Dodaj do ulubionych

czy to prawda?

18.04.07, 11:27
czy to prawda, ze osoby zajmujace sie tarotem nie maja udanego zycia
prywatnego ? chodzi mi o zwiazki ? slyszalam opinie, ze jesli ktos zaprzedal
dusze tarotowi to bedzie sam w zyciu. ze wiekszosc osob zajmujacych sie
tarotem jest sama w zyciu ? Pzdr.
Obserwuj wątek
    • iokepine Re: czy to prawda? 18.04.07, 12:08
      To nieprawda, tylko jedna z tzw. urban legends. Gdzieś tu na forum jest nawet
      wątek prześmiewczy na temat przesądów dotyczących Tarota, poszukaj.
    • dori7 Re: czy to prawda? 18.04.07, 12:14
      Czy mozna zaprzedac dusze kolorowym kartonikom? big_grinDD


      Polecam watek Tarot i zabobony:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46080&w=58914419&v=2&s=0

      A opinia, ze kto zajmuje sie Tarotem, nie ma szczescia w milosci, bierze sie
      najprawdopodobniej stad, ze mnostwo osob zabiera sie za niego szuukajac ucieczki
      od samotnosci i w nadziei, ze Tarot jakos magicznie przyciagnie bruneta
      wieczorowa pora, a kiedy ten juz sie pojawia, rzucaja karty w kat, bo cel zostal
      osiagniety, hehehe.


      Ja zyje od kilku lat w bardzo udanym zwiazku - ba, malo tego, na ostatnie
      urodziny nawet dwie nowe talie Tarota od niego dostalam, no i popatrz, nic sie
      miedzy nami od tego nie popsulo smile)
    • yoginka2 Re: czy to prawda? 18.04.07, 12:21
      to bardzo sie ciesze, bo zainteresowalam sie tarotem, ale kolezanka mnie
      nastraszyla... Pozdrawiam serdecznie.
      • iokepine Re: czy to prawda? 18.04.07, 12:28
        yoginka2 napisała:

        > to bardzo sie ciesze, bo zainteresowalam sie tarotem, ale kolezanka mnie
        > nastraszyla... Pozdrawiam serdecznie.

        Są tacy, którzy lubią kwękać i straszyć, zwłaszcza gdy nie mają pojęcia o danej
        dziedzinie.
      • dori7 Re: czy to prawda? 18.04.07, 13:03
        yoginka2 napisała:

        > to bardzo sie ciesze, bo zainteresowalam sie tarotem, ale kolezanka mnie
        > nastraszyla... Pozdrawiam serdecznie.


        Pomysl, ze ludzie, ktorzy nie maja zielonego pojecia o Tarocie, gadaja o nim
        takie same bzdury, jak (skojarzylo mi sie z Twoim nickiem) niektorzy o jodze -
        ze to bardzo niebezpieczna sekciarska praktyka magiczna big_grinDD
        • ifyso Re: czy to prawda? 19.04.07, 19:20
          Moim zdaniem Tarot bardzo pomaga w "pracy" nad związkiem, aby nasza bliska
          relacja była szczęśliwa...ale...otwiera nam też oczy (o ile chcemy widzieć) na
          rzeczywistość. Czasem bowiem widzimy coś, czego nie ma.
          Ja żyłam sobie moim chciejstwem i złudzeniem dwa lata. Tarot pokazywał mi
          mojego potencjalnego partnera raz jako Rycerza Mieczy, innym razem ukazywał go
          w 4 Denarów (odrażająca jest postać egoisty-skąpca w talii Osho Zen Tarot).
          Żadnych KIelichów...same Miecze. Byłam uparta w swym złudzeniu, aż do chwili,
          gdy "przypadek" pomógł mi poznać rzeczywistość. Tzw. los pracował mocno, aby mi
          opadły klapy z oczu, aby mnie chronić.
          Teraz jestem nowej w dojrzałej relacji. Tarot pomógł mi rok temu ten związek
          uratować. Dał mi radę: wybaczyć, zrozumieć. Warto było.
          Mój partner toleruje karty - przestrzega tylko, aby nie stały się moją obsesją,
          celem życia, ucieczką... Skorzystał też z ich rady w swoich zawodowych sprawach.
          Tarot jest więc wspanialym doradcą. Zabobony dotyczą ludzi, któzy go nie
          rozumieją i nie chcą poznać i mają oczywiśćie do tego prawo.

          • pani.jazz Re: czy to prawda? 20.04.07, 12:11
            ifyso napisała:

            > Moim zdaniem Tarot bardzo pomaga w "pracy" nad związkiem, aby nasza bliska
            > relacja była szczęśliwa...ale...otwiera nam też oczy (o ile chcemy widzieć) na
            > rzeczywistość. Czasem bowiem widzimy coś, czego nie ma.
            (...)
            > Tarot jest więc wspanialym doradcą. Zabobony dotyczą ludzi, któzy go nie
            > rozumieją i nie chcą poznać i mają oczywiśćie do tego prawo.

            Podpisuje sie pod tym wszystkimi czterema kopytami.

            Swoja droga, dalas bardzo dobry przyklad ze swoim zwiazkiem. Dzieki za niego, oby komus pokazal, o co chodzi z tym mitem o Tarotem powodowanym nieszczesciu w milosci.
      • anahella Re: czy to prawda? 20.04.07, 20:00
        yoginka2 napisała:

        > to bardzo sie ciesze, bo zainteresowalam sie tarotem, ale kolezanka mnie
        > nastraszyla... Pozdrawiam serdecznie.

        Ploty z magla. Znam wielu tarocistow w udanych zwiazkach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka