alicja-ciekawska
29.01.05, 09:36
Czterch zonatych mezczyzn w niedzielne przedpoludnie gra w golfa.
Przy 3-cim dolku jeden z nich mowi:
-Nie macie pojecia,co musialem przejsc,zeby dzisiaj z wami zagrac.
Musialem obiecaczonie,ze w przyszly weekend pomaluje caly dom.
Na to drugi:
-to jeszcze nic,ja musialem obiecac,ze wykopie w ogrodku basen...
Trzeci:
-i tak macie dobrze...ja bede musial przejsc calkowity remont kuchni..
Czwarty nie odezwal sie ani slowem,ale oczywiscie pozostali nie dali mu
spokoju:
-A ty ,czemu nic nie mowisz?Nie musiales nic obiecac zonie zeby cie puscila.
-Nie-odparl czwarty-ja po prostu nastawilem budzik na 5:30rano,gdy zadzwonil,
to szturchnalem zone i spytalem:
``seksik czy golfik´´
w odpowiedzi uslyszalem:
´`Odp...l sie ,kije sa w szafie...``