lunar1978
06.02.05, 18:18
Mam już dosyć !!! Mam wrażenie że ból wywołany życiem osiągnął już swoje
apogeum. Nienawidzę siebie, nienawidzę świata, ani własnego odbicia. Jestem
Nikim przez duże N. Beznadziejny przypadek. Ktoś zmarnował kawałek drewna by
wystrugać mnie. Czy ktoś może podać jakiekolwiek argumenty na to że i tak
warto żyć? Jakiekolwiek ???