Dodaj do ulubionych

do walpurgi

19.01.05, 14:07
Walpurga,
przeczytalam co napisales, rowniez to co angiebe zaniosla na osla lawke.
Angiebie to kolejna administratorka spoleczna, ktorej na forum psychologia
udalo sie przewalczyc u administratorow, zeby wszyscy uczestnicy sie
logowali.
Jesli dobrze zrozumialam wyjasnienia to nowa metoda pisania ma zakrywac
(przynajmniej teoretycznie) osoby zalogowane, by nie mozna bylo odrozniac
ilosci rzeczywistych uczestnikow zalogowanych od niezalogowanych. Motyw
wylacznie egoistyczny o czym administratorzy platni i tak wiedza, ale im
wszystko jedno. Osoby, ktorym zalezalo na zakrywaniu swojego IP zawsze sie
logowaly, a ile jest osob obecnych widzisz sam...

Ja jednak tak naprawde nie o tym. Dales sie sprowokowac w identyczny sposob
jak
inni np. na Polonii czy Aktualnosciach. Fatalnie, bo jesli zostaniesz dluzej
na
forum mozesz stac sie takim samym gownem jak osoba, ktora gownem mianowales.
Posluzyles sie jej jezykiem i logika dajac tym samym wyraz, ze w bagnie jest
sporo miejsca i dla Ciebie tez moze sie znalezc. Wstyd mi za Ciebie, bo
poznalam Cie troche imyslalm, ze jestes jednak ponad to. Jesli gardzisz kims
nie musisz wyzywac go od razu od gowna i za to powinienes przeprosic, inaczej
nigdy do Ciebie sie nie odezwe! Mam nadzieje, ze przeprosisz- nawet nie
probuj
sie sprzeciwiac. Nie inetresuje mnie, ze posluzyles sie metoda "oko za oko",
zyjemy w XXI wieku i kodeksy zmieniaja sie. Wlasnie Ty powinienes przeprosic
pierwszy.
Uzmyslowiles mi jednak jeszcze jedna brzydka prawde. Otoz uswiadomilam sobie
dlaczego mezczyni bija kobiety oraz jakiego typu kobiety sa bite i ponizane.
Zrozumialam tez w jaki sposob mozna wyzwolic agresje, by uderzyc kobiete.

Co sie z Toba stalo? Czy nie wzrusza Cie desperacja tych, ktore za wszelka
cene
zrobia wszystko, zeby spelnilo sie ich marzenie. Marzenie, rozumiesz? Skoro
pogardzasz dlaczego wciaz jestes tutaj i ogladasz to zalosne przedstawienie?
Czy czujesz satysfacje widzac ponizana, samotna kobiete? Czy odczuwasz
wspolczucie dla pogubionych osob pragnacych wprawdziwie od dachu, ale
zbudowac
swoj dom? Chcesz, zeby ludzie byli piekni, kobiety nosily biale rekawiczki i
parasolki a panowie cylindry, a kiedy nie udaje sie stajesz sie taki
sam...maly, cuchnacy, ubabrany fekaliami jak opisywana przez Ciebie osoba.
Chce
wiedziec co czujesz w tej chwili? Komu Ty chcesz pomoc czlowieku? Co chcesz
zeby zrozumiano? Opowiadales o celach w zyciu i koniecznosci ich realizacji.
Realizuj je wiec. Kazdy czlowiek jest inny, kazdy ma inne potrzeby. Byl tu
kiedys watek o uzaleznieniach. Przeczytalam go z uwaga. Nie mozna zmienic
zycia
w ciagu jednego dnia, mozna jednak metoda malych kroczkow dazyc do
osiagniecia
celu. Jakie sa Twoje dazenia? Czy umiesz wymienic , a moze zapomniales? Czy
aby
wlasnie takimi wpisami jak ten zaczynasz rozmieniac sie na drobne?

Nie wiem co tym myslec, licze jednak, ze odpowiesz. Tym razem walpurga
rozczarowales mnie- Twoja przyjaciolke najblizsza przyjaciolke kowianeczke.

kowianeczka
Obserwuj wątek
    • walpurga Re: do walpurgi 19.01.05, 14:31
      masz racje...zachowalem sie jak kretyn :(
      jestem glupcem. moze za duzo przeczytalem wypowiedzi na forum wierzac, ze slowa
      moga byc prawdziwe? myslalem, ze ci, ktorzy pisza o ksiazkach, teatrze, dobroci
      ludzkiej, szacunku i milosci chca przekazac jakas prawde o sobie lub o innych.
      uwierzylem, ze wirtualne twarze mimo wszystko sa na swoj sposob uczciwe i jesli
      ktos utrzymuje, ze pomaga komus, wzrusza go czyjas smierc, byl teatrze lub na
      koncercie to tak rzeczywiscie jest.
      czytalem tez watek o chorobie alkoholizmu i historie matki jednego uczestnika,
      ktora stoczyla sie na dno. napisalem do niego, on pisuje niekiedy na forum dla
      DDA, zeby wesprzec inne dzieciaki. powiedzial, ze ich listy daja mu sile i
      nadzieje, ze chorobe mozna pokonac. kazda nawet raka.
      masz racje we wszystkim, o czym napisalas. mam cele i zadania do wykonania , o
      ktorych nie musze tutaj spowiadac sie. nie wolno mi jednak rezygnowac czy
      zapominac.
      to co mnie porusza, to co _ja_ lubie, cenie, szanuje wcale nie musi byc
      pokrewne z wartosciami innych osob. moze blad i skrocenie dystansu polega
      wlasnie na tym, ze nie mozna przerobic czlowieka na swoje podobienstwo, ktore
      nam najbardziej (chocby z przyzwyczajenia) odpowiada.

      nie chce, kowianeczko, ciebie rozczarowywac swoim mizernym zachowaniem, bo
      jestes mi nad wyraz droga osoba, a i lustro widzi mnie codziennie przy goleniu.
      musze w nie jakos spojrzec, by nie pociac sie zyletka majac zamkniete oczy.

      przepraszam osobe, ktora wyzwalem od gowna.
      nie chce cie wiecej ogladac, jestes najwieksza porazka zamknieta w ciele
      ludzkim z jaka przyszlo mi sie zmierzyc, nie upowaznia mnie to jednak do
      obrzucania cie obelgami i poniewierania niczym workiem kartofli. wstyd mi.

      walpurga
      • lupuli Re: do walpurgi 19.01.05, 14:42
        Walpurga,
        czas pokaze, czy masz racje Ty, czy osoba przeproszona.
        Nie zbaczaj z obranej drogi, jest wlasciwa. Jestem z Toba nawet wtedy, gdy
        wylogujesz sie.
        Trzymaj sie! Pozdrowienia i uklony dla kowianeczki.
        "klaniam sie",
        lupuli
        • kowianeczka Re: do lupuli 19.01.05, 16:15
          Witaj lupuli,
          walpurdze przekazalam to, co walpurga powinien zrobic. I zrobil, bo to grzeczny
          chlopiec jest:)
          Widzisz, im wiecej czasu przebywam na forum tym czesciej gromadze paradoksy
          forumowe. O tym za chwile jednak.

          Wyobraz sobie taka sytuacje. Osoba o wielu nickach nagle decyduje sie na
          redukcje swoich wirtualnych, ze tak sie wyraze.. osobowosci. Nie przesadzajmy:
          zostawmy jej 10, ktore ustawiamy na strategicznych pozycjach np. po dwie na 5
          forach. Ty np. albo ktos inny z duza liczba nickow tez redukuje do 10-ciu.
          Wyobrazasz sobie, lupuli, jak wygladalyby wtedy dialogi? Wyobrazasz sobie, ze
          nagle trzeba byloby postawic nie na "kontakty i plecy" , lecz wylacznie na
          imiejetnosci i to w taki sposob, zeby nie powtarzac w kolko tego samego? Jezeli
          50 nickow powtorzy te sama mysl 50 razy zabrzmi wprawdzie tak samo (oczywiscie
          obowiazuje prawo serii i trzeba powtorzyc jeszcze 50 x wtedy stanie sie prawda,
          zalozenie a priori), ale za to jak rozwleeeekleeeeee. Przy 30 razie powaznie
          zaczynasz zastanawiac sie, ze aborcja jest sluszna, a w WTC uderzyl MOSAD (a
          tak a' propos wiesz kto byl tworca owej teorii, niedawno przeczytalam), przy 40
          powoli nabierasz pewnosci, by przy 50 razie dojsc do wniosku, ze wlasciwie
          mozna zaplodnione jajo wyskrobac, skoro taka jest wola ogolu. To tak jak w moim
          ulubionym zarcie: idzie Masztalska do Kowalskich pozyczyc sekator. Po drodze
          mowi do siebie: jak bedzie Kowalska to mi pozyczy sekator, ale jak bedzie
          Kowalski to nie niestety nie pozyczy. Idzie dalej i juz glosniej: No tak, jak
          bedzie Kowalska to na pewno pozyczy mi sekator, a jak bedzie ten c--j Kowalski
          to nie mam na co liczyc. Idzie dalej i krzyczy: jestem pewna, ja bedzie
          Kowalska to bez problemu da mi sekator, ale jak tylko ten c--h pie---ly sk-
          • kowianeczka Re: do lupuli 19.01.05, 16:18
            iii zniknelas, mialo byc :)))
            • lupuli Re: do lupuli 19.01.05, 16:22
              kowianeczka napisała:

              > iii zniknelas, mialo byc :)))


              Jestem:0)
              Przeczytalam, powaznie przemysle Twoje slowa.
              Dziekuje.
              Chce na spacer :0(

              Narka!
              • kowianeczka Re: do lupuli 19.01.05, 16:33
                Nie chciej tylko po prostu idz:))))

                Ja tez juz ide. Mam kartke przed soba, robie "ptaszki". Wlasciwie zalatwilam
                wszystko z kartki co mialam do zalatwienia. Najblisze dni w przyszlosci tez
                odfajkowane. Czuje sie dobrze.

                Lupuli, nie pisz do mnie swoich mizerniutkich ;) zdan, bo patrze jak innych
                zloscisz wpychajac im cyniczne usmiechy na usteczka. Gdybys chciala napisac
                (oj! nie rob tego) kilka dluzszych wersetow pewnie doszloby do wykrwawienia sie
                przez twarz. Zazdrosc i glupota ludzka nie maja granic- tego jestem pewna. No
                ale nie zatrzymuje , wracaj do swego aniola stroza i nie grzesz wiecej ze
                mna :)))) Anioly i Bogowie nie sypiaja, wiec piekna noc przed Wami :)))))


                Nie zapomnij wyjsc na spacer czyli zmaterializowac swojego pragnienia.
                To i tak jest juz koniec, niezaleznie jak dlugo potrwa agonia.
                bez odbioru
                kowianeczka
                • lupuli Re: do wal Purgi 19.01.05, 17:07
                  Na dworze buuuu... zimno, a tutaj tak przyjemnie. W kominku napalone, spokoj,
                  cisza, popijam wytrawne czerwone winko i czuje sie szczesliwa. Moj chlopiec
                  powiedzial, ze mnie Tobie nie da i bedzie o mnie walczyl hihihi. Jest nadzieja,
                  ze wreszcie wyjde za maz :0)))))))). Moglbys troszeczke pobic sie z nim dla
                  dobra sprawy, co nie? Tak troszke poudawac, zeby byl zazdrosny i nie myslal, ze
                  mnie juz nikt nie chce. Tylko mi go nie uszkodz. Bedzie jeszcze potrzebny.
                  Prosze zrob tak, zeby byl zazdrosny i wsciekal sie na mnie i Ciebie hihihihi.
                  A moze Ty mnie zechcesz? :0))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))

                  Przyjdziesz jeszcze walpurga?

                  lupuli
                  • walpurga Re: do wal Purgi 20.01.05, 09:38
                    lupuli napisał:

                    > Na dworze buuuu... zimno, a tutaj tak przyjemnie. W kominku napalone, spokoj,
                    > cisza, popijam wytrawne czerwone winko i czuje sie szczesliwa. Moj chlopiec
                    > powiedzial, ze mnie Tobie nie da i bedzie o mnie walczyl hihihi. Jest
                    nadzieja,
                    >
                    > ze wreszcie wyjde za maz :0)))))))). Moglbys troszeczke pobic sie z nim dla
                    > dobra sprawy, co nie? Tak troszke poudawac, zeby byl zazdrosny i nie myslal,
                    ze
                    >
                    > mnie juz nikt nie chce. Tylko mi go nie uszkodz. Bedzie jeszcze potrzebny.
                    > Prosze zrob tak, zeby byl zazdrosny i wsciekal sie na mnie i Ciebie hihihihi.
                    > A moze Ty mnie zechcesz? :0))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))))))
                    >
                    > Przyjdziesz jeszcze walpurga?
                    >
                    > lupuli

                    pewnie, ze przyjde lupuli:))))))))
                    przyjemnosc rowniez po moje stronie:)))))

                    czyzbym wczoraj mial racje??????????:)))))))))))))
                    hmm... przyjdzie z tym sie pogodzic.:)

                    a teraz na temat. no wiem , lupuli, nie wiem. :)))) raz mnie wyzywasz, potem
                    chcesz, zebym pokazal twojemu chlopcu:))))), ze inni toba sie interesuja. czy
                    twoj chlopiec cie nie docenia:)))?
                    opowiedz cos o nim, chetnie poslucham przez chwile.

                    walpurga
                    • lupuli Re: do wal Purgi 20.01.05, 09:55
                      Hello......................:)

                      Moj chlopiec bardzo mnie docenia, oj bardzo. Jest tez czuly, delikatny, skromny
                      i taaaki meski:).
                      Chodz na inne forum, Oki?

                      lupuli

                      • walpurga Re: do wal Purgi 20.01.05, 10:10
                        dzien dobry!:)
                        OK
                      • walpurga Re: do wal Purgi 20.01.05, 13:14
                        lupuli,
                        przez rozgardiasz zapomnialem zapytac cie o rzecz najwazniejsza o jakiej
                        wyczytalem we wpisach.
                        powiedz prosze, czy bylas wczoraj na spacerze?
                        walpurga
                        • lupuli Re: do wal Purgi 20.01.05, 13:19

                          ...nie.....:((((((((((
                          • walpurga Re: do wal Purgi 20.01.05, 13:33
                            ok,
                            --------------

                            a widzisz lupuli. spacer bardzo dobrze robi na szare komorki i miesnie. warto
                            pospacerowac chociaz pol godziny dziennie:).

                            ale teraz juz powazniej ze spacerem. papiery na bok, wszystko na bok i pol
                            godziny wylacznie dla siebie. pomysl o tym, gdy dopadnie cie zmeczenie.

                            walpurga
                            ps. acha, mebli bidamajerowskich nie trzeba drukowac w katalogu, tak samo jak
                            lekkich mebelkow z ikei. temat mebli chwilowo mnie znudzil. w ogole nudzi mnie
                            dekorowanie mieszkan i design a'la fenchuj. wystarcza stol i krzesla, fotel do
                            czytania oraz lampa i lozko. ksiazki mozna ukladac jedna na drugiej. wazne
                            jednak, zeby na scianach wisialy obrazy takie duze, minumum 150 cm podstawy.
                            na razie!
          • walpurga kowianeczka, na wschodzie musi byc 21.01.05, 11:41

            jakas cywilizacja..("..")

            hej kowianeczka, kilka uwag do wpisu.
            z reguly stosuje sie zasade "na przekor", dlatego nie liczylbym na redukcje,
            lecz na zwiekszenie ilosci nickow przy jednoczesnym zmniejszeniu godzin
            potrzebnych na sen. sytuacja latwa do przewidzenia, lecz nalezy na nia patrzec
            nie w wymiarze krotko- ale dlugofalowym.
            z metody "na przekor" moze jeszcze wyniknac cos pozytywnego i trwalego, czyli
            inaczej: koniec moze stac sie poczatkiem dobrego, a powiedzenie "niech zywi nie
            traca nadziei" potwierdzeniem . naturalnie jestem targany obawa, czy zapal nie
            okaze sie slomiany, ale udzielmy kredytu zaufania i dajmy szanse na powodzenie.
            jesli dobrze widze istnieje bowiem realna mozliwosc, iz komunikacja w
            przyszlosci miedzy stronami ( o ktorych wspominasz) moze byc prowadzona na tej
            samej plaszczyznie, na ktorej postawiono fotele. moze nawet nie wszystko bedzie
            publicznie...? ech, rozmarzylem sie.
            ale jak mowie: nie od razu zbudowano rzym, wiec proces musi potrwac.
            wsio z mojej strony, nie widze na razie dla siebie zajecia, wiec odpalam moj
            walpurgolot, niech zasysa mnie przestrzen pozanetowa.
            polecam tez porzucic tematy typu pranie pieluch, przewijanie bobasow, pierwszy
            zabek, piewsza kupka swiadczace jedynie o jednorodnym zainteresowaniu na rzecz
            spraw przyjemnych, czyli np. jak urzadzic impre "zlote gody" , gdzie pojechac
            na wywczas lub tym podobne.

            lupuli- baw sie dobrze i bezstresowo.

            walpurga
            do widzenia
            • lupuli Re: kowianeczka, na wschodzie musi byc 21.01.05, 11:43

              ...do widzenia walpurgo.....
            • kowianeczka Re: kowianeczka, na wschodzie musi byc 21.01.05, 13:09
              :-)))))))))))



              I ja ide tez.



              A ide hodowac kwiatki w piwnicy, ktore zakwitna wiosna na tarasie. Skrzynki
              postawie obok perkusji, na ktorej po ideowej ale jakze pieknej zdradzie
              Mclarena w "Walking with Satie" (och! Satie)gram juz tylko na weselach w
              rodzinnym Podbrzuszkowie. A moze wcisne miedzy pudelka ze strojami
              karnawalowymi i sztalugami? Nie, sztalugi przytacham na gore, bo juz mam glowie
              kolejny pomysl, musze tylko zakupic kilka cudziemskich gazet i je rozszyfrowac,
              by nie popelnic fo passanta. Tryptyk zrobie.

              A wiosna panie sierzancie? To chyba juz za dwa miesiace, prawda?:) Zleci jak z
              bicza strzelil :)))))

              Do zobaczenia!

              kowianeczka
              • lupuli Re: kowianeczka, na wschodzie musi byc 21.01.05, 13:12
                ...piekne...





                Dziekuje..
                Do widzenia!
                lupuli
    • ziemiomorze do calej uroczej trójki 19.01.05, 22:40
      Zastanawia mnie, czemu z ta dramatyczna cyber-nowela nie przeniesiecie sie na
      priv albo komunikator?
      • vielonick Re: do calej uroczej trójki 20.01.05, 00:29
        wiedzialam, ze sie tu odezwiesz ;)

        ale i mnie zastanawia takie zachowanie...
      • walpurga Re: do calej uroczej trójki 20.01.05, 09:39
        ziemiomorze napisała:

        > Zastanawia mnie, czemu z ta dramatyczna cyber-nowela nie przeniesiecie sie na
        > priv albo komunikator?

        a dlaczego ty tu pisujesz a sama nie przeniesiesz sie tam, gdzie innych
        odsylasz?

        walpurga
        • ff-mont Re: do calej uroczej trójki 20.01.05, 09:42
          niech urocza trójka zostanie
          stwarza tu miły przeciąg
        • wykrywacz.klamcow Czy zdarza ci sie... 20.01.05, 11:31
          ...chodzic po ulicach w pidzamie?
          Odpowiedz uzasadnij.
          • walpurga Re: Czy zdarza ci sie... 20.01.05, 13:18
            tylko w zimie. nie mam kalesonow a flanelowe gacie niezle grzeja. wpuszczam
            nogawki do skarpetek, zeby nie wystawaly, zakladam lakierki i garniturek
            bistorowy koloru bordowego. niekiedy tez nosze krawat, ale wtedy musze dopiac
            kolnierzyk, ktory cisnie.
            walpurga
            • wykrywacz.klamcow Re: Czy zdarza ci sie... 20.01.05, 14:13
              Nooo, to wiele tlumaczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka