potrzeby ciągłych rozmów, albo nawet częstych rozmów. Ale najważniejsze to to że jeszcze ciągle uważamy że ta druga strona, cokolwiek nie powie, to napewno nie ma zamiaru aby obrazić, wyśmiać, urazić drugą stronę.
                              Żaden związek przez cały okres trwania nie jest taki sam, że się zmienia, rozwija.
                              Nie mam doświadczenia w związkach, wszystkie moje trwały ok 3-4 lata, z eks mężem chyba 6. A ostatni, zresztą jak wszystkie poprzednie, był masakryczny i patologiczny.
                              • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 23:38
                                Heh, jam też w tym kulawy, ale się jaram tym że mi się podoba to co mamy teraz. Strasznie się bałem, że ja nie umiem do czegoś takiego dopuścić, bo mnie zeżre. A mam spokój, a nie mam nudy i to jest chyba najfajniejsze moim zdaniem- spokój, ale bez nudy
                • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 18:03
                  brightsun napisał(a):
                  > A więc nie tak że zdradzają artyści tylko wszyscy a o artystach po prostu wiemy

                  ----------------------


                  brightsun napisał(a):
                  > A więc nie tak że zdradzają artyści tylko wszyscy a o artystach po prostu wiemy
                  --------------------

                  Myślę, że zdradami w świecie „artystów” to jest w szczególności tak, że:
                  • bardzo często mają oni rozdmuchane ego i uważają się za swoistych nadludzi przejawiając jednocześnie narcyzm
                  • stać ich na to by wielokrotnie rozwodzić się i wchodzić w nowe związki / małżeństwa - przykłady w tym zakresie można mnożyć; zarówno na polskim jak i „zagranicznym” podwórku.
                  Mogę podać pewną ciekawostkę niejako w tym zakresie; a mianowicie.
                  Znalazlem taki oto ciekawy artykul.

                  wiadomosci(*)etami-to-jak-nowe-buty/tb43k5b

                  Można znaleźć tam miedzy innymi takie oto ciekawe treści.
                  Slowacki parlamentarzysta B.K., jest ojcem jedenastki dzieci (pięć córek i sześciu synów), które ma z dziesięcioma partnerkami. Według mediów z żadną z nich nie jest związany na stałe.
                  Gdy B.K. był pytany przez dziennikarzy, czy nie ma nic przeciwko, by ponownie zostać ojcem, odpowiedział, ze dla niego to naturalna kolej rzeczy, jak nowe buty.
                  Parlamentarzysta ten jest też liderem konserwatywnego ruchu Jesteśmy Rodziną, który sam założył w 2015 roku na bazie działającej od 2010 roku niewielkiej formacji Nasz Kraj. Partia określiła się jako ugrupowanie prawicowe, została jednak uznana przez komentatorów za partię protestu. 56-letni B.K. jest związany nie tylko z polityką, ale też z biznesem.
                  Ponadto interesuje się życiorysami znanych aktorów i aktorek. Czytam dość dużo materiałów na ten temat.
                  Ciekawostka dotycząca powiązań rodzinnych dwu aktorów
                  Chodzi oczywiście o polskich aktorów – obaj niestety już nie żyją. Mam tu na myśli Tadeusza Plucińskiego oraz Czesława Wołłejko.
                  Tadeusz Pluciński był czterokrotnie żonaty. W 1974 poślubił aktorkę Jolantę Wołłejko - córkę Czesława Wołłejki. Tadeusz Pluciński Jolanta Wołłejko mieli dwóch synów
                  Natomiast drugą żoną Czesława Wołłejki została Ilona Stawińska – wcześniej żona Tadeusza Plucińskiego.
                  Tak więc Tadeusz Pluciński został zięciem Czesława Wołłejki, którego żoną (a tym samym „przyszywaną” teściową Plucińskiego) była jego była żona Plucińskiego czyli Ilona Stawińska.
                  Można się jak najbardziej pogubić w tych skomplikowanych powiązaniach.
                  Ponadto ostatnio zaobserwowałem że w przypadku topowych aktorów i aktorek często występuje dość charakterystyczne zjawisko.
                  Polega ono na tym, że Ci topowi artyści wchodząc wiek około 50 plus mają problem z pogodzeniem się z mankamentami tej sytuacji. W efekcie występują pewne charakterystyczne reakcje (występują i powtarzają się).
                  Co ciekawe reakcje te są zwykle odmienne dla kobiet oraz dla mężczyzn.
                  Wspólnym mianownikiem tych reakcji jest fakt, że zarówno aktorki jak i aktorzy niejako rozpieszczeni przez życie swoim talentem i karierą (między innymi hołubienie ich przez otoczenie oraz zainteresowanie ze strony płci przeciwnej) mają duży problem; gdy okazuje się że ich atrakcyjność fizyczna idzie mocno w dół oraz pojawiają się zwiastuny starzenia się.
                  W przypadku kobiet aktorek dość często pojawia się reakcja typu ucieczka przed światem żeby zachować swój wizerunek zawsze atrakcyjnej fizycznie i pięknej aktorki. Towarzyszyć może temu skrajne zerwanie kontaktów z otoczeniem a czasem również „ pocieszanie się” środkami odurzającymi.
                  Z drugiej strony; jeśli chodzi o mężczyzn - topowych aktorów reakcje na opisane wyżej zjawiska miewała różny charakter; choć oznaczaja się one pewnymi „ wspólnym mianownikiem”.
                  Mechanizm tych reakcji opierał się mniej więcej na tym by udowadniać sobie i światu swoją niegasnącą atrakcyjność fizyczną – atrakcyjność wyrażaną szczególności zainteresowaniem płci pięknej. Mogło mieć to różne przejawy - na przykład:
                  • „skakanie z kwiatka na kwiatek”
                  • porzucanie dotychczasowej rodziny i wiązanie się (ze ślubem lub bez) za znacznie młodszą partnerką (zdarzały się przypadki że nawet młodsza o ponad 50 lat)
                  • wchodzenie w rodzicielstwo w tych nowych związkach mimo bardzo zaawansowanego wieku.
                  Takich przypadków było wiele.
                  Jest to moim zdaniem interesujące z punktu widzenia psychologicznego.
                  A skądinąd; w przypadku topowych aktorek oraz aktorów często występowało zjawisko przejawiające się cechami narcyzmu wobec otoczenia: oczekiwania uwielbienia; dążenie do skrajnej dominacji nad otoczeniem i tak dalej i tak dalej.



                  Pozdrawiam serdecznie :-)
                  • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 20:32
                    A moglibyśmy oddzielić artystów od sław i celebrytow? Bo czasem to się łączy, ale proponuję się dokształcić. Serio. Dużo przed Tobą 🤦‍♂️

                    Zawsze i po dziś dzień większość artystów żre tynk tylko o tym nie wiesz, bo teraz artyzm robią najczęściej po godzinach bo czea zarobić. I nie ma większości artystów na Pudełku,jprdl 🤦‍♂️
                    • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 20:39
                      Ułatwię Ci jako człek z artystycznego światka- artyści są w grupie mocno zdradzających, bo:
                      - zazwyczaj mają bardzo dużą potrzebę wolności i pasja, wybranie czegoś trudniejszego, ale co się kocha jest dla nich najważniejszą wartością i przez to są odważniejsi
                      -są w miarę przyzwyczajeni, że życie to zmiany, pewna dynamika, tu się traci zlecenie, angaż, rolę, tu żonę czy męża
                      -zazwyczaj nie przejmują się co się o nich mówi, są zbudowani, nie muszą jak wszyscy po sznurku, to wolnomyśliciele a nie ofiary co ludzie powiedzą
                      -ich praca bardzo dynamiczna powoduje że poznają z 5 razy więcej jak nic ludzi, równie wolnomyslacych, nieulagajacym konwenansom
                      - często pracują bez rodziny poza miejscem zamieszkania, czasem nie ma ich w domu przez kilka miesięcy

                      Nie dziękuj 😆
                      • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 12.03.26, 19:34
                        brightsun napisał(a):
                        > Ułatwię Ci jako człek z artystycznego światka-
                        -------------------
                        Widzę że dyskusja poszła w ciekawą stronę (przynajmniej jak dla mnie)
                        😊
                        A w jakimż to obszarze artystycznym jesteś Twórcą?






                        brightsun napisał(a):
                        > artyści są w grupie mocno zdradzających, bo:
                        > - zazwyczaj mają bardzo dużą potrzebę wolności i pasja, wybranie czegoś trudniejszego,
                        > ale co się kocha jest dla nich najważniejszą wartością i przez to są odważniejsi
                        -----------------------
                        na wolność trzeba móc sobie pozwolić („zarobić”)
                        Jakie „możliwości wolnościowe” mieli chłopi feudalni porównując ich np. ze szlachtą?
                        „jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (i seks 😊 )”







                        brightsun napisał(a):
                        > -są w miarę przyzwyczajeni, że życie to zmiany, pewna dynamika, tu się traci zlecenie, angaż, rolę, tu żonę czy męża
                        -------------------------
                        super porównanie ( ! ) : stracenie współmałżonka za straceniem zlecenia („słoń i mucha”)






                        brightsun napisał(a):
                        > -zazwyczaj nie przejmują się co się o nich mówi, są zbudowani,
                        -----------------------------
                        „zazwyczaj” - to brzmi jak daleko idącą uogólnienie






                        brightsun napisał(a):
                        > nie muszą jak wszyscy po sznurku, to wolnomyśliciele a nie ofiary co ludzie powiedzą
                        -----------------------------
                        z tym wolnomyślicielstwem to byłbym ostrożny
                        na przykład duża część twórców muzyki rockowej otwartym tekstem przyznaję/przyznawała, że dużą część swoich utworów pisała pod wpływem środków odurzających
                        temat na rozprawkę: „wolnomyślicielstwo a środki odurzające”






                        brightsun napisał(a):
                        > -ich praca bardzo dynamiczna powoduje że poznają z 5 razy więcej jak nic ludzi,
                        > równie wolnomyslacych, nieulagajacym konwenansom
                        -----------------
                        O tkzw. wolnomyślicielach pisałem już wyżej







                        brightsun napisał(a):
                        > - często pracują bez rodziny poza miejscem zamieszkania, czasem nie ma ich w domu przez kilka miesięcy
                        ---------------------
                        to nie jest wyłącznie domena zawodów artystycznych
                        * marynarze i inni pracownicy na statkach (np. kucharze, kelnerzy)
                        * żołnierze zawodowi i tak dalej i tak dalej





                        brightsun napisał(a):
                        > Nie dziękuj 😆
                        ---------------
                        • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 12.03.26, 23:02
                          brightsun napisał(a):
                          "A w jakimż to obszarze artystycznym jesteś Twórcą?"

                          Rysunek, grafika.

                          "na wolność trzeba móc sobie pozwolić („zarobić”)"

                          Wbrew pozorom nie, to się ma w głowie lub nie.

                          "Jakie „możliwości wolnościowe” mieli chłopi feudalni porównując ich np. ze szlachtą?
                          „jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (i seks 😊 )”"

                          W ogóle nie szyli, nie haftowali, nie robili wianków, bukietów, nie było kowalstwa, nie malowali scenek rodzajowych, nie było stolarstwa, ceramiki, muzyki ludowej, tańca. No wcale 😆

                          "super porównanie ( ! ) : stracenie współmałżonka za straceniem zlecenia („słoń i mucha”)"

                          Z jednej strony tak, z drugiej na liście największych stresorów rozwód i utrata pracy i brak stabilności finansowej nie są wcale od siebie daleko.


                          "„zazwyczaj” - to brzmi jak daleko idącą uogólnienie"

                          No zdecydowanie. Jak mówienie że zdradzają bogaci i to artyści. 😆

                          "z tym wolnomyślicielstwem to byłbym ostrożny
                          na przykład duża część twórców muzyki rockowej otwartym tekstem przyznaję/przyznawała, że dużą część swoich utworów pisała pod wpływem środków odurzających
                          temat na rozprawkę: „wolnomyślicielstwo a środki odurzające”"

                          And so what? Ok, artyści są w grupie mocno korzystających, ale to raczej nie tylko artyzm predysponuje a często to co za trochę inną głową stoi. Olbrzymi procent artystów to np neuroatypowcy a to predysponuje do używek, nie że piosenkę czea było napisać.


                          "to nie jest wyłącznie domena zawodów artystycznych
                          * marynarze i inni pracownicy na statkach (np. kucharze, kelnerzy)
                          * żołnierze zawodowi i tak dalej i tak dalej"

                          Nikt nie pisał że są z tym jedyni w swoim rodzaju. Ale jak rozumiem marynarze to z wierności słyną? 😆

                          "Skąd to podejrzenie?
                          Za cóż miałbym Ci dziękować?
                          Za nic nie mogę rozgryźć tej zagadki"

                          Za kilka zakulisowych danych 😆
                    • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 12.03.26, 19:14
                      brightsun napisał(a):
                      > A moglibyśmy oddzielić artystów od sław i celebrytow? Bo czasem to się łączy, ale proponuję się dokształcić.
                      > Serio. Dużo przed Tobą 🤦‍♂️
                      >
                      > Zawsze i po dziś dzień większość artystów żre tynk tylko o tym nie wiesz, bo teraz artyzm robią najczęściej po
                      > godzinach bo czea zarobić. I nie ma większości artystów na Pudełku,jprdl 🤦‍♂️


                      ----------------------

                      Powiem tak:
                      * jak rozumiem w dużej mierze kierujesz Twój wpis do mnie (czy aby na pewno?)
                      * stosujesz daleko posunięte skróty myślowe oraz skróty "słowne" - zatem trudno wyczuć "co Pan Poeta miał na myśli?" - tak więc również trudno wchodzić w dysputę z takimi "sentencjami" :-(







                      Pozdrawiam
                      • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 12.03.26, 23:04
                        Poeta miał na myśli to co miał, że gwiazdy z tv to nie jest nawet drobny procent artystów i nie są reprezentatywną grupą dla wszystkich artystów.
                        • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 13.03.26, 00:18
                          brightsun napisał(a):
                          > Poeta miał na myśli to co miał, że gwiazdy z tv to nie jest nawet drobny procent artystów i nie są reprezentatywną grupą dla wszystkich artystów.

                          __________
                          To już jest dla mnie zrozumiale.

                          Kluczowe jest tu jednak jaka definicje artysty się przyjmie a tychże może być wszakże wiele.




                          Pozdrawiam serdecznie :-)
            • afq Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 10.03.26, 10:18
              brightsun napisał(a):

              > Tak, zdradzasz, toś artysta 😆
              >

              To już prawie "zdrada to sztuka" 🤣
              • brightsun Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 11.03.26, 01:18
                Oooo to jest sztuka 😆 Ta namiętność i wirtuozeria klamstwa jest epicka. 😆 No to się nie dziw, że niektórzy za sztukę to mają 😆
    • c2h3oh Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 29.03.26, 00:47
      Czyż romanse nie są dla ludzi i nie tworzyły najpiękniejszych dzieł w literaturze czy muzyce?
      Zdrada pokonuje miłość i zwraca człowiekowi wolność emocjonalną.
      Daje przemyślany wybór, z kim układać sobie dalsze życie.
      Oczywiście kultura przede wszystkim, jak kradniesz to tak, żeby nawet złodziej tego nie widział :P
      • jamrozy1970 Re: Quasi psychologia. Zdrada i wybaczenie. 29.03.26, 11:49
        c2h3oh napisał:
        > ........
        > Oczywiście kultura przede wszystkim, jak kradniesz to tak, żeby nawet złodziej
        > tego nie widział :P

        ---------------------

        Bardzo dobry tex

        :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka