rozgwiazda1 28.03.05, 13:06 No wlasnie.Myslicie,ze Bog nas stworzyl i rzucil na pastwe losu na ziemie? Czy opiekuje sie nami,nawet jesli tego nie widzimy,nie czujemy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ziemiomorze Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:09 Bog, o ile jest, jest wlasciwie poza doswiadczeniem - tym bardziej poza mysla. Czyli jest tak, jak wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
marstani Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:10 odpisałem ci w poprzednim wątku...przeczytaj i napisz co o tym myslisz juz tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:16 wlasnie dlatego napisalam ten watek.Temat jest jak rzeka. Mysle ze Bog stworzyl czlowieka i dal mu wolna wole,po to,aby czlowiek mogl sam za siebie decydowac.Ale nie rozumiem tego,ze Bog spokojnie patrzy na cale zlo tego swiata.Tylko patrzy.Czy dlatego,ze nie chce sie wtracac? Odpowiedz Link Zgłoś
marstani Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:19 rozgwiazda1 napisała: > wlasnie dlatego napisalam ten watek.Temat jest jak rzeka. > Mysle ze Bog stworzyl czlowieka i dal mu wolna wole,po to,aby czlowiek mogl sam > > za siebie decydowac.Ale nie rozumiem tego,ze Bog spokojnie patrzy na cale zlo > tego swiata.Tylko patrzy.Czy dlatego,ze nie chce sie wtracac? a jak myślisz ,czy będąc w głębokich dołach jakie kiedyś przechodziłem można liczyc na jego ingerencję?U mnie zaingerował , po prostu przypomniał mi o swoim istnieniu....Za miesiąc mam 29 lat ....Gdyby nie Bóg nie wiem czy jeszcze bym po swiecie chodził...TO NAJLEPSZY PSYCHOTERAPEUTA NA ŚWIECIE!!!!I za darmo !:) Odpowiedz Link Zgłoś
latifolia Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:22 Czasami myślę że Bóg jest największym prześmiewcą, jest sobie gdzieś tam wysoko i dobrze się bawi patrząc na nas. (Tak na prawdę to nie jestem o tym przekonana chyba nigdy tego nie pojmę) Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:11 Temat rzeka :-))) Nie wierzę w Boga, bo dobry Bóg nie mógłby być takim okrutnikiem. Wyrzucił swoje dzieci z domu (Adam i Ewa) by cierpiały. A za co? Ze odwarzyły się skorzystać z daru jaki od niego dostały, wolnej woli i zwykłej ciekawości. To tak jak ja bym się zdenerwował na dziecko, które wie że gorące a wsadziło rękę w talerz. Odpowiedz Link Zgłoś
marstani Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:13 Myślę ,że Bóg dał każdemu wolną wole ,to przede wszystkim....Ale jeśli jestes w stanie z tej własnej woli zrezygnowac ,albo oddac jej część Bogu ,to on ją chętnie przyjmie ...Ja codziennie rano staram się zawierzac Bogu mój dzień ...Mówię Mu wtedy ,że chcę azeby działa się jego wola....że chce być jedynie narzędziem w jego rękach....Pózniej na drodze masz rózne zdarzenia , przeszkody...Wtedy sumienie,czyli Bóg podpowiada Ci co zrobić...Jak zrobisz zależy tylko od Ciebie ...I tyle ...Proste , co ? Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:17 jak moge oddać część mojej wolnej woli i być narzędziem? Często ludzie mówią że Bóg jest ich przyjacielem, ale jakoś tego nie rozumiem. Chcesz być podnóżkiem, narzędziem. Co to ma wspólnego z przyjaźnią? Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:18 sorki ... nie chcesz, musisz. Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:19 Nikt niczego nie musi.Masz prawo wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
marstani Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:20 dokładnie o to chodzi , masz prawo wyboru....W zyciu musisz tylko umrzeć..reszta zalezy od ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:22 Ja wybrałem, nie potrafię się do niczego zmusić, a nie będę też tego robił ze strachu czy na wszelki wypadek. Wtedy byłbym poprostu tchórzem ... tylko że dla wielu wierzących jestem poprostu nikim. Odpowiedz Link Zgłoś
marstani Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:24 to marni ci wierzący których znasz..Ja szanuje każdy wolny wybór...bylebyśmy sobie wzajemnie krzywdy nie robili...Ale czy naprawde uważasz ,że umrzesz i koniec????przecież tym samym podwarzasz historie ludzkości człowieku!!!!No pomyśl... Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:33 Nie mówię o znajomych, tylko ogólnie, że wielu wierzących może uważać że człowiek, który w "nic nie wierzy" nie ma już żadnych wartości. Przecież czuję to samo co oni. Wierzymy w zasadzie w to samo, czyli miłość, chcemy kochać, być potrzebni. Z tą różnićą że Ty np wierzysz a ja nie. Tylko tyle. Nie jestem przez to ani lepszy ani gorszy. Acha i jeszcze coś. Ludzie którzy nie wierzą też myślą że jakiś świat po drugiej stronie istnieje. Ja akurat nie. Nawet nie chcę by był. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:26 Z tego co widze, to czlowiek opiekuje sie Bogiem. Wszedzie mu stajenki buduja, groby. A tak w ogole to kazdy chce Go w swoim sercu goscic. To jest opieka. I mnie sie wydaje ze Bog jest za srogi i za leniwy. Zrobi jakis tam cud raz na jakis czas i kaze dluuuuugo, dluuuuugo czekac na nastepny...Czesciej prosimy. Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:38 może już jest baaaaaardzo stary i nieeeee chce mu sieeeee :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:44 Syna ma, przegonil Go przez gehenne i teraz co? Pozwala mu tak dlugo odpoczywac? Wychodzi na to ze jaki ojciec taki syn. Za robote by sie wzieli. Jeden i drugi, uporzadkowali by ten swiat wrescie...Ile mozna uczyc przez nieudolnych nauczycieli, niech pokaza znowu jak to sie robi, juz ponad 2000 lat minelo od ostatnich nauk twarz w twarz. czas im sie zatrzymal czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
lunar1978 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 13:50 też myślę że takie "szkolenie" by się przydało >juz ponad 2000 lat minelo od > ostatnich nauk twarz w twarz. czas im sie zatrzymal czy co? no nie wiem czy się zatrzymał. Raczej duuuuużo się zmieniło od czasów Nauczyciela Z Nazaretu. Jakoś inaczej to chyba "tłumaczył". Dogmaty powstawały przez 2000 lat, a to nie on je przecież wymyślił. A huknąłby by wreszcie pięścią w stół i przegonił swoich "naśladowców" na cztery wiatry !!! Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:05 Na edukacje ludzie narzekaja a tu wszystko trzeba znowu od poczatku zaczac. Od podstaw. Tylko ze do nauczyciela trzeba miec respekt. Zamienilby takiego jednego czy drugiego w zabe i zaraz wszyscy siedzieliby jak trusie i...sluchaliby co sie do nich mowi. Ze zrozumieniem to mogly bybyc problemy ale od czegos trzeba zaczac , no nie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
monia_zab Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 06.04.05, 14:58 Witam! Mam zaszczyt brać udział w działalności prowadzonej przez ochotników w przeszło 200 krajach.Zachęcamy wszystkich do skorzystania z kursu,dzięki któremu będą mogli znależcw Pismie świętym odpowiedzi na takie istotne pytania,jak:Dokąd zmierza ten świat?Czy Bóg się nami interesuje?a jeśli tak to dlaczego dopuszcza cierpienia?Na czym polega sens życia?Czy Biblia rzeczywiście jest Słowem Bożym? Uczestniczę w tej działalności,ponieważ szczerze interesuję się bliżnimi.Na całym świecie prowadzonych jest przeszło 5 000 000 studiów biblijnych.Możesz korzystać z takiego studium NIEODPŁATNIE w dogodnym dla siebie czasie i miejscu.Jeśli naprawdę chciałbyś zrozumieć biblię skontaktuj się ze mną pod adresem mailowym:monia_zab@tlen.pl Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:23 Czy tylko jeden czy drugi cud swiadczy o tym,ze Bog gdzies tam jest?chyba raczej nie.Cud jest dla niedowiarkow,ktorzy nie uwierza dopoki nie zobacza. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:31 Ci co wierza ciagle prosza o cos. Moglby sie nad nimi czesciej zlitowac. Przy okazji wiecej by uwierzylo w Jego istnienie. I kto wie, moze tez baloby sie grzeszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Eehhh, dosyc tych bluzniestw na dzisiaj...n/t 28.03.05, 15:40 Zmeczylem sie, nawet diabel mi sil jakos dzisiaj nie chce dodac... Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:11 Adam Kubiak: 'Stworca, ktory daje Prawo, ktory jest dawca tak dobra, jak i zla, ktory ofiarowuje wolnosc jest nim o tyle tylko, o ile zachowuje ludzka suwerennosc i wolnosc, ktore tak samo sa zdolnoscia do posluszenstwa, jak buntu. Tak samo zdolnoscia akceptacji jak i zdolnoscia do oskarzenia i jednako domagaja sie szacunku. Pan jest Panem Stworzenia - Bogiem moralnym - o tyle tylko, o ile nie wystepujac jako moralny Absolutny Suweren moze byc _pociagniety do odpowiedzialnosci_ na podstawie swojego wlasnego Prawa. W moralnosci czlowiek jest rowny Stworcy.' www.psf.org.pl/publication.php?pid=212 Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:20 Wolny to ja bede jak zostane STWORZONY a nie urodzony (tak, bo juz mamuska mowi zem jej). Najchetniej w wieku 20 lat i bede mial skrzydla, nie bede potrzebowal chalupy i innych dupereli typu: zony/meza, dzieci i BMW... Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:21 Ale jestes..Mi wystarczylby stary ford albo garbus;-) Odpowiedz Link Zgłoś
marrian Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 14:34 ale gdzie jest granica? starry - ale ford? garbus - ale nie garbaty? Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 15:27 Ja wierze w Boga i jestm szczęśliwa. Wiem i czuję że jest ktoś kto zawiaduje moim życiem i otacza mnie opieką. Że wszystko jest po coś, że mamy jakiś cel w życiu do spełnienia, że On cię nigdy nie zostawi i nigdy nie zwątpi w Ciebie. O wiele łatwiej się zyje. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 15:39 Latwiej to sie zyje jak jestes zdrowa, masz cala mase kasy...o ktorej nikt nie wie (proboszcz tez) . Wtedy jest tez latwiej wierzyc...heh, wszystko jest latwiejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 15:45 po co Ci ta cała kasa, skoro będziesz czuł się samotny i pusty? Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 15:47 Nigdy nie czulem sie samotny i pusty...nie znam tego stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
landrynka8 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 15:55 To w takim razie ciesz się. w czym problem wobec tego? Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 16:01 w tym ze za duzo ludzi na tym swiecie nie wierzy...w siebie. potem rzucaja tanimi zwrotami, jak to oni kasy nie potrzebuja...bo chca byc szczesliwi. A w loterie graja :) PS. Zmykam juz, mysze sie przespac. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:41 landrynka8 napisała: > "Ja wierze w Boga i jestm szczęśliwa. Wiem i czuję że jest ktoś kto zawiaduje > moim życiem i otacza mnie opieką. Że wszystko jest po coś, że mamy jakiś cel w życiu do spełnienia, że On cię nigdy nie zostawi i nigdy nie zwątpi w Ciebie. O wiele łatwiej się zyje." Jasne, że o wiele łatwiej się żyje! I słodko! Jak landrynka... Szkoda tylko, że to NIE MOŻE być prawdą. Odsyłam do moich postów gdzieś pod koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
imagiro zalamac sie mozna !!!!!!!!! 28.03.05, 16:41 prymitywne to co piszecie ... jestescie zwyklymi produktami teologi katolickiej ... zdziecinnialymi dewotami ... trzeba sie troszeczke otrzasnac. bog to nie jest zaden KTOS TAM, tylko ta czesc WAS samych, ktora dumnie mozecie nazwac SWIETYM ZAKATKIEM SIEBIE SAMYCH ... rozmowa z bogiem, modlitwa, to nic innego jak rozmowa z owym WYZSZYM JA ... w konsekwencji, nie ma nikogo poza WAMI, kto moze sie zatroszczyc o was los ... jestescie dla mnie przykladem jak wyprane moga byc mozgi poprzez tysiaclecia indoktrynacji ... zgroza ... Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Wlasnie poznaliscie... 28.03.05, 19:09 Wielka tajemnice wiary: Modlac sie do Boga, modlicie sie do SIEBIE!!! No i co? Lepiej Wam? Bo mnie tak :) Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 29.03.05, 21:44 Tak, Imagine dał rewelacyjny popis swojego rozumkowania :) Odpowiedz Link Zgłoś
jarmucha Re: Wlasnie poznaliscie... 29.03.05, 22:45 golden_lady napisała: > Tak, > Imagine dał rewelacyjny popis swojego rozumkowania > :) Imagine napisal prawde szkoda ze zredukowane rozumienie tego kim jestesmy prowadzi do trywializowania tego, co napisal nie umniejszaj ROZUMOWANIA innych, golden lady :) Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 29.03.05, 22:49 > > > nie umniejszaj ROZUMOWANIA innych, golden lady :) Nic nie umniejszam. Chcę tylko zwrócic uwagę, że pomieszczenie wszystkiego w sobie jest niemożliwe. W przeciwnym wypadku bylibyśmy samowystarczalni. A tacy nie jesteśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
jarmucha Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 00:48 > Chcę tylko zwrócic uwagę, że pomieszczenie wszystkiego w sobie jest niemożliwe. > > W przeciwnym wypadku bylibyśmy samowystarczalni. A tacy nie jesteśmy. a skad wiesz, ze nie? Nie miez wszystkiego wlasna miarka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 20:08 Ok, wyjaśnię to w taki sposób: Nikt nie jest do końca samowystarczalny. Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni przyrządzali posiłki, pilnowali "stada". Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sobie człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru zdań czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
jarmucha Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 21:22 golden_lady napisała: > Ok, wyjaśnię to w taki sposób: > Nikt nie jest do końca samowystarczalny. > Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni > przyrządzali posiłki, pilnowali "stada". > Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sobie > człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru zdań > czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomych i to ma byc dowodem na "niemozliwosc pomieszczenia wszystkiego w sobie"? i na nasza odrebnosc od Boga/absolutu itd? ludzka potrzeba kontaktow spolecznych ma dowodzic, ze imagiro nie mial racji piszac: "bog to nie jest zaden KTOS TAM, tylko ta czesc WAS samych, ktora dumnie mozecie nazwac SWIETYM ZAKATKIEM SIEBIE SAMYCH ... rozmowa z bogiem, modlitwa, to nic innego jak rozmowa z owym WYZSZYM JA ... w konsekwencji, nie ma nikogo poza WAMI, ????? Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 22:17 Oparłam się na pojęciu "niewystarczalności" podając przykład pragnienia kontaktu z drugą istotą. Imagine opisał 'boskość' jako ideał siebie, zaprzeczając jednocześnie (przynajmniej ja to tak odebrałam) istocie Boga i w ogóle religijności. Już Jung przytaczał wrodzoną potrzebę wiary w Siłę Wyższą. Twierdził,że wiara w Boga (jakkolwiek pojętego) jest nam niezbędna. Taki pogląd wygląda niezwykle ciekawie gdy przyjrzymy się bliżej życiu Junga. Z tego co pamiętam, jego ojciec był pastorem, natomiast dziadek profesorem chirurgii. Podobno Carl Gustav Jung bardzo bał się w dzieciństwie jezuitów. Jego matki nie było przez jakiś czas w domu, a z ojcem prowadził ciągłe wojny. Sam przechodził kryzys religijny. Jak zauważał, nie czuł "łaski wiary". Dopiero w drugiej połowie życia dostrzegł u siebie ogromną tęsknotę za wiarą, religijnością. Przyczyniło się to po części do stworzenia koncepcji analitycznej, która została później nazwana psychologią analityczną. Jung sądził, iż przemiany w człowieku następują pod wpływem oddziaływania różnych systemów politycznych, kataklizmów przyrodniczych i dziejowych. Główną rolę przyznawał jednak religii. Jeśli temat Junga kogoś zainteresował mogę napisać więcej szczegółów, korzystając z notatek z fakultetu na który jakiś czas temu uczęszczałam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jarmucha Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 23:14 > Imagine opisał 'boskość' jako ideał siebie, zaprzeczając jednocześnie > (przynajmniej ja to tak odebrałam) istocie Boga i w ogóle religijności. niezupelnie- wg mnie opisal boskosc/duchowosc jako nature naszej egzystencji > Już Jung przytaczał wrodzoną potrzebę wiary w Siłę Wyższą. Twierdził,że wiara > w > Boga (jakkolwiek pojętego) jest nam niezbędna. Co wcale nie wyklucza tego, co napisal imagine :) Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 23:28 jarmucha napisał: > > Już Jung przytaczał wrodzoną potrzebę wiary w Siłę Wyższą. Twierdził,że w > iara > > w > > Boga (jakkolwiek pojętego) jest nam niezbędna. > > Co wcale nie wyklucza tego, co napisal imagine :) Niezupełnie. Spójrz na ten fragment: "prymitywne to co piszecie ... jestescie zwyklymi produktami teologi katolickiej ... zdziecinnialymi dewotami ... trzeba sie troszeczke otrzasnac. bog to nie jest zaden KTOS TAM, tylko ta czesc WAS samych, ktora dumnie mozecie nazwac SWIETYM ZAKATKIEM SIEBIE SAMYCH ... rozmowa z bogiem, modlitwa, to nic innego jak rozmowa z owym WYZSZYM JA" W zacytowanym wyżej fragmencie umniejsza katolicyzm, redukując go do dewotek. "w konsekwencji, nie ma nikogo poza WAMI, kto moze sie zatroszczyc o was los ... " Tutaj natomiast wyraźnie neguje istotę boskości, jungowski archetyp Boga jako opiekuńczego ojca. Właściwie to mogłabym postawić hipotezę, że napisać to mogła jedynie osoba, która nie doznała wystarczającej opieki w dzieciństwie. A bardziej naukowo - nie zinternalizowała obiektu opiekuńczego w sobie. Ale i na to jest lekarstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
jarmucha Re: Wlasnie poznaliscie... 31.03.05, 00:04 > > Tutaj natomiast wyraźnie neguje istotę boskości, jungowski archetyp Boga jako > opiekuńczego ojca Jung to nie wszystko choc niezle jest od niego zaczynac Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 31.03.05, 00:06 Jung to tylko przykład dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
aga_lub_marcin Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 21:54 golden_lady napisała: > Ok, wyjaśnię to w taki sposób: > Nikt nie jest do końca samowystarczalny. > Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni > przyrządzali posiłki, pilnowali "stada". > Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sobie > człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru zdań > czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomy Zdaje sie że nie przemyślałaś wszystkiego. Jeżeli w każdym człowieku jest Bóg, to musimy go dostrzegać nie tylko u siebie, ale w _każdym człowieku_. Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 22:20 aga_lub_marcin napisała: > golden_lady napisała: > > > Ok, wyjaśnię to w taki sposób: > > Nikt nie jest do końca samowystarczalny. > > Już w dawnych czasach ludzie żyli w grupach. Jedni chodzili na łowy, inni > > > przyrządzali posiłki, pilnowali "stada". > > Dziś oczywiście wiele rzeczy uległo zmianie, lecz nie można wyobrazić sob > ie > > człowieka całkowicie wyzbytego potrzeby kontaktu, zwyczajnej wymiany paru > > zdań > > czy choćby celebrowaniu ciszy w gronie znajomy > > Zdaje sie że nie przemyślałaś wszystkiego. > Jeżeli w każdym człowieku jest Bóg, to musimy go dostrzegać nie tylko u siebie, > > ale w _każdym człowieku_. Potwierdzasz tylko to co napisałam wcześniej. Bóg czy cokolwiek co symbolizuje Siłę Wyższą jest też na zewnątrz. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_lub_marcin Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 22:53 golden_lady napisała: > Potwierdzasz tylko to co napisałam wcześniej. > Bóg czy cokolwiek co symbolizuje Siłę Wyższą jest też na zewnąt Imagine(chyba) napisał, ze Bóg jest w każdym człowieku , ale nie nie napisał, że człowiek jest Bogiem i jest samowystarczalny. Chyba nie umiem za bardzo ubierać myśli w słowa, ale postaram się napisać jak ja to rozumiem . Jest we mnie cząstka Boga, wszystko co robię "dobrze" , pochodzi z tej czastki ducha Bożego który we mnie jest. W każdym człowieku jest Bóg, ale jak ktoś zauważył jest też w nas i ciemny rogaty, ważne którego z nich dopuścimy do głosu. Myślę, że po śmierci nie będzie żony, męza, brata... wszystkie dusze które na to zasłużą, połączą się z Bogiem . Będą jednością. Któś tam napisal (nie jestem pewna czy w tym watku), ze Bog powinien czynic cuda, żeby ludzie niewierzacy mogli uwierzyc. Trzeba otworzyc oczy zeby zobaczyc te cuda! Pamietajac o tym ze Bog jest w kazdym czlowieku (dziala poprzez ludzi) :) Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 23:15 Imagine napisał o tym, że modlitwa jest całkowicie zbyteczna. Tak to zrozumiałam. Wnioskuję na tej podstawie, iż wszystkie zewnętrzne symbole świętości również nie przedstawiają sobą żadnej wartości. A to już kłóci się nieco z rozumieniem wiary. Gdyby pominąć wszelkie oznaki Siły Wyższej, mogłoby szybko dojść do pojmowania Boga jedynie przez osoby posługujące się myśleniem abstrakcyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 I znow cos slicznego 31.03.05, 00:09 aga_lub_marcin napisała: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx no prosze...nastepni pokereszowani w sexualach i zwichrowani mozdzkowo.Pareczka.A bylo tu juz takich wielu.Jeden to jeden,ale z wami co mam czynic,...ty opuszczena w sromie i zwichrowany w kutasie Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: I znow cos slicznego 31.03.05, 00:13 Komuś, Słonko włącz hamowanie, bo Ci za daleko pojechało mentalne autko :) Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: I znow cos slicznego 05.04.05, 22:22 golden_lady napisała: > Komuś, Słonko włącz hamowanie, bo Ci za daleko pojechało > mentalne autko > :) xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx wygol se broche bo wygladasz jak koza...z broda Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: I znow cos slicznego 05.04.05, 22:45 komandos57 napisał: > wygol se broche bo wygladasz jak koza...z broda Komuś, nie posiadam "brochy" ani brandy ani brożki ani czego tam jeszcze nie wymyślisz Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 22:22 Prosze nie zapomniec rowniez o diable. On tez gdzies siedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Wlasnie poznaliscie... 30.03.05, 22:23 rybolog napisał: > Prosze nie zapomniec rowniez o diable. On tez gdzies siedzi. My tutaj na razie o aniołkach i takich tam rozmawiamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
hubkulik Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 28.03.05, 19:16 >Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? Tak. Nie ma sie czego obawiac. Pozdrawiam Hubert Odpowiedz Link Zgłoś
golden_lady Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 29.03.05, 20:52 hubkulik napisał: > >Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? > > Tak. Nie ma sie czego obawiac. > Poprośmy Go zatem, aby to forum nie znikało, bo już **** dostaję Odpowiedz Link Zgłoś
katwil Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 29.03.05, 15:41 Ja myślę, że Bóg się nami wszystkimi opiekuje i na pewno nie rzucił nas na pastwę losu. Ja ze 100% pewnością wiem, że pomagał mi zawsze, nadal pomaga i bez Niego już by mnie pewnie nie było....Trzyma nade mną i moją rodziną olbrzymi parasol i chroni mnie zawsze w trudnych sytuacjach. Odpowiedz Link Zgłoś
imagiro Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 29.03.05, 20:53 no ale jednak od glupoty cie nie uchronil ... jak to z tym jest ? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 29.03.05, 21:58 imagiro napisał: > no ale jednak od glupoty cie nie uchronil ... jak to z tym jest ? A Ciebie od nienawiści - nawet ten Twój mądry, wewnętrzny..... Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 29.03.05, 21:57 katwil napisała: > "Ja myślę, że Bóg się nami wszystkimi opiekuje i na pewno nie rzucił nas na > pastwę losu. > Ja ze 100% pewnością wiem, że pomagał mi zawsze, nadal pomaga i bez Niego już > by mnie pewnie nie było....Trzyma nade mną i moją rodziną olbrzymi parasol i > chroni mnie zawsze w trudnych sytuacjach." A dlaczego opiekuje się tylko takimi wybrańcami, jak Ty i Twoja rodzina? Czy sądzisz, że to sprawiedliwe? Czy zatem jest niesprawiedliwy? Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 02:02 "Pewien człowiek szedł po plaży przy boku Chrystusa. Ich stopy odciskały się na piasku pozostawiając podwójny szereg śladów. Każdy z postawionych śladów odzwierciedlał jeden dzień jego życia. W pewnym momencie zatrzymał się i zwróci się w stronę śladów ginących w oddali. Wtedy dostrzegł, że w niektórych miejscach nie było dwóch śladów, ale tylko jeden. Przyjrzał się jeszcze raz i zdziwił się! Miejsca, w których znajdowała się tylko jedna para śladów, przedstawiały najbardziej smutne dni jego życia. Dni strachu i niecierpliwości, dni egoizmu i smutku, dni doświadczeń i wątpliwości, dni niezrozumiałych i pełnych cierpienia. Zwrócił się wtedy do Pana z tonem wyrzutu: "Obiecałeś, że będziesz przy nas przez wszystkie dni naszego życia. Dlaczego więc nie dotrzymałeś swego słowa? Dlaczego pozostawiłeś mnie w najtrudniejszych momentach mojego życia, w chwilach, w których najbardziej potrzebowałem Twojej pomocy?" Chrystus uśmiechnął się: "Synu mój najukochańszy, nie pozostawiłem cię nawet przez najdrobniejszą chwilę. Pojedyncze ślady, które widziałeś w najtrudniejszych chwilach swojego życia były moimi śladami... W te ciężkie dni niosłem cię na moich ramionach...." Odpowiedz Link Zgłoś
jarmucha Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 06:41 jmx napisała: > > "Pewien człowiek szedł po plaży przy boku Chrystusa. Ich stopy odciskały się > na piasku pozostawiając podwójny szereg śladów. Każdy z postawionych śladów > odzwierciedlał jeden dzień jego życia. W pewnym momencie zatrzymał się i > zwróci się w stronę śladów ginących w oddali. Wtedy dostrzegł, że w > niektórych miejscach nie było dwóch śladów, ale tylko jeden. Przyjrzał się > jeszcze raz i zdziwił się! Miejsca, w których znajdowała się tylko jedna > para śladów, przedstawiały najbardziej smutne dni jego życia. Dni strachu i > niecierpliwości, dni egoizmu i smutku, dni doświadczeń i wątpliwości, dni > niezrozumiałych i pełnych cierpienia. > > Zwrócił się wtedy do Pana z tonem wyrzutu: "Obiecałeś, że będziesz przy nas > przez wszystkie dni naszego życia. Dlaczego więc nie dotrzymałeś swego > słowa? Dlaczego pozostawiłeś mnie w najtrudniejszych momentach mojego życia, > w chwilach, w których najbardziej potrzebowałem Twojej pomocy?" > > Chrystus uśmiechnął się: "Synu mój najukochańszy, nie pozostawiłem cię nawet > przez najdrobniejszą chwilę. Pojedyncze ślady, które widziałeś w > najtrudniejszych chwilach swojego życia były moimi śladami... W te ciężkie > dni niosłem cię na moich ramionach...." Sheldon Kopp? "Even a Stone Can Be a Teacher"? czy moze Scott Peck bo myla mi sie czasami Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 08:45 coś musi w tym być. wczoraj wieczorem nawet z ojcem o tym rozmawiałam- czasem mam wiecej szczescia niz rozumu Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 17:32 xy2 napisała: > "coś musi w tym być. wczoraj wieczorem nawet z ojcem o tym rozmawiałam- czasem mam wiecej szczescia niz rozumu" Tylko dlaczego opiekuje się wyłącznie wybrańcami? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 21:25 tez zawsze zadawałam to pytanie i nikt nie umiał mi odpowiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 21:27 josarna napisała: > Tylko dlaczego opiekuje się wyłącznie wybrańcami? A moze ci Wybrancy maja jakas wspolna ceche..hm? Odpowiedz Link Zgłoś
xy2 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 21:41 podobno dla Boga wszyscy są równi? ja tez wątpie w taka boska doskonałość Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 21:51 Najwidoczniej niektorzy sa rowniejsi. Ale tak czy inaczej wierze,ze Bog chce dla czlowieka tylko dobra.Moze to czlowiek nie potrafi tego wlasciwie zrozumiec i wykorzystac..? Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 21:55 Natomiast co do Aniola Stroza..Wierze ze nas pilnuje,czasem mozna odczuc jego obecnosc.Mi sie to przydarzylo kilka lat temu.Szlam za reke z moim aniolem.Czulam to,wcale mi sie nie wydawalo.Sciskal mnie za reke.Potzrebowalam go wtedy straszliwie i..przyszedl,pomogl mi.To bylo niesamowicie piekne.Do dzis pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.baca Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:34 jak wyglądał ten anioł? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:39 czarny.baca napisał: > jak wyglądał ten anioł? ;) Moj aniol jest niezlym przystojniaczkiem z dlugimi wlosami,ciemnymi oczami i cieplymi raczkami;-) Odpowiedz Link Zgłoś
czarny.baca Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:46 no to OK jak tylko takie aniołki ci sie podobają:) Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:50 A ty jakiego masz aniolka?Czy raczej Anielice?;-) Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:34 rozgwiazda1 napisała: > "Natomiast co do Aniola Stroza.." Czy te dzieci nie mogły liczyć na pomoc anioła, bo... no właśnie: bo co? Zostały ukarane, że nie potrafiły jeszcze wyobrazić go sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:46 Wiesz co,czasami wydaje mi sei,ze wszystko,co dzieje sie na ziemi ma jakis swoj sens.Dla czlowieka niezrozumialy,ale dla "Tych Na Gorze"jak najbardziej. Bo dlaczego gina takie niewinne dzieci,czy tam,gdzie mieszkasz,czy w Rosji,czy w Iraku.Dlaczego natura buntuje sie tylko w wybranych rejonach.Dlaczego Tsunami zabilo tylu ludzi?Dlaczego sa wojny?Powodzie?Pozary????? Czy to Bog karze ludzkosc za ich grzechy,walac na oslep,w Azje czy Afryke.Wsio rawno? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:32 rozgwiazda1 napisała: > "Najwidoczniej niektorzy sa rowniejsi. > Ale tak czy inaczej wierze,ze Bog chce dla czlowieka tylko dobra.Moze to > czlowiek nie potrafi tego wlasciwie zrozumiec i wykorzystac..?" Spróbuj mi zatem wytłumaczyć, na czym miało polegać dobro dla dzieci spalonych żywcem w domu w mojej wiosce... Czego nie zrozumiały i nie umiały właściwie wykorzystać? Czym na ten "zaszczyt" zasłużył sobie ich ojciec, jeden z najporządniejszych ludzi w okolicy? Ja jestem na to zdecydowanie za głupia.... Odpowiedz Link Zgłoś
rozgwiazda1 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:36 Nikt nie zna wyrokow boskich.. Trudno je zrozumiec,nie mamy przeciez klucza,dzieki ktoremu moglibysmy pojac jakie sa Jego plany,zamiary..Dlaczego kogos obdarzyl wielka miloscia i laska,a kogos nie. Najczesciej tez Go nie rozumiem. Rownie dobrze kazda osoba,ktora jast nieuleczalnie chora zapyta:a dlaczego ja?? Nie wiem.Po prostu.Jestem tylko czlowiekiem Odpowiedz Link Zgłoś
osiba mamy klucz 30.03.05, 22:43 Mamy klucz dzieki któremu możemy poznac jego zamiary-to Słowo Boże.Tam znajdziesz odpowiedz na zadane pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: mamy klucz 30.03.05, 23:11 osiba napisała: > Mamy klucz dzieki któremu możemy poznac jego zamiary-to Słowo Boże.Tam znajdziesz odpowiedz na zadane pytania. To użyj tego klucza i wytłumacz, o co Mu chodziło, gdy patrzył zadowolony na śmierć dzieci - ja jestem za głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna41 Re: mamy klucz 18.04.05, 16:55 Cierpienie i smierc zawsze beda dla nas tajemnica. Moze wyda ci sie to glupie, ale moze przez to, ze te dzieci zginely w tak mlodym wieku uniknely wielu cierpien w zyciu i znalazly sie od razu w niebie, w wiecznej szczesliwosci. Podobno wybrancy bogów umieraja mlodo. Odpowiedz Link Zgłoś
monia_zab Re: mamy klucz 07.04.05, 10:17 świetna odpowiedż!Jednak co zrobić jeśli sie ją czyta a nie rozumie?Kto może pomóc zrozumieć biblii i znależć odpowiedzi na nurtujące pytania?chyba tylko ci co ją dokładnie znają i studiują,i ci co pukają do naszych drzwi i proponują Jej poznawanie.Oni proponują pomoc w zrozumieniu biblii,nieodpłatnie i w dogodnym dla nas czasie i miejscu.Ja już spróbowałam!Znalazłam odpowiedzi na wszystkie pytania!i nadal studiuje biblie bo jest ona skarbnicą wiedzy.Mówi o tym co przyniesie przyszłość i w jakim strumieniu czasu żyjemy.Odpowiada na pytania,dokąd zmierza ten świat?co oznaczają dzisiejsze wydarzenia?Jaki jest sens zycia?Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia?Co się dzieje z naszymi bliskimi którzy umarli?i inne.Biblia jest księgą która powinna prowadzić nas przez życie ,niestety ludzie odrzucają tę"mapę życia"i kierują się swoimi drogami,a skutki ich postepowania są dzisiaj wszystkim dobrze znane ,więc tylko ubolewać nad ich wyborem własnego myslenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jurek0000 Polacy katolynie wierzyli w Boga lecvz w papieża. 09.04.05, 20:25 Wasz Bóg Umarł. tzw Ojciec święty. DFla mnie Święty jest tylko Pan Bó. Czytajcie Biblię , a uinikniecie bałwochwalstwa i Blużnierstwa nazywając człowieka, grzesznika świetym Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Polacy katolynie wierzyli w Boga lecvz w papi 09.04.05, 21:29 Jesteś Świadkeim Jehowy?? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: mamy klucz 09.04.05, 23:23 A cóż Ty wygadujesz?! Każde wydarzenie można tłumaczyć na wiele sposobów! Zamiast tak truć odpowiedz na konkretne pytanie o sens usmażenia dzieci - przecież Biblia podobno wszystko Ci wyjaśnia! Wytłumacz zatem komuś tak mało inteligentnemu, jak ja. Tylko bez sloganów, bo w żołądku się przewraca! A czy nie szkoda CZASU tym wszystkim "pukającym i proponującym"? Czy naprawdę wokół nich nie ma ludzi potrzebujących pomocy? Czy nie potrzebują zarabiać na utrzymanie dzieci? Czy bez pomocy Biblii nie wiedzą, że nie należy kraść i zabijać?! Akurat na moje życie Biblia nie ma najmniejszego wpływu, bo bez niej doskonale wiem, co jest dobre, a co złe, (chociaż nie zawsze udaje mi się żyć zgodnie ze słusznymi przekonaniami - ale staram się). Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: mamy klucz 10.04.05, 23:25 josarna napisała: > Akurat na moje życie Biblia nie ma najmniejszego wpływu, bo bez niej > doskonale wiem, co jest dobre, a co złe, (chociaż nie zawsze udaje mi się żyć > zgodnie ze słusznymi przekonaniami - ale staram się). Bo zostałaś wychowana przez kogos wychowanego na tradycjach biblijnych?? A jeśli nie - to i tak wyrosłaś w kulturze chrzesciajńskiej.. Już dawno ci chciałam napisac - bardzo znajomo mi brzmisz. Bardzo. Ech, pamięć. Czasem nie warto. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:48 A zatem może nie ma sensu wierzyć w Jego opiekę? Chociaż... ma to jeden sens: psychoterapeutyczny. Jeśli ktoś potrafi oszukiwać sam siebie, to jego szczęście. Ja, (niestety) ścisłowiec i humanistka zarazem, nie jestem w stanie okłamywać własnego umysłu, choć jestem osobą zadowoloną z życia i jestem wdzięczna Losowi za tak wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
monia_zab Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 06.04.05, 14:17 Witam!Piszesz,że nikt nie zna wyroków Boskich,jego planów i działań,okazuje się jednak,że na wszystkie te oraz wiele innych nurtujących dzisiejszego człowieka pytania,można znależć wyczerpujące odpowiedzi w Jego Słowie czyli Biblii.Jeśli chcesz się dowiedzieć dokąd zmierza ten świat?,czy Boga naprawdę to interesuje?,Co oznaczają dzisiejsze wydarzenia,czy Biblia rzeczywiście jest Słowem Bożym,jakie obietnice względem Ziemi i człowieka wyjawia Bóg i co już teraz czyni aby nas wybawić od zgryzot życia?podaj adres na który wyślę Tobie broszurę opartą na Bibli ,odpowiadającą na te oraz inne ciekawe pytania.Broszura jest zatytuowana''Czuwajcie!'',dzięki niej we własnym egzemplarzu Biblii odnajdziesz odpowiedzi na nurtujące Ciebie pytania! Pozdrawiam-Monika(możesz napisac na maila monia_zab@tlen.pl Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 10.04.05, 21:49 Powtarzam się, wiem. A cóż Ty wygadujesz?! Każde wydarzenie można tłumaczyć na wiele sposobów! Zamiast tak truć odpowiedz na konkretne pytanie o sens usmażenia dzieci - przecież Biblia podobno wszystko Ci wyjaśnia! Wytłumacz zatem komuś tak mało inteligentnemu, jak ja. Tylko bez sloganów, bo w żołądku się przewraca! A czy nie szkoda CZASU tym wszystkim "pukającym i proponującym"? Czy naprawdę wokół nich nie ma ludzi potrzebujących pomocy? Czy nie potrzebują zarabiać na utrzymanie dzieci? Czy bez pomocy Biblii nie wiedzą, że nie należy kraść i zabijać?! Akurat na moje życie Biblia nie ma najmniejszego wpływu, bo bez niej doskonale wiem, co jest dobre, a co złe, (chociaż nie zawsze udaje mi się żyć zgodnie ze słusznymi przekonaniami - ale staram się). Odpowiedz Link Zgłoś
osiba Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 17:53 rozgwiazda1 napisała: > No wlasnie.Myslicie,ze Bog nas stworzyl i rzucil na pastwe losu na ziemie? > Czy opiekuje sie nami,nawet jesli tego nie widzimy,nie czujemy? A co Wy na to że w słowie Bożym pisze że wszystkie włosy na naszych głowach ma policzone? Czy to nie jest wyraz milości? Takimi szczegółami w naszym życiu się interesuje... Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 22:37 osiba napisała: "A co Wy na to że w słowie Bożym pisze że wszystkie włosy na naszych głowach ma > policzone? Czy to nie jest wyraz milości? Takimi szczegółami w naszym życiu się interesuje..." Odsyłam do mojego postu powyżej... Widać Bóg chciał policzyć kosteczki tych dzieci i dlatego nie obronił ich przed usmażeniem.... Dobrej nocy! Odpowiedz Link Zgłoś
ludicrus Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 30.03.05, 19:40 A mis ie wydaje ze on sobie siedzi na tronie z bitego złota i patrzy sie na nas z gory ...co my wyprawiamy...i smieje sie do rozpuku..... - I po co ja jej dawałem ten talent...jak ona nie umie go wykorzystać..... A od ochrony ma wysłannikow ....Anioly , duszki kosmouszki....krasnoludki..jest zabawnie.....a jak nie jest zabawnie ...jak cos sie spiepszy...to pisze list do św. Mikołaja o nowa zabawke dla Kasi i oli....by nie płakały.... Odpowiedz Link Zgłoś
slotna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 05.04.05, 14:01 > No wlasnie.Myslicie,ze Bog nas stworzyl i rzucil na pastwe losu na ziemie? > Czy opiekuje sie nami,nawet jesli tego nie widzimy,nie czujemy? Nie:) Odpowiedz Link Zgłoś
jurek0000 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 09.04.05, 20:21 Emerson Napisał: " BÓg nie objawia się tchórzom". Bóg Opiekuje się mną a ja w to wierzę. Jak ktos nie wierzy w BOga nie może poznać BOga. Bóg Wielu z Was umarł. Nim Był Wasz Papież tzw Ojciec święty. Dla mnie Świętym jest tylko Pan BÓG. Odpowiedz Link Zgłoś
sc200 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 05.04.05, 22:20 Bóg nas stworzył bo stworzył wszystko dookoła i jesteśmy Jego cząstką i zawsze Go w sobie mamy czy tego chcemy czy nie. A opiekuje się jeśli... Mu na to pozwolimy :) Takie wydaje mi się jest podejście bez "ukierunkowania" żadnej religii. Bóg nas zawsze kocha :) I... "I talk to everyone. All the time. The question is not to whom do I talk, but who listens" Miejmy nadzieje, że ostatnie wydarzenia zmienią naszą planetę. Że odrzucimy błędne pojęcia religijno-psychologiczno-duchowe i zaczniemy żyć pełnią Boga w nas. Świadomością. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekbar Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 07.04.05, 00:02 A no pewnikiem, ze tak :) O ile czlowiek opiekuje sie Bogiem. Czyli trza sluchac swego sumienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 07.04.05, 00:41 Ale ładnie powiedziane :) Odpowiedz Link Zgłoś
rebfer Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 07.04.05, 17:16 Niestety - Boga nie ma :( A my powstaliśmy na drodze ewolucji, to dlatego niektorzy mają tak niedorozwinięte mózgi, właściwie tą gąbczastą masę :( Dlatego na tej wspaniałej Ziemii jest tyle nieszczęścia, któremu tak na prawdę inteligentny człowiek bylby w stanie zapobiec ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bender_rodriguez Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 10.04.05, 20:53 oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
nowinkaa Re:To smieszne... 11.04.05, 17:08 www.maranta.neostrada.pl/to_smieszne.htm Odpowiedz Link Zgłoś
lea1966 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 11.04.05, 21:33 Bóg opiekuje się człowiekiem. Każdym człowiekiem. Jednakże najbardziej świadomi tego są ci, którz dbają o bliskość Boga, o więź z nim. Czytają Jego Słowo po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzocierpliwy Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 13.04.05, 17:33 czy to dotyczy tez muzulmanow i zydow?? ====================================== apel do mediow republika.pl/dobre_media/ Odpowiedz Link Zgłoś
misiabella Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 15.04.05, 00:13 Szkoda tylko,że nie zaopiekował się np. 3 miesięcznym Kubusiem albo Patryczkiem. Cóż,może po prostu zapomniał... patkub.com.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
ecri Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 15.04.05, 10:58 Jak to nie. Przecież Bóg jest w tych ludziach którzy zajęli się losem tych i innych dzieci. Jest taki patetycznie brzmiący apel: "Miej Boga w sercu" i właśnie Ci ludzie mają takie serca. A i Ty apelująca o los tych dzieci też przecież je masz. W tym konkretnym przypadku Bóg jest z wami\w was, z waszą\w waszej trosce o te dzieci. A nie ma Go z tymi\w tych którzy te dzieci krzywdzili. Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 18.04.05, 16:08 A nie pomyśleliście, że źle sobie tego Boga wyobrażamy? „Dla ludzi zniewolonych demonicznym obrazem Boga, działanie zgodne z Jego wolą oznacza działanie sprzeczne z tym, co akurat mieliby ochotę zrobić. Czy słyszałeś o kimś, kto wyruszając w miłym towarzystwie na wymarzone wakacje, twierdziłby, że wypełnia wolę Bożą? Nie, wolę Bożą wypełnia się najlepiej w szpitalu, z wiele mówiącym westchnieniem na ustach. Wola Boża nosi zwykle miano raka lub paraliżu. Wola Boga, taka jaką sobie wyobrażamy, to coś smutnego, co boli. Nie są oni w stanie wyobrazić sobie, że Bóg chce, żeby byli szczęśliwi!” >> A mamy wolną wolę, bo czy bylibyśmy szczęśliwi gdyby Bóg zamknął nas w złotych klatkach, w których nic nam nie grozi ale też sami nic zrobić nie możemy? I czy chcielibyście żeby kochał Was ktoś kogo do tego zmusiliście? Na pewno kochacie swoje dzieci, prawda? Ale wypuszczacie je na podwórko mimo, że mogą tam sobie np. złamać nogę. Bo czy one byłyby szczęśliwe gdybyście zamknęli je na całe życie w pokoju (nawet bogato urządzonym), żeby nic im się nie stało? Czy bylibyście szczęśliwi gdyby wasi rodzice dyktowali Wam całe życie co macie robić a Wy musielibyście wykonywać ich polecenia?? To przecież niewolnictwo! Rodzice nam doradzają, a my sami decydujemy czy ich posłuchamy... Bóg też tylko nam doradza i mówi jak żyć żebyśmy byli szczęśliwi... Ale my Go nie chcemy słuchać.. Np. okrutny ojciec Kubusia już dawno przestał Boga słuchać.. Teraz Bóg apeluje razem z Wami do wielu ludzi aby pomogli Kubusiowi ale może oni też Go nie chcą słuchać.. Bóg mógłby oczywiście kogoś zmusić do zaopiekowania się tym chłopcem ale czy o taką miłość Wam chodzi? Bóg cierpi razem z Wami i robi co może ale ograniczył swoją wszechmoc oddając ją nam poprzez wolną wolę.. Bo nas kocha i chce żebyśmy kochali Go z własnej woli.. Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 18.04.05, 16:14 Jeszcze chciałabym coś zacytować.. Może to się wydać trochę dziecinne bo do dzieci jest adresowane ale bardzo mądre: "Drogie Dziecko!!! Nie emocjonuje mnie przyłapywanie cie na tym, co robisz nie tak. Nie oferuję ci nowego życia tylko po to, by zabrać je w momencie, gdy wyciągniesz po nie dłoń. Specjalnie dla ciebie opracowałem plan ratunkowy, wysłałem Jezusa na ziemię. Nie czekam, by cię na czymyś przyłapać i od razu ci to wytknąć. Życie Jezusa jest dla mnie zbyt cenne, by marnować je na coś tak bezsensownego. Moim celem jest ukazanie ci mojej miłości i pociągniecie cię ku sobie- by uzdrowić twoje rany i odbudować twe życie, by dać ci szansę żyć naprawdę- życiem, które trwa wiecznie. Twój Ojciec i Przyjaciel, Bóg" Odpowiedz Link Zgłoś
justyna41 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 18.04.05, 17:04 Wiem, ze na pewno sie opiekuje i nieraz doswiadczylam tego w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 18.04.05, 21:46 Ciekawe, że opiekuje się tylko wybrańcami, a olewa chore dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 09:21 Właśnie tymi dziećmi Bóg opiekuje się najbardziej.. I te dzieci często doskonale o tym wiedzą.. Tylko my dorośli próbujemy im tę wiarę odebrać bo wolimy z Boga robić "kozła ofiarnego" na którego możemy zwalić wszystkie nasze nieszczęścia.. Bo na kogoś w końcu musimy, prawda? I nie są to puste słowa bo sama miałam koszmarne dzieciństwo i rozumiem co czują te dzieci ale właśnie wiara w Boga pomogła mi to wszystko przetrwać... Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 10:41 yana napisała: > Właśnie tymi dziećmi Bóg opiekuje się najbardziej.. > I te dzieci często doskonale o tym wiedzą.. Szczególnie dzieci w mojej wsi, które usmażyły się żywcem we własnym domu. A Bóg miał zapewne niezły ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 11:30 Te dzieci spłonęły bo albo ktoś podłożył ogień, albo była uszkodzona instalacja i może nie stać ich było na jej remont.. Ale czyja to wina, że jest bieda na świecie? Ludzi!! Kto podłożył ogień? Człowiek! Napisałaś wcześniej, że: "nie jestem w stanie okłamywać własnego umysłu" a właśnie próbujesz to robić.. Myślisz, że to Bóg ten ogień podłożył? Papież apelowała żebyśmy wreszcie tych biednych zauważyli!! I im zaczęli pomagać.. Gdyby chociaż część ludzi go słuchała i zamiast o swoich interesach pomyślała czasem o innych to na pewno byłoby mniej takich zdarzeń... Ale wygodniej jest oskarżać Boga niż nasz system społeczny i siebie samych.. Może Bóg pozwolił żeby to się stało bo chciał żebyśmy wreszcie tę biedę dostrzegli.. Nie wiem... Wiem tylko, że te dzieci są teraz tysiąc razy szczęśliwsze niż były na ziemi.. I to jest najwspanialsza tajemnica.. Ale nikogo nie można zmusić żeby w to uwierzył.. Rozumiem to, bo sama przez to przeszłam.. Jeszcze 2 lata temu nawet gdyby Bóg przede mną stanął to uznałabym że może mam jakieś zaburzenia psychczne.. Mamy wolną wolę i nawet Bóg nie może nas zmusić żebyśmy uwieżyli w jego opiekę jeśli w nią wierzyć nie chcemy.. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:08 yana napisała: "Wiem tylko, że te dzieci są teraz tysiąc razy szczęśliwsze niż były na ziemi.. > I to jest najwspanialsza tajemnica.. Ale nikogo nie można zmusić żeby w to > uwierzył.." To dlaczego ludzie modlą się o uzdrowienie/uratownie życia zamiast o śmierć?! Dlaczego dziękują Bogu za ewentualne wyzdrowienie? Gdy ktoś "cudem" ujdzie z życiem z pożaru, to ten cud przypisuje się Bogu - czyli jednak może uratować, tylko czasem mu się zwyczajnie nie chce?! A gdy nie uratuje, to mówi się, że nic nie mógł zrobić, bo ludzie mają wolną wolę? To jak to jest: kiedy wam pasuje, to może pomóc, a kiedy coś nie gra, to mówi się, że nie może?! Coś jak chorągiewki na wietrze. "Mamy wolną wolę i nawet Bóg nie może nas zmusić żebyśmy uwieżyli w jego opiekę jeśli w nią wierzyć nie chcemy.." Nadal nie wiem, na czym polegała opieka Boga nad tymi dziećmi. Dodam, że były zadbane. Na chwilę spuszczono je z oczu, pobiegły na strych, a tam akurat nastąpiło zwarcie... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:17 Kobieto, przeciez nawet sam Bóg nie przekona choćby stanął prze tobą.. uznasz że masz zwidy.. Może sie te dzieci usmażyły bo Josarna nie usłyszała głosu Boga który mówił: Josarna ty idź tam i zawołaj dzieci na przejażdżke rowerową bo tak zaraz będzie pożar.. A Josarna głucha na głos Boga.. Czy nie szkoda ci czasu - przeciez i tak nikt cię nie przekona? Jak umrzesz zapytasz Boga dlaczego sie tym dzieciom taki los przytrafił. Odpowiedz Link Zgłoś
marusia_ogoniok Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:20 josarna napisała: %%%Na chwilę spuszczono je z oczu, pobiegły na strych, a tam akurat > nastąpiło zwarcie... ***************************** To mi wygląda na robotę Jahwe. A Jezus odrzekł Piłatowi jakos tak: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby Królestwo moje było z tego świata, Aniołowie moi zeszliby i walczyliby za mnie. Czyli jak jasno z tego wynika, zejść z jakichś powodów nie mogli. Sądzisz, że mogli.......aby ratować te dzieci? Nie bierz wszystkich Aniołków do jednego kotła. Ten, dupek Anioł co mordował dzieci egipskie, nawet po ciemku do egipskich chałup trafić nie mógł, potrzebował mazać drzwi i okna lepką krwią coby Icka nie kropnąć..... Jasiowi Ewangeliście też się qrwa jakiś Aniołek pokazał z ciekawymi wizjami.... do Jahwe podobnymi.... Lutym mi to pachnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
justyna41 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 09:30 To jest tajemnica krzyza, ktorej niestety nie podejmuje sie wyjasnic. Moge tylko powiedziec, ze moje dziecko tez jest powaznie chore, ja zreszta tez. I jeszcze - refleksja, ktora wynika z ostatnich dni. Caly swiat patrzyl na cierpienie papieza i mysle, ze zaowocowalo ono wspaniale w swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 10:45 justyna41 napisała: Caly swiat patrzyl na > cierpienie papieza i mysle, ze zaowocowalo ono wspaniale w swiecie. Na pewno tak. Tyle, że z Bogiem nie ma to nic wspólnego. Dobrze, że ludzie zastanowili się nad czyimś cierpieniem - może inaczej spojrzą na otaczających ich chorych i starych ludzi, może znajdą dla nich więcej szacunku i zrozumienia? Nie mieszajmy w to jednak Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 10:50 josarna napisała: > Na pewno tak. Tyle, że z Bogiem nie ma to nic wspólnego. Dobrze, że ludzie > zastanowili się nad czyimś cierpieniem - może inaczej spojrzą na otaczających > ich chorych i starych ludzi, może znajdą dla nich więcej szacunku i > zrozumienia? Nie mieszajmy w to jednak Boga. Miało. Dlatego że JPII wierzył w Boga i siłę znajował właśnie w tej wierze. Mało tego - chcaiał nam przekazać ze własnei z tej wiary płynie taka siła. Odpowiedz Link Zgłoś
justyna41 Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 11:16 josarna napisała: > Tyle, że z Bogiem nie ma to nic wspólnego. Dobrze, że ludzie > zastanowili się nad czyimś cierpieniem - może inaczej spojrzą na otaczających > ich chorych i starych ludzi, może znajdą dla nich więcej szacunku i > zrozumienia? Nie mieszajmy w to jednak Boga. A jednak mialo. To sprawila Jego wiara i sposob w jaki przyjmowal cierpienie dzieki wierze w to, ze zaczyna nowe zycie calkowicie zjednoczone z Bogiem. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 16:14 Bóg miał znaczenie dla Papieża, ale nie dla tych, którzy na niego patrzyli - w każdym razie nie dla większości. A swoją drogą: wiara na pewno jest bardzo przydatna w chwili śmierci, bo znacznie milej jest umierać w przekonaniu, że czeka TAM na nas Raj... Umierać w przeświadczeniu, że TAM nie ma niczego jest trudniej - i to raczej zasługuje na uznanie. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 19.04.05, 22:27 josarna napisała: > Bóg miał znaczenie dla Papieża, ale nie dla tych, którzy na niego patrzyli - w > każdym razie nie dla większości. Jak na niewierząca jestes świetnie zorientowana.. Kto wykonał badania na wynikach których oparłaś to twierdzenie? Jako niewierzącej wyjasniam że wbrew twoim opiniom to wiara w Boga a nie w papieża jest fundamentem Kościoła Katolickiego. Ale ty widzisz to co chcesz zobaczyć - jak w starej chińskiej powiastce.. > A swoją drogą: wiara na pewno jest bardzo przydatna w chwili śmierci, bo > znacznie milej jest umierać w przekonaniu, że czeka TAM na nas Raj... > Umierać w przeświadczeniu, że TAM nie ma niczego jest trudniej - i to raczej > zasługuje na uznanie. Widzisz, owszem miło.. ale wiara dopuszcza róneiż niemiłą ewentualność że się do piekła trafi.. a to juz niekonicznie miłe. Trudniej w przeświadczeniu że to koniec? Dyskusyjne. Wielu włąsnie na to liczy. Trudniej to raczej tym co TU zostaną - nie wierząc że jeszcze sie kiedyś zobacza. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 10:32 Ludzie po prostu uwielbiają wielkie widowiska, które ich na chwilę jednoczą. Już z większości to wszystko wyparowało... Dobrze byłoby, by choć potrafili cieplej spojrzeć na starych i chorych. Uważam, że nie jest sztuką żyć uczciwie licząc na nagrodę po śmierci. Spróbuj żyć dobrze nie licząc na żadną zapłatę, ani nie bojąc się kary. Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 11:35 Jeśli wierzę w kochającego Boga to chcę żyć dobrze bo Go kocham a nie ze strachu przed karą.. Chyba to normalne że staramy się być lepsi dla osób które kochamy, prawda? Gorzej jak ktoś próbuje sobie wmówić, że Bóg to jakiś potwór... A gdyby Boga nie było to po co w ogóle żyć dobrze i uczciwie?? Najlepiej zabrać się za robienie kasy bo życie jest krótkie i trzeba zadbać żeby było przyjemne.. Ja innego celu takiego życia nie widzę.. I wcale się nie dziwię, że obecnie to jest celem wielu ludzi.. Bo niby po co mieliby marnować czas np. dla chorych? Dla idei?? Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Którego boga wybierasz do miłowowania? 20.04.05, 11:57 yana napisała: > Jeśli wierzę w kochającego Boga ####> Gorzej jak ktoś próbuje sobie wmówić, że Bóg to jakiś potwór... > Icek Jahwe, Ajatollach Allach, Papadupos Zeus, Sinuche Ozyrys, Inczuszi Manitou Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Którego boga wybierasz do miłowowania? 20.04.05, 12:06 Jeśli to było pytanie do mnie to ja nie potrzebuję wybierać spośród twoich propozycji... Ale zastanawiam sie jak Ty sobie radzisz z wiarą w tylu Bogów? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Którego boga wybierasz do miłowowania? 20.04.05, 12:14 yana napisała: > Jeśli to było pytanie do mnie > to ja nie potrzebuję wybierać spośród twoich propozycji... > Ale zastanawiam sie jak Ty sobie radzisz z wiarą w tylu Bogów? :-) > Jesteś po psycho"logii", czy jak? Postaraj się odpowiadać do rzeczy:) Skąd wogóle wiesz o jakimś bogu? Musiał Ci o nim donieść jakiś skromny laborant winnicy pańskiej. Kwestia - czyjej winnicy? Wtedy dopiero możemy się zastanawiać nad jej plonami. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 20:54 yana napisała: > "Jeśli wierzę w kochającego Boga > to chcę żyć dobrze bo Go kocham > a nie ze strachu przed karą.." Czy nie zbyt łatwo wymawia się słowo "kocham"? Ja wciąż nie umiem powiedzieć, co to naprawdę znaczy. Jakoś trudno uwierzyć mi w miłość Boga, gdy wciąż myślę o usmażonych dzieciach... Nie wiem, czy ktoś zdołałby mnie przekonać, że był to dowód miłości Boga do nich. "Chyba to normalne że staramy się być lepsi dla osób > które kochamy, prawda?" Oczywiście! To wręcz rozkosz! Spróbuj jednak być dobra dla kogoś, kogo nie znosisz, kto bardzo Cię skrzywdził i oczernił. Potrafisz?! "A gdyby Boga nie było to po co w ogóle żyć dobrze i uczciwie?? > Najlepiej zabrać się za robienie kasy, bo życie jest krótkie i trzeba zadbać żeby było przyjemne.. Ja innego celu takiego życia nie widzę.." Właśnie... A nie można być uczciwym dlatego, że uważa się Dobro za najwyższą i najcenniejszą wartość? Albo po to, by kiedyś, przed śmiercią móc spojrzeć sobie w oczy? A może dlatego, że miło jest mieć wokół siebie dziesiątki ludzi, którzy Cię lubią i w razie biedy możesz na nich liczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 13:38 josarna napisała: > Ludzie po prostu uwielbiają wielkie widowiska, które ich na chwilę jednoczą. > Już z większości to wszystko wyparowało... Dobrze byłoby, by choć potrafili > cieplej spojrzeć na starych i chorych. Wiesz co.. nawet mi sie już pisac nie chce .. potrafia, potrafia, zapewniam cię że ateizm nie jest znakiem szczególnym jedynych miłosiernych i czułych na potrzeby innych. Ja cię nei nawracam, naprwdę. A ty wierzącym nier truj że głupio robia bo to do niczego nie potrzebne. Tonie nie - innym tak. I niech tak zostanie. > Uważam, że nie jest sztuką żyć uczciwie licząc na nagrodę po śmierci. Spróbuj > żyć dobrze nie licząc na żadną zapłatę, ani nie bojąc się kary. Zapewniam cię że wizja kary posmiertnej nie jest motorem napędowym mojego zycia.. Życie uczciwe jest sztuką samą w sobie. Strasznie cię ta religia uwiera i boli. O ile mogę zrozumieć istnienie nawiedzonych ewangelizatorów - to istnienie nawiedzinych ateistów jest zastanawiające.. Trzeba wtedy uznac że jednak ateizm jest formą religii.. Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać proszę 20.04.05, 13:49 procesor napisała: ####.. Trzeba wtedy uznac że jednak ateizm > jest formą religii.. > ************** Dlaczego nieodparcie odnoszę wrażenie, ze nie potraficie bronic swoich bogów? Czyżby brakowało wam Ducha Świętego? Zwalanie wszelkiego zła na ułomność człowieka, w tym nieumiejętność zrozumienia co kieruje Bogiem jest cholernie protestanckie = prostackie Wiekszość "ateistów" jak mniemam, woła z otchłani serca o sensowne wyjasnienie, a nie trucie na odwal, że nie pojmują, a Procesorka np pojmuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
procesor ..... 20.04.05, 14:09 falliczny napisał: > Dlaczego nieodparcie odnoszę wrażenie, ze nie potraficie bronic swoich bogów? > Czyżby brakowało wam Ducha Świętego? Cóz, On wieje kędy chce.. > Zwalanie wszelkiego zła na ułomność człowieka, w tym nieumiejętność > zrozumienia co kieruje Bogiem jest cholernie protestanckie = prostackie Protestanci zaprotestowaliby na nazwanie ich religii prostacką.. Oprócz ludzkich ograniczeń dochodzi jeszcze istnienie zła osobowego - Szatana.. Na niego pozwolisz mi cos zwalać?? > Wiekszość "ateistów" jak mniemam, woła z otchłani serca o sensowne > wyjasnienie, a nie trucie na odwal, że nie pojmują, a Procesorka np > pojmuje.... Ojoj, większość ateistów - a przynajmniej Josarna tutaj, woła o to by przyjąć ich punkt widzenia, a nie by ich przekonać do swojego.. Procesorka rozumie? Raczej stara sie rozumieć.. Ale też ze spokojem przyjmuje że są rzeczy których nie rozumiem.. Czemu ateistów bierzesz w cudzysłów? Ja isz eo ateistach a nie o "ateistach". Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: ..... 20.04.05, 14:20 procesor napisała: > falliczny napisał: > > Czyżby brakowało wam Ducha Świętego? > > Cóz, On wieje kędy chce.. ***************** Znam mnóstwo Duchów Świętych, o którym powiadasz? ***************** > > Zwalanie wszelkiego zła na ułomność człowieka, w tym nieumiejętność > > zrozumienia co kieruje Bogiem jest cholernie protestanckie = prostackie > > Protestanci zaprotestowaliby na nazwanie ich religii prostacką.. ***************** Bracia protestanci mogą sobie protestować do woli, a przy okazji niech już obudzą te dinazaury, które Noe zabrał pod narkozą na Arke :) > Oprócz ludzkich ograniczeń dochodzi jeszcze istnienie zła osobowego - Szatana..Na niego pozwolisz mi cos zwalać?? ******************** Tak lepiej:) Dajmy im jeszcze imiona, Bogu i Szatanow, bedzie jasno, kogo mamy przed sobą ******************* > Ojoj, większość ateistów - a przynajmniej Josarna tutaj, woła o to by przyjąć > ich punkt widzenia, a nie by ich przekonać do swojego.. ****************** Nie ma człowieka /w tym Josarna/, który by nie chciał poznać Boga trzymającego się kupy ******************* > Czemu ateistów bierzesz w cudzysłów? > Ja isz eo ateistach a nie o "ateistach". ****************** Człowiek wychowany w naszej kulturze nie może być "pełnym" ateistą Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 14:19 A Ty na co byś zwalił wszelkie zło? Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 14:23 yana napisała: > A Ty na co byś zwalił wszelkie zło? > ************************* Takie pytania do pasterzy kierować proszę, w tym Lutego:) Ja tu sprzątam.... nieklarownych bogów:) Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 14:30 A sam nie potrafisz myśleć? To nie było pytanie religijne. Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 14:51 yana napisała: > A sam nie potrafisz myśleć? ****************** Tępy nieco jestem i trzeba mnie często o osełkę wecować... ****************** > To nie było pytanie religijne. ***************** A jakie, świeckie? Pytasz, dlaczego matka kroi dupe łobuzowi? Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 15:05 >> Tępy nieco jestem i trzeba mnie często o osełkę wecować... biedaku... Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 15:13 yana napisała: > >> Tępy nieco jestem i trzeba mnie często o osełkę wecować... > > biedaku... > **************** wybacz, że Ci odpowiem grzecznie Takie jest własnie wasze qrwa mać uzasadnianie Boga. Więc się pi zdo głupia nie bierz za rzeczy, o których nie masz bladego pojęcia. Potem pokazują: o patrz katolik! Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 15:30 Skoro to forum psychologia to zobacz jak to pięknie działa: Najpierw próbujesz mnie sprowokować a kiedy Ci się to nie udaje - obrażasz.. Tylko co chcesz w ten sposób osiągnąć? Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 15:39 yana napisała: > Skoro to forum psychologia to zobacz jak to pięknie działa: > Najpierw próbujesz mnie sprowokować a kiedy Ci się to nie udaje - obrażasz.. > Tylko co chcesz w ten sposób osiągnąć? > *********************** Się lepiej ucz i wyciągaj wnioski.... Z bogów, tylko Jahwe bierze jak leci... inni, wolą dobrego przeciwnika, niż kiepskiego adoratora Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 15:54 Też bym pogadała z dobrym przeciwnikiem :) Zapytałeś: >>Którego boga wybierasz do miłowowania? >>Icek Jahwe, Ajatollach Allach, Papadupos Zeus, Sinuche Ozyrys, >>Inczuszi Manitou Odpowiedziałam: żadnego z powyższych. Ja zapytałam: >>jak Ty sobie radzisz z wiarą w tylu Bogów? >>i na co Ty byś zwalił wszelkie zło? I nie otrzymałam odpowiedzi. To tyle na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Kiedy będzie do rzeczy? 20.04.05, 16:14 yana napisała: > Też bym pogadała z dobrym przeciwnikiem :) > Zapytałeś: > >>Którego boga wybierasz do miłowowania? > >>Icek Jahwe, Ajatollach Allach, Papadupos Zeus, Sinuche Ozyrys, > >>Inczuszi Manitou > Odpowiedziałam: żadnego z powyższych. ************* Jakoś nie znalazłem tego wpisu: "żadnego z powyższych" Pachnie ciekawiej. To opowiedz z łaski swojej coś o swoim Bogu. Z przyjemnością zmienię zdanie o "kiepskiej adoracji":)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 16:26 falliczny napisał: > yana napisała: > > > A Ty na co byś zwalił wszelkie zło? > > > ************************* > Takie pytania do pasterzy kierować proszę, w tym Lutego:) > Ja tu sprzątam.... nieklarownych bogów:) czlowiek okresla, co jest zlem, a co dobrem...zabicie czlowieka na wojnie jest dobrem...do czasu, kiedy czlowiek uswiadomi sobie, ze jest to zlo...zabicie zwierzecia, zeby je zjesc, jest dobrem, do czasu, kiedy uswiadomi sobie, ze jest to zlo...dokopywanie blizniemu okresla jako dobro, do czasu kiedy uswiadomi sobie, ze jest to zlo... tak rozwija sie dusza w czlowieku... przychodzi jednak czas, kiedy czlowiek siega spojrzeniem dalej i wtedy znika zlo i dobro...wszystko staje sie doswiadczeniem...ale taki czlowiek, nie jest juz w stanie popelnic 'zla'...a Bog...? Bog jest jednym z takim czlowiekiem i mysl o Nim wyciska lzy i wywoluje usmiech...Bog staje sie oddechem, mysla, czynem...z Bogiem czlowiek zasypia i z Bogiem sie budzi...nie ma odrebnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 16:55 luty10 napisał: > czlowiek okresla, co jest zlem, a co dobrem...####...dokopywanie blizniemu okresla jako dobro, do czasu kiedy uswiadomi sobie, ze jest to zlo... > tak rozwija sie dusza w czlowieku... A Jezus rzekł nierządnicy: idź i nie grzesz więcej Nigdzie nie było: idź i zostań piewcą qrestwa, baaa doradcą jak i kiedy się rąbać aby zostać taką samą szmatą jak ty qrewko... albowiem zło określa sam człowiek, a i tak wszystko jest cacy.... :) I tu mi Twój Bóg Luty ciężko podpada. Czy jemu się wydaje, że ze wszystkich durnia zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 16:57 falliczny napisał: > luty10 napisał: > > > czlowiek okresla, co jest zlem, a co dobrem...####...dokopywanie bliznie > mu > okresla jako dobro, do czasu kiedy uswiadomi sobie, ze jest to zlo... > > tak rozwija sie dusza w czlowieku... > A Jezus rzekł nierządnicy: idź i nie grzesz więcej > Nigdzie nie było: idź i zostań piewcą qrestwa, baaa doradcą jak i kiedy się > rąbać aby zostać taką samą szmatą jak ty qrewko... albowiem zło określa sam > człowiek, a i tak wszystko jest cacy.... :) > I tu mi Twój Bóg Luty ciężko podpada. Czy jemu się wydaje, że ze wszystkich > durnia zrobi? Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 17:02 falliczny napisał: > luty10 napisał: > > > czlowiek okresla, co jest zlem, a co dobrem...####...dokopywanie bliznie > mu > okresla jako dobro, do czasu kiedy uswiadomi sobie, ze jest to zlo... > > tak rozwija sie dusza w czlowieku... > A Jezus rzekł nierządnicy: idź i nie grzesz więcej > Nigdzie nie było: idź i zostań piewcą qrestwa, baaa doradcą jak i kiedy się > rąbać aby zostać taką samą szmatą jak ty qrewko... albowiem zło określa sam > człowiek, a i tak wszystko jest cacy.... :) > I tu mi Twój Bóg Luty ciężko podpada. Czy jemu się wydaje, że ze wszystkich > durnia zrobi? Bog jest niewyobrazalny i niepojety...wejscie w 'strefe' Boga jest wydarzeniem zmieniajacym cale dotychczasowe doswiadczenie czlowieka...nie mozna tego ani wytlumaczyc, ani komus zrozumiec, kto takiego doswiadczenia nie przezyl... Poszukiwanie Boga w Twoim wypadku, jest zabawa w slowa...niczym wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 17:11 luty10 napisał: ...nie mozna tego ani wytlumaczyc, ani komus zrozumiec, kto takiego doswiadczenia nie przezyl... > > Poszukiwanie Boga w Twoim wypadku, jest zabawa w slowa...niczym wiecej... Nie każdy miał ten zaszczyt dostapić "objawienia bożego" albo jak chca niektórzy: "ufolskiej projekcji" Powiem Ci coś Luty do zastanowienia i może ciut spokornienia. Zjawy, duchy, latające obiekty, opetania, "objawienia", schizy itp zdarzały sie ludziom od zawsze. Zaś od dwóch tysięcy lat cokolwiek zdarzyło się ludziom niezrozumiałego lecieli z tym do księdza, ten do biskupa itd. Interpretacje bywały rózne, mylne i trafniejsze. Niemniej, wszystko to trafiało do akt i lezy sobie w archiwum Watykanu. Żadne FBI, CIA czy wszystkie cwane organizacje razem wzięte nie wiedzą tysięcznej części o Ufolach i zjawiskach paradziwnych co Watykan. Sadzisz, że tak wykształcony i dociekliwy człowiek Jak Jan Paweł II, a wcześnie Karol Wojtyła nigdy do nich nie zaglądał? Na jakiej podstawie twierdzisz, że wiesz lepiej? .... no dalej się domyślasz co mogłabym powiedzieć:) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 17:21 falliczny napisał: > luty10 napisał: > > ...nie mozna tego ani wytlumaczyc, ani komus zrozumiec, kto takiego > doswiadczenia nie przezyl... > > > > Poszukiwanie Boga w Twoim wypadku, jest zabawa w slowa...niczym wiecej... > > Nie każdy miał ten zaszczyt dostapić "objawienia bożego" albo jak chca > niektórzy: "ufolskiej projekcji" > Powiem Ci coś Luty do zastanowienia i może ciut spokornienia. > Zjawy, duchy, latające obiekty, opetania, "objawienia", schizy itp zdarzały sie > > ludziom od zawsze. Zaś od dwóch tysięcy lat cokolwiek zdarzyło się ludziom > niezrozumiałego lecieli z tym do księdza, ten do biskupa itd. Interpretacje > bywały rózne, mylne i trafniejsze. Niemniej, wszystko to trafiało do akt i lezy > > sobie w archiwum Watykanu. Żadne FBI, CIA czy wszystkie cwane organizacje razem > > wzięte nie wiedzą tysięcznej części o Ufolach i zjawiskach paradziwnych co > Watykan. > Sadzisz, że tak wykształcony i dociekliwy człowiek Jak Jan Paweł II, a wcześnie > > Karol Wojtyła nigdy do nich nie zaglądał? Na jakiej podstawie twierdzisz, że > wiesz lepiej? .... no dalej się domyślasz co mogłabym powiedzieć:) nie mowie, ze wiem lepiej...mowie, ze wiem...nie polecialem ze swoja wiedza do Papieza...to skad mial wiedziec...? ale jakiego spokornienia?...stwierdzam jedynie fakt...a ze Ciebie to boli, no coz...tez by mnie bolalo... pokory to raczej brakuje tym, ktorzy chca podkopac wiedze i doswiadczenia innych... doswiadczenia, ktore w glowie im sie nie mieszcza... dlaczego nie podwazasz doswiadczen Jezusa, czy tylko dlatego, ze za Jego sprawa powstala religia...? Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 17:36 luty10 napisał: > nie mowie, ze wiem lepiej...mowie, ze wiem...nie polecialem ze swoja wiedza do Papieza...to skad mial wiedziec...? ************* Poleciało wielu...:) o podobnych wizjach:) > ale jakiego spokornienia?...stwierdzam jedynie fakt...a ze Ciebie to boli, no > coz...tez by mnie bolalo... ************* Jeśli już:), to boli i zastanawia mnie fakt, że nie interesują Cie ludzie których nie znasz /przykład: potencjalni czytelnicy tego forum, którzy moga się zgorszyć np Malonem:), wykazujesz podejrzane:))) zainteresowania dostępnymi owieczkami..., a to nie tak panie dzieju. Tak Chrystus jak i ideologowie umierali w większości za nieznanych, nie za tych co mogą poklaskac lub złożyć życzonka:) ****************** > pokory to raczej brakuje tym, ktorzy chca podkopac wiedze i doswiadczenia > innych... doswiadczenia, ktore w glowie im sie nie mieszcza... ******************* Dochodzenie do prawdy...ble ble ble...:) raczej polega na: trefl - kontra - re /mozna też jak Jezus: osiem pików:))))/, a nie na zgodnym tiu tiu tiu tiu:) ******************* > dlaczego nie podwazasz doswiadczen Jezusa, czy tylko dlatego, ze za Jego sprawa powstala religia...? ******************* Religia jest dla mas /i dobrze, że jest, ma być:)/, sam Jezus, np. dla mnie:) Osho, gdyby mi oddał swoją brykę i kasę nie do wydania w jednym życiu...., Hmmm...co mogłabym wziąć od Lutego?......no kasy tez ma pewnie ful, życia za mnie nie odda.... no sam powiedz Lut, co mógłbyś mi dac:).... bo póki co:) wolę krzyz Jezusa.... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 18:00 falliczny napisał: > luty10 napisał: > > > nie mowie, ze wiem lepiej...mowie, ze wiem...nie polecialem ze swoja wied > za > do Papieza...to skad mial wiedziec...? > ************* > Poleciało wielu...:) o podobnych wizjach:) z takimi wizjami nie leci sie do Papieza... > > ale jakiego spokornienia?...stwierdzam jedynie fakt...a ze Ciebie to boli > , no > > coz...tez by mnie bolalo... > ************* > Jeśli już:), to boli i zastanawia mnie fakt, że nie interesują Cie ludzie > których nie znasz /przykład: potencjalni czytelnicy tego forum, którzy moga się > > zgorszyć np Malonem:), wykazujesz podejrzane:))) zainteresowania dostępnymi > owieczkami..., a to nie tak panie dzieju. Tak Chrystus jak i ideologowie > umierali w większości za nieznanych, nie za tych co mogą poklaskac lub złożyć > życzonka:) to, ze pisze na tym forum, to czysty przypadek...nie interesuje mnie 'nawracanie' owieczek...pisze tylko o sobie i swoich doswiadczeniach, przekladajac je na zycie... > ****************** > > pokory to raczej brakuje tym, ktorzy chca podkopac wiedze i doswiadczenia > > > innych... doswiadczenia, ktore w glowie im sie nie mieszcza... > ******************* > Dochodzenie do prawdy...ble ble ble...:) raczej polega na: trefl - kontra - re > /mozna też jak Jezus: osiem pików:))))/, a nie na zgodnym tiu tiu tiu tiu:) > ******************* > > dlaczego nie podwazasz doswiadczen Jezusa, czy tylko dlatego, ze za Jego > sprawa powstala religia...? > ******************* > Religia jest dla mas /i dobrze, że jest, ma być:)/, sam Jezus, np. dla mnie:) > Osho, gdyby mi oddał swoją brykę i kasę nie do wydania w jednym życiu...., > Hmmm...co mogłabym wziąć od Lutego?......no kasy tez ma pewnie ful, życia za > mnie nie odda.... no sam powiedz Lut, co mógłbyś mi dac:).... bo póki co:) wolę > > krzyz Jezusa.... jedyne co mam dla Ciebie,to moja milosc i czulosc...brzmi to jak idiotyzm w naszym swiecie, ale to prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 18:12 luty10 napisał: > z takimi wizjami nie leci sie do Papieza... *********************** Uwierzysz, że calutką noc z Nim przegadałam, zaczęło się niecałą godzinke po Jego smierci:) ************* > to, ze pisze na tym forum, to czysty przypadek...nie interesuje > mnie 'nawracanie' owieczek...pisze tylko o sobie i swoich doswiadczeniach, > przekladajac je na zycie... > > ****************** No i maładiec:)... tez ich nie nawracam:), jakkolwiek więcej dla mnie warta, jedna, jedyna, nigdy nie ujawniona Duszyczka, która zajrzy, zobaczy jak łachów traktujemy z Komandosem i.... powstrzyma się od głupoty.... ********************* > jedyne co mam dla Ciebie,to moja milosc i czulosc...brzmi to jak idiotyzm w > naszym swiecie, ale to prawda... ********************* Brzmi nieźle:)))))) i gdyby nie fakt, że nigdy z góry nie moge sobie zaplanowac wolnego czasu do forumowych bździnek już dawno cisnęłabym Ciebie jak serek:))))) Interesuje mnie w sumie tylko to co Ty masz do powiedzenia, reszta to obiekty doświadczalne:) i ćwiczebne:)/choć ostatnio nabieram serca dla Jmx:)i poniektórych....:)/ i tak myślę, że będzie jeszcze niejedna okazja fest się za siebie wiąć:) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 18:15 mozesz mnie sobie wziac...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Boże, zachowaj Lutego:) 20.04.05, 18:25 luty10 napisał: > mozesz mnie sobie wziac...:)) .............. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 17:04 > czlowiek okresla, co jest zlem, a co dobrem... Jeśli tak, to po co mu dusza? wystarczy rozum... Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 17:08 jmx napisała: > > czlowiek okresla, co jest zlem, a co dobrem... > > Jeśli tak, to po co mu dusza? wystarczy rozum... > wlasnie dusza okresla co zlem, a co dobrem...a nie rozum... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 17:30 Skoro dusza to nie człowiek. Bo ten dopiero musi dojrzeć do wysokich standardów własnej duszy ("uświadomić sobie"). :) Nie porównuj się do Jezusa... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: Kiedy będzie do rzeczy? Imie boga podać prosz 20.04.05, 18:06 jmx napisała: > > Skoro dusza to nie człowiek. Bo ten dopiero musi dojrzeć do wysokich standardów > własnej duszy ("uświadomić sobie"). :) nie mam teraz zbyt wiele czasu by tlumaczyc zawilosci czlowieka i jego duszy...za pare dni... > > Nie porównuj się do Jezusa... ;) hej, a dlaczego nie? :))Jezusowa energia jest we mnie...On mnie prowadzil od najwczesniejszych lat mojego zycia i przyprowadzil do miejsca w ktorym jestem....nie rozumiecie Go...pilnujecie tylko, zeby nikt sie nie wychylil, pilnujecie religii...nie ma w was wiary...nie mowiac o wiedzy... > Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:18 procesor napisała: "Życie uczciwe jest sztuką samą w sobie." Czyli... zgadzamy się. A zatem do uczciwego życia Bóg nie jest potrzebny. Jest potrzebny ludziom dla zdrowia psychicznego, spokoju duszy, łatwiejszego przyjęcia śmierci własnej i bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:35 Tak rozumując - oczywiście. Tylko że ja wierze że to Bóg dał mi to zycie. Czy je przezyje uczciwie - to juz moja wolna wola.. Ty jako punkt wyjścia przyjmujesz człowieka - ja - Boga. Różnica w fundamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
falliczny Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:48 procesor napisała: > Tak rozumując - oczywiście. > > Tylko że ja wierze że to Bóg dał mi to zycie. ************************* Tylko miałki umysł da sobie wdrukować, że jak się mówi Bóg, to... jasne, że chodzi o tego od 10-ciu przykazań. Przecie nie ma innego. 10 przykazań to sobie Jahwe może wsadzić w odbyt, albo w odbyt Mojżesza:). Podobnie jak inni :))))) pogląd, że cokolwiek uczynisz i tak jest cacy.... hahahahahahahahaha...................... Wilczki w owczej skórze.... policzymy się jeszcze:).... Procesorko lepiej się od Jahwe trzymaj z daleka...za cwany on na was...., mój ci on! Luty też:)... przyjdzie czas...:) Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 21:55 Twoje prześmiewanie i kpienie nie zmieni tego co jest.. A co będzie.. Sam zobaczysz. O Bogu w takim tonie nie mam ochoty rozmawiac. Bynajmniej nie dlatego że się obraziłam. Ot, metoda rozmówcy mi nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
marusia_ogoniok Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 20.04.05, 22:06 procesor napisała: > Twoje prześmiewanie i kpienie nie zmieni tego co jest.. ************************** A co jest? Płacz i zgrzytanie zębów.... ************************** > A co będzie.. > Sam zobaczysz. ************************** Juz widzę. ************************** > O Bogu w takim tonie nie mam ochoty rozmawiac. ************************** Dlatego powiadam, nie chce mi się topić tego bożka uzurpatora. Za leniwam. Od czasu do czasu daję mu w pyszczycho, ale to tylko tak po starej, dobrej znajomości. Tymczasem, wolę popatrzeć jak w jego imie podmawiasz młodzież do dymania i głosisz, że śmierdząca, zgnojona, forumowa rozwóda tyleż samo warta co Joaśka d"Arc.... To faktycznie poglądy ze szkoły Jahwusia... buahahahahaha No i sama w tym doradztwie majtkowym w podniecie ustawicznej żyjesz... Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 09:09 >>A co jest? Płacz i zgrzytanie zębów.... A więc twoje życie to płacz i zgrzytanie zębów? Bardzo współczuje.. Ja na przykład jestem szczęśliwa :-)))))))) Ale szanuje twoje użalanie się nad sobą i twoje pretensje do świata.. Nie każdy radzi sobie ze swoimi emocjami więc próbuje je wcisnąć innym.. Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 09:16 po pierwsze nie wspolczujesz po drugie masz watpliwosci co do tego szczescia... "... bo ja, na przyklad..." - ale jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 10:11 Nie, nie mam wątpliwości :-) Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 10:26 marusia_ogoniok napisała: > Tymczasem, wolę popatrzeć jak w jego imie podmawiasz młodzież do dymania i > głosisz, że śmierdząca, zgnojona, forumowa rozwóda tyleż samo warta co Joaśka > d"Arc.... To faktycznie poglądy ze szkoły Jahwusia... buahahahahaha > No i sama w tym doradztwie majtkowym w podniecie ustawicznej żyjesz... No to falliczna marusiu podaj mi linki gdzie namawiam. I gdzie się podniecam, bidulu.. Biednaś.. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 07:30 procesor napisała: > "Tak rozumując - oczywiście. > > Tylko że ja wierze że to Bóg dał mi to zycie. > Czy je przezyje uczciwie - to juz moja wolna wola.. > > Ty jako punkt wyjścia przyjmujesz człowieka - ja - Boga. > Różnica w fundamencie." A jakie ma znaczenie dla naszego życia to, czy wyobrażamy sobie, że stworzył nas Bóg, czy pochodzimy od Słońca, drzewa, czy może jesteśmy wcieleniem sarny? To pycha nie pozwala nam uznać, że jesteśmy tylko częścią materii - ale może dobrze, bo większość by tego nie przeżyła i ich życie straciłoby sens. Wyobraźnia jest ludziom bardzo potrzebna do życia - ja też czasem "czuję", że moja babcia podpowiada mi, co mam robić, a siostrzenica jest wcieleniem pewnej osoby :). Marzenia i wyobraźnia są niezbędne ludzkiemu umysłowi, ale to absolutnie nie znaczy, że ten, który wyobraża sobie Boga jest lepszy, szlachetniejszy od tego, który wierzy w reinkarnację lub... w nic - a to właśnie wierzący wszystkim wmawiają. Naprawdę liczy się wyłącznie ziemska wiara w sens czynienia Dobra i pracy nad sobą - a ta nie ma związku z żadną religią. Kościół natomiast wykorzystuje naturalną potrzebę życia duchowego każdego człowieka. Wykorzystuje to wielkie pragnienie do budowania swojej potęgi, majątku, wygodnego życia i władzy. Temu służy wmawianie ludziom, że "tylko poprzez Kościół mogą osiągnąć zbawienie" itp. Faktem jest jednak, że być może jest sporo ludzi, którzy bez strachu przed karą, lub bez obietnicy nagrody nigdy by nie wiedzieli, że nie należy mordować bliźniego :). Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 10:23 Toć mówie że jak ze ślepym o kolorach.. :) Wyobrażac sobie boga - a wierzyć w boga - to jednak nie jest to samo. Dlatego napisałam o fundamencie. Bo ja wierzę - nie mogę napisac że wiem, bo nei udowodnię :) - że istnieje, i że świat Josarno to nie tylko materia i jej krążenie w przyrodzie. Nie wiem czemu miałabym zaprzeczac że moje ciało jest częścią materii?? Jest. Ale prócz ciała jest coś więcej. Dla zachownaia porządku - nie myl wiary z kościołami. Bo ty odmiawiasz istnienia Boga i od razu widzisz KK. A religii jest więcej, toraz, a dwa że jest wielu co w Boga wierzy lecz żadnej religii nie wyznaje - czyli żadnej formy kultu nie pryjmuje jako swojej. I naprawde nie wmawiam ci że ktos wierzący w Boga jest lepszy. On po prostu wierzy w Boga. Czy jest dobry czy nie to już wynika z jego czynów a nie z samej deklaracji. PS Swoją drogą, skąd ta "naturalna potrzeba życia duchowego każdego człowieka" sie bierze w istocie tak materialnej w jaką ty wierzysz? Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 10:48 josarna napisała: >>Naprawdę liczy się wyłącznie ziemska wiara >>w sens czynienia Dobra i pracy nad sobą A dlaczego miałabym uwierzyć właśnie Tobie? Skąd wiesz że to się naprawdę liczy? Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 12:48 josarna napisała: >>ten, który wyobraża sobie Boga jest lepszy, >>szlachetniejszy od tego, który wierzy w reinkarnację lub... w nic - a to >>właśnie wierzący wszystkim wmawiają. A ja zauważyłam, że wmawiają to sobie niewierzący żeby pokazać jacy to oni są skrzywdzeni. Nikt wierzący nie uważa, że niewierzący są gorsi! Chyba, że jest to dewota, który wcale nie wierzy, tylko mówi, że wierzy.. A takich niestety jest sporo. Jedną z zasad naszej religii jest to, że tylko przez Chrystusa można poznać Boga. I my w to wierzymy. Ale nie oznacza to, że uważamy się za lepszych czy szlachetniejszych.. To są tylko zasady tej wiary i Ty nie musisz w nie wierzyć! Każdy muzułmanin powie Ci, że tylko jego wiara jest prawdziwa i inni będą potępieni. Pojedź do Rosji i posłuchaj jak popi straszą katolików piekłem. Ale to wcale nie oznacza że są gorsi czy lepsi.. To zależy od ich czynów. Ja długo żyłam bez wiary w Boga i jak widzisz przeżyłam. A teraz wierzę i nie wiem czemu Ci to przeszkadza? Czemu tak bardzo chcesz nas przekonać, że Boga nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 22:25 yana napisała: "Czemu tak bardzo chcesz nas przekonać, że Boga nie ma?" Ja tylko zadaję pytania, na które zwykle nie dostaję jasnej odpowiedzi - to wszystko. Jeżeli pytam, dlaczego Bóg jednego wyciąga z pożaru, a z drugiego się śmieje, to dostaję całkowicie sprzeczne odpowiedzi i zarzuty, że się czepiam. "Ja długo żyłam bez wiary w Boga i jak widzisz przeżyłam." Tak, ale z innych Twoich wypowiedzi wynika, że bez wiary w Boga nie wiedziałaś, że należy być dobrym człowiekiem - czyli należysz do tej grupy ludzi, którzy bez obietnicy nagrody lub strachu przed karą nie są w stanie żyć godnie. Tym ludziom "bat" nad głową jest niezbędny. Dla pozostałych (wierzących i niewierzących) nie ma w zasadzie znaczenia, czy Bóg jest, czy też nie, bo żyć będą dokładnie tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 22:30 josarna napisała: > Ja tylko zadaję pytania, na które zwykle nie dostaję jasnej odpowiedzi - to > wszystko. Jeżeli pytam, dlaczego Bóg jednego wyciąga z pożaru, a z drugiego > się śmieje, to dostaję całkowicie sprzeczne odpowiedzi i zarzuty, że się >czepiam. Qrka wodna, a skąd wiesz że nie płacze?! Bóg działa przez ludzi. A ludzie zawodni są. Bezpośrednie interwencje Boga byłyby dla wolnej woli człowieka troche jak wizytacje teściowej "by ratowac synusia".... Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 22.04.05, 08:39 > Tak, ale z innych Twoich wypowiedzi wynika, że bez wiary w Boga nie > wiedziałaś, > że należy być dobrym człowiekiem - czyli należysz do tej grupy ludzi, którzy > bez obietnicy nagrody lub strachu przed karą nie są w stanie żyć godnie. Tym > ludziom "bat" nad głową jest niezbędny. Napiszę jeszcze tylko jedno: Nie wszyscy mają taką kochaną rodzinkę jak Ty Josarna! Bardzo się cieszę, że rodzice tak dobrze Cię wychowali ale skoro nawołujesz do współczucia pokrzywdzonym to dlaczego teraz mnie potępiasz za to jaka jestem? I mogę Cię zapewnić, że żadnego strachu nie odczuwam.. Pierwszy raz od wielu lat.. Bo wiem, że bez względu na to jak wielkie zło popełnię to Bóg i tak mnie będzie kochał i będzie cierpiał ze mną kiedy przyjdzie mi znowu cierpieć.. I ta świadomość daje mi wolność i sprawia, że świadomie wybieram dobro. To wszystko. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 25.04.05, 12:12 do yany: Jesteś chyba jeszcze bardzo młoda i nie wiesz, że wszystko z bliska wygląda zupełnie inaczej, niż wyglądało na pierwszy rzut oka. To prawda, że mama uczyła mnie, co jest dobre, a co złe, ale najwięcej nauczyłam się z książek, które były moją ucieczką od bardzo trudnej rzeczywistości. A poza tym, chyba już 4- letnie dziecko bez problemu dochodzi do wniosku, że jeżeli ono nie lubi być bite, to prawdopodobnie inni również, czyli "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" - to moje credo na całe życie. Bóg nie jest do tego potrzebny. Jeżeli robi się coś dla Boga lub religii, a nie dla Dobra, to łatwo można zabłądzić - wystarczy, że ktoś "zrobi Ci wodę z mózgu", mówiąc, że Bóg czegoś chce i popełnisz przestępstwo (przypomnij sobie historię chrześcijaństwa). Wciąż jednak nie rozumiem, dlaczego Bóg miałby pomagać akurat Tobie, a nie 20- letniej dziewczynie umierającej na białaczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 25.04.05, 14:39 josarna napisała: > wystarczy, że ktoś "zrobi Ci wodę z mózgu", mówiąc, że Bóg czegoś chce > i popełnisz przestępstwo (przypomnij sobie historię chrześcijaństwa). Bo po to mamy rozum, żeby wiedzieć czy kierujemy się miłościa do drugiego człowieka czy wręcz przeciwnie.. Inaczej to jest fanatyzm religijny a nie wiara... Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 25.04.05, 15:53 josarna napisała: > ale najwięcej nauczyłam się z książek, które > były moją ucieczką od bardzo trudnej rzeczywistości A dla mnie, jako dziecka, ucieczką od koszmarnej rzeczywistości była właśnie wiara w Boga.. Tylko, że nawet ona została mi odebrana.. Na długo i skutecznie. Ale jakiś czas temu bardzo potrzebowałam pomocy.. I chociaż wątpiłam żeby Bóg mnie wysłuchał to długo błagałam Go o pomoc.. I zostałam wysłuchana... I nie wierzę żeby Bóg nie pomógł komuś kto Go o tę pomoc prosi. Możesz modlić się za tę chorą dziewczynę lub pozostać przy swojej wierze w "boga, który olewa chore dzieci" jeśli Ci z nią dobrze.. Ale nie miej potem pretensji, że Bóg Cię nie wysłuchał.. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetnighter Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 25.04.05, 16:03 yana napisała: > I nie wierzę żeby Bóg nie pomógł komuś > kto Go o tę pomoc prosi. > Możesz modlić się za tę chorą dziewczynę > lub pozostać przy swojej wierze w > "boga, który olewa chore dzieci" > jeśli Ci z nią dobrze.. > Ale nie miej potem pretensji, > że Bóg Cię nie wysłuchał.. > o. ciesze się, że to powiedziałaś tak dobitnie, bo doprowadziłaś tym samym całą prezentowaną tu postawę do jej logicznej konkluzji, co mnie z kolei oszczędziło trochę pisaniny. a konkluzja ta brzmi następująco: ludzie, którzy wierzą, że "bóg opiekuje się człowiekiem" w nagrodę za jego gorliwe modły i 'dobre uczynki', z konieczności muszą uznawać, że każdy, kogo spotyka niesczęście - sam sobie na nie zasłużył. i to dla mnie wystarczy, by tych, którzy ten pogląd wyznaja, traktować z najgłębszą odrazą. Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 25.04.05, 16:28 sweetnighter napisał: > z konieczności muszą uznawać, że każdy, kogo > spotyka niesczęście - sam sobie na nie zasłużył. Rozumiem, że to twój pogląd. Bo ja takiego nie wyznaję. Modlitwa jest tylko naszą zgodą na to żeby Bóg nam pomógł kiedy nieszczęście już nas spotka.. Bo gdyby Bóg kierował naszym życiem bez naszej zgody to po co by nam była wolna wola? Modlitwa też pomaga nam zrozumieć nasze cierpienie a to też jest pomoc. A nieszczęścia są częścią życia zarówno wierzących jak i niewierzących, tych co innych kochają jak i tych co innych krzywdzą. I nikt sobie na nie nie zasłużył. A Bóg nigdy nie obiecywał wierzącym, że w nagrodę na ziemi ominą ich wszystkie cierpienia.. Wręcz przeciwnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 26.04.05, 00:14 Yano! Czy naprawdę nie potrafisz uwierzyć, że matka, dziadkowie i wszyscy ludzie błagali Boga o pomoc, gdy płonęły małe, kochane dzieci?!! Dlaczego uważasz, że jesteś "z lepszej gliny" i Tobie Bóg pomaga, a im nie?! Dlaczego wysłuchał chorą psychicznie sąsiadkę, która bez powodu przeklęła tę rodzinę? Nie oczekuję, że pomoże mi, która tylko pracą, a nie modlitwą chce "zasłużyć" na dobre życie, ale że kpi z tylu nieszczęsnych ludzi... Nie mów mi, że ich nieuleczalne choroby biorą się z braku modlitwy, albo z ich własnej, wolnej woli, bo brzmi to strasznie. Naprawdę rozsądniej jest wierzyć, że nasze życie jest wypadkową naszych decyzji i przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
yana Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 26.04.05, 08:43 Nie uważam, Josarna, że jestem "z lepszej gliny".. Wręcz przeciwnie.. Mogę tylko próbować sobie wyobrazić twoje cierpienie i rozgoryczenie obojętnością Boga ale chyba żadne słowa tu nie pomogą.. Mam nadzieję, że kiedyś stanie się coś co pomoże Ci zrozumieć, że Bóg Cię nie opuścił.. Życie jest trudne i pełne cierpienia i jest to reguła a nie wyjątek. Tylko, że w dzisiejszych czasach trudno to zaakceptować. Cierpienia nie biorą się z braku modlitwy tylko modlitwa pomaga je zrozumieć. Bóg nie uwolnił mnie od cierpienia ale od uzależnienia, które było ucieczką od cierpienia i problemów. To cierpienie i problemy zostały ale jest mi z nimi łatwiej kiedy wiem, że Bóg mnie wspiera.. Ale potrzebowałam dużo czasu żeby to zrozumieć.. Być może Tobie jest teraz lżej z ideą Dobra i szanuję to. Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 26.04.05, 21:42 yana napisała: "Bóg nie uwolnił mnie od cierpienia ale od uzależnienia, > które było ucieczką od cierpienia i problemów." To TY uwolniłaś się od uzależnienia - i chwała Ci za to! Powinnaś być dumna z SIEBIE! A ja jestem szczęśliwą, choć bardzo zapracowaną osobą. Absolutnie nie uważam się za "opuszczoną przez Boga". Zrozum, że są ludzie, którzy w dużym stopniu żyją problemami innych. Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 12:01 procesor napisała: > PS Swoją drogą, skąd ta "naturalna potrzeba życia duchowego każdego człowieka" > sie bierze w istocie tak materialnej w jaką ty wierzysz? uważasz, że już sam fakt istnienia w człowieku wiary religijnej przesądza o tym, że jest czymś więcej niż materią, że wiara jest jak gdyby dowodem na istnienie Boga? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 22:10 procesor napisała: "Swoją drogą, skąd ta "naturalna potrzeba życia duchowego każdego człowieka" > sie bierze w istocie tak materialnej w jaką ty wierzysz?" Z bardzo zaawansowanego rozwoju ludzkiego mózgu, zdolnego do abstrakcyjnego myślenia. Na takim poziomie rozwoju naturalnym jest, że człowiek próbuje pojąć nieskończoność, zastanawia się nad istnieniem duszy, czy życia po śmierci - każdy o tym myśli, ale nikt nie znajduje odpowiedzi. Wiara pozwala w pewnym sensie "zamknąć temat" i nie zaprzątać sobie głowy pytaniami. Jestem pewna, że nawet bardzo głęboko wierzący ludzie (wyjąwszy chorych psychicznie fanatyków) mają jednak wątpliwości co do życia po śmierci, bo niby dlaczego tak bardzo jej się boją? Moim zdaniem wiara to sprawa osobista i jeżeli ułatwia komuś życie, przynosi ukojenie w chorobie to bardzo dobrze. Problem zaczyna się, gdy katolicy narzucają swoje poglądy innym poprzez prawo, albo szantażują własnych wyznawców zabraniając np. antykoncepcji pod groźbą potępienia lub wykluczenia ze wspólnoty. Gdy znajomemu powiedziałam, że nie powinien podczas własnego ślubu przystępować do komunii z powyższego powodu - był zaskoczony, bo przecież dla młodych ludzi antykoncepcja jest oczywista! Tymczasem przecież powinien wybrać: wiara katolicka, albo antykoncepcja, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 21.04.05, 22:27 josarna napisała: > Jestem pewna, że nawet bardzo głęboko wierzący ludzie (wyjąwszy chorych > psychicznie fanatyków) mają jednak wątpliwości co do życia po śmierci, bo niby > dlaczego tak bardzo jej się boją? Na moje oko ludzie bardzo głęboko wierzący - właśnie nie boją sie śmierci. Więcej - są tacy co nie wierzą a jednak śmierć lekceważaco traktuja.. No i jednak watpliwości co do tego co potem raczej głęboko wierzący nei maja.. wcale nie fanatycy.. Bardzo boisz się śmierci? > Problem zaczyna się, gdy katolicy narzucają swoje poglądy innym poprzez prawo, > albo szantażują własnych wyznawców zabraniając np. antykoncepcji pod groźbą > potępienia lub wykluczenia ze wspólnoty. Gdy znajomemu powiedziałam, że nie > powinien podczas własnego ślubu przystępować do komunii z powyższego powodu - > był zaskoczony, bo przecież dla młodych ludzi antykoncepcja jest oczywista! > Tymczasem przecież powinien wybrać: wiara katolicka, albo antykoncepcja, > prawda? Albo antykoncepcja + wiara katolicka = świadomośc życia w grzechu + nie przystępowanie do komunii.. Ale masz racje - powinien być świadomy tego czego od niego wiara wymaga. Zawsze mnie bawi to wymaganie od KK by zrobił wszystko co ludzie uważają za stosowne.. Akurat ja nie jestem w stanie pojąć czemu antykoncepcja (nie aborcja!) jest tak bardzo źle oceniana przez KK - ale jestem świadoma że mam wybór. Wybór - a nie bycie szantazowanym. Niewykluczone że wielu katolików najlepiej by sie czuło jako protestanci ale o tym nie wiedza.. :) A przeciez zmiana wyznania jest chyba prostsza niż zmienianie prawd wiary? Co do mózgu i jego stopnia rozwoju - to czemu nie daży on samorzutnie do uznania siebie za najdoskonalsze źródło informacji tylko szuka czegos tak nieuchytnego jak bóg? Nie wiem czy akurat stopień komplikacji i zdolności do abstrakcyjnego myslenia jest tu wyznaczniekim. Mam wrażenie że sama idea powstała gdy te mózgi jeszcze takie rozwinięte nie były. I jak rozumiem mistyczne stany oraz przeżycia z pogranicza śmierci tłumaczysz zaburzeniami w funkcjonowaniu mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
josarna Re: Czy Bog opiekuje sie człowiekiem? 25.04.05, 11:57 procesor napisała: "Na moje oko ludzie bardzo głęboko wierzący - właśnie nie boją sie śmierci." Może, ale ja takich nie znam, chociaż mieszkam w chyba najbardziej katolickiej diecezji w Polsce :) - tu kościoły wciąż są pełne, a ludzie przestrzegają postu w piątki nawet wtedy, gdy biskup ich przekonuje, że nie trzeba. "Bardzo boisz się śmierci?" Teraz jeszcze tak, gdyż jest zbyt wiele osób, którym jestem bardzo, bardzo potrzebna. Uważam na siebie, bo wiem, że są osoby, które mogłyby mojej śmierci nie przeżyć. Nie interesuje mnie, co będzie po śmierci, bo na moje obecne życie nie ma to najmniejszego wpływu. "Niewykluczone że wielu katolików najlepiej by sie czuło jako protestanci ale o > tym nie wiedza.. :) A przeciez zmiana wyznania jest chyba prostsza niż zmienianie prawd wiary?" Zakaz stosowania antykoncepcji nie jest prawdą wiary tylko wymysłem kilku starych ludzi, którzy nie mieli zielonego pojęcia o realnym życiu, bo zawsze wszystko mieli podstawione pod nos. A co do zmiany wyznania lub odejścia od Kościoła to ta chwila nadchodzi wielkimi krokami... "Co do mózgu i jego stopnia rozwoju - to czemu nie daży on samorzutnie do uznania siebie za najdoskonalsze źródło informacji tylko szuka czegos tak nieuchytnego jak bóg? Nie wiem czy akurat stopień komplikacji i zdolności do abstrakcyjnego myslenia jest tu wyznaczniekim." Raczej tak. Świat jest zbyt skomplikowany, by wszystko dało się opisać naszym umysłem. Oczywiście z biegiem lat wiedza się poszerza i jest coraz mniej niezbadanych zjawisk, ale długo jeszcze będzie ich bardzo wiele. "I jak rozumiem mistyczne stany oraz przeżycia z pogranicza śmierci tłumaczysz zaburzeniami w funkcjonowaniu mózgu?" Mózg rzeczywiście potrafi wyczyniać dziwne rzeczy - nie wspomnę o swoim własnym! A opowieści o świetle są bardzo ładne; z wielką przyjemnością oglądam np. "Uwierz w ducha" lub filmy o aniołach :). Postaram się pamiętać o nich w chwili śmierci, bo może zmniejszy cierpienie, ale w codziennym moim życiu są to sprawy zupełnie bez znaczenia. Teraz ważna jest cierpliwość dla otaczających mnie osób (trudne!!) i radzenie sobie z trudnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk pamietajcie 21.04.05, 08:52 boga, o ktorym bedziecie prowadzic dyskusje i wymieniac poglady mozna sobie wsadzic w dupe krisha interpretacja drugiego przykazania Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: pamietajcie 21.04.05, 10:28 hsirk napisał: > krisha interpretacja drugiego przykazania no to wg ciebie taka teologia nie może istnieć.. co tam, msza to tez niezłe zadużycie Odpowiedz Link Zgłoś
hsirk Re: pamietajcie 21.04.05, 10:39 ja nie jestem teologiem mowie jak mysle ale tak, teologie tez sobie mozna wsadzic Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: pamietajcie 21.04.05, 11:39 hsirk napisał: > ja nie jestem teologiem > mowie jak mysle > ale tak, teologie tez sobie mozna wsadzic i takiego cię lubie :) Odpowiedz Link Zgłoś
iwan_w Re: pamietajcie 21.04.05, 12:07 Pamiętamy, pamiętamy. Ale o malarstwie to chyba możemy wymienić poglądy? Wciąż czekam na Twoją odpowiedź w wątku 'dramat'. kto wie, czy nie wyniknie z niej coś więcej niż tylko wiedza o preferencjach estetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś