Dodaj do ulubionych

Lęk - regulacja emocji

10.07.26, 09:17
W dyskusji o smutku wiele ciekawych i pomocnych wypowiedzi było.

To mam pytanie - jak regulować czy zarządzać lękiem, żeby nas nie zalał?
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 13:50
      Po pierwsze psychotropy.

      Po drugie jeszcze mocniejsze psychotropy.

      Po trzecie utrwalające efekt mocnych psychotropów psychotropy.

      Po czwarte przedłużające działanie mocnych psychotropw psychotropy.

      Po piąte zajęcie się.

      Po szóste nie karmienie lęków.

      Po siódme ciężka robota behawioralna terapeutyczna.

      Po ósme hydroxyzynka w ramce za szkłem z mloteczkiem i napisem w razie potrzeby zbij szybkę.

      Jeszcze orgazmy i netflixy 😆

      A jak ktoś stosować tego wszystkiego nie chce to zawsze może sobie załatwić uzależnienie od benzo jak ma za mało problemów.
      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 14:42
        Może jeszcze psychotropy ułatwiające przyswajalność pozostałych psychotropów 😆
      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 21:05
        Psychotropy psychotropami, ale w końcu nie jest Ci obca ta ciezka robota terapeutyczna, myślałam, że podzielisz się wnioskami.
        • afq Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 22:06
          Zależy jakie lęki
          Ale leki są przy tym w użyciu jak najbardziej
          Bo co tu terapia kiedy wszystko straszy i nic nie wygląda na możliwe
          Często terapeuta wyśle do psychiatry
          A jeśli są do pracy to na pewno nie samodzielnej na podstawie cudzych rad, nawet najlepszych, tylko do terapeuty i potem może i do psychiatry
          Lęk... Ale to nie jest tak prosty temat jak biegunka
          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:10
            afq napisał:

            > Zależy jakie lęki

            O zdrowie swoje i najblizszych, o to, czy poradzę sobie z wyzwaniami, które stawia przede mną życie. I też takie codzienne, mniejsze. To znaczy nie jest tak, że to mi bardzo przeszkadza w życiu, ale wolałabym, zeby mi nie dokuczały, znów jak że smutkiem wolałabym nie przeżywać lęku, choć wiem że to utopijne, lek ostrzega przed niebezpieczeństwem i jest funkcjonalny, jeżeli nie jest nadmierny. A jak porównam siebie z innymi to wydaje mi się, że u mnie nadmierny.

            > Ale leki są przy tym w użyciu jak najbardziej

            Wiem, pomagają. Tylko problem w tym że benzodiazepiny uzależniają, nie można ich brać jak mi się wydaje dłużej niż 2 tygodnie, inny lek przeciwlękowy ma takie działania uboczne, że bałabym się go brać.

            > Bo co tu terapia kiedy wszystko straszy i nic nie wygląda na możliwe
            > Często terapeuta wyśle do psychiatry

            Wiem.

            > A jeśli są do pracy to na pewno nie samodzielnej na podstawie cudzych rad, nawe
            > t najlepszych, tylko do terapeuty i potem może i do psychiatry
            > Lęk... Ale to nie jest tak prosty temat jak biegunka
            >
            Moja bezpłatna juz się skończyła, może od jesieni trzeba by czegoś jeszcze poszukać, ech.
            • afq Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 02:07
              jakie benzo, albo clony.. to niepotrzebne

              jest wiele przeciwlękowych leków
              które są bezpieczne
        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 22:13
          Ale tam już były wnioski 😆

          Piąte- czujesz lęk, rozładuj, zajmij się czymś albo haftowaniem albo pieczeniem jagodzianek albo martwym ciągiem, co tam wolisz.

          Szóste - nie rób z lęku tematu. Obsmiewaj. Ja żyję ostatnio,z miałem straszny lęk czy zdołam wziąć na ręce noworodka i jak to coś wykąpać a gdy miał dziesięć miesięcy zyebal mi się z łóżka. Nie wierz lękom to tylko durne myśli, rzadko się sprawdzają.

          Siódme- tego co powyżej nauczyła mnie terapia dialektyczna.

          Ósme- jasne.

          Orgazmy, netflixy- podobne do zajęcia się czymś, zamiast się zastanawiać jak rozładować lęk, użyj naturalnych stabilizatorów nastroju i zwykłych przyjemności, życia nie ciągłego leczenia się i teraputyzowania.
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 22:29
            Może po prostu wnioski były nie po linii bo zbyt przyziemne. Chciałaś filozofii a dostałaś... życie
          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:19
            Właśnie mam z tym problem, żeby nie robić z lęku tematu. Mam skłonność do zamartwiania się i przesadnego odczuwania.

            Planowanie przyjemności też szwankuje, mam teraz tyle obowiązków, że często brak czasu albo siły. Najczęstszą moja prz6jemnoscia są książki albo net.

            Tak ostatnio nie myślałam o lęku, nie przeszkadzał mi tak bardzo, ale teraz czekam na wyniki badań, co wywołało temat.
        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 01:27
          I nie Mona. Nie!!!!

          Terapia to nie wnioski, terapia to doświadczenie.

          Mogę Ci wrzucić tipy, ćwiczenia, zadania, ale nie podzielę się wnioskami bo sam teraz widzę, że wnioski to doświadczenie.

          Tym nie da się Mona podzielić.

          Z terapią jest jak z pizzą. Każdy wybiera swoje sześć składników. Swoich składników. I nikt inny nie rozumie ich fenomenu.
          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:34
            Wiem, najlepsze do nauki jest doświadczenie.

            Właśnie sobie przypomnalam, że mam bardzo dobra książkę napisana przez terapeutów poznawczo-behawioralnych na temat radzenia sobie z depresja i lękiem. Jest tam cała masa ćwiczeń zaczerpniętych z CBT, muszę zacząć je przerabiać.
      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 07:55
        Co do zajęcia się czymś i nie karmienia lęków to nie bardzo wiem, gdzie jest granica między wypieraniem a nie karmieniem.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 07:57
          I u mnie nie hydroksyzynka, a ziolka w nadmiernym stresie 😀
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 09:51
            Ja Mona wysiadam. Sorry ale rower tylko w terenie a nie rowerek stacjonarny. Nie dam rady, zajedziesz mnie
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:23
              Sporo mi napisałeś, dzięki.
    • c2h3oh Re: Lęk - regulacja emocji 10.07.26, 23:11
      Doprawdy nie wiem jak Wy się leczycie czy też psychoterapełcicie.
      Neuroasocjacja + racjonalizacja = recepta na fajne życie.
      Proste jak budowa dzidy. Nawet halinki swojego czasu na forum wizaz o tym dużo pisały.
      Wiem z wiarygodnego źródła, bo znam jedną stamtąd.
    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 08:37
      Co do moich metod to u mnie najlepiej się sprawdza modlitwa/medytacja plus wiara w Opatrzność Boza, to pozwala mi radzic sobie w najtrudniejszych sytuacjach.
      • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 09:27
        Przecież każdy lęk ma inną przyczynę, a każda przyczyna swoją metodę na radzenie sobie z nią. Uniwersalnie to wszystkie lęki leczy sprowadzenie do jedynego lęku przed objawami abstynencyjnymi. A ogólna lękliwość, kiedy cokolwiek co się dzieje wzbudza niepokój przed nieszczęściem, to ocena swojej życiowej pozycji, nieufność, niepewność swojej roli.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 09:40
          Co masz na mysli pisząc o objawach abstynencyjnych?

          Nieufność do siebie, to miałaś na myśli? A konkretnie Co oznacza niepewność swojej roli?
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:01
            Regulację emocji czymś co je tłumi. I to wcale nie musi być coś fizycznego, alkohol, tabletki, ale i kompulsywne czynności, których niemożliwość wykonania też doprowadza do abstynencyjnej agresji, czy autoagresji. Ja ci twojej życiowej pozycji, roli przecież nie podyktuję, tę sobie musisz zobaczyć sama, przyjąć, odrzucić, zmodyfikować na akceptację siebie na swoim miejscu.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:17
              Masz na mysli życiowe pozycje z analizy transakcyjnej np. Ja jestem OK, ty jesteś OK?
              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:28
                Nie. Transakcyjność to jest zwłaszcza potrzebna przy syndromie oszusta, to np wyje z Trampka.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:35
                  To role takie jak np. matka?
                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:53
                    Nie rozumiem o jskiej zyciowej roli/ pozycji piszesz?
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:21
          yadaxad napisała:

          >Uniwersalnie to wszystkie lęki leczy sprowadzenie do jedynego lę
          > ku przed objawami abstynencyjnymi.

          Nie rozumiem dlaczego i jak może leczyć?
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:41
            To było nawiązanie do pytania jak się pozbyć lęków, nie wprost do określania ciebie, Brajcik to opowiedział wierszem. Kto wie, może to była rada - kup sobie kozę.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:39
          Ciekawa też jestem, czy taką ogólną lękliwość da się sterapeutyzowac, czy to może już taka wrodzona/nabyta skłonność, która pozostanie?
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:48
            Nie, to jest nabyte. Człowiek się rodzi z całkowitą akceptacją siebie, zewnętrzne warunki z którymi się zetknie mu ją nadgryzają czy odbierają. Poznawanie zagrożenia to nie lękliwość, normalne nie jest jak każdy stuk wywołuje podskoczenie, tego się z jakiegoś powodu nabywa.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 10:51
              Ciekawo mnie jeszcze jak łączy się akceptacja z lękiem?
              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:00
                Łączy się, ale tego przecież nie da się przepracować na forum, bo nie obowiązuje tu tajemnica "spowiedzi". Jakoś umiałaś wybronić się przed przekroczeniem bariery przy wszystkich terapeutach, z którymi się zetknęłaś.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:19
                  Będę miała jeszcze kilkutygodniowe warsztaty dotyczące radzenia sobie z emocjami, tylko muszę czekac, bo duzo chętnych. Ale pewnie najlepiej byłoby przepracowac na indywidualnej. Troche, na bieżaco przepracowywałam, jedno ważne ćwiczenie muszę jeszcze zrobić. I pewne lęki sa racjonalne, tylko moze natężenie zbyt duze u mnie.
                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:26
                    Lęk przed czymś jest normalny, błędny bywa sposób reagowania, powiązywanie go, uciekanie od niego nie w te drzwi.
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:38
                      yadaxad napisała:

                      > Lęk przed czymś jest normalny, błędny bywa sposób reagowania, powiązywanie go,
                      > uciekanie od niego nie w te drzwi.

                      I to jest chyba sedno. Powinnam ćwiczyć nie zachowania unikające, tylko rozwiązujące dany problem, ktory budzi lęk. W większości tak robię, tylko pewne trudne rzeczy odkładam, co nie jest dobre.
                  • afq Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 02:22
                    mona.blue napisała:

                    > Troche, na bieżaco przepracowywałam, jedno ważne ćwiczenie muszę jeszcze zrobić. I pewne lęki sa racjonalne, tylko moze natężenie zbyt duze u mnie.

                    nie zrobić tylko doświadczać non stop
                    to nie jest szkoła w której zrobisz zadanie domowe i masz zaliczone radzenie sobie z lękami

                    "pewne lęki są racjonalne" - to co racjonalne nie jest lękami, skąd to wziełaś mona???
                    jest giga różnica między lękiem a strachem, obawą, wiesz czym jest lęk o który pytasz?
                    czymś zupełnie nieracjonalnym

                    to racjonalne nie wkładać ręki w paszczę tygrysa i bać się kiedy byś go rzeczywiście spotkała na tramwajowym przystanku, bo właśnie dał nogę z zoo
                    ale bać się wyjść z domu i pójść do biedronki bo jest niemal pewne że on tam będzie stał przed wejściem - to jest nieracjonalne i to jest lęk
                    • afq Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 02:39
                      albo przykład z życia:
                      twoja wymarzona firma prowadzi nabór
                      składasz cv, ale masz obawy, że Cię przyjmą a Ty średnio sobie poradzisz bo wiesz, że masz nieco za małe kwalifikacje - to racjonalny strach
                      ale
                      nie składać cv wcale, bo Cię na pewno odrzucą i w dodatku obśmieją, że w ogóle podchodziłaś, a masz spore doświadczenie w tym co miałabyś robić - to lęk, przed odrzuceniem, przed oceną

                      strach i lęk to nie są synonimy
                      jedno racjonalne drugie nieracjonalne, wyolbrzymione, paraliżujące, czasem z psychosomatycznymi objawami na dokładkę
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 09:56
                      afq napisał:

                      > mona.blue napisała:
                      >
                      > nie zrobić tylko doświadczać non stop
                      > to nie jest szkoła w której zrobisz zadanie domowe i masz zaliczone radzenie so
                      > bie z lękami

                      Pewnie niescisle sie wyrazilam, to jest spisanie swoich zasobow i trudnych rzeczy, ktore ostatnio zalatwilam, i sięganie do tego za kazdym razem, gdy znow dopadnie mnie obawa, czy dam rade z kolejnym wyzwaniem

                      >
                      > "pewne lęki są racjonalne" - to co racjonalne nie jest lękami, skąd to wziełaś
                      > mona???

                      Pomyliłam lęk ze strachem
                      >
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:41
                  Kurcze, nie wiem jakiej bariery, o której mi od jakiegoś czasu piszesz.
                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:03
                    Bo ją widać w różnych rozmowach, choć nie wiem czy widać, bo by się ją wtedy lepiej opisało, raczej czuć i wtedy dostajesz z irytacji tego kto w nią stuknie głową bęcki w dyskusji. Ale to jest coś na tyle osobistego, że na forum się nie rozbierze. To już twój indywidualny los i albo trafisz na kontakt, który ci pozwoli ją rozebrać i poczuć luz, albo ją sobie obudujesz bardziej, bo cię chroni i jakieś to tulenie się do niej też ci będzie dawać jakąś pewność. W końcu to ważne tylko dla ciebie, bo tak czy inaczej na forum się pogada, a radę w każdej sytuacji jak sobie poradzić z czymś praktycznym odbierzesz, czy ktoś to w tobie akceptuje czy nie.
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:21
                      Może jedna rzecz podejrzewam, bo sporo osob zwracało mi na to uwage, ale może jest to ukryte w podswiadomosci, nie wiem.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:23
              Tylko czy na tę lękliwość mozne terapia naprawde pomoc?
              Kiedys chyba źle zrozumiałam w tym temacie terapeutkę i zwątpiłam.
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:27
                Jprdl Mona
                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:37
                  Wiesz co? To już jest poziom trollingu
                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:40
                    brightsun napisał:

                    > Wiesz co? To już jest poziom trollingu
                    >
                    Uważam, że nie. W końcu byłam na tyłu terapiach i efekty mnie nie do końca zadowalają. Ale może to kwestia tego, co napisała Yada, że lęk będziemy odczuwać, kwestia jak reagujemy i co robimy.
                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:52
                      To się zadowol wreszcie! Efekt zależy od zrzucenia barier przed terapeutą a Tobie wszyscy coś robią, zrobili, nigdy sama biedna Moncia!
                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:18
                        To już z psychoanalizy wynika, że większość naszych zaburzen wynika z dzieciństwa 🙂

                        Obecnie dużo mówi się o traumie, w tym c-PTSD.
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:21
                          No tak, tak, my biedusie
                        • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 12:51
                          Wynika i nie chodzi nawet tak bardzo o to co ma się rodzicom za złe, bo to przynajmniej sobie się uświadamia. Tylko o to co się wkoduje jako instynktownie jako dobre i robienie inaczej wywołuje niezgodę w psychice jak robienie czegoś niestosownego, czy ocenianie czegoś jako nie do przyjęcia. Ty byłaś całe życie kontrolowana i masz tę kontrolę w podświadomości jako rzecz dobrą i słuszną, nawet jak jesteś przeciw kontroli ciebie przez rodziców. To wychodzi instynktownie, jak sobie napiszesz, że nie masz problemów z pierwszą córką. No jak? Nie możesz mieć problemów z dorosłym człowiekiem ze swoim życiem. Ona może mieć swój problem, z którym ci się zwierzy, w którym umiesz, zechcesz, czy nie, jej pomóc. Ale nie dowiesz się o tym problemie, jeśli ona wie, czy podświadomie czuje, że ty jesteś ukształtowana, że masz, czy nie masz z nią problem. Sama przyznajesz, że możesz działać w nadkontroli. Czy to robi dobrze drugiej córce? Usamodzielnia ją, pomaga opanować samej życie? Nie. Ale robisz tak, bo masz w matryce wkodowane, że to jest słuszne działanie, a inaczej jest się nie działającym w w sferach przyzwoitości.
                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:03
                            I to terapeutyzowanie się książeczkami też jest kontrolą. Nigdy nie poruszy tego czego Mona nie chce poruszyć. Pozorowane działania i jak mewy w Gdzie jest Nemo- daj daj. Wnioski daj
                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:10
                              Te moje pytania o rady to tez z dzieciństwa , od ojca, zawsze bylo - ja ci wytłumaczę, poradzę.
                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:16
                                Mona przestań!!!

                                Ch z tym z czego, jedyne pytanie jest co z tym robisz dzisiaj poza obwinianiem
                                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:20
                                  I dobrze wiesz że żadne pytania nie są problemem tylko odpowiedzi które w kółko dostajesz, udajesz że nie slyszysz, że masz skleroze albo nie rozumiesz. A jak już te bariery zejdą to i tak nie wdrożysz bo nie po linii, wymagające
                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:21
                                    Ojca też ostatecznie w ogóle nie słuchałaś?
                                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 13:24
                                      Ktoś Ci tu ruszył teraźniejszość-córki ale musiałaś wrócić do nieboszczyka

                                      Bo tak Ci łatwiej
                                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:40
                                        Nie, to o teraźniejszości córki też usłyszałam. Tylko muszę się łapać, gdzie wchodzi nadopiekuńczość i nadkontrola i wycofywac. No i ona jest niepełnosprawna, to bardzo utrudnią zdjęcie kontroli. Tym bardziej trudno czesto zlapac granice nadopiekuńczosci,, ze pewne rzeczy staly sie oczywiste i nawykowe. Ale ona jest mądra, często sama wskazuje gdzie przesadzam.
                                        • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:02
                                          Niepełnosprawność wymaga właśnie więcej pracy nad -sprawnością-. Za lenia można coś robić, bo jak będzie musiał, to sobie poradzi. A ktoś taki nie może zostać bezradny bez pomocy. I trzeba znieść, że pozna jak wygląda, kiedy czegoś nie chce, bo woli być wyręczany. Akurat ja nie uważam, że to było złe, że przeżyła sytuację z pomocą rodzicom, ma pomoc, to sobie to poukłada, a i takie doświadczenie poszerza jej życiową wyobraźnię. Brajta jazda po tobie za opiekę nad nimi jest zupełnie od czapy, co pod paragrafem się miałaś znaleźć za zaniedbanie? A rozważania co i jak z nimi, to zupełnie inny lewel.
                                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:10
                                            Pod paragrafem dekalogu tylko ten zyebany bo jest o szanowaniu starych a nie szanowaniu dzieci
                                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:12
                                              Ale jak nie ma w dekalogu to w rodzinnym jak najbardziej wg mnie powinenen być paragraf na takie pomysły. Może nawet jest, to pewnie zależy od statusu prawnego córki
                                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:26
                                                Ale o tym dyskusja nie ma żadnego sensu bo to sprawa po prostu poglądów
                                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:48
                                            W pewnych dziedzinach jest całkiem sprawna, np. robienie zakupów jedzeniowych, ona to prawie samodzielnie ogarnia, z pewną może moja pomocą. Chodzi do supermarketu, a jak ma wątpliwości to dzwoni lub pisze do mnie, to powinnam ograniczyć, żeby decyzje podejmowała częściej samodzielnie. Nawet do apteki czy warzywniaka chodzi sama z karteczką (mutyzm wybiórczy lęk przed rozmawianiem z ludźmi). I daje radę. Zamawia też sobie rzeczy przez internet, z minimalnym czasem moim nadzorem.
                                            Ma kilkoro dobrych znajomych 'internetowych', w tym jedna przyjaciółkę, z którą pisze prawie na okrągło. Jest twórcza, ogarnia tworzenie w szablonach wiki 'mangowe', gra trochę w RPG, gdzie trudniej jest, bo sporo ludzi, nie zawsze empatycznie nastawionych.
                                            Zależałoby mi, żeby jeszcze w realu umiała. się znaleźć w grupie, współpracować, nie bać się. I żeby była bardziej zdyscyplinowana w porządkach domowych, no ale ja nie świece tu za donrym przykładem.
                                            A co najważniejsze, żeby zaczęła rozmawiać z ludźmi, pracuje nad tym na terapii.
                                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:52
                                              Super!
                                            • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:17
                                              To oczywiście doskonale. Masz wokół niej kompetentnych i jakiej samodzielności ją uczyć, na co naprowadzać, to z nich musisz "wyduszać". Ja mogę tylko ogólnik, że nie zostawać w miejscu, bo akurat w tej chwili jest spokojnie i miło, tylko wciąż się męczyć z parciem do przodu.
                                              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:47
                                                Tak, też mnie naszła podczas tej rozmowy myśl, żeby porozmawiać z jej terapeutka w sprawie samodzielności i mojej nadkontroli. Tym bardziej, że ona właśnie tym się zajmuję, w tym ośrodku jest dużo osób, które trzeba uczyć samodzielności.
                                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:50
                                      brightsun napisał:

                                      > Ojca też ostatecznie w ogóle nie słuchałaś?
                                      >
                                      Różnie.
                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:48
                            Tak, zgadza się.
                            Druga córka robi postępy, jeździ na terapię, po pierwsze przekonała się do uczestnictwa w terapii, chociaż było trudno, po drugie jeździ tam sama. Zżyła się z asystentem, który przychodzi do domu i czasem z nim wychodzi.
                            Dalszy etap, to żeby zaczęła uczestniczyć w zajęciach grupowych, też pomału, najpierw w jednych, pewnie od jesieni trzeba będzie próbować.
                            I ze mną podejmuje też trudniejsze wyzwania, jeszcze z pewnym lękiem.
                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 14:49
                              Z tą zgoda to było do Yady.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:42
              Fakt, jako dziecko, nastolatka czy młoda dorosla bylam odwazniejsza, ex mnie "wykończył".
              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:45
                To dotyczy nabycia lękliwości. Chociaż jako dziecko/nastolatka miałam fobie społecznną (tu już "zasługa" rodziców), która praktycznie mi przeszła, może nie jestem śmiała wobec mało znanych czy nieznajomych, ale ogólnie raczej ok.
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:00
            Nie, nie da się. Jak mi bachor spadł z łóżka od razu pozbawiłem się sądowo władzy rodzicielskiej bo przecież już nigdy nie mógłbym się nim zająć, nie?
            • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:05
              A co udowodniło ci to, że jesteś najgorszy na świecie i tylko udajesz dobrego rodzica?
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 11:14
                Zlekceważenie tego że ten robak ruchliwy, postawienie wyżej ważnego telefonu i pracy nad dziatwę. Potem myśl że może nic nie robić, nikomu nie mówić bo mi go odbiorą więc znowu postawienie swojej potrzeby nad jego zdrowie.

                No i korba poczuć winy murowana. Kołowrotek dla chomika
      • afq Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 02:13
        mona.blue napisała:

        > Co do moich metod to u mnie najlepiej się sprawdza modlitwa/medytacja plus wia
        > ra w Opatrzność Boza, to pozwala mi radzic sobie w najtrudniejszych sytuacjach.

        czyli cały wątek i pytanie jest po to żeby napisać że sobie radzisz
        jesli sobie radzisz to rzeczywiście, po co leki czy terapia, czy cała dyskusja...
        dzięki modlitwie i wierze w opatrzność radzisz sobie w najtrudniejszych sytuacjach...
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 10:01
          Radzę sobie, ale z duzym wysiłkiem przy tym naprawde duzym strachu i lęku. Można też przecież podeprzec się psychologia w radzeniu sobie z lękiem/strachem. Szczegolnie w lżejszych przypadkach.
          Człowiek ma i duszę i psychikę i mozna oddziaływac i na jedno i na drugie.
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 11:26
            Bez poznania prawdziwej przyczyny, rdzenia z którego wynika kierowania lęków na sprawy, które same w sobie powodem do lęków nie są, trudno się uwolnić od stanu roztrzęsienia, bo jak jest, to zawsze można go przekierować na dalszą sprawę, jak już jedną się załatwiło. Przyczyny, w jakie stany może Mona wejść są ewidentne, jak nie trzeba być lekarzem specjalistą, by wiedzieć, że jak się obijesz, to powstanie siniak, choć do rozpatrywania nie proste, by ująć jednym zdaniem. Tym bardziej, że osobiste i forum raczej będzie wywoływać odruch obronny utrwalający.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 11:40
              Tylko nie potrafię rozeznać, na ile to wymaga dalszej terapii, może tak. Na ile to jest 'normalne', że po prostu takie jest życie, również innych, że mają podobnie.i trzeba to zaakceptować.
              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 12:36
                Nie wiem, czy można to nazwać -dalszej. Terapie wykorzystywałaś na osadzenie się w istniejącej roli. Przecież nie poruszasz sprawy lęku, bo ci żal forumowiczów, że nie mają o czym gadać. Jak to tu przynosisz, to znaczy, że ten lęk cię niepokoi. Może jego konsekwencji sobie nie rozwijasz, nie dopuszczasz i tylko po to to poruszasz, że daje ci to przekonanie, że sobie poradzisz, ale człowiek sam siebie zaskakuje w co wdepnie i jest w tym też takie podświadome poczucie zagrożenia. Można sobie poradzić samemu odnajdując w sobie na tyle racjonalnych postaw, że się samemu mądrze zmodyfikuje rozpadniętą sytuację, ale można też się zabezpieczyć rozbierając -to coś- z kimś kto zna się na rzeczy. Jakbyś trafiła na terapię, która to ci poukłada, to by było dużo lżej. Zobaczyłabyś jaki worek targasz na plecach, który sprawia, że sapiesz przy każdym podbiegnięciu do jakiejś sprawy. Terapia nie jest czarodziejską różdżką, która unicestwi konkretne problemy, z którymi musisz sobie poradzić, ale wyzwala z z spętania nimi. Tylko jest wiele czynników, które nie pozwalają ci do rozwiązania podejść i trochę potrzeba "cudu", byś tego nie omijała i nie przeskakiwała jak ci się przypałęta obok, nie zaprzeczała wartości tego. Znasz takie oddawanie sprawy Jezusowi i szczerą modlitwę o to. To cię może naprowadzić jak zaufasz i nie będziesz mądrzejsza w swojej nieufności, no ja wiem, że jest inaczej. To wcale nie jest dziwne, że ci to radzę. Choć oczywiście, kto wie jaki jest plan i co jest wysłuchane.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 13:12
                  Dzięki. Nieco mi ulzy finasowo na jesieni, trzeba bedzie pomyśleć chyba o terapii w sprawie tego lęku.
                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 15:28
                  Tylko się zastanawiam, jakby co, czy to mudiałby być doświadczony/bardzo doświadczony terapeuta./terapeutka, czy mogłby byc ktoś na stażu, bo roznice w cenie sa spore.
                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 15:50
                    Jakiś doświadczony wyjątkowymi i rzadko spotykanymi przypadkami, być nie musi, ale taki, można powiedzieć cierpliwy, abyś nie w potrzebie sprawiania mu efektów postępującej pracy nie zaczęła być pod nią, bo zmanipulujesz tok i będą tylko zmarnowane pieniądze. Bo umiesz przyznawać rację widząc ją zupełnie inaczej.
                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:06
                      Ja bym raczej Monie zalecił bardzo niecierpliwego.

                      A tak serio- nurt!
                      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:07
                        Każdemu cierpliwemu człekowi Mona wciska swoją narrację a Monę trzeba rozebrac
                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:14
                        Co do nurtu to ostanio (bezpłatnie) miałam psychodynamiczna. I taka jest w osrodku, ktory mam dosc blisko, renomowany osrodek.
                        Jest tez druga opcja, polecana terapeutka, w nurcie integracyjnym.
                        Sama nie wiem, czy konieczny jest nurt behawioralno-poznawczy przy lęku, czy to nie trzeba sie dokopac glebiej w psychoanalitycznym, a moze wlaśnie krakowskim targiem integracyjny.
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:19
                          Mona, realnie i brutalnie: potrzebujesz terapii żeby pożyć jeszcze 50- 60 lat czy potrzebujesz terapii żeby sobie lepiej radzić w życiu przez 20?
                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:22
                            Psychodynamiczna- imo w Twoim przypadku wyrzucony czas w błoto na gadki o nieboszczyku

                            Psychoanaliza, oh really, ceny doświadczonego cbt Cię przerażają i masz podobno tyle obowiązków że nie pamiętasz kiedy coś oglądałaś. Ile chcesz czekać na efekty? Masz wolne kilka lat? ciężko z kasą a Ty po szkołę krakowską chcesz sięgać?

                            Sorry, weź czasem zajrzyj do swojej głowy
                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:48
                              brightsun napisał:

                              > Psychodynamiczna- imo w Twoim przypadku wyrzucony czas w błoto na gadki o niebo
                              > szczyku

                              O ojcu? Prawie nie rozmawoałam o nim z terapeutką. I uwazam, ze te 3 miesiące dały mi sporo. Tylko, ze to byla mloda terapeutka, jeszcze na staźu, więc nie wiem czy kontynuowac ew. u niej.
                              >
                              > Psychoanaliza, oh really, ceny doświadczonego cbt Cię przerażają

                              Nie mam jeszcze na oku terapeuty cbt. W moim przypadku wchodzi tez grę lokalizacja i odpowiedni terkmin.

                              i masz podobno yle obowiązków że nie pamiętasz kiedy coś oglądałaś.

                              To nie dlatego. Wolę ogladac vlogi, podcasty, tv mnie poza wiadomosciami praktycznie nie interesuje, chyba ze trafi sie jakis naprawde dobry film, ktory mi podpasuje. Wolę czytać.

                              Ile chcesz czekać na efekty? Masz wolne kilka lat? ciężko z kasą a Ty po szkołę krakowską chcesz sięgać?

                              Czyli Twoim zdaniem cbt?
                              >
                              >
                              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:48
                                Myślałam, ze psychodynamiczna sięgnie głębiej co będzie bardziej pomocne.
                                • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:08
                                  Oj tam, Brajt ma sam nieuregulowany emocjonalnie stosunek do swojego ojca, to dostaje czkawki przy twoim. Jaki problem niesiesz od swojego, to zupełnie twoja i innego rodzaju sprawa.
                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:16
                                    A Ty Yada masz jakieś zdanie w spawie nurtu terapii?
                                    • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:28
                                      Wrażenie to ja też mam bardziej na psychodynamiczną, ale chyba bym zrobiła podejście konsultacyjne. Samemu się często źle widzi w co wkroczyć.
                                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:49
                                        Przejrzałam sobie trochę oferty w necie, znalazłam tę, u ktorej mialam grupe na nfz, cenię ją, pracuje w nurcie psychodynamicznym. Tylko mam watpliwosc, ze jest dosc stanowcza, troche sie jej obawiam, ale ma plus, ze szybko dociera do sedna, jest konkretna, bezposrednia.

                                        Jest przeciwieństwem tej, z ktorą pracowałam indywidualnie ostatnio, ona z kolei była łagodna, bardzo empatyczna i delikatna. Z jefnej strony to mi się podobało, a z drugiej to juz nie wiem jskie podejscie byloby bardziej skuteczne.
                                        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 18:24
                                          I co wazne, czy nie ucieklabym od tej ostrzejszej szybko.
                                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:28
                                            To o Tobie bardziej będzie niż o niej. Ja miałem ostrego, aż mu nozdrza chodziły 😆

                                            Ale uczciwie- dawał narzędzia więc nie uciekłem
                                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:21
                                            Pamiętaj przy tym, że to nie five o'clock. To jest rozpierducha dająca katharsis
                                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:32
                                              To z łagodną terapeutką, stażystką był raczej five o'clock. Miałam zaufanie do niej jako empatycznej osoby, ale brakowało mi zaufania do kompetencji, ze względiu na młody wiek i staż.

                                              Z kolei ta pierwsza bardziej by pasowała do kathardis, mocne było czasem to co mówiła.
                                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:55
                                                Chyba w ogóle nie czaisz czym jest zaufanie do terapeuty
                                                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:10
                                                  brightsun napisał:

                                                  > Chyba w ogóle nie czaisz czym jest zaufanie do terapeuty
                                                  >
                                                  To czym jest?
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:21
                                                    Ok, grzeb w jamie brzusznej bez znieczulenia. Nie dlatego że masz wypisane kompetencje, dlatego że już ją otworzyłeś i nie wiem kiedy to się stało, miało boleć bardziej, więc może teraz też z bólu nie umrę choć ból będzie
                                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:30
                                          Obie w kosmos jak dla mnie.

                                          Zrób se eksperyment, spróbuj faceta
                                          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:45
                                            Wiesz dlaczego obie w kosmos?

                                            Mówisz tylko o ich stylu pracy jakbyś z znanegolekarza cytowała. A żebyś się rozebrala, potrzebujesz relacji, zaufania. Nie widać żeby one to zrobiły
                                            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 20:13
                                              Tej od indywidualnej zaufałam, bardzo szczerze z nią rozmawiałam.
                                              Na grupie trudniej bylo sie otworzyć.
                                              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 20:55
                                                Może kobieta byłaby lepsza, bo w tym też chodzi o przemodelowanie autorytetu ojca, a facet mógłby mieć fiksujący niesprawne działanie mimo woli wpływ.
                                                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:13
                                                  Kobiety już były i co? I właśnie zero autorytetu, mało zaufania. Do ojca miała jedno I drugie, dobre wejście.

                                                  Mona ma doświadczenia już, warto zrewidować co poszło nie tak.

                                                  Ja sobie pierwszej terapii nie wyobrażałem z kobietą bo za dużo złego zrobiłem kobiecie. I tak był facet który chyba był w tym mocniejszy niż byłaby kobieta 😆

                                                  Ale później bo było skutecznie, chciałem znowu faceta. Nie było opcji. I mam terapię z kocykiem, siadam jakbym miał zaraz posłuchać bajek, ale to ja opiwiadam a ona mi wait, czy to czasem nie fikcja? 😆
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:23
                                                    Ojciec autorytet i zaufanie do ojca? Od daaawna nie. Strach przed nim.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:51
                                                    W ogóle nie czytam strachu w tym tak szczerze. Ale to zawsze może być tylko forumowy odbiór.
                                                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:11
                                                    To tylko myślisz. A to co masz pod skórą i co wpływa na działanie, to co innego. Miał moc, można się było bać - prawda była po jego stronie. Pewne wrosłe prawdy trzeba wyoperować, by nie być dalej marionetką. Nawet jak się na tę marionetkę oburzysz i masz tysiąc przykładów, że tak nie jest.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:23
                                                    Yeah. Nawet jak był strach to był podziw, respekt, autorytet
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:29
                                                    brightsun napisał:

                                                    > Yeah. Nawet jak był strach to był podziw, respekt, autorytet
                                                    >
                                                    Podziw to nie. Predzej respekt, a jeszcze precyzyjniej strach. Autorytet moze miec ktos, kogo podziwiamy, szanujemy za to kim jest, co wie, potrafi.
                                                    To był posłuch, ale nie ze względu na autorytet, ale na lęk. Kiedys moze nie, ale juz dlugo tak.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:39
                                                    W respekcie jest podziw. To jest coś co ja sam na ojcu znalazłem. Nie ma respektu bez podziwu chyba że jest sam strach
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 23:06
                                                    Może był kiedyś respekt, przez alzheimera zrobił się bardziej wybuchowy, agresywny i nie znoszącyjak potrzebna sprzeciwu, bardzo trudno było z nim wytrzymać i należało schodzić z drogi, gorzej jak potrzebna była współpraca, wtedy to już masakra.
                                                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:53
                                                    Gdyby stało się, że terapia zadziała, to zobaczysz, że masz wszystko źle ponazywane. I jak poukładasz "podręczniki" wreszcie według alfabetu, to w działaniu bedziesz sięgać w sobie po właściwą wskazówkę, a nie chcąc A kierować się F.
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:25
                                                    Chyba się prędzej wykończę fizycznie, niz 'naprawię' psychicznie, znowu od wczoraj coś nowego. Ten rok w miarę dobry psychicznie, a fizycznie ciągle cos.
                                                    Muszę wziać przykład z Brajta, zeby się nie przeciążać zadaniami, bo organizm się buntuje.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:37
                                                    No to żeby się nie przeciążać to też jest często kwestia terapii ale nie co dziadzia zrobił ale jak wykorzystać zasoby itp.

                                                    O mnie np ludzie mają wyobrażenia że nie wychodzę z kuchni. Ok sporo w niej czasu spędzam ale mam dobrą wydajność bo się skapnalem na terapii że mam narzędzia żeby się tym zająć chol skutecznie, wydajnie z optymalizacją kosztów i korzystaniem z lepszych momentów i czasem za dużej energii.

                                                    To że ja się nie przeciazam nie znaczy że mało robię. Robię skutecznie. Czasami perfekcjonistycznie czasem po prostu wystarczająco skutecznie
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:45
                                                    Ale faktem jest że mam wypracowane rzeczy. Ale to znowu terapia, żonka i praktyka zasobów i życia. Nie mam czasu na markety na przykład. Nikt nie ma z nas czasu codziennie robić zakupy. Ale za to mamy np na jakąś aktywność, serial czy zwykle leżenie do góry brzuchem
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:55
                                                    Ja na terapii nauczyłam się zwracać uwagę na sygnaly z ciała, zauważam, że jest przeciążone, że potrzebuje odpoczynku. Ale czasami, tak jak dzisiaj, musiałam dość dużo zrobić, mimo przeciążenia. To faktycznie brak optymalizacji, bo wczoraj za mało zrobiłam, a za dużo siedziałam na forum i w necie, myślałam, że dzisiaj spokojnie zdążę z robotą, a jednak nie.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 23:41
                                                    Czyli nauczyłaś się zauważać. To coś ale za mało żeby działać i rozwiązywać
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 13.07.26, 02:27
                                                    I dlatego uważam że Ty na początek potrzebujesz narzędzi, a nie co tam pradziadek myślał.

                                                    Zrobiłaś sobie ze mnie dzisiaj jakiś przykład i zatrzymałaś się akurat na tym że sobie odpuszczam. Ja sobie nigdy nie odpuszczam!!! całościowo, ja sobie odpuszczam bo nadrabiam, możesz nie wierzyć ale najtrudniejszy etap pracy ja mam właśnie na tym.

                                                    Mojego poczucia winy nie idzie dogonic. 2,5 roku próbujemy ale ni ch, Walczę ale ni ch. Bo gdzieś tam je kocham.

                                                    Uważam ciągle że jestem wobec siebie sprawiedliwy. Terapia nauczyła mnie żyć ponad prawem, czaisz? Ostro, nie? Ja ciągle Mona nie zasługuje na kolejny dzień! Nie zasluguje na ogórka. Mieści Ci się we łbie?

                                                    Ale żyję, cieszę się z małych chwil, czasem zdarzy mi się zapomnieć co zrobiłem. Bo może kiedyś sobie odpuszczę i zasłużę na ogórka...
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 13.07.26, 02:44
                                                    Nie lubię Mona wartościowania ale czasem dzieci z Afryki pomagają jak chodzi o rozpieszczenie.

                                                    Uwierzysz że można na terapii przerabiać to czy zasługujesz na ogórka? I na jakiś czas ustalić że jesz go dla dziecka bo nie przyjmiesz że dla siebie bo ty nie zasługujesz.

                                                    I dlatego ja mam dość Mona. Albo powiesz z czym naprawdę przychodzisz albo idź na terapię. Bo ja ogarniam swoje ogórki. Ogarniam, ale nie wcale nie odpuszczam, każdy dzień jest walką o ogórka. I tak można się śmiać, w sumie najlepsze co można z tym zrobić, mega skuteczne.
                                                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 13.07.26, 11:48
                                                    Na narzędzia Mona musi sobie zrobić miejsce, bo ma półeczki zapchane narzędziami, które dostała. A bez porządków i obejrzenia co się nadaje, a co wyrzucić i pozbyć sentymentu, bo to po tatusiu, samo uczenie sprawności posługiwania się czymś, czego nie kupi, bo nie ma gdzie położyć, nie pomoże. Sam rzucony temat jest ważnym sygnałem, bo nawet jak Mona powie, że to nie takie ważne, ot miała taki nastrój i wpadło jej takie pytanie, to to w psychice otwiera niekontrolowany kierunek działania i można wdepnąć. Potrzeba ulgi wyłącza alarmowe dzwonki i przekonuje, że ma się wszystko pod kontrolą i działa racjonalnie.
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 13.07.26, 12:03
                                                    Wydawało mi się, ze duzo w tym wątku napisalam o lęku, o konkretnych trudno mi pisać na forum.
                                                    Na pewno o zdrowie, życie moich bliskich, o to, czy dam rade roznym wyzwaniom, przed odrzuceniem, to te najważniejsze.
                                                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 13.07.26, 13:02
                                                    Więcej, by chyba było niezdrowe. Ale zawsze jest szansa, że obserwowanie dyskusji w jakiś dobrych decyzjach pomoże.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 23:01
                                                    No i mi też się organizm buntuje. Wczoraj wysiadł, wieczorem strzał energii, którą musiałem przerwać żeby zadysponować dzisiaj. W ch trudna sprawa czego ja nie musiałem zrobić żeby się mocno zmęczyć i spaść a nie przesadzić

                                                    Ale to nie jest Mona nie przeciążanie się, ja się zayebiscie łatwo przeciazam. Czemu teraz nie?

                                                    Bo inwestuję w ważne chwile i wszystkim na nich zależy więc mnie strofują. Bo byłem o krok od szpitala i w sumie uratowała mnie przed nim...trauma szpitala. I to jest śliczne zakończenie. Otrzeźwił mnie tak wykurr lęk że otrzeźwiałem i uznałem muszę oswoić.

                                                    Ja mam swoje, Ty masz swoje. Ja np z zawsze buduję stawkę. Każdy z kim pracowałem mówił to ma sens ale chwilowy, będzie męczył. Męczy masakrycznie. Powoli schodzę z tego ale powoli. I strasznie się obijam, serio. Nie byczeniem, zap dolem
                                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:58
                                                    Myślami, że z jego śmiercią jego wpływ się skończył. Że jestem wolna.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 23:43
                                                    Nigdy nie jest się wolnym od swoich starych. Kto Ci sprzedał ułudę?
                                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:18
                                                Rozmawiałaś o relacji Bóg a Ty a Bóg a Twój ojciec? To przykład ale znaczący. Bo np Yada słusznie napisała że ja mam poplątane z ojcem i będziemy się zrec nie ma ch ale wiem dlaczego.
                                                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:22
                                                  A Ty i Twój ojciec- poprawka
                                                  • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:32
                                                    U Mony, to przy jej osobowości bardziej skomplikowane. Może przytakiwać, a neurony nie będą szukać połączeń, a bez ruszenia myślenia, co może boleć, bo trzeba coś połamać nic się nie ruszy. Pamiętaj na ile połączeń nie może sobie pozwolić, przy by nie złamać wiary i nie pójść do piekła.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:56
                                                    Więc może najpierw diagnozy. Terapeucie byłoby łatwiej
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 22:07
                                                    Ale tu jest Yada jeszcze jedna rzecz. Czy religia to nie narkotyk. Bo każdy terapeuta powie przestań ćpać inaczej nawet nie zaczniemy.
                                                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:26
                                                  Nie, mie rozmawiałam. Ale obrazu Boga nie opieram na groźnym ojcu. Tylko mi zostało, ze czasem wątpię, ze Bóg na pewno chce dla mnie dobrze, to mi zostało, bo ojciec chciał dobrze przede wszystkim dla siebie.
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:53
                                                    Imo to jest jedna z totalnie podstawowych rozmów u Ciebie, serio
                                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 21:54
                                                    Każdego terapeutę który tego nie rusza- w kosmos ale do innej galaktyki

                                                    Ale ja ich rozumiem, Tobie czea giga szpecjalisty
                                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 20:11
                                            brightsun napisał:

                                            > Obie w kosmos jak dla mnie.

                                            Dlaczego?
                                            >
                                            > Zrób se eksperyment, spróbuj faceta

                                            Wolałabym terapeutkę.
                                            >
                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:32
                                    Mam. Ale z tym żyję. Nawet chociaż sobie do gardeł skoczymy to jakoś z tym żyjemy
                              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:05
                                Ja bym nawet dbt rozważył. Praktyczniejsze
                                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:18
                                  W nurcie cbt tez pracowałam, wiem jak to wyglada. W integracyjnym też.
                                  Wszystkie pomagały, moze dlatego trudno mi się zdecydować.
                                  Nie znam natomiast dbt.
                                • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 18:25
                                  Terapeutki cbt znalazłam, sa opcje , ale dbt tylko jedna jak na razie.

                                  Jest jeszcze Gestalt.
                                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:32
                                    Debetów jest niestety mało.

                                    Gestalt nic nie wiem
                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:04
                              Żebyś zrozumiała o co mi chodzi...

                              Najpierw pytanie czy na pewno rozumiesz poszczególne nurty i powody dla których inaczej wygląda rozciągliwość terapii?

                              Ja jestem tylko pacjentem ale miałem chol szczęście trafić na kogoś kto... Jakbym się dzisiaj spróbował zastanowić nad jego intencjami bo też sobie trochę o tym gadaliśmy ale ujmę to dosadniej. Więc jak u mnie było

                              Nie pisalibyśmy sobie tu dzisiaj gdyby nie nie to że on uznał że najpierw zatrzyma zawał a później pomyśli dlaczego go dostałem. Najpierw udzielił pierwszej pomocy. I zobaczył chłopaka który w jednym momencie stracił wszystko, wszystkie swoje zludzenia i takiego o którym zludzenia innych też spadły. Kogoś kto się drze, płacze, jest rozedrgany agresywny, lepiej pochować wazoniki 😆

                              On widział że ja jestem zbyt nabodzcowany żeby mieć cierpliwość i czekać na efekty. Nakładał plastry, wdrażał bardzo szybkie rozwiązania i chol skuteczne żebym zaufał że robi mi dobrze i powinienem wrócić po więcej. Zrobił mi terapię poprzedzającą docelową żebym docelową wytrzymał i nie potrzebował interwencji. Bo to była interwencja. Pierwsza pomoc.

                              No ale co się stało? Dał mi narzędzia dzięki którym sobie zbudowałem szybko nogi, gliniane ale jakieś a byłem leżący zupełnie. I dzisiaj sobie na nich jakoś chodzę, zdarza mi się coraz częściej pomyśleć że chyba robię się całkiem wysoko funkcjonujacym borderem.

                              I moim zdaniem to jest Ci potrzebne i będzie efektywne i wydajne. Z tego masz szansę nie wypaść i żyć a nie tylko się terapeutyzowac. Bo Tobie terapia ma pomóc funkcjonować a nie podnieść z dna. A każda gdzieś tam zahaczy o dlaczego tylko jest pytanie czy dlaczego jest w tle czy sednem. Odpowiedź dlaczego nie zawsze a nawet rzadko zmienia codzienność. Behawioralne nurty nawet uczą trochę tego że możesz się nigdy nie dowiedzieć ale możesz się nauczyć z tym żyć. Stąd różnice w czasie trwania
                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 17:53
                            brightsun napisał:

                            > Mona, realnie i brutalnie: potrzebujesz terapii żeby pożyć jeszcze 50- 60 lat c
                            > zy potrzebujesz terapii żeby sobie lepiej radzić w życiu przez 20?
                            >
                            Nie musze zyc bardzo dlugo, zreszta boje sie demencji i zależnisci od pomocy innych w starosci.
                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:26
                              Nie pytałem o długość życia a cel terapii I czas w jaki potrzebujesz poczuć zmianę
                              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:38
                                Najgorsze, że ja nie bardzo wierzę w zmianę pod względem lęku, nawet nie wiem czy odczuwania czy reagowania czy radzenia sobie z nim. Mam pewną nadzieję, ale małą.
                                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 19:47
                                  No jakby słusznie bo nie wolno wierzyć w zmianę a czea się zmieniać Ty masz swoje nadzieje a nie zakasane rękawy i się masturbujesz pewnego rodzaju lenistwem niech się stanie, pomodlę się
                                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 20:10
                                    Trochę przegapiłam na terapii, mowiłam o tym, ze chce pracowac nad nastrojem glownie. Pewne lęki, ktore wtedy byly na czasie tez omawiałyśmy, ale na konkrecie, nie jakies ogolniejsze zasady. Co do nich to faktycznie pomogło nieco.
          • afq Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 14:59
            mona.blue napisała:

            > Radzę sobie, ale z duzym wysiłkiem przy tym naprawde duzym strachu i lęku. Moż
            > na też przecież podeprzec się psychologia w radzeniu sobie z lękiem/strachem.

            pewnie, pytanie czy sobie radzimy czy wypieramy/zagłuszamy itp
            w modlitwie o spokój niczego nie oglądasz, jak sądzę
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 15:32
              Raczej nie wypieram, czuję ten lęk/strach.
              Co do oglądania to w kilku przypadkach, ktore były na czasie oglądałam z terapeutka, ale przychodzą nowe problemy i znow strach. Tylko, ze ten strach akurat jest uzasadniony. Ale inne lęki, pomniejsze, przydałoby się przerobic.
              • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:02
                Nie można wyeliminować strachu, obaw. Tylko by sobie z nim poradzić trzeba zobaczyć jego prawdziwą konstrukcję. Zostawiam nieuzasadnione, bo nie leżysz zaspokojona we wszystko na pierzynkach i masz problem, że boisz się, że spadnie meteoryt. Masz powody i aby sobie z nimi radzić trzeba co nieco poprzestawiać.
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 12.07.26, 16:08
                Nikt nie mówi że wypierasz lęk, raczej że coś głębszego wypierasz żeby powiedzieć mam lęk
    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:50
      Mona a powiedział Ci ktoś kiedykolwiek że uganiasz się za beztroskim życiem po prostu a nie że masz oj surowego krytyka, lęki, brak akceptacji itp?
      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 15:58
        Może Ty po prostu, głupio zabrzmi ale jesteś rozpieszczona?

        Nie wierzę że to piszę ale może kontrola nauczyła Cię wygody i żądania beztroski.

        Ciekawym co w Twojej głowie zachodzi jak Ci rzucam: po prostu rozpasana, rozpieszczona, rozkapryszona może nawet rozwydrzona
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:16
          brightsun napisał:

          > Może Ty po prostu, głupio zabrzmi ale jesteś rozpieszczona?

          To tez, niestety.
          >
          > Nie wierzę że to piszę ale może kontrola nauczyła Cię wygody i żądania beztroski

          W sumie ta kontrola to też było w pewnym sensie bezpieczeństwo, szczególnie finansowe. Chociaż w moich pracach nie było wygodnie, było stresująco często. Do tego też musiałam się przystosować.
          >
          > Ciekawym co w Twojej głowie zachodzi jak Ci rzucam: po prostu rozpasana, rozpie
          > szczona, rozkapryszona może nawet rozwydrzona

          Rospasana i rozwydrzona to nie.
          >
          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:26
            Raczej w życiu nie chodzi o to, by w nim było jaknajbardziej niewygodnie.
            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:30
              Ma być giga bezpiecznie ale też z działaniem pod samodzielność i umiejętność rozwiązywania problemów, korzystanie z zasobów to też daje bezpieczeństwo.
              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:43
                brightsun napisał:

                > Ma być giga bezpiecznie, ale też z działaniem pod samodzielność i umiejętność ro
                > związywania problemów, korzystanie z zasobów to też daje bezpieczeństwo.
                >
                Tego nie było. Samodzielności mam przyspieszony kurs teraz, również umiejętności rozwiązywania trudnych problemów, szczególnie jeżeli w to rozwiązywanie trzeba włączać innych ludzi, o zasobach też stałe zapominam, muszę je sobie porządnie wypisać plus wypisać to, co szczególnie trudnego ostatnio załatwiłam.
                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:09
                  O zasobach się nie pamięta tylko je wykorzystuje.
                  • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:39
                    Znowu jak tylko weszło zadanie terapeutyczne zaczęłaś okłamywać siebie i nas, że można dokonać skutecznej autoterapii.

                    Nie kłam
                    • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:58
                      Ale komediowo to byłaby świetna scenka. Kelner Cię pyta czy chili czy jalapeno a Ty chwilkę, tylko ściągę wyjmę. Jestem wyrozumiała. Kelner- słucham? Przepraszam to nie to. Jeszcze sekundka. Kelner- spokojnie, cierpliwy jestem, Ty na to: a ja, a ja.... i szukasz i wreszcie: ja też. I knedle robie najlepsze, kelner: pani to my tu gotujemy. Ty: już, już, o mam psze pana, tu sobie napisałam szybkie podejmowanie decyzji. Kelner- naprawdę? Więc jaka decyzja? Ty- a o co pan pytał? Chili czy jalapeno. Właściwie to mam tu napisane że lubię tylko pieprz 😆
                      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:56
                        Modesz sie smiac, ale dopoki nie wypiszę tych zasobow i nie utrwalę w pamięci to nawet nie wiem z czego moge korzystać, a moze i korzystam, ale nowe trudne zadania wywoluja lęk, a tak mam podstawe, zeby uwierzyc w siebie.
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:03
                          Mona ja się nie śmieję. Ja omawiam funkcjonalność, ona się bierze z ćwiczeń a nie z wykucia jak tabliczki mnożenia. Dokładnie o tym mówimy od dwóch dni, może dwóch lat.
                          • yadaxad Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:33
                            Bierz pod uwagę, że Mona swoje zasoby dowartościowała religijnością. To silnie stwarza dysonanse.
                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:51
                              A to słuszna uwaga
                    • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:58
                      To sa dwa zdania z terapii, ktorych jeszcze nie wdrozylam.
                      • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:05
                        Aha czyli kontynuujesz terapię bez terapeuty 😆
                        • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:10
                          No ale dopszsz, niech będzie. Czemu ma służyć zadanie z listą zasobów?

                          Żeby nie było ja wiem po co takie rzeczy robiłem no i chyba właśnie dlatego mam drobne zastrzeżenia 😆
                          • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:51
                            Lista zasobow po to, zebym się umacniała, ze podołam wyzwaniom, ze mam ku temu zasoby.

                            Podobnie to drugie cwiczenie - zobaczyc ile i jakie trudne zadania juz wykonałam ,dałam radę, wiec i w przyszłosci dam.
                            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:01
                              To jest przeogromna szkoda że to nie poszło pod omówienie.

                              Nie wiem jak wyjdzie u Ciebie ale ja tam wykreslalem, dokładałem, niektóre rzeczy przeceniłem, niektóre beznadziejnie nie doszacowalem.

                              A poza wszystkim ja to pamiętam bo to omawialiśmy. Omawialiśmy w jakich sytuacjach wykorzystywałem już te zasoby, w jakich jeszcze mogę, kiedy przy kim się blokują, jakie relacje mogą zmarnieć i dlaczego.

                              Dlatego jak już robisz sama to sobie zrób z kilkukrotnym omówieniem, pogadaj sobie, może się nagraj
                              • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 19:05
                                Trochę wymieniałam przy terapeutce te zasoby, trochę pokazywała mi, gdzie zadziałały. No fakt, ze za krotko.
                • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:10
                  Przyspieszony kurs? Czyli jednak jesteś młodsza ode mnie?
                  • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:01
                    Rozwiązywałam różne problemy życiowe, ale teraz mam dużo innych, nowych zadań, których rozwiązywania się uczę (i zeby nie bylo, wykonuję).
            • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:33
              Kurde to o pracy było, a ja myślałem że o wychowywaniu 😆

              No ale tak ani nie jest dobrze jak wypas ani jak całkiem prze pcone
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:39
              yadaxad napisała:

              > Raczej w życiu nie chodzi o to, by w nim było jaknajbardziej niewygodnie.

              Tak, ale to naiwność oczekiwać, że zawsze będzie wygodnie.
              • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:43
                Ciekawe że jak uderzyłem we właściwość a nie psychologicznie rzeczy to od razu bardziej życiowo, przyziemnie, praktycznie i pragmatycznie.

                Giga ciekawe
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:27
            Mona nie o kasę idzie, w chol mega bananowych dzieciaków nie jest rozpieszczona. To chodzi o to czy się wyręcza, usuwa pyłki, nie ma wymagań czy obowiązków
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:50
              brightsun napisał:

              > Mona nie o kasę idzie, w chol mega bananowych dzieciaków nie jest rozpieszczona
              > . To chodzi o to czy się wyręcza, usuwa pyłki, nie ma wymagań czy obowiązków
              >
              Wymagania były głównie dotyczące nauki, co zresztą zaowocowalo dobrymi studiami i dobra praca.

              Obowiązków, szczególnie domowych było zbyt malo.
      • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:11
        brightsun napisał:

        > Mona a powiedział Ci ktoś kiedykolwiek że uganiasz się za beztroskim życiem po
        > prostu a nie że masz oj surowego krytyka, lęki, brak akceptacji itp?
        >
        Wiem o tym 🙂 Najbardziej chciałabym utopijnie żyć bez lęku, bez smutku i bez wstydu. I wygodnie i bez większych problemów.
        To przeciwieństwo tego, o czym uczy wiara i wskazuję zdrowy rozsądek, że trudności są i będą i że trzeba w nich zwracać się o pomoc do Boga (to akurat robię), żeby sobie z nimi poradzić.
        • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 16:12
          I chyba rozszczepiam często włos na czworo z tymi moimi rozkminami 😊 W sumie nie żyje mi się źle, w porównaniu z tym, co bywało.
          • brightsun Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 17:11
            Ty się po prostu terapeutyzujesz i na tym Ci schodzi życie
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:03
              Nie, to raczej przyjemność ( forum). W zyciu mam naprawde duzo unnych zajęć.
            • mona.blue Re: Lęk - regulacja emocji 11.07.26, 18:03
              Trochę terapeutyzuję tez.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka