Dodaj do ulubionych

przekonywanie zon

29.01.05, 09:36
Czterch zonatych mezczyzn w niedzielne przedpoludnie gra w golfa.
Przy 3-cim dolku jeden z nich mowi:
-Nie macie pojecia,co musialem przejsc,zeby dzisiaj z wami zagrac.
Musialem obiecaczonie,ze w przyszly weekend pomaluje caly dom.
Na to drugi:
-to jeszcze nic,ja musialem obiecac,ze wykopie w ogrodku basen...
Trzeci:
-i tak macie dobrze...ja bede musial przejsc calkowity remont kuchni..
Czwarty nie odezwal sie ani slowem,ale oczywiscie pozostali nie dali mu
spokoju:
-A ty ,czemu nic nie mowisz?Nie musiales nic obiecac zonie zeby cie puscila.
-Nie-odparl czwarty-ja po prostu nastawilem budzik na 5:30rano,gdy zadzwonil,
to szturchnalem zone i spytalem:
``seksik czy golfik´´
w odpowiedzi uslyszalem:
´`Odp...l sie ,kije sa w szafie...``
Obserwuj wątek
    • vattukvinna Re: przekonywanie zon 29.01.05, 15:37
      hihihihih dobre ......)))
      • hansii przekonywanie goryla 29.01.05, 16:43
        facet sie wybral z zona do Zoo.

        Zona, piekna blondynka, stanela przed klatkaz gorylem i wypina mu raz biuscik,
        raz pupcie... i tak przez 5 minut...

        Goryl w koncu nie wyrobil, podbiegl do krat, rozgial je, wciagnal blondynke
        do srodka i zaczyna sie do niej dobierac...

        JEEESOOOO...!!!! - krzyczy blondynka do meza, co ja mam teraz zrobic??????

        Wytlumacz mu, ze Cie glowa boli - odpowiada spokojnie maz.
    • vattukvinna Re: zart z innej beczki 29.01.05, 17:11
      Do gabinetu dyrektora wpada bez pukania jego podwladny. Wylewa dyrektorowi kawe
      na koszule, pokazuje mu jezyk, puszcza baka i wygarnia wszystko. W tym samym
      tez momencie do gabinetu wpadaja koledzy.
      - Stasiu, Stasiu! To byl zart, wcale nie wygrales w totka!
      .............
      Rozmowa dwóch dyrektorów: - Wiesz, ostatnio kupilem sobie automatyczna
      sekretarke. No mowie ci, super! Wyglada jak kobieta, i to taka, za która
      mezczyzni sie na plazy ogladaja, a ile potrafi!
      - No to pokaz to cudo.
      To ten go zaprosil do gabinetu. Wchodzi sekretarka, fakt, laska ze hej, no i
      pyta czego sie napija. Jeden zazyczyl sobie kawy drugi herbaty. No i za chwile
      patrza, a ona nalewa z jednego palca kawe, z drugiego herbate (miala wbudowany
      ekspres do kawy i herbaty). Dyrektor podyktowal jej tekst - za chwilke
      podlaczyla sie do drukarki i mial wydruk. itd. Po pewnym czasie zadzwonil
      telefon, no i dyr wlasciciel sekretarki mowi do kumpla:
      - Wiesz, musze odebrac, a ty mozesz wyprobowac co jeszcze ona potrafi.
      Wyszedl, rozmawia przez telefon, nagle po paru minutach slyszy potworny wrzask.
      - Rany julek, zapomnialem mu powiedziec, ze ona ma w d*.*ie temperowke do
      olowkow!!!
      ....................
      Sa 4 rodzaje szefów: szef-pedal, szef-niepedal, szef-superpedal i szef-
      superpedal-czarodziej.
      Szef-pedal mówi:
      - Ja Pana zaraz wypieprze!
      Szef-niepedal:
      - Nie bede sie z Panem pieprzyl!
      Szef-superpedal:
      - Ja was wszystkich wypieprze!
      Szef-superpedal-czarodziej:
      - Jak ja was wszystkich wypieprze, to nawet nie bedziecie wiedzieli, kiedy!!!
    • witch-witch Re: Cos z zycia. 29.01.05, 17:35
      Pewne malzenstwo siedzi w restauracji przy kolacji, w pewnym momencie do meza
      podchodzi piekna kobieta, caluje go namietnie i mowi:
      - Czesc kochanie, to co, widzimy sie dzis wieczorem OK?
      Na co maz odpowiada:
      -Oczywiscie, jestesmy umowieni.
      Zona patrzy na meza z wyzutem i pyta:
      -Kochanie, kto to byl?
      -To... moja kochanka.
      Zona zszokowana tak szczera odpowiedzia:
      -Chce rozwodu...
      -Oczywiscie kochanie. Nie ma problemu. Ale pamietaj, skoncza sie zakupy w
      drogich boutique'ach, mercedes w garazu przejdzie do historii no i na wakacje
      bedziesz mogla pojechac najdalej do mamy na wies... Zastanow sie dobrze.
      W tym momencie do restauracji wchodzi znajomy obojga (rowniez zonaty) z
      zupelnie obca kobieta. Podchodza do stolika, witaja sie, on przedstawia swoja
      partnerke, wymieniaja uprzejmosci i odchodza do swojego stolika.
      Zona pyta sie meza:
      -Sluchaj kim jest ta kobieta, ktora przyszla z Karolem?
      -To... to jest jego kochanka.
      -Eeee.... nasza jest o wiele ladniejsza...


    • hubkulik Re: przekonywanie zon 29.01.05, 19:17
      Coz.
      Jedno do dziurki i drugie do dziurki.
      Sublimacja.

      Pozdrawiam Hubert
      • m.malone Re: przekonywanie zon 29.01.05, 20:00
        No tak, tylko że w golfie trzeba zajać się (co prawda kolejno) osiemnastoma
        dziurkami, a nie jedną czy dwiema...
    • yoosh Re: przekonywanie mężów 29.01.05, 20:25
      Zona do męża:
      "Kochanie,napraw kran,bo kapie od kilku dni!"

      Mąż na to:
      "Znowu,ja,czy ja jestem hydraulikiem?"

      Mąz wyszedl,wrócil wieczorem i widzi,ze kran naprawiony.
      "Kochanie,jak to się stalo,że że kran jest w porządku?"

      Zona:
      "No wiesz,byl tutaj ten mily pan spod 5 i naprawil"
      "No i co,zaplacilas mu?"
      Tak-odpowiedziala żona-powiedzialam,że albo upiekę mu ciasto albo pójdę z nim
      do lóżka.
      "I co?? Upieklaś ciasto??"

      Ona na to:
      " A co,czy ja kucharką jestem?"

      • ewa9922 Re: pozytki z facetów 29.01.05, 20:43
        Pani wraca z pracy z zakupami oczywiście, dwie siatki wyładowane.
        Zajęta w myślach planem obiadu, nie ma wolnej ręki, więc łokciem otwiera drzwi
        na klatkę , aż tu zzawęgła wyskakuje facet (eXhibicjonista) i... ta dam.....
        (robi sztuczkę a płaszczem), a pani...
        _O masz znowu jajek zapomniałam...
        • yoosh Re: pożytki z kobiet 29.01.05, 20:58
          Zona zwraca się do męża:
          "Wyobraż sobie,że dziś przejechalam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu
          nie zaplacilam mandatu."
          No i...? - na to mąż.

          "ZA zaoszczędzone pieniądze kupilam sobie torebkę!"
          • ewa9922 Re: męskie rozmowy 29.01.05, 21:10
            Dwóch facetów w słusznym wieku siedz na ławeczce i rozmawiają o tych sprwawch.
            -No ja to już nie mogę - mówi X
            -A ja owszem! I jak chcesz ,to zdradzę ci sekret co robić, aby móc. Codziennie
            jedz razowy chleb, pamiętaj, tylko razowy.
            Pan X poszedł czy prędzej do sklepu.
            -Poproszę chleb razowy.- mówi
            -Cały czy pokrojony?-pyta ekspedientka.
            -A co to za różnica!-rzuca zniecierpliwiony pan X
            -Jak pokrojony to szybciej panu stwardnieje._odpowiada grzecznie ekspedientka.
            -Ku..., to wszyscy już o tym wiedzą, tylko ja nie!
            • m.malone Re: męskie rozmowy 30.01.05, 01:54
              :))))

              Słyszałem to z troche innym zakończeniem:

              -Cały czy pokrojony?-pyta ekspedientka.
              -A co to za różnica!-rzuca zniecierpliwiony pan X
              -Jak pokrojony to połowa panu stwardnieje.
              -Połowa? To poprosze dwa.

              --
              "If you're going through the hell, keep going"
              W.Churchill
        • procesor Re: pozytki z facetów 29.01.05, 21:10
          Niby znane ale się znowu uśmiałam. :)

          Ja wczoraj pamietałam i kupiłam.. bez takiego przypominacza. :))
    • oleena Re: przekonywanie zon 29.01.05, 21:11
      Moja żona uwielbia robić zakupy w Auchan.
      Przynoszę jej tam pocztę dwa razy w tygodniu.
    • alicja-ciekawska Re: przekonywanie zon 29.01.05, 21:50
      dzieki ale sie obsmialam !
      • ewa9922 Re: mężczyzni i skleroza 29.01.05, 23:43
        Do małżeństwa z długim stażem orzyszedł gość.
        Pan domu ciągle do swojej żony - słoneczko - to, kwiatuszku-tamto, kotku,
        kochanie. Może nam herbatki zrobisz ,skarbie.
        Gdy żona wyszła do kuchni, gość pełen podziwu mówi:
        -Jesteście 35 lat po ślubie,a ty słoneczko, skarbie. Musisz ją bardzo kochać!
        -Coś ty, ja już 20 lat temu zapomniałem jak ona ma na imię.
    • aretha04 Re: to i ja coś dorzucę......:) 30.01.05, 11:14
      W sex-shopie klientka prosi o wibrator o napędzie elektrycznym
      Stojący obok klient przedstawia się i mówi:
      - Ja mógłbym zaoferować pani znacznie lepszy model o napędzie jądrowym:)

      .........................

      Do nieba poszły trzy dziewczyny. Św. Piotr pyta pierwszą:
      - Uprawiałaś seks?
      - Nooo tak, raz..
      - To zasuwaj do czyśća, tak na 200 lat
      Pyta drugą:
      - Uprawiałaś seks?
      - Ooooo, ile razy .....
      - No to do piekła i baw się dobrze!
      Pyta trzecią:
      - Uprawiałaś seks?
      - Nigdy w życiu!
      - To masz tu skrzydełka .....
      - ...... i będę aniołkiem?
      - Nie, głupią gęsią!
      :)
      pozdr.
      A.
    • witch-witch Re: Na wesolo... 30.01.05, 13:07
      Umiera Angielka. Na łożu śmierci mówi do męża:
      - Oh Johny, kochałam cię bardzo, ale raz cię zdradziłam. Ten czarny Rolls-
      Royce, którym tak lubisz jeździć to właśnie od niego.
      Umiera Francuzka. Na łożu śmierci mówi do męża:
      - Oh Jean kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Ta willa na
      Lazurowym Wybrzeżu, którą tak lubisz, to właśnie od niego.
      Umiera Rosjanka. Na łożu śmierci mówi do męża:
      - Oh Wania kochałam cię bardzo, ale jeden raz cię zdradziłam. Pamiętasz tą
      skórzaną pilotkę, którą tak bardzo lubiłeś nosić? To on ci ją wtedy ukradł.


    • alicja-ciekawska Emerytura 30.01.05, 13:13
      -Dostalem dzis emeryture i chyba zaszaleje!
      -Jak?!
      -Wlacze swiatlo na pol godziny!
      • aretha04 Re: Emerytura 30.01.05, 13:18
        alicja-ciekawska napisała:

        > -Dostalem dzis emeryture i chyba zaszaleje!
        > -Jak?!
        > -Wlacze swiatlo na pol godziny!


        bo to pewnie był Szkot-emeryt:))))
        pozdr.
        A.
    • m.malone A znacie szczyt perswazji? nt 30.01.05, 13:15

      • alicja-ciekawska Re: A znacie szczyt perswazji? nt 30.01.05, 13:16
        m.malone napisał:

        > nie!

        • m.malone szczyt perswazji 30.01.05, 13:19
          S.P. to jest: przekonać dziewczynę, że małe i miękkie jest lepsze od dużego i
          twardego:)))
          • aretha04 Re: szczyt perswazji 30.01.05, 13:45
            m.malone napisał:

            > S.P. to jest: przekonać dziewczynę, że małe i miękkie jest lepsze od dużego i
            > twardego:)))

            J. Sztaudynger zaś mawiał:
            "Wyperswaduj kobiecie, że twardy nie gniecie"

            lub
            "Nic nie będzie z tego, gdy ktoś ma miękkiego"

            to gdzi tu prawda Panie doktorze????
            :)))
            pozdr.
            A.
    • alicja-ciekawska zlota rybka 30.01.05, 13:25
      Wedkarz zlapal zlota rybke.
      -Nie spelnie twoich trzech zyczen,ale dam ci jedna dobra rade-mowi rybka.
      -No,jaka?
      -Rzadziej tu przychodz ,rogaczu.
    • aretha04 Re: a to tak na czasie.... 30.01.05, 13:29
      .... ku przestrodze:

      Siedzi baca w zimie na zboczu i się przygląda jak turyści z Niemiec zjeżdżają
      na nartach. Nagle widzi jak jedną babkę wyrzucilo na pagórku, że aż wpadla głową
      w zaspę. Ino jej tylko tylek wystaje. Baca długo nie namyślając się zaszedł od
      tyłu i zaczyna dupczyc. Nagle słyszy, jak ta jęczy:
      - Ja gut, ja gut!
      Baca na to:
      - A skad ja ci tera dziwko jagód wezmę?!
      pozdr.
      A.
      • witch-witch Re: a to tak na czasie.... 30.01.05, 13:35

        To u gory bylo straszne:))))))

        ................
        W niedzielne popołudnie przed telewizorem żona rozwiązuje krzyżówkę, natomiast
        mąż pogrążył się w lekturze swojej ulubionej "Gazety Wyborczej".
        - Kochanie, co oznacza wyraz 'konsternacja'? - pyta żona.
        - Wytłumaczę ci to kochanie na przykładzie. Wyobraź sobie, że powracasz
        niespodziewanie do domu i zastajesz mnie w łóżku z obcą kobietą. To byłaby
        właśnie 'konsternacja'.
        - Zaczekaj... Chyba rozumiem, ale sprawdźmy to lepiej na moim przykładzie.
        Wyobraźmy sobie taką sytuacje, że to ty powracasz niespodziewanie z delegacji i
        zastajesz mnie w naszej sypialni z jakimś obcym mężczyzną. Czy właśnie wtedy
        następuje 'konsternacja'?
        - Ależ kochanie! - oburza się małżonek i wali w podłogę gazetą - Ty zupełnie
        konsternacji od zwykłego kurestwa nie potrafisz odróżnić!


        • aretha04 Re: a to tak na czasie.... 30.01.05, 13:48
          witch-witch napisała:

          >
          > To u gory bylo straszne:))))))
          >

          to nie było u góry, czy na górze, to było na zboczu:)))
          pozdr.
          A.
    • alicja-ciekawska a skad .. 30.01.05, 13:39
      O tzeciej w nocy malzonka szturcha meza.
      -Jasiu ?
      -Co ?-odpowiada zaspany maz.
      -Jasiu kochasz mnie?
      -No...ale spij..
      -Jasiu ..ale mnie sie chce chlopa.
      -A skad ja ci chlopa o tej porze znajde!?
    • aretha04 Re: to teraz powiem coś o moim życiu.... 30.01.05, 13:59

      Pewna pięćdziesięciolatka, nieco już zniszczona ale jeszcze pełna wigoru,
      postanowiła uczcić 25-rocznicę ślubu. Założyła seksowną, koronkową bieliznę,
      pończoszki, przezroczysty szlafroczek, szpileczki, wchodzi z prowokacyjnym
      usmiechem do salonu gdzie jej mąż ogląda telewizję, kładzie się na sofie i
      namiętnym szeptem zaczyna mówić:
      - Kochanie, pamietasz jak zaraz po ślubie, w taki wieczór jak dziś, 25 lat temu
      mówiłeś mi: "Zaraz wessę się w te piersi aż ci uschną, dobiorę ci się do tyłka
      aż ci nic z niego nie zostanie. Będę cię tak kochał że oszalejesz".
      - Pamietasz? - A dziś nie masz mi nic do powiedzenia?
      Mąż ogląda ją uważnie od stóp do głów i mówi:
      - No cóż, zadanie wykonane.

      i koniec narazie tego bżdżenia, bo obiad sam się nie ugotuje:(
      pozdr.
      A.
    • alicja-ciekawska zdradzilam meza 06.02.05, 14:23
      Rozmawiaja dwie przyjaciolki:
      -Wczoraj zdradzilam swojego meza:
      -z milosci?
      -no pewnie,przeciez sto zlotych to dzisiaj zaden pieniadz.
      • hubkulik Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:09
        Nadalas nazwe temu postowi "Zdradzilam meza", ze normalnie pomyslalem ze chcesz
        powiedziec ze zdradzilas meza Ala.

        Pozdrawiam Hubert
        • alicja-ciekawska Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:13
          hubkulik napisał:

          > Nadalas nazwe temu postowi "Zdradzilam meza", ze normalnie pomyslalem ze
          chcesz
          >
          > powiedziec ze zdradzilas meza Ala.
          >
          > Pozdrawiam Hubert

          hi .hi ...tez dobry dowcip!
          Hubciu nie zdaradza sie mezow ani zon.
          pozdrawiam cie
          • hubkulik Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:16
            Widze post od zewnatrz z tytulem "Zdradzilam meza" i podpisane Alicja-ciekawska.

            Ale ulzylo mi ze to nieprawda...
            :)

            Pozdrawiam Hubert
            • alicja-ciekawska Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:19
              hubkulik napisał:

              > Widze post od zewnatrz z tytulem "Zdradzilam meza" i podpisane Alicja-
              ciekawska
              > .
              >
              > Ale ulzylo mi ze to nieprawda...
              > :)
              >
              > Pozdrawiam Hubert
              powtorze mezowi,napewno sie ucieszy ze tak dbasz o jego interesy.
              a gdzie sie podziewasz?
              • hubkulik Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:40
                Jestem u siebie. A co? nie widac mnie bylo ostatnio wiele na forum?

                > powtorze mezowi,napewno sie ucieszy ze tak dbasz o jego interesy.

                Pozdrowienia dla niego. Tylko pozazdroscic fantastycznej zony.
                :)

                Pozdrawiam Hubert
                • alicja-ciekawska Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:44
                  hubkulik napisał:

                  > Jestem u siebie. A co? nie widac mnie bylo ostatnio wiele na forum?
                  no tak jakos cie tu niewidac.Pewnie byles zajety.
                  > > powtorze mezowi,napewno sie ucieszy ze tak dbasz o jego interesy.
                  >
                  > Pozdrowienia dla niego. Tylko pozazdroscic fantastycznej zony.
                  Dziekuje to tez mu powtorze ,niech wie ze inni mu zazdroszcza.
                  >
                  > Pozdrawiam Hubert
                  • hubkulik Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:47
                    > no tak jakos cie tu niewidac.Pewnie byles zajety.

                    Tak jakos.

                    > Dziekuje to tez mu powtorze ,niech wie ze inni mu zazdroszcza.

                    Mozesz mu jeszcze powiedziec, ze gratuluje dobrego wyboru:)

                    Pozdrawiam Hubert


                    • alicja-ciekawska Re: zdradzilam meza 06.02.05, 19:51
                      hubkulik napisał:

                      > > no tak jakos cie tu niewidac.Pewnie byles zajety.
                      >
                      > Tak jakos.
                      >
                      > > Dziekuje to tez mu powtorze ,niech wie ze inni mu zazdroszcza.
                      >
                      > Mozesz mu jeszcze powiedziec, ze gratuluje dobrego wyboru:)
                      >
                      > Pozdrawiam Hubert
                      >
                      > Rozpieszczasz mnie Hubciu!
                      Dzieki
                      • hubkulik Re: zdradzilam meza 06.02.05, 20:17
                        No to powiedz cos jeszcze Ala pokim jest.
                        • alicja-ciekawska Re: zdradzilam meza 06.02.05, 20:19
                          hubkulik napisał:

                          > No to powiedz cos jeszcze Ala pokim jest.

                          nie mozesz tego gg w swoim kompie zainstalowac?
                          • hubkulik Re: zdradzilam meza 06.02.05, 20:22
                            Chyba moge. Poczekaj 3 minutki.
                            • alicja-ciekawska Re: zdradzilam meza 06.02.05, 20:22
                              hubkulik napisał:

                              > Chyba moge. Poczekaj 3 minutki.
                              oki!
    • aretha04 Re: przekonywanie zon 06.02.05, 14:38
      Zdenerwowany mąż do żony:
      - Mam tego dosyc! Wracam głodny po całym dniu pracy,
      a obiadu nie ma. Idę do restauracji.
      - Kochanie, nie denerwuj się. Poczekaj pięć minut.
      - Co, będzie obiad?
      - Nie, ale ubiorę się i pojdę z toba...

      pozdr.
      A.
      • scylla Re: przekonywanie zon 06.02.05, 19:48
        jak dzisiaj ziemniaki:))))))
        • alicja-ciekawska Re: przekonywanie zon 06.02.05, 19:52
          scylla napisał:

          > jak dzisiaj ziemniaki:))))))

          ?????
        • aretha04 Re: przekonywanie zon 06.02.05, 20:37
          scylla napisał:

          > jak dzisiaj ziemniaki:))))))

          człowiek się męczy, dowcipy wypisuje, a taki Scylla nic nie zrozumiał:))))
          pozdr.
          A.
          • scylla Re: przekonywanie zon 06.02.05, 20:53
            kurde, to nie był dowcip o ziemniakach?
            no bo myślałem że wczoraj się umówiliśmy:)))))
            • aretha04 Re: przekonywanie zon 06.02.05, 21:11
              scylla napisał:

              > kurde, to nie był dowcip o ziemniakach?
              > no bo myślałem że wczoraj się umówiliśmy:)))))

              umówiliśmy się, ale czy na dzisiaj???

              Żona prosi męża:
              - Kochanie napraw kran, bo cieknie. Wkręć żarowkę, bo ta stara się juz spaliła.
              Aha i jeszcze napraw drzwi od szafy, bo sie niestety zepsuły.
              Maz na to:
              - Czy ja wygladam na hydraulika, elektryka albo stolarza??
              - Wydaje mi sie, ze to twój obowiązek naprawić te trzy rzeczy - odpowiedziała
              żona
              Mąż wyszedł. Wrocił wieczorem i widzi, ze wszystko jest naprawione.
              Pyta się żony:
              - Kochanie jak to sie stało, że wszystko jest naprawione??
              - No wiesz, był tu u nas ten mily pan spod 5 i naprawił nam
              wszystko- odpowiedziała.
              - No, a zapłacilaś mu za to wszystko??
              - Tak- odpowiedziała - Powiedział mi, że albo mu upiekę ciasto, albo pojdę z nim
              do łóżka.
              Mąż na to:
              - I co?? Upieklaś mu ciasto??
              Ona na to:
              - A co ja kucharka jestem??!!

              pozdr.
              A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka