Gość: Kulka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 16:45 Czy Waszym zdaniem są rzeczy których z wiekiem nie wypada robic??? Uprawiac pewnych sportów, nosić nieodpowiednich fryzur czy strojów,itd...??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kwieto Re: w jakim wieku 12.05.02, 17:07 Nooo... na pewno, na przyklad nie wypada miec dziecka w wieku 12 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:09 ...czyli wcześniej można?:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: w jakim wieku 12.05.02, 17:16 No wczesniej to chyba jest niewykonalne fizjologicznie nawet? Ale moze sie myle... w sumie ten wiek jest tez tylko orientacyjny. No i nie mozna wyrywac zebow mlecznych gdy ma sie lat 70... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:20 wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawrona Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:30 Gość portalu: Kulka napisał(a): > wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr kulko, a w pewnym wieku nie wypada warczec publicznie (schowaj sie przynajmniej pod stol, hihi) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:42 Dzieki, wreszcie doczekałam się sensownej wypowiedzi :))) zastosuje się :))) Kulka spod stołu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: w jakim wieku IP: *.csk.pl 12.05.02, 17:24 kwieto napisał(a): > No wczesniej to chyba jest niewykonalne fizjologicznie nawet? Ale moze sie > myle... Mylisz się :-) Najmłodsza matka na świecie urodziła dziecko w wieku bodajże 6 lat. Ale to była mieszkanka innej (cieplejszej) strefy klimatycznej-i otoczenie wcale nie było (jak sobie przypominam ten artykuł) zbulwersowane tym wydarzeniem. ponoć to się tam zdarza częściej... A więc wypada... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: w jakim wieku 12.05.02, 17:35 No i cala teoria legla w gruzach :((( No i teraz juz nie moge wymyslec czego nie wypada :/// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawrona Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:36 kwieto napisał(a): > No i teraz juz nie moge wymyslec czego nie wypada :/// oj, wysil mozgownice (moze pozmywaj znowu?) moze .. nie wypada byc wlasna babcia? Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: w jakim wieku 12.05.02, 19:28 Nie wypada wypadac... (wiedzialem, ze nie mozna za duzo wina pic do obiadu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawrona wypada wino pic? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 20:13 kwieto napisał(a): > (wiedzialem, ze nie mozna za duzo wina pic do obiadu) nie mozna? tzn. nie wypada? he he Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: wypada wino pic? 12.05.02, 20:22 Mozna i wypada, ma sie tylko potem glupie pomysly :"P Odpowiedz Link Zgłoś
czarodziejka Re: wypada wino pic? 12.05.02, 22:06 kwieto napisał(a): > Mozna i wypada, ma sie tylko potem glupie pomysly :"P albo genialne ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT Re: wypada wino pic? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 22:21 Gość portalu: gawrona napisała: > nie mozna? tzn. nie wypada? no, czerwonego do drobiu na pewno nie wypada ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: wypada wino pic? 12.05.02, 22:37 Osobiście tedy mam przeważnie trzy butelki wina do obiadu: Czerwone do ziemniaczków, Białe do mięsa drobiowego, Oraz wino uniwersalne do popicia tego wszystkiego :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT wino uniwersalne IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 23:02 hmm, czy to ostatnie to typu "sen soltysa" ewentualnie "Pamelo wroc" ? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: wino uniwersalne 13.05.02, 00:16 Gość portalu: OLT napisała: > hmm, czy to ostatnie to typu "sen soltysa" ewentualnie "Pamelo wroc" ? > ;-) Rzeczywiście wymienione przez Ciebie, należą do tych dystyngowanych trunków, osobiście preferuję inne marki o wdzięcznej nazwie geograficznej "Arizona" lub powitalnej, jak "Sobierano" , wyczuwam w ich smaku nie znane mi szczepy winogron. Niestety zbyt długie leżakowanie niszczy ich uniwersalność, stąd ulubione roczniki zaczynają się na 2... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
olt Re: wino uniwersalne 13.05.02, 08:14 jak przypuszczam, to rowniez i koncza na 2 ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Rada dla Pastwy 13.05.02, 08:39 W weekend nie szukaj win starszych niz piatkowe :")) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 08:39 No i polecam J-23, kibicuje staraniom o przyznanie apelacji... Odpowiedz Link Zgłoś
olt Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 08:43 oj, a jakiej to konkretnie apelacji? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 08:45 Nie wazne. wazne zeby byl certyfikat! :") Odpowiedz Link Zgłoś
olt Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 08:52 hmm, a myslalam o: "appellation d'origine simple" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 08:54 Hmmm.... szczerze powiedziawszy ta nazwa nie obila mi sie o uszy. Powiedzmy, ze ustalmy AOC (Apellation Controlee) :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
olt Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 09:03 kwieto napisał: > Hmmm.... szczerze powiedziawszy ta nazwa nie obila mi sie o uszy. i chocby dlatego moze byc adekwatna ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: Rada dla Pastwy (dopisek) 13.05.02, 09:08 Hmmm... wobec tak przekonujacych argumentow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT Re: Rada dla Pastwy (dopisek) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 09:12 ha! zatem spelniona jest moja poranna misja, ide do roboty... (brrr!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT halibuty i roboty ;-) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 22:02 aj, przeciez wiesz, ze zawodowo tresuje mrozone ryby!!! ale halibuty dzis byly bardzo niesforne, wiec sie nawet zdziebko zgrzalam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto halibuty a zosi nie? 13.05.02, 22:07 Hmmm... to w ramach relaksu pewnie z checia przeszprychujesz kolo do roweru? Ja juz troche nie mam sily... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT kompromis: zosine halibuty ;-) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 22:31 tiaaaa, o niczym innym nie marze, jak wlasnie o tym, zeby, hmm, jak to nazwales ladnie, przeszprychowac??? tak, tak, kazdy czlowiek w trosce o swe zdrowie psychiczne powinien sobie poprzeszprychowywac z wieczora, ewentualnie z rana (rozne sa szkoly) szczegolnie wobec tego, ze mi juz chyba mozg skolowacial na amen (hmm, a moze to BSE?) od pisania magisterki, a wlasciwie redagowania (redagowanie wymaga min 10 metrow kwadratowych dywanu i garsci wielokolorowych pisakow i niestety myslenia i kojarzenia faktow ;-( ) ach i oczywiscie ta mila perspektywa jakichs 3-4 godzin roboty na dzis (pszepraszam, dzis tylko poltorej, reszte uszczkne z jutra) no, takze poprzeszprechowywac moge li i jedynie wirtualnie ;-)) ale skoro polecasz... mowisz, ze skuteczne... ;-))) to milego! poprzeszprechowywania, oczywiscie... Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto No to zosine, czy hali te buty? 13.05.02, 22:38 Polecam, bardzo odpreza. A potem jeszcze lekcja cierpliwosci pod nazwa "centrowanie" :") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT a nie moga miec wspolnych? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 23:46 a centrowanie na co dziala??? moze na cere? jesli tak, to z mila checia, acz rowniez wirtualnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: a nie moga miec wspolnych? 13.05.02, 23:48 Na spokoj i opanowanie. I powstrzymywanie sie od przeklenstw :")) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLT wiwat komuna obuwnicza!!! IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 23:52 ale rozumiem, ze chodzi o centrowanie wirtualne, przynajmniej w tym momencie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: wiwat komuna obuwnicza!!! 14.05.02, 08:47 Przy odrobinie dobrej woli i mojej niecierpliwosci moge z kolem nawet przyjechac lub podeslac poczta... :")) Odpowiedz Link Zgłoś
olt poprawka: wiwat komuna, o ile to ten sam rozmiar 14.05.02, 17:59 wiesz co, to w takim razie przefaksuj ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: poprawka: wiwat komuna, o ile to ten sam rozmi 14.05.02, 18:46 Za pozno, podbudowany postami o rycerzach Jedi sam zrobilem - prezentuje sie teraz bardzo "rasowo". Ale - prawdziwy przelom bedzie wtedy, gdy moj rower marki "Romet" dorobi sie tarczowych hamulcow i GPS-a :"))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: Następne wcielenie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 18:55 kwieto napisał(a): > Za pozno, podbudowany postami o rycerzach Jedi sam zrobilem - prezentuje sie > teraz bardzo "rasowo". > > Ale - prawdziwy przelom bedzie wtedy, gdy moj rower marki "Romet" dorobi sie > tarczowych hamulcow i GPS-a :"))) W NASTĘPNYM WCIELENIU??? Odpowiedz Link Zgłoś
olt rometycznie 14.05.02, 18:57 a nie pomyslales o skrzydlach? to takie romantyczne(rometyczne) by bylo ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: w jakim wieku 12.05.02, 17:33 Zapytam tak,a czegoż to według Ciebie nie wypada robić bez względu na wiek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: w jakim wieku IP: *.dsl.mindspring.com 12.05.02, 17:42 1. Dlubac w nosie w miejscu publicznym. 2. Klamac w zywe oczy. 3. Grzebac w tylku . 4. Chodzic na golasa po ulicy. 5. Uprawiac sex przy dzieciach. 6. Bic swoje zony i dzieci. 7. Ksiedzu nie wypada obmacywac dzieci. 8. Reszte wszystko co sami myslicie ze nie wypada!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawrona Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 17:45 Gość portalu: Ja napisał(a): > 1. Dlubac w nosie w miejscu publicznym. > 2. Klamac w zywe oczy. > 3. Grzebac w tylku . > 4. Chodzic na golasa po ulicy. > 5. Uprawiac sex przy dzieciach. > 6. Bic swoje zony i dzieci. > 7. Ksiedzu nie wypada obmacywac dzieci. > 8. Reszte wszystko co sami myslicie ze nie wypada!!! a czy ktoras z tych rzeczy WYPADA robic w jakims wieku? bo watek byl o tym co nie wypada ze wzgledu na wiek Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: w jakim wieku 12.05.02, 17:59 Gość portalu: gawrona napisała: > Gość portalu: Ja napisał(a): > > 1. Dlubac w nosie w miejscu publicznym. > > 2. Klamac w zywe oczy. > > 3. Grzebac w tylku . > > 4. Chodzic na golasa po ulicy. > > 5. Uprawiac sex przy dzieciach. > > 6. Bic swoje zony i dzieci. > > 7. Ksiedzu nie wypada obmacywac dzieci. > > 8. Reszte wszystko co sami myslicie ze nie wypada!!! > a czy ktoras z tych rzeczy WYPADA robic w jakims wieku? > bo watek byl o tym co nie wypada ze wzgledu na wiek Toż ta odpowiedź jest najpełniejszą, gdyż powyższego nie wypada robić ze wzgledu na każdy wiek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.05.02, 19:01 pastwa napisał(a): > Zapytam tak,a czegoż to według Ciebie nie wypada robić bez względu na wiek ? Widzisz, moim zdaniem nie ma rzeczy które wypada robic mając lat nascie a nie wypada mając dziesiąt.Nie rozumiem takich postaw i stąd między innymi ten watek.Chciałam zrozumieć,ale mimo szalonego powodzenia /ponad 70 postów,no,no/ dalej jestem ciemna jak tabaka w rogu,bo stwierdzenie że nie wypada bo wygląda smiesznie i żałośnie nic mi nie tłumaczy. Dlaczego warkoczyki po 40-tce wglądają żałośnie/wg czytelnikka/ a przed 40-tką nie? są to wciąż te same warkoczyki.Od razu też przypomniała mi się Goldberg w swoich warkoczykach, dawno po 40-tce i...no nie wiem dla mnie nie wygląda żałośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nieznana3 Re: w jakim wieku 12.05.02, 20:11 Ja tam sobie uwazam ,ze wszysciutko wypada ,niezaleznie od ilosci przezytych lat !! Choc przyznam ,iz ze zdziwieniem dowiedzialam sie kilka miesiecy temu z Twojego Stylu,iz po czterdziestce nie wypada ...sie malowac. Mowa byla o DYSKRETNYM makijazu ! Ale w nastepnym numerze juz jakas oburzona czytelniczka bronila praw dojrzalych kobiet , wiec nie bede za nia argumentow "za" przedstawiac . Od siebie dodam natomiast ,iz mialam kiedys meza ,ktory na moja chec nabycia wylacznie dla siebie odtwarzacza cd ,takiego malego na sluchawki, zareagowal histerycznie "przeciez to nie wypada ,by kobieta w Twoim wieku.. ( mialam wtedy lekko ponad 30)..itd ...". No i zostal bylym mezem :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 20:18 nieznana3 napisał(a): > > Choc przyznam ,iz ze zdziwieniem dowiedzialam sie kilka miesiecy temu > z Twojego Stylu,iz po czterdziestce nie wypada ...sie malowac. > Mowa byla o DYSKRETNYM makijazu ! naprawdę??? dobrze że ja Twojego Stylu nie czytam, bo z przekory pewnie bym się zaczęła malować ,choć nie robie tego od lat :))) a może o to własnie chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tusiaz Re: w jakim wieku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.05.02, 22:04 Gość portalu: Kulka napisał(a): > Czy Waszym zdaniem są rzeczy których z wiekiem nie wypada robic??? Uprawiac > pewnych sportów, nosić nieodpowiednich fryzur czy strojów,itd...??? Myślę,że nie wypada osobie zaawansowanej w latach ubierać się jak nastolatka..,moze to wyglądać smiesznie...,"zalana" kobieta wygląda fatalnie...,jesli chodzi o sport to chyba granica wiekowa nie istnieje,ograniczenia moga występować ze wzlędu na stan zdrowia.Jest jeszcze coś co mnie strasznie razi....i nie dotyczy to wieku,a mianowicie zalatwianie potrzeb fizjologicznych w miejscach publicznych, a dotyczy to głównie mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia28 Re: w jakim wieku IP: *.atol.com.pl 12.05.02, 23:13 Myślę, że to jest jak z "obraźliwymi" pytaniami. Zależy od odbioru, panującej kultury, ogólnej zgody na coś. Np. w Niemczech żaden problem, by kobieta gruba, starsza chodziła w mini i szpilkach, albo rozebrana na plaży. U nas toż zgorszenie, obrzydzenie, zero tolerancji. Grubi, uposledzeni, brzydcy i biedni powinni siedzieć w domu i nie przeszkadzać tym lepszym. Ale wiele rzeczy takich sie zmienia. Np. gdy 10 lat temu byłam w ciąży i potem pchałam wózek widziałam potępiające spojrzenia starszych kobiet i innych matek, bo...byłąm zadbana, elegancko ubrana, czasem w szpilkach i miałam ...umalowane paznokcie! Wyobrażacie sobie! Taka wyrodna matka! Zamiast wyglądać na umęczoną, szarą Matkę Polkę ja się tak zachowywałam. A teraz? Ile takich matek szarych, zaniedbanych jest? Raczej mniej niz tych zadbanych, umalowanych itd. I nikt już nie patrzy krzywo na taką ładną, zadbaną mamę. Tak samo w naszej kulturze nie wypada być szczęśliwym, zadowolonym, nie skarżyć się. Taki, co to nie narzeka to jakiś chory na umysle. Przecież my! wiemy jak jest źle, zwłaszcza jemu:)Ale już tworza sie wyłomy w tym. Niektózy mają czelność mówić, ze są szczęśliwi i to publicznie i...coraz mniej to dziwi. Nie wypada po 40 -tce malować się, nosić spódnic przed kolana (choćbyś nawet miała nogi jak Claudia Shiffer), szpilek, obcisłych sukienek (choć figura jakiej niejedna nastolatka mogłaby pozazdrościć), farbować włosów na niektóre kolory, robić niektóre fryzury(tylko nieśmiertelny "baranek"). A po 60-tce trzeba siedzieć w domu i udawać, ze nas nie ma. Nie wypada małżeństwu chodzić za rękę, w objęciach, przytulonym. Nie wypada cieszyć się sobą, wygłupiać(wiadomo ojciec rodziny, matka polka), całować w miejscach publicznych. Nie wypada mówić, ze mąż jest przystojny i mądry, ze żona to wspaniała kobita, że dobrze nam razewm ,ze nie załujemy, że... Nie wypada być starszą od faceta, nie wypada więcej zarabiac od męża, nie wypada być niewierną i być wiernym. Nie wypada byc przyjaciółką własnej córki, mówić cześć jej koleżankom. Nie wypada nie miec dzieci po 30-stce, nie wypada miec dzieci przed 20-stka. Nie wypada być starą panną, nie wypada być dziewicą, itd, itd. Ależ nasze życie dorosłych jest trudne!! A młodzi mówią, ze to im źle, a przecież ile wybacza się młodości! Na szczęście powoli się to zmienia, choć trochę za wolno. Więc miejmy nadzieję, ze kiedyś się to wszystko zmieni i starzy, grubi i mniej inteligentni będziemy mogli wygladać jak ludzie i nikt nam nie powie, ze nie wypada ubierac się jak nastolatka, słuchać młodzieżowej muzyki, trzymać męża za rękę i mówić, ze żona to piękna kobieta. A tak generalnie wydaje mi się , ze mówimy iż coś nie wypada wtedy gdy sami nie mamy na to odwagi. pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: polski skansen IP: *.home.cgocable.net 13.05.02, 07:16 Coz, Polska to naprawde uroczy skansen. Dlatego tyle ludzi przestaje sie tam wybierac.Tutaj tez sa skanseny, ale dla wszystkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: polski skansen IP: *.csk.pl 13.05.02, 07:54 Gość portalu: Renka napisał(a): > Coz, Polska to naprawde uroczy skansen. Dlatego tyle ludzi przestaje sie tam > wybierac.Tutaj tez sa skanseny, ale dla wszystkich :) Eeee, zaraz skansen... Zywczajnie, ludzie wymyslają sobie jakieś bariery, że tego i tego to nie wypada. Tylko jak ich się zapyta, a właściwie dlaczego nie wypada, to odpowiedź brzmi "no bo nie i już" :-) Koniec dyskusji. A sporo ludzi ma ten problem, że nie potrafi zaakceptować indywidualności drugiego człowieka, no i zaczyna się wytykanie palcami na ulicy, tudzież inne jeszcze mniej przyjemne rzeczy. Ale to tez się zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto skansen jak kazdy inny 13.05.02, 08:45 Dla mnie np. USA to niezly Skansen. Czychajaca za kazdym rogiem poprawnosc polityczna, zwidy molestowania seksualnego (za ktore moze byc wziete np. przepuszczenie kobiety w drzwiach), gumowe usmiechy przylepione do twarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: skansen jak kazdy inny IP: *.csk.pl 13.05.02, 08:58 A tak w ogóle to spora grupa ludzi ma z tego niemały pieniądz, że umożliwia osobnikom z jednego skansenu zobaczenie jak żyja osobnicy z innego skansenu...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ta_mar_ta Re: skansen jak kazdy inny 13.05.02, 21:54 ....i ten szampan podawany w plastikowych kubkach, przez co miedzy innymi mój kolega uciekł ze Stanów po 2 tygodniach( a miał być 2 miesiące) przerażony plastikową kulturą Ta_ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: w jakim wieku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.05.02, 09:09 Gość portalu: tusiaz napisał(a): > > Myślę,że nie wypada osobie zaawansowanej w latach ubierać się jak > nastolatka..,moze to wyglądać smiesznie... Dlaczego uważasz że to mogłoby wyglądać śmiesznie? Możesz podać jakiś przykład??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tusiaz Re: w jakim wieku IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.05.02, 14:52 Gość portalu: Kulka napisał(a): > Gość portalu: tusiaz napisał(a): > > > > > Myślę,że nie wypada osobie zaawansowanej w latach ubierać się jak > > nastolatka..,moze to wyglądać smiesznie... > Moja babcia (w sumie dosyć rozrywkowa istota)nosiła rózne garsoneczki,sukienki ,kapelusiki,itp.Można powiedzieć ,miała swój styl .Bardzo podobał mi się jej sposób ubierania,gdy trzeba było zakładała spodnie i też jej było w nich dobrze.AAAAlllleee nigdy nie zalozyla mini ,bo śmiesznie by wyglądała.Osobiście sama noszę krótkie spódniczki,ale jej długość się zmieniła w porównaniu z tą ,którą nosiłam mając 20 parę lat.I myślę,że tak wypada....:))) > > Dlaczego uważasz że to mogłoby wyglądać śmiesznie? Możesz podać jakiś przykład? > ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grażka Re: w jakim wieku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.02, 09:06 Gość portalu: Kulka napisał(a): > Czy Waszym zdaniem są rzeczy których z wiekiem nie wypada robic??? Uprawiac > pewnych sportów, nosić nieodpowiednich fryzur czy strojów,itd...??? Dodam jeszcze: a czy wypada zakochać się w facecie kilkanaście lat młodszym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ida Re: w jakim wieku IP: *.csk.pl 13.05.02, 09:20 Gość portalu: Grażka napisał(a): > Dodam jeszcze: a czy wypada zakochać się w facecie kilkanaście lat młodszym? Wypada, ale pod warunkiem, że on ma tych lat więcej niż 5 :-))) Żartuję, oczywiście. Miłość rządzi się chyba innymi prawami niż "wypada-nie wypada"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwek Re: w jakim wieku IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 13.05.02, 19:55 Kulko, nie ma takiej rzeczy, której nie wypada robić ze względu na wiek (żadna wypowiedź mnie nie przekonała). Nie jest tak, jak ktoś zauważył, że mówimy "nie wypada" wtedy, gdy nie mamy odwagi sami tego robić. Powiem inaczej. Nie robimy tego, bo może nie odczuwamy takiej potrzeby. A dokładniej: - nie idę z wiaderkiem i łopatką do piaskownicy, nie dlatego,że nie wypada, lecz dlatego,że z tego wyrosłam -nie idę do dyskoteki dlatego, że hałas mnie męczy; natomiast odpoczywam np.podczas całodziennej jazdy na rowerze -nie ubieram się jak nastolatka, bo do mody nie podchodzę na kolanach; prawdziwa wolność, to wolność nie tylko od ideologii, ale też od wszelkich mód -nie zgodziłabym się, by córka mówiła do mnie po imieniu- nie,że nie wypada - raczej dlatego, że skrajny liberalizm w wychowaniu nie popłaca; słowo "mama" niesie w sobie piękną treść i nie mam powodu z niego rezygnować - nie urodzę dziecka w wieku 60-ciu lat, bo jak mówi chińskie przysłowie: "jest czas łowienia ryb i czas suszenia sieci" I wiele innych rzeczy nie robię dlatego, że nie mam ochoty a nie odwagi. Natomiast miałam odwagę nauczyć się w tym roku jeździć na nartach. pozdrawiam:))) Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: w jakim wieku 13.05.02, 20:06 Przypomnialo mi sie wlasnie, ze kiedys probowalem namowic grupke znajomych na wyjscie na sanki (mielismy wtedy po 23-24 lata) i wiekszosc z nich pukala sie w glowe... Wiec chyba nie wypadalo, ale to akurat nie byla zbyt duza przeszkoda :")) Odpowiedz Link Zgłoś
pastwa Re: w jakim wieku 13.05.02, 20:11 Byłem rok temu na sankach, a wkoło mnie pełno dzieciaków,ale miałem ubaw :")) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia28 Re: w jakim wieku -iwek IP: *.atol.com.pl 13.05.02, 23:30 Iwek i w tym pies pogrzebany! Ty powiesz, ze nie masz ochoty nosić się jak nastolatka, malować, szczerzyć zęby, jadać z chustką pod brodą, itd., a ktos inny powie, że "nie wypada". Więc może jeśli nie chodzi tu o odwagę zrobienia czegoś to chodzi o odwagę powiedzenia: "Nie mam ochoty". Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Myślałam, myslałam..;-) 13.05.02, 20:17 I wymysliłam! Nie wypada od pewnego wieku domagać się od mamy, żeby wzięła na ręce, jak bolą nogi! A serio, to po prostu wypada od pewnego wieku, odpowiadać samemu za siebie. Czyli "nie wypada" przerzucać tej odpowiedzialności na kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kulka Re: z tego wniosek;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 20:28 ...że chyba jednak musze założyć na nogi te rolki :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: Myślałam, myslałam..;-) IP: 209.226.65.* 13.05.02, 20:32 kamfora napisał(a): > A serio, to po prostu wypada od pewnego wieku, odpowiadać samemu za siebie. > Czyli "nie wypada" przerzucać tej odpowiedzialności na kogoś innego. a co ze zrzucaniem winy na zly los albo innego pecha? ile razy sie slyszy "bo ja mam w zyciu pecha" albo "bo mnie sie w zyciu nigdy nic nie udaje" - to chyba wypada w kazdym wieku, bo w kazdym razie wszystkim sie przytrafia takie utyskiwanie niezaleznie od daty urodzenia. i odpowiadajac na podstawowe pytanie - jest wiele rzeczy, ktorych w pewnym wieku nie wypada ale to sa najczesciej bardzo indywidualne wybory wynikajace z roznych okolicznosci. ja np. mysle, ze w moim wieku nie wypada nie miec spisanej ostatniej woli, bo jezeli powaznie traktuje moje zobowiazania wobec moich ukochanych to choc tyle im sie ode mnie nalezy... ale to tylko taki bardzo osobisty przyklad. kazdy pewnie ma jakies swoje prywatne poletko tego, co wypada i tego, co nie wypada i uprawia je sobie zgodnie z plodozmianem mijajacych lat... Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora zły los i nny pech..;-) 13.05.02, 20:53 Gość portalu: dodo napisał(a): > a co ze zrzucaniem winy na zly los albo innego pecha? ile razy sie slyszy "bo j > a > mam w zyciu pecha" albo "bo mnie sie w zyciu nigdy nic nie udaje" - to chyba > wypada w kazdym wieku, bo w kazdym razie wszystkim sie przytrafia takie > utyskiwanie niezaleznie od daty urodzenia. Ale chyba nikt tego serio nie mówi... Jednak coś w tym jest. Nikt niby nie lubi, jak się nad nim ludzie "użalają", pewnie nikt też nie byłby zachwycony, gdyby usłyszał od kogoś: "tobie to nic się w życiu nie udaje". A takie utyskiwanie, to trochę powrót do dzieciństwa, prośba o "przytulenie", może nieraz z "wyrywaniem się tak dla zasady" ;-) W kazdym wieku człowiek potrzebuje miłości... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: zły los i nny pech..;-) IP: 209.226.65.* 13.05.02, 21:05 kamfora napisał(a): > Jednak coś w tym jest. Nikt niby nie lubi, jak się nad nim ludzie > "użalają", pewnie nikt też nie byłby zachwycony, gdyby usłyszał od kogoś: > "tobie to nic się w życiu nie udaje". > A takie utyskiwanie, to trochę powrót do dzieciństwa, prośba o "przytulenie", > może nieraz z "wyrywaniem się tak dla zasady" ;-) > W kazdym wieku człowiek potrzebuje miłości... ale to tez taka troche ucieczka w rodzaju - to nie moja wina, to wina tego "pecha" czyli ordynarna proba zwalenia odpowiedzialnosci za wlasne niepowodzenia, ktorej w pewnym wieku podobno juz nie wypada uprawiac publicznie ...;-) tu sie zaczelam sama podsmiechiwac pod nosem a tego to na pewno nie wypada czynic (niezaleznie od wieku) gdy podwladni moga zerknac kazdej chwili... Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: zły los i nny pech..;-) 13.05.02, 21:17 Gość portalu: dodo napisał(a): > tu sie zaczelam sama podsmiechiwac pod nosem a tego to na pewno nie wypada czyn > ic > (niezaleznie od wieku) gdy podwladni moga zerknac kazdej chwili... Podsmiechiwac sie nie wypada? Aha, ale tylko jak sie ma podwladnych...;-) (To mnie nie dotyczy, mnie wypada.) Ale w końcu: co wypada, czy nie wypada - to jedno, a co się robi - to drugie. Zawsze dla tego, co sie robi, a co "nie wypada" można znalezc stosowne wytlumaczenie...;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czemu ni Re: czy wypada? IP: *.acn.waw.pl 13.05.02, 23:42 po 1: "nie wypada" w pewnym wieku nie wiedzieć, co "nie wypada" po 2: głupotą jest z tego powodu nie robić tego, na co się ma ochotę (szczególnie jak się już jest "w pewnym wieku" - bo jeśli nie teraz, to kiedy?) a całkiem ładny jest kawałek Dezyderaty na ten temat: "przyjmuj spokojnie co lata doradzają, z wdziękiem wyrzekając się przymiotów młodości". mnie najbardziej się podoba to "z wdziękiem" Odpowiedz Link Zgłoś
vicca Re: w jakim wieku 14.05.02, 08:36 Nie wypada w każdym wieku: -trzaskać drzwiami (nawet obrotowymi);)) -kopać psa sąsiada bo szczeka (grr!) -gonić koty w celu morderczym Z innych niewypadywajek (w trosce o własne zdrowie): -spać na zebraniu podczas przemowy szefa ;) -opychać się czekoladą przy odchudzającej się kolezance -usiąść w pełnym autobusie na wolnym miejscu ;) Pzdr ciepło Vicca Odpowiedz Link Zgłoś
czytelnikk Re: w jakim wieku 14.05.02, 10:39 Na pewno nie wypada nosić warkoczyków po czterdziestce - widok jest żałosny........ Odpowiedz Link Zgłoś
kwieto Re: w jakim wieku 14.05.02, 10:59 Ale kucyki czasem wygladaja niesamowicie... :")) Odpowiedz Link Zgłoś
wredna2 Re: w jakim wieku 16.05.02, 17:56 ja juz jestem na tym etapie rozwoju , ze mi wszystko wypada... hehehe.. czego i Wam serdecznie i wrednie zycze... hej bum cyk cyk... Odpowiedz Link Zgłoś