Ja też poprosiłabym o radę

01.02.05, 22:23
Przedstawię krótko moj problem. Jestem osobą raczej lubianą i prowadzę
ustabilizowane życie osobiste oraz pełne sukcesów życie zawodowe. Zauważyłam
jednak u siebie cechy charakteru, które chciałabym zmienić, ponieważ chcę
doskonalić swoją osobowość. Do cech tych należy po pierwsze zapalczywość. Nie
wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniewu, jak
czyjaś niepochlebna opinia na mój temat. Schodzę zwykle wówczas do poziomu
baby z magla, czego bardzo się potem wstydzę. Jednak nigdy się do tego nie
przyznaję, ponieważ samousprawiedliwianie się jest łatwiejsze.

Drugim moim problemem jest to, że czuję się nieustannie niedoceniana. Lubię
ze szczerego serca prezentować moja wiedzę, która uważam za szeroką i dzielić
się nią. Spotykam sie czasem z nieprzychylną reakcją społeczeństwa. Wydaje mi
się, że to z zazdrości. Czy może to być coś innego niż zazdrość?

Zauważyłam, że chętnie i bezinteresownie udzielają tu porad osoby
legitymujace sie wykształceniem psychologicznym i to po nie byle jakich
uczelniach. A nawet niektórzy podają stosowną literaturę, co jest szalenie
cenne. Co prawda osoby te są wręcz prześladowane przez rozmaitych zawistników
i osoby pozbawione porównywalnej wiedzy. Jednak bardzo proszę o skomentowanie
mojego problemu, ponieważ bardzo mi na tym zależy.

Z góry bardzo jestem wdzięczna.
    • scylla Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:27
      :)))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))
    • oleena Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:29
      twój problem jest w istocie bardzo poważny
      nie jestem w stanie pomóc ci merytorycznie ale watek choć do gory podrzucę bo
      jest tego wart
      • hsirk Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:31
        ktora to juz Twoja inkarnickacja...???

        rece opadaja...
        • hsirk Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:32
          to znaczy do watkownicy
        • oleena Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:33
          e, to nie jest inkarnacja tej osoby- za duży wgląd w rzeczywiste problemy tejże :)
          • hsirk Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:34
            oj tak, tak...
    • sdfsfdsf Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:34
      mimo ze aczkolwiek psychologiem sie nie legitymuje chetnie uaktualnie twoja
      wypowiedz poniewaz wydaje mi sie ona warta, a czego to juz nie powiem bo zawisc
      mnie zzera
    • aspaklarja Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 22:57
      Zauważyłam, że jak dotąd wypowiedziały się same osoby z natury złosliwe,
      niezbyt mądre i pozbawione stosownego przygotowania! A przecież to forum ma,
      prosze Państwa, w tytule "Psychologia" a nie "Cyrk na kółkach" !!! Troszeczkę
      powagi i respektu oraz głębszego namysłu!
      • scylla Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:00
        wypraszam sobie, przecież się głeboko uśmiechnąłem i to po namyśle.
        • aspaklarja Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:05
          scylla napisał:

          > wypraszam sobie, przecież się głeboko uśmiechnąłem i to po namyśle.


          Człowieku, o co Tobie chodzi?! Ja prosze o pomoc, a ten się uśmiecha.
          Człowieku, to nie Forum Humorum! Tu się powazne problemy psychologiczne omawia,
          a nie tam cha cha i chi chi!!!
          • scylla Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:21
            Uśmniech pomaga, słyszałaś o czymś takim?
            To bardzo tajemna wiedza od życzliwych ludzi...
            Psycholog co najwyżej Cię zrypie, jak mu nie odpowiesz po jego myśli.
            O tak, dobrze trafiłaś, tu są bardzo poważne problemy psychologiczne....
            • aspaklarja Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:27
              Niestety musze już iść, bo mój mężczyzna czeka.

              Tak więc w dniu dzisiejszym nie poświęcę Ci już więcej czasu, choć wydajesz się
              być dość milusi. A już napewno bardziej od tego Krisha, co się czepia ludzi nie
              wiem po co i dlaczego. Widocznie czepialski jest, nie? Ale ja mu jeszcze dam
              popalić, jak mi sie zechce!!!
              • hsirk Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:33
                marto, tak Cie czytam i mysle...

                tak naprawde robie swinstwo czepiajac sie i prowokujac Ciebie, osobę de facto chorą.

                jednakowoz na tym forum moze byc ludzi nowych i nieswiadomych, wobec ktorych
                usilujesz byc autorytetem. tak musisz, to czesc twojej choroby. problem jest ze
                mozesz im zaszkodzic, jezeli Ci uwierza. i tylko to. nie mam nic wiecej do Ciebie.

                krish
                • scylla Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:39
                  Krish spoko, damy radę, luzik dobry człowieku, luzzzzzzzik.....
                  • aspaklarja Re: Ja też poprosiłabym o radę 02.02.05, 09:53
                    scylla napisał:

                    > Krish spoko, damy radę, luzik dobry człowieku, luzzzzzzzik.....

                    Ten Krish, to chyba zgubił poczucie rytmu... :-)
                    • alfika Re: poważne problemy psychologiczne 02.02.05, 12:12
                      kwiatku, to się omawia u psychologa po przestudiowaniu jego dokumentacji i
                      wywiadu zebranego u superwizjera, jeśli masz tak rozwinięte potrzeby przeglądu
                      takie problemy omawia się też w barze przy wódce
                      albo z psiapsiółką przed łzawym filmidłem
                      tak więc sama widzisz, że wciąż nie trafiasz z tym forum

                      niskie poczucie wartości, owocujące paskudnie władowaniem się w chory "zwiazek",
                      tworzeniem masy nicków, chwaleniem się pytaniami egzaminacyjnymi, by udowodnic
                      swoją "wiedzę", wrzaskami na poziomie baby z magla - choć przyznam, że ludzie
                      prowadzacy magiel, których znam, są rewelacyjni, uprzejmi, konkretni w
                      pomaganiu, otwarci i jakoś niezbyt skupieni na sobie (co całkowicie wyklucza
                      jakiekolwiek podobieństwo do ciebie, niestety) - to SĄ powody, by zająć się
                      własną psychoterapią, zmianą priorytetów i sposobu na życie - a nie szukaniem u
                      ludzi uznania, by chwilowo poprawić sobie nastroj

                      gonisz w piętkę (inaczej mówiąc: gonisz własny ogon)
                      nie wyleziesz z tego, póki nie zmienisz sposobu na życie
                      mam nadzieję, ze o tym wiesz
                      • aspaklarja Re: poważne problemy psychologiczne 02.02.05, 16:01
                        A Ty Alfiko coś strasznie nerwowa jesteś? Widocznie za rzadko zastygasz w
                        pozycji lotosu! Albo nie masz w życiu prawdziwych problemów, jakie mają inne
                        kobiety!!!
              • scylla Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:37

                Tak to moja podstawowa cecha, wydaję się być milusi:)
                Dobranoc.
    • qw5 Re: Ja też poprosiłabym o radę 01.02.05, 23:51
      aspaklarja napisała:

      > Przedstawię krótko moj problem. Jestem osobą raczej lubianą i prowadzę
      > ustabilizowane życie osobiste oraz pełne sukcesów życie zawodowe. Zauważyłam
      > jednak u siebie cechy charakteru, które chciałabym zmienić, ponieważ chcę
      > doskonalić swoją osobowość. Do cech tych należy po pierwsze zapalczywość. Nie
      > wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniewu, jak
      > czyjaś niepochlebna opinia na mój temat. Schodzę zwykle wówczas do poziomu
      > baby z magla, czego bardzo się potem wstydzę. Jednak nigdy się do tego nie
      > przyznaję, ponieważ samousprawiedliwianie się jest łatwiejsze.
      >
      > Drugim moim problemem jest to, że czuję się nieustannie niedoceniana. Lubię
      > ze szczerego serca prezentować moja wiedzę, która uważam za szeroką i dzielić
      > się nią. Spotykam sie czasem z nieprzychylną reakcją społeczeństwa. Wydaje mi
      > się, że to z zazdrości. Czy może to być coś innego niż zazdrość?

      Zdecydowanie wygląda na zazdrość. Nie przejmuj się dziel się dalej wiedzą.
      Wreszcie pękną z tej zazdrości, a Ty będziesz miała święty spokój.


      > Zauważyłam, że chętnie i bezinteresownie udzielają tu porad osoby
      > legitymujace sie wykształceniem psychologicznym i to po nie byle jakich
      > uczelniach. A nawet niektórzy podają stosowną literaturę, co jest szalenie
      > cenne. Co prawda osoby te są wręcz prześladowane przez rozmaitych zawistników
      > i osoby pozbawione porównywalnej wiedzy.

      To prawda. Jest tu cała masa zawistników. A gdy spytasz ich o literaturę, to
      leżą i kwiczą. Ci są nie tylko zawistni, ale mają niepokolei w głowie. Na
      szczęscie są Tworki, tam ich lepiej lub gorzej przywrócą do społeczeństwa.
      Więc nimi też się nie przejmuj.

      Jednak bardzo proszę o skomentowanie
      > mojego problemu, ponieważ bardzo mi na tym zależy.

      Pozdrawiam bardzo serdecznie. Jestem najlepszym przykładem że jest tu parę osób
      miłych ciepłych i życzliwych. A jak trzeba będzie to skończę tę WSPS i zacznę
      podawać literaturę, obiecuję.


      >
      > Z góry bardzo jestem wdzięczna.
    • hubkulik Re: Ja też poprosiłabym o radę 02.02.05, 06:46
      >Jestem osobą raczej lubianą i prowadzę
      > ustabilizowane życie osobiste oraz pełne sukcesów życie zawodowe.

      Widocznie to jeszcze nie wszystko.

      > Nie
      > wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniewu, jak
      > czyjaś niepochlebna opinia na mój temat. Schodzę zwykle wówczas do poziomu
      > baby z magla, czego bardzo się potem wstydzę.

      Ja bym chyba tez pomyslal, zeby sie odpie...
      Dlatego ze znam swoja wartosc.
      Znasz swoja prawdziwa wartosc?

      Pozdrawiam Hubert
    • staromodna Cioteczka Dobra Rada 02.02.05, 11:55
      W naszej wsi kiedy baba ma takie problemy madre kobiety przekazuja wiedze
      pokolen:
      1. wyszoruj podloge
      2. wodki sie napij
      3.ugniec ciasto na kopytka
      4.wiadro zimnej wody na glowe sobie wylej

      Podobno wtedy znika ta potrzba koncentracji na sobie i niepotrzebnych naliz..hi
      hi hi

      A ja jako Ciocia Dobra Rada co liznela kilka poradnikow psychologicznych..a
      jakze..a jakze i pojela pojela..zalecam cwiczenia oddechowe orz dwugodzinne
      zastyganie w pozycji lotosuuu acz na glowieee..podobno wowczas mozg jest
      stymuloany i no...no dziala sprawniej...juuuu huuuuuu
      • aspaklarja Re: Cioteczka Dobra Rada 02.02.05, 15:57
        staromodna napisała:

        > W naszej wsi kiedy baba ma takie problemy madre kobiety przekazuja wiedze
        > pokolen:
        > 1. wyszoruj podloge
        > 2. wodki sie napij
        > 3.ugniec ciasto na kopytka
        > 4.wiadro zimnej wody na glowe sobie wylej
        >
        > Podobno wtedy znika ta potrzba koncentracji na sobie i niepotrzebnych
        naliz..hi
        >
        > hi hi
        >
        > A ja jako Ciocia Dobra Rada co liznela kilka poradnikow psychologicznych..a
        > jakze..a jakze i pojela pojela..zalecam cwiczenia oddechowe orz dwugodzinne
        > zastyganie w pozycji lotosuuu acz na glowieee..podobno wowczas mozg jest
        > stymuloany i no...no dziala sprawniej...juuuu huuuuuu


        Mówisz, że zastygasz regularnie?
    • madzia69 Droga Pani, 02.02.05, 13:10
      mam podobne problemy, jestem wyjatkowo atrakcyjna , nie moge opedzic sie od
      mezczyzn w kazdym wlasciwie wieku...
      mam nieskazitelna twarz piekne wlosy i wyjatkowa figure
      mam takze piekny duzy biust ALE... zauwazylam ostatnio malenki rozstep na
      skorze... strasznie mnie to rozdraznilo... wydaje mi sie ze moj narzeczony
      zauwazy to i opusci mnie
      posagowa pieknosc z rozstepem na biuscie...
      postanowilam zapijac ten problem alkocholem niskoprocentowym typu piwo i
      czerwone wino
      pomoglo
      polecam kuracje
      Madzia
      • aspaklarja Re: Droga Pani, 02.02.05, 15:54
        madzia69 napisała:

        > mam podobne problemy, jestem wyjatkowo atrakcyjna , nie moge opedzic sie od
        > mezczyzn w kazdym wlasciwie wieku...
        > mam nieskazitelna twarz piekne wlosy i wyjatkowa figure
        > mam takze piekny duzy biust ALE... zauwazylam ostatnio malenki rozstep na
        > skorze... strasznie mnie to rozdraznilo... wydaje mi sie ze moj narzeczony
        > zauwazy to i opusci mnie
        > posagowa pieknosc z rozstepem na biuscie...
        > postanowilam zapijac ten problem alkocholem niskoprocentowym typu piwo i
        > czerwone wino
        > pomoglo
        > polecam kuracje
        > Madzia

        No coś Ty? Takie kuracje to nie dla samodzielnych i kreatywnych kobiet. Polecam
        Ci zwrócenie się o bardziej profesjonalną poradę w sparwie rozstępów, na innym
        tutejszym forum:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=18012879
        • madzia69 ICD-10 no ladnie ale ktos mnie w kanal... 02.02.05, 16:28
          czyz moj urojony rozstep nie kwalifikuje sie do zaburzen osobowosci?
          czyz zaburzenia osobowosci nie sa problemami natury psychicznej...
          i co za tym idzie nie kwalifikuja sie do dyskusji na naszym forumie...
          pojde dalej czy moj problem alkocholowy jako uzaleznienie (co dalo sie
          wyczytac) psychiczne nie podlega dyspucie na forum psychologia???
          cholera dlaczego mi nikt wczesniej nie powiedzial a ja tu od lipca sie
          wywnetrzam???
          no bardzo Wam Drodzy koledzy dziekuje!
          • aspaklarja Re: ICD-10 no ladnie ale ktos mnie w kanal... 02.02.05, 16:41
            madzia69 napisała:

            > czyz moj urojony rozstep nie kwalifikuje sie do zaburzen osobowosci?
            > czyz zaburzenia osobowosci nie sa problemami natury psychicznej...
            > i co za tym idzie nie kwalifikuja sie do dyskusji na naszym forumie...
            > pojde dalej czy moj problem alkocholowy jako uzaleznienie (co dalo sie
            > wyczytac) psychiczne nie podlega dyspucie na forum psychologia???
            > cholera dlaczego mi nikt wczesniej nie powiedzial a ja tu od lipca sie
            > wywnetrzam???
            > no bardzo Wam Drodzy koledzy dziekuje!

            Nie wiem, nie znam się tak dalece. Ze szczerego serca doradzam na razie rozmowę
            z partnerem jako tymczasowe remedium na rozstęp.
            • madzia69 Re: ICD-10 no ladnie ale ktos mnie w kanal... 02.02.05, 16:44
              kontakt z nim jest utrudniony wyjechal poza miasto
              ... cholera a i wino sie konczy
              • aspaklarja Re: ICD-10 no ladnie ale ktos mnie w kanal... 02.02.05, 16:49
                Tak to jest jak ktoś ma za duzo czasu i musi sobie problemy roić z braku
                prawdziwych poniższego typu:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=20160015
    • kvinna Dlaczego zależy Ci na byciu Perfect Lady? 02.02.05, 16:02
      Jesteś lubiana, spełniasz się w pracy zawodowej, w życiu osobistym też.
      Czegóż więcej chcieć?

      Jak mawia stare ludowe przysłowie: Jeszcze się taki nie urodził, który by
      wszystkim dogodził. (Bo i po co)

      Ciesz się tym, co jest.
      Pozdrawiam.
      • aspaklarja Re: Dlaczego zależy Ci na byciu Perfect Lady? 02.02.05, 16:12
        Ale ja chce, zauważ, dogodzić sobie, a nie wszystkim.

        Widzę, że nie doczekam się na tym forum prawdziwej, profesjonalnej porady?

        • hsirk Re: Dlaczego zależy Ci na byciu Perfect Lady? 02.02.05, 16:18
          kiedys sie doczekasz

          zreszta, od prawdziwej profesjonalnej porady zaczerpnelas tytul watku

          kiedys i tobie ktos doradzi
          • aspaklarja Re: Dlaczego zależy Ci na byciu Perfect Lady? 02.02.05, 16:24
            A Ty co? Jesteś po SWPS chociaż?
            • kvinna Jeśli ktoś się urodził w stajni, 02.02.05, 16:26
              to jest osłem (przepraszam, koniem)?
              • luty10 Re: Jeśli ktoś się urodził w stajni, 02.02.05, 20:00
                kvinna napisała:

                > to jest osłem (przepraszam, koniem)?

                Chrystus...urodzil sie w stajni...
            • madzia69 o boszzzzz... prosze dosc SWPS DOSC !!!! 02.02.05, 16:41
        • kvinna Masturbacja? 02.02.05, 16:25
          Pomyliła szanowna Pani drogę.
    • witch-witch Re: Ja też poprosiłabym o radę 02.02.05, 16:52
      Do cech tych należy po pierwsze zapalczywość. Nie
      wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniewu, jak
      czyjaś niepochlebna opinia na mój temat. Schodzę zwykle wówczas do poziomu
      baby z magla, czego bardzo się potem wstydzę. Jednak nigdy się do tego nie
      przyznaję, ponieważ samousprawiedliwianie się jest łatwiejsze.
      -----------------------------
    • psychoguru Wreszcie fachowo 02.02.05, 19:38
      aspaklarja napisała:

      > Przedstawię krótko moj problem. Jestem osobą raczej lubianą i prowadzę
      > ustabilizowane życie osobiste oraz pełne sukcesów życie zawodowe. Zauważyłam
      > jednak u siebie cechy charakteru, które chciałabym zmienić, ponieważ chcę
      > doskonalić swoją osobowość. Do cech tych należy po pierwsze zapalczywość. Nie
      > wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniewu, jak
      > czyjaś niepochlebna opinia na mój temat.
      > Drugim moim problemem jest to, że czuję się nieustannie niedoceniana. Lubię
      > ze szczerego serca prezentować moja wiedzę, która uważam za szeroką i dzielić
      > się nią. Spotykam sie czasem z nieprzychylną reakcją społeczeństwa. Wydaje mi
      > się, że to z zazdrości. Czy może to być coś innego niż zazdrość?

      Zdaje sie ze glupole, metniacy i sciemniacze juz sie wyzyli wiec mozna
      przystapic do fachowej porady.

      Przede wszystkim zawsze jest takie pytanie: Dlaczego nie masz pojecia skad
      biora sie twoje reakcje? Oczywiscie dlatego ze nie masz wiedzy jak informacje
      sa produkowane w twoim mozgu. Ten temat mozna dlugo wyjasniac a tu nie ma na to
      miejsca. W skrocie wieksza czesc informacji jest przetwarzana w systemie
      podswiadomym w mozgu. System swiadomy to tylko powierzchnia. System podswiadomy
      jest nastrojony na stale, odpowiada on za zachowania ktore powoduja ze jestesmy
      stale tymi samymi osobami. Nastrojenie tego systemu odbywa sie zwykle poza
      nasza kontrola, czesciowo moze byc wrodzone, odbywa sie tez czesto pod wplywem
      przypadkowych bodzcow w dziecinstwie i wczesnej mlodosci.

      Nastrojenie systemu podswiadomego jest wiec stale a sygnaly z otoczenia sa z
      nim porwonywane i wywoluja w systemie swiadomym sygnaly ktore odbierane sa jako
      emocje o sobie czyli o calosci systemu.

      Jednym z najwazniejszych elementow systemu podswiadomego jest system samooceny.
      Sygnal wewnetrzny ustawiony w tym systemie jest porownywany z sygnalami
      plynacymi z otoczenia i uruchamia sygnaly emocji.

      W twoim przypadku sygnal ustawiony w system podswiadomym ma wysoki poziom a
      sygnaly plynace z otoczenia maja poziom nizszy. Roznica miedzy nimi wywoluje
      emocje takie jak opisujesz.

      Jak to mozna skorygowac? To ze masz wysoki poziom sygnalu wewnetrznego to
      dobrze, to lepsze od niskiego z ktorym wiaze sie niska samoocena. Trudno
      powiedziec bez znajomosci hisotrii zycia dlaczego masz tak wysoki poziom
      wiec nie wiadomo jak ten sygnal skorygowac ale nie jest to latwe.

      Ale sygnaly plynace z otoczenia sa zbyt odbierane zbyt slabo oraz sygnal
      roznicy zbyt silnie pobudza system emocji.

      Trudno pwoiedziec dlaczego sygnaly z otoczenia sa odbierane zbyt slabo bez
      znajomosci historii twojego zycia. Wiec tu nie wiadomo jaka metode korekcji
      zastosowac.

      Ale mozna probowac korygowac sygnaly pobudzajace system emocji jezeli juz teraz
      rozumiesz jak dzialaja systemy w mozgu. Mozesz to zrobic poprzez obiektywizacje
      czyli poprzez uchwycenie sygnalu plynacego z systemu emocji zanim wywola
      reakcje. Mozna to nawet cwiczyc z druga osoba. Na przyklad osoba ta
      powie:jestes glupia! po czym pojawi sie sygnal. Jezeli bedziesz na to
      przygotowana to system swiadomy zahamuje reakcje na ten sygnal. Podobnie z tym
      sygnalem w innych sytuacjach. Jezeli go przechwycisz w systemie swiadomym to
      emocje zostana bardzo obnizone.
      • luty10 Re: Wreszcie fachowo 02.02.05, 20:03
        psychoguru napisała:

        > aspaklarja napisała:
        >
        > > Przedstawię krótko moj problem. Jestem osobą raczej lubianą i prowadzę
        > > ustabilizowane życie osobiste oraz pełne sukcesów życie zawodowe. Zauważy
        > łam
        > > jednak u siebie cechy charakteru, które chciałabym zmienić, ponieważ chcę
        >
        > > doskonalić swoją osobowość. Do cech tych należy po pierwsze zapalczywość.
        > Nie
        > > wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniewu, jak
        >
        > > czyjaś niepochlebna opinia na mój temat.
        > > Drugim moim problemem jest to, że czuję się nieustannie niedoceniana. Lub
        > ię
        > > ze szczerego serca prezentować moja wiedzę, która uważam za szeroką i dzi
        > elić
        > > się nią. Spotykam sie czasem z nieprzychylną reakcją społeczeństwa. Wydaj
        > e mi
        > > się, że to z zazdrości. Czy może to być coś innego niż zazdrość?
        >
        > Zdaje sie ze glupole, metniacy i sciemniacze juz sie wyzyli wiec mozna
        > przystapic do fachowej porady.
        >
        > Przede wszystkim zawsze jest takie pytanie: Dlaczego nie masz pojecia skad
        > biora sie twoje reakcje? Oczywiscie dlatego ze nie masz wiedzy jak informacje
        > sa produkowane w twoim mozgu. Ten temat mozna dlugo wyjasniac a tu nie ma na
        to
        > miejsca. W skrocie wieksza czesc informacji jest przetwarzana w systemie
        > podswiadomym w mozgu. System swiadomy to tylko powierzchnia. System
        podswiadomy
        >
        > jest nastrojony na stale, odpowiada on za zachowania ktore powoduja ze
        jestesmy
        >
        > stale tymi samymi osobami. Nastrojenie tego systemu odbywa sie zwykle poza
        > nasza kontrola, czesciowo moze byc wrodzone, odbywa sie tez czesto pod
        wplywem
        > przypadkowych bodzcow w dziecinstwie i wczesnej mlodosci.
        >
        > Nastrojenie systemu podswiadomego jest wiec stale a sygnaly z otoczenia sa z
        > nim porwonywane i wywoluja w systemie swiadomym sygnaly ktore odbierane sa
        jako
        > emocje o sobie czyli o calosci systemu.
        >
        > Jednym z najwazniejszych elementow systemu podswiadomego jest system
        samooceny.
        >
        > Sygnal wewnetrzny ustawiony w tym systemie jest porownywany z sygnalami
        > plynacymi z otoczenia i uruchamia sygnaly emocji.
        >
        > W twoim przypadku sygnal ustawiony w system podswiadomym ma wysoki poziom a
        > sygnaly plynace z otoczenia maja poziom nizszy. Roznica miedzy nimi wywoluje
        > emocje takie jak opisujesz.
        >
        > Jak to mozna skorygowac? To ze masz wysoki poziom sygnalu wewnetrznego to
        > dobrze, to lepsze od niskiego z ktorym wiaze sie niska samoocena. Trudno
        > powiedziec bez znajomosci hisotrii zycia dlaczego masz tak wysoki poziom
        > wiec nie wiadomo jak ten sygnal skorygowac ale nie jest to latwe.
        >
        > Ale sygnaly plynace z otoczenia sa zbyt odbierane zbyt slabo oraz sygnal
        > roznicy zbyt silnie pobudza system emocji.
        >
        > Trudno pwoiedziec dlaczego sygnaly z otoczenia sa odbierane zbyt slabo bez
        > znajomosci historii twojego zycia. Wiec tu nie wiadomo jaka metode korekcji
        > zastosowac.
        >
        > Ale mozna probowac korygowac sygnaly pobudzajace system emocji jezeli juz
        teraz
        >
        > rozumiesz jak dzialaja systemy w mozgu. Mozesz to zrobic poprzez
        obiektywizacje
        >
        > czyli poprzez uchwycenie sygnalu plynacego z systemu emocji zanim wywola
        > reakcje. Mozna to nawet cwiczyc z druga osoba. Na przyklad osoba ta
        > powie:jestes glupia! po czym pojawi sie sygnal. Jezeli bedziesz na to
        > przygotowana to system swiadomy zahamuje reakcje na ten sygnal. Podobnie z
        tym
        >
        > sygnalem w innych sytuacjach. Jezeli go przechwycisz w systemie swiadomym to
        > emocje zostana bardzo obnizone.

        aspaklaria hi hi , dobrze Ci tak...:))
        • aspaklarja Re: Wreszcie fachowo 02.02.05, 21:46
          luty10 napisał:

          > psychoguru napisała:
          >
          > > aspaklarja napisała:
          > >
          > > > Przedstawię krótko moj problem. Jestem osobą raczej lubianą i prowa
          > dzę
          > > > ustabilizowane życie osobiste oraz pełne sukcesów życie zawodowe. Z
          > auważy
          > > łam
          > > > jednak u siebie cechy charakteru, które chciałabym zmienić, poniewa
          > ż chcę
          > >
          > > > doskonalić swoją osobowość. Do cech tych należy po pierwsze zapalcz
          > ywość.
          > > Nie
          > > > wiem, jak to się dzieje, ale nic nie wywołuje we mnie takiego gniew
          > u, jak
          > >
          > > > czyjaś niepochlebna opinia na mój temat.
          > > > Drugim moim problemem jest to, że czuję się nieustannie niedocenian
          > a. Lub
          > > ię
          > > > ze szczerego serca prezentować moja wiedzę, która uważam za szeroką
          > i dzi
          > > elić
          > > > się nią. Spotykam sie czasem z nieprzychylną reakcją społeczeństwa.
          > Wydaj
          > > e mi
          > > > się, że to z zazdrości. Czy może to być coś innego niż zazdrość?
          > >
          > > Zdaje sie ze glupole, metniacy i sciemniacze juz sie wyzyli wiec mozna
          > > przystapic do fachowej porady.
          > >
          > > Przede wszystkim zawsze jest takie pytanie: Dlaczego nie masz pojecia ska
          > d
          > > biora sie twoje reakcje? Oczywiscie dlatego ze nie masz wiedzy jak inform
          > acje
          > > sa produkowane w twoim mozgu. Ten temat mozna dlugo wyjasniac a tu nie ma
          > na
          > to
          > > miejsca. W skrocie wieksza czesc informacji jest przetwarzana w systemie
          > > podswiadomym w mozgu. System swiadomy to tylko powierzchnia. System
          > podswiadomy
          > >
          > > jest nastrojony na stale, odpowiada on za zachowania ktore powoduja ze
          > jestesmy
          > >
          > > stale tymi samymi osobami. Nastrojenie tego systemu odbywa sie zwykle po
          > za
          > > nasza kontrola, czesciowo moze byc wrodzone, odbywa sie tez czesto pod
          > wplywem
          > > przypadkowych bodzcow w dziecinstwie i wczesnej mlodosci.
          > >
          > > Nastrojenie systemu podswiadomego jest wiec stale a sygnaly z otoczenia s
          > a z
          > > nim porwonywane i wywoluja w systemie swiadomym sygnaly ktore odbierane s
          > a
          > jako
          > > emocje o sobie czyli o calosci systemu.
          > >
          > > Jednym z najwazniejszych elementow systemu podswiadomego jest system
          > samooceny.
          > >
          > > Sygnal wewnetrzny ustawiony w tym systemie jest porownywany z sygnalami
          > > plynacymi z otoczenia i uruchamia sygnaly emocji.
          > >
          > > W twoim przypadku sygnal ustawiony w system podswiadomym ma wysoki poziom
          > a
          > > sygnaly plynace z otoczenia maja poziom nizszy. Roznica miedzy nimi wywol
          > uje
          > > emocje takie jak opisujesz.
          > >
          > > Jak to mozna skorygowac? To ze masz wysoki poziom sygnalu wewnetrznego to
          >
          > > dobrze, to lepsze od niskiego z ktorym wiaze sie niska samoocena. Trudno
          > > powiedziec bez znajomosci hisotrii zycia dlaczego masz tak wysoki poziom
          > > wiec nie wiadomo jak ten sygnal skorygowac ale nie jest to latwe.
          > >
          > > Ale sygnaly plynace z otoczenia sa zbyt odbierane zbyt slabo oraz sygnal
          > > roznicy zbyt silnie pobudza system emocji.
          > >
          > > Trudno pwoiedziec dlaczego sygnaly z otoczenia sa odbierane zbyt slabo be
          > z
          > > znajomosci historii twojego zycia. Wiec tu nie wiadomo jaka metode korekc
          > ji
          > > zastosowac.
          > >
          > > Ale mozna probowac korygowac sygnaly pobudzajace system emocji jezeli juz
          >
          > teraz
          > >
          > > rozumiesz jak dzialaja systemy w mozgu. Mozesz to zrobic poprzez
          > obiektywizacje
          > >
          > > czyli poprzez uchwycenie sygnalu plynacego z systemu emocji zanim wywola
          > > reakcje. Mozna to nawet cwiczyc z druga osoba. Na przyklad osoba ta
          > > powie:jestes glupia! po czym pojawi sie sygnal. Jezeli bedziesz na to
          > > przygotowana to system swiadomy zahamuje reakcje na ten sygnal. Podobnie
          > z
          > tym
          > >
          > > sygnalem w innych sytuacjach. Jezeli go przechwycisz w systemie swiadomym
          > to
          > > emocje zostana bardzo obnizone.
          >
          > aspaklaria hi hi , dobrze Ci tak...:))


          Luty, zauważyłam, że jesteś dość pozytywną i uczynną postacią. Czy nie
          podjąłbyś się trudu regularnego informowania mnie, że jestem głupia? Tak, bym
          mogła właściwie sie nastrajać, jak pisze psychoguru.
          • luty10 Re: Wreszcie fachowo 02.02.05, 22:39
            > > aspaklaria hi hi , dobrze Ci tak...:))
            >
            >
            > Luty, zauważyłam, że jesteś dość pozytywną i uczynną postacią. Czy nie
            > podjąłbyś się trudu regularnego informowania mnie, że jestem głupia? Tak, bym
            > mogła właściwie sie nastrajać, jak pisze psychoguru.

            Prosby Twej spelnic nie moge, bo nikogo za glupiego nie mam...patrz; watek
            dziobaka..:)
      • aspaklarja Re: Wreszcie fachowo 02.02.05, 21:43
        Czy to jest, za przeproszeniem, Twoja autorska koncepcja czy też dysponujesz
        jakąs literaturą na poparcie swojego wywodu? Bo taki wywód bez literatury, to
        wiesz, jakby mniej jest zasadny.
        • psychoguru Zasadne wywody 02.02.05, 22:31
          aspaklarja napisała:

          > Czy to jest, za przeproszeniem, Twoja autorska koncepcja czy też dysponujesz
          > jakąs literaturą na poparcie swojego wywodu? Bo taki wywód bez literatury, to
          > wiesz, jakby mniej jest zasadny.

          Ach, to piekne, twoja kwestionujaca pozycja pasuje do problemow jakie opisalas
          i wlasnie tego modelu dzialania twojej osobowosci...sygnaly z otoczenia nie
          dzialaja zbyt mocno a sygnaly wewnetrzne sa bardzo silne.

          Twoj problem jest dosc prosty ale jego korekcja nie jest latwa. Jedna metoda,
          byc moze wskazana dla ciebie, jest autoterapia. Wtedy nie potrzebujesz
          terapeuty bo samodzielnie mozesz ustalic zrodla problemu i probowac korekcji
          sygnalow z poziomu swiadomego tak jak bylo opisane poprzednio. Oczywiscie rola
          terapeuty jest ulatwienie tego procesu dzieki wiedzy i praktyce jaka posiada.
          Jezeli chcesz sprobowac autoterapii studiowanie literatury z zakresu
          psychoterapii, budowy mozgu, psychiatrii i psychologii. Na przyklad na merlinie
          znajdziesz ksiazki w jezyku polskim. Ale dopiero w jezyku angielskim sa pozycje
          bardziej specjalistyczne. Godna polecenia na przyklad jest ksiazka: Allan N.
          Schore "Affect Regulation and the Origin of the Self: The Neurobiology of
          Emotional Development".
          • marta6991 No dobra - koniec żartów 02.02.05, 22:56
            Droga autorko wątku!

            Wprawdzie nie należy stawiać diagnozy nie znając osoby w tzw. realu, jednakże
            wypowiedzi Twoje sugerują, że masz zaburzenie osobowości, albo masz 14 lat, jak
            to już wielokrotnie próbowałam podsunąć tutejszym...

            Oto przesłanki:
            1. wymienione przez Ciebie cechy uniemożliwiają posiadanie udanego życia
            osobistego - więc mamy tu do czynienia z mechanizmem zaprzeczenia

            2. występuje w Twoich postach trwała skłonność do widzenia wrogości u innych
            ludzi, co jest przejawem rysu paranoidalnego i masywnej projekcji.

            3. udaje Ci się sprowokować z natury łagodne osoby, działa więc także mechanizm
            identyfikacji projekcyjnej.

            4. skupiasz się na fasadowych wartościach takich jak: stan posiadania, prestiż
            ukończonej szkoły, oceny z egzaminów.

            Te cztery przesłanki to oczywiście tylko część z tych, które można wysnuć z
            Twoich postów, ale nie chcę się rozpisywać. Podsumowując optuję za narcystycznym
            zaburzeniem osobowości do wyleczenia którego potrzeba Ci minimum 3 lata terapii.
            Forum Cię nie wyleczy, ani żadna książka.
            • hsirk Re: No dobra - koniec żartów 02.02.05, 23:27
              glupia dupa z Ciebie
              • klg777 Re: No dobra - koniec żartów 03.02.05, 13:32
                Krish nie napisałes z jakiej to książki cytat jest ;))
                więc to opinia nie miarodajna i średnio wiarygodna ;))
    • pamparampa Re: Ja też poprosiłabym o radę 03.02.05, 22:52
      "Lubię ze szczerego serca prezentować moja wiedzę, która uważam za szeroką i
      dzielić się nią. Spotykam sie czasem z nieprzychylną reakcją społeczeństwa.
      Wydaje mi się, że to z zazdrości. Czy może to być coś innego niż zazdrość?"

      Społeczeństwa ?! Gratuluje szerokiego audytorium !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja