Dodaj do ulubionych

czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszym?

30.01.05, 17:59
Poznalam niesamowitego faceta.Jest uroczy,pewny siebie.Bardzo mi sie
podoba.Ale jak razem wychodzimy, czuje sie dziwnie,jakby wszyscy dookola sie
zastanawiali,dlaczego taki przystojny i fajny facet spotyka sie z kims takim
jak ja.Nie wyobrazam sobie tego na dluzsza mete.Za nim oglada sie masa
kobiet!Nie jestem pewna,czy bylabym to w stanie wytrzymac na dlusza mete...On
nie daje mi zadnych powodów,zeby mu nie ufac.Wrecz przeciwnie:na kazdym kroku
czuje,ze pokazuje ludziom,ze to wlasnie ze mna jest.Pierwszy raz mi sie zdarza
cos takiego!Czy taka niepewnosc jest normalna?
Obserwuj wątek
    • alicja-ciekawska Re: czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszy 30.01.05, 18:11
      milostka napisała:

      > Poznalam niesamowitego faceta.Jest uroczy,pewny siebie.Bardzo mi sie
      > podoba.Ale jak razem wychodzimy, czuje sie dziwnie,jakby wszyscy dookola sie
      > zastanawiali,dlaczego taki przystojny i fajny facet spotyka sie z kims takim
      > jak ja.Nie wyobrazam sobie tego na dluzsza mete.Za nim oglada sie masa
      > kobiet!Nie jestem pewna,czy bylabym to w stanie wytrzymac na dlusza mete...On
      > nie daje mi zadnych powodów,zeby mu nie ufac.Wrecz przeciwnie:na kazdym kroku
      > czuje,ze pokazuje ludziom,ze to wlasnie ze mna jest.Pierwszy raz mi sie zdarza
      > cos takiego!Czy taka niepewnosc jest normalna?
      najnormalniejsza !!!!
      Bardzo jestes zauroczona, ale on mysli dokladnie to samo o tobie.
      przeciez sie spotyka z Toba.

    • xy2 Re: czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszy 30.01.05, 18:22
      to jest subiektywne.
      ja tez tak mam. czasem wydaje mi sie ze jestem paskudna. mam doła i jem
      wszystko co widze (a to co lubie najbardziej mi szkodzi), nie chodze na
      fitness. itp. bo myśle ze i tak mi nic nie zaszkodzi. ale jak przychodzi
      spotkanie, ważne, przychodza myśli, gdybym nie robiła tego to...
      ale tak jest z narcyzai, chca byc idealni
    • psychoguru Szybka autoterapia milostki 30.01.05, 22:08
      milostka napisała:

      > czuje,ze pokazuje ludziom,ze to wlasnie ze mna jest.Pierwszy raz mi sie zdarza
      > cos takiego!Czy taka niepewnosc jest normalna?

      Oczywiscie ze nie jest normalna chociaz jest czesto spotykana. Zjawisko wynika
      z nieprawidlowego nastrojenia systemu samooceny w mozgu. System ten dziala
      podswiadomie i podsuwa ocene w sposob automatyczny. Skad bierze sie jego
      konkretne nastrojenie to inna sprawa, moze wynikac z wielu przyczyn.
      Najwazniejsze jest to ze NIE jest to ocena bazujaca na SWIADOMEJ analizie
      sytuacji wiec nie bierze pod uwage glebszych aspektow a jest raczej prymitywna
      i czesto przypadkowa.

      W twoim przypadku jesli nie zrobisz szybkiej autoterapii to jest duze
      prawdopodobienstwo ze faceta nie utrzymasz wlasnie przez ten negatywny sygnal
      samooceny.

      Autoterapia musi wlasnie polegac na swiadomej analizie REALNEJ sytuacji tak by
      mocno zredukwoac a najlepiej calkiem wylaczyc nieprawidlowe sygnaly samooceny
      plynace z systemu podswiadomego.

      Musisz wiec NAJPIERW zauwazyc jasno ze faceta przyciagnelo AKURAT DO CIEBIE a
      nie do kogos innego dzialanie mechanizmu ktory jest nazywany naturalna
      pierwotna sila a jest po prostu jeszcze jednym mechanizmem podswiadomym
      dzialajacym w mozgu. Taki mechanizm dziala w doborze ludzi bo przyroda nie gra
      na skrajnosciach i nie dobiera np. bardzo wysokich ze soba bo to w koncu
      doprowadziloby to do degeneracji gatunku.

      A wiec NIE MA znaczenia jaka jestes laska. REALNYM faktem jest ze Faceta TY
      zakrecilas a NIE jakies inne laski, masz tylko wewnetrzny bledny sygnal ze one
      bardziej pasuja. To jest wlasnie TEN FALSZYWY sygnal z systemu podswiadomej
      samooceny. Realna sytuacja jest bowiem taka ze to TY jestes ta NAJBARDZIEJ
      PASUJACA facetowi bo wlasnie TY jego zakrecilas a nie jakies inne. Inne po
      prostu go tak nie zakrecily wiec sie NIE LICZA! Taka jest rzeczywistosc a nie
      jej falszywy obraz uruchamiany blednymi sygnalami samooceny.

      Majac ocene realnej sytuacji to powinno jasne jak nalezy SWIADOMIE dzialac:

      Skoro facet ktory cie NIESAMOWICIE kreci a jednoczesnie daje oznaki ze TY TEZ
      go ostro krecisz, to RAZEM oznacza ze trafila ci sie NIEZWYKLA wrecz szansa na
      fenomenalny zwiazek. W tym sensie powinnas sie czuc jakbys wygrala miliony w
      totolotka! Trafila ci sie wiec niezwykla zyciowa okazja a nie odczuwasz tego
      jako sygnalu fantastycznej radosci tylko z tego powodu ze tlumi go bledny
      sygnal z nieprawidlowo nastrojonego systemu samooceny. A jest naprawde
      zupelnie inaczej wiec musisz odpowiednio postepowac.

      A co robi ktos kto jest rozsadny a komu sie przytrafila fantastyczna okazja jak
      milion w totolotak? Nie rozglada sie na boki co inni MOGA myslec albo jak sie
      na niego patrza tylko skupia sie nad tym by swoje szczescie wykorzystac na max:
      zaczyna planowac i dzialac tak by dazyc do maksymalnego zadowolenia oraz
      pielegnowac swoje szczescie i rozkoszowac sie nim. I tak wlasnie musisz
      postapic ty.

      Twoim zadaniem teraz jest wiec skupic sie na tym by swoj szczesliwy los (a
      wielu powie ze dobrze zakrecona para to wiecej niz miliony w totolotka:)
      wykorzystac do budowy realnego szczescia a przede wszystkim go nie zmarnowac.

      Zamiast wiec marnowac uwage na otoczenie musisz sie skupic na swoim facecie i
      na WAS. Starac sie nawiazac z nim wiez tak by przyciaganie roslo, na przyklad
      rozszyfrowujac kim on wlasciwie jest, jakie sa jego zainteresowania,
      upodobania, co macie ze soba wspolnego i jakie sa roznice. I zrecznie sie do
      tego dopasowac by podkreslic to co wspolne a roznice odsunac na bok. Myslec i
      aktywnie dzialac zeby wasza znajomosc sie rozwijala: ciekawe propozycje, plany,
      duza aktywnosc, urozmaicenie. Bardzo wazna sprawa jest by nie tlumic w sobie
      pozytywnych uczuc wobec niego a wrecz przeciwnie smialo je okazywac i w ogole
      wysylac pozytywne sygnaly.

      Czyli zachowywac sie z pewnoscia siebie, pozytywnie, na luzie i wesolo tak jak
      osoba ktora juz wygrala glowna wygrana a teraz tylko musi zadbac zeby rozwinac
      na jej bazie inwestycje i miec z niej maksymalne zadowolenie. Takie zachowanie
      jest niezwykle wazne bo twoj facet widzac to bedzie widzial w tobie laske
      swojego zycia. Pozytywne sygnaly dzialaja bardzo pozytywnie. Przeciwienstwem
      byloby poddawanie sie negatywnym blednym sygnalom z podswiadomosci co od razu
      objawia sie zmianami zewnetrznymi i ludzie je wyczuwaja z drobnych zmian na
      twarzy i sylwetce jako brak wewnetrznego zadowolenia a to jest negatywny
      sygnal.

      W ramach autoterapii zaleca sie dokladnie przemyslenie tych uwag. Starannie
      zastanowic sie jak rozwijac zwiazek. Myslec o swoim przypadku jako szczesliwym
      losie. Myslec pozytywnie o przyszlosci. Jezeli w umysle pojawi sie sygnal
      negatywny potraktowac go jako bledne zaklocenie realnej oceny sytuacji.

      Jezeli skupisz sie na takim dzialaniu i pozytywnym widzeniu swiata to zauwazysz
      od razu ze problem obcych lasek patrzacych na was stanie sie bezsensowny. Bo co
      beda cie obchodzily jakies laski jezeli TY jestes zajeta budowaniem WASZEGO
      szczescia? Gdyby udalo ci sie calkowicie wylaczyc negatywny sygnal samooceny to
      w ogole przestalabys zauwazac te inne laski bo twoja swiadomosc bylaby
      wypelniona tylko twoim szczesciem i na sygnaly negatywne nie byloby miejsca.
      • milostka Re: Szybka autoterapia milostki 30.01.05, 22:18
        wow!szczęka mi opadła...chyba muszę o tym pomysleć.DZIĘKI!!!
        • alicja-ciekawska Re: Szybka autoterapia milostki 30.01.05, 22:26
          milostka napisała:

          > wow!szczęka mi opadła...chyba muszę o tym pomysleć.DZIĘKI!!!

          pomysl .pomysl .mnie tez szczeka opadla,
          chcialabym miec dawniej takiego psychoguru,
          ja do tego doszlam sama !
          Skozystaj wiec
          pozdrawiam
        • psychoguru Olsnienie i co dalej 31.01.05, 18:23
          milostka napisała:

          > wow!szczęka mi opadła...chyba muszę o tym pomysleć.DZIĘKI!!!

          Chyba szczeka nie opadla na stale?. Twoja reakcja jest charakterstyczna dla
          pierwszego etapu terapii gdy doznaje sie olsnienia na skutek ujawnienia
          ukrytego mechanizmu rzadzacego w skryty sposob swiadomoscia. Z terapia nie jest
          jednak tak prosto. Zeby trwale wplynac na mechanizm podswiadomy nie wystarczy
          samo olsnienie a to dlatego ze mechanizm ten jest bardzo trwaly (po to zeby
          ludzie dzialali w staly sposob). W twoim przypadku na dodatek mechanizm
          samooceny jest silnie rozstrojony bo uruchamia bardzo silne negatywne emocje:

          >Ale jak razem wychodzimy, czuje sie dziwnie,jakby wszyscy dookola sie
          >zastanawiali,dlaczego taki przystojny i fajny facet spotyka sie z kims takim
          >jak ja.Nie wyobrazam sobie tego na dluzsza mete.Za nim oglada sie masa
          >kobiet!Nie jestem pewna,czy bylabym to w stanie wytrzymac na dlusza mete...

          Tu widac jak perfidne jest dzialanie tego mechanizmu, on ustawia cie ponizej
          poziomu innych lasek bo one sie na was patrza. I wywoluje u ciebie poczucie
          ponizenia, leku, chec wycofania sie. Te negatywne reakcje sa oczywiscie
          wynikiem blednego nastrojenia. Przeciez analiza pokazala ze usmiechnelo sie do
          ciebie wielkie szczescie bo zakrecilas kogos kto dla ciebie jest superfacetem.

          Z tym kreceniem to jest jak z wedkarzami lowiacymi ryby. Kobiety sa jak wedki,
          maja zarzucone przynety i czekaja co sie zalapie. Na twoja wedke zlapala sie
          superryba. Moze inne wedki byly lepsze, moze sie wszyscy teraz patrza jaka masz
          rybe, ty sie do tego zastanawiasz dlaczego na twoja wedke ta ryba sie zlapala i
          moze lepiej uciec. Tymczasem powinnas oczywiscie zajac sie tym bym ta ryba nie
          zerwala ci sie z haczyka i zeby zlapac ja do siatki. Rozgladanie sie na boki
          i strach beda temu tylko przeszkadzaly wiec nie ma to sensu. Ty sie skupiasz na
          swojej rybie a jak ktos sie bedzie gapil to mozesz sie usmiechnac bo przeciez
          ryba jest juz na haczyku prawie twoja haha.

          Potrzebna jest ci wiec trwala zmiana postawy. To mozna cwiczyc poprzez myslenie
          i dzialanie pozytywne: Usmiechnelo sie do mnie szczescie, co zrobic zeby sie
          dalej usmiechalo? Facet mi sie bardzo podoba - a moze powiedziec sobie mocniej:
          ja za nim szaleje? Powala mnie jego ...[tu wymienic co]. Jest wspanialy, a to
          moj haczyk zadzialal wiec zdarzyl sie cud.

          Inne kobiety sie za wami ogladaja? Promieniuj radoscia i pewnoscia siebie i nie
          zwracaj uwagi, czasem mozesz sie do nich lekko usmiechac bo przeciez masz
          wszelkie prawo cieszyc sie swoim szczesciem:

          >nie daje mi zadnych powodów,zeby mu nie ufac.Wrecz przeciwnie:na kazdym kroku
          >czuje,ze pokazuje ludziom,ze to wlasnie ze mna jest.

          Reszta jest niewazna. To twoj haczyk z przyneta zadzialal i to zdaje sie calkiem
          mocno. Czy on do ciebie od razu wystartowal jak cie pierwszy raz zobaczyl? Tak
          czy owak ciesz sie swoja rybka i okazuj to na zewnatrz.
          • milostka Re: Olsnienie i co dalej 01.02.05, 15:08
            Nie,szczeka nie opadła na stałe:DWrecz przeciwnie:postanowiłam wypróbować kilka
            porad.I zrobilam to już przy pierwszym wyjściu razem.Ciężko bedzie...widzę
            to,ale zaczynam od uświadomienia sobie,że faktycznie to ja mam szczęście i niby
            dlaczego tego nie pokazywać. Jest o tyle łatwiej,że powiedziałam mojemu
            cudownemu chłopcu o swoich wątpliwościach i on okazał sie podchodzić do sprawy
            poważnie-zdaje się,ze rozumie moją niepewność.To bardzo pomaga.Postanowiłam też
            odwrócić punkt widzenia:jeśli ktoś sie na niego patrzy-niech tej osoie wyjdzie
            na zdrowie.I w sumie to jestem dumna z mojego (otóż to:mojego i to z jego
            wyboru!) chłopca,że potrafi do tego typu zachowań podejśc z
            dystansem.Zreszta-moze ludzie wcale nie patrzą na niego, tylko na nas,jak na
            fajną parę?Tyle,póki co.Ale walczę i wierzę,że będzie coraz lepiej:)))Podrawiam!!!
            • psychoguru Dobre efekty 01.02.05, 17:11
              milostka napisała:

              > Nie,szczeka nie opadła na stałe:D
              No to w porzadku:)

              > Wrecz przeciwnie:postanowiłam wypróbować kilka
              > porad.I zrobilam to już przy pierwszym wyjściu razem.Ciężko bedzie...widzę
              > to,ale zaczynam od uświadomienia sobie,że faktycznie to ja mam szczęście i
              > niby dlaczego tego nie pokazywać.

              Oczywiscie ze bedzie ciezko, ale to dobry poczatek autoterapii. Jezeli masz
              szczescie to byloby nielogiczne tego nie okazywac.

              > Jest o tyle łatwiej,że powiedziałam mojemu cudownemu chłopcu o swoich
              >wątpliwościach i on okazał sie podchodzić do sprawy poważnie-zdaje się,ze
              >rozumie moją niepewność.To bardzo pomaga.

              To znaczy ze sie otworzylas co moze byc znakomitym wplywem autoterapii!
              W przypadku negatywnych emocji jest tendencja do ich skrywania a to powoduje
              wewnetrzne napiecie. No bo niby ma sie cos zlego o sobie do ukrycia. To napiecie
              wywoluje zle skutki bo w mzogu klebia sie dwa strumienia mysli: jeden jawny
              zwiazany z rzeczywistoscia a drugi skryty wywolywany przez emocje. Powoduje to
              zmiany w zachowaniu ktore ludzie okreslaja jako niepewnosc, wstydliwosc,
              zaklopotanie. Jesli ujawnilas partnerowi swoje odczucia skryty strumien mysli
              stal sie jawny i napiecie zniknelo. To jest doskonala metoda terapeutyczna.
              Mozesz teraz informowac partnera na biezaco jezeli beda negatywne sygnaly
              wysylane z systemu samooceny: 'oh, wiesz wlasnie teraz czuje sie glupio jakby
              ludzie gapili sie na nas ze zdziwieniem'. Wtedy wspolnie z partnerem bedziecie
              mogli rozejrzec sie dokola i swiadomie przeanalizowac ten efekt co w koncu
              stanie sie zabawne. Tego rodzaju terapia mosz szybko ten efekt wylaczyc.

              >Postanowiłam też odwrócić punkt widzenia:jeśli ktoś sie na niego patrzy-niech
              >tej osoie wyjdzie na zdrowie.I w sumie to jestem dumna z mojego (otóż
              >to:mojego i to z jego wyboru!) chłopca,że potrafi do tego typu zachowań
              >podejśc z dystansem.

              Wyglada na to ze bardziej od wygladu twoj chlopak ma jeszcze bardziej
              atrakcyjny mozg. Jezeli ludzie sie patrza to mozesz nawet sie do nich
              usmiechnac zeby okazac swoje zadowolenie. Ale wobec walorow twojego
              chlopaka musisz tez zrozumiec ze ocena ludzi na podstawie wygladu
              zewnetrznego jest bardzo uproszczona, to co jest w glowie jest przy blizszym
              poznaniu o wiele wazniejsze. Dlatego rzeczywiscie wyglada na to ze
              trafilo ci sie bardzo szczesliwie.

              > Zreszta-moze ludzie wcale nie patrzą na niego, tylko na nas,jak na
              > fajną parę?Tyle,póki co.Ale walczę i wierzę,że będzie coraz lepiej:))!

              Nie zapominaj ze twoj partner od strony wewnetrznej tez wydaje sie bardzo
              pociagajacy. Zamiast wiec rozgladac sie jak ludzie patrza staraj sie nawiazac
              z nim glebszy kontakt. Zrobilas pierwszy dobry krok ujawniajac skryte emocje.
              Dalsze wzajemne poznanie swoich umyslow wymaga wysilku intelektu ale jak
              zaczniesz sie tym zajmowac to nawet nie bedzie cie chcialo rozgladac dokola
              bo bedziesz patrzyla mu prosto w oczy zeby nawiazac gleboki kontakt.
    • ona.nieproszona Re: czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszy 30.01.05, 23:37
      nie chciałabym psuć Tobie za bardzo humoru
      mogę sie podpisać pod tym wszystkim co wyżej
      napisały przedmówczynie

      chciałabym jednak zwrócic Twoją uwagę
      na pewne niebezpieczeństwo

      faceci z problemami wybierają sobie
      kobiety mniej atrakcyjne

      życzę Ci, żeby to nie było tak
      • luty10 Re: czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszy 31.01.05, 00:18
        ona.nieproszona napisała:

        > nie chciałabym psuć Tobie za bardzo humoru
        > mogę sie podpisać pod tym wszystkim co wyżej
        > napisały przedmówczynie
        >
        > chciałabym jednak zwrócic Twoją uwagę
        > na pewne niebezpieczeństwo
        >
        > faceci z problemami wybierają sobie
        > kobiety mniej atrakcyjne
        >
        > życzę Ci, żeby to nie było tak

        kazdy facet ma problemy...
      • malgosia1976 Re: czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszy 31.01.05, 10:42
        o jakie problemy chodzi?
        pozdrawiam
    • luty10 Re: czy mozna sie spotykac z kims duzo ladniejszy 31.01.05, 00:12
      ladniejszym od kogo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka