yo-anna84
14.03.05, 23:41
To mnie przerasta... Może na tym forum jest jakiś psycholog, który na łączach
internetowych poświęci mi trochę czasu i uwagi... Rodzice byli ze sobą 20
lat. Ojciec uzależnil sie od netu Postanowil ze swoimi nowymi znajomymi
Paniami rozpocząc nowe zycie Ma prawo. Ale nie umiem sobie poradzic z moimi
uczuciami Jestem niby dorosla, a czuje sie jak odstawiona zabaweczka przez
kogos, komu ufalam bezgranicznie, kto byl dla mnie idealem
Nie moge spac Nie jem Wszystko stalo sie bez sensu Boje sie ufac ludziom Boje
sie przyszlosci Stracilam moj azyl Poczucie Bezpieczenstwa
RATUNKU
Mam nerwice, ciagle mnie glowa boli i serce, ze nie umiem czlowiekowi mi
najdrozszemu patrzec w oczy Nie wierze w ani jedno jego slowo...
TO boli, cholernie boli....