Dodaj do ulubionych

Czyz nie usypia sie wscieklych psow ?

IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 07:29
Student IV roku informatyki Pol.gdanskiej zarabal siekiera jednego wykladowce,
drugiego ciezko poranil..
Zostal aresztowany na miejscu przestepstwa..
Co wy na to przeciwnicy kary smierci ?
macie usprawiedliwienie dla´biednego 24-go chlopca ?
Moze trudne dziecinstwo?
potdrawiam i zycze dobrego samopoczucia z wyobrazaniem sobie ze ten zabity
to wasz ojciec lub maz..
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? 21.06.02, 08:25
      A my na to, ze demagogia to nie jest dobry sposob na prowadzenie dyskusji.

      Mam pytanie - jaki charakter wychowawczy bedzie miala kara smierci?
      Niekoniecznie dla niego, ale dla innych? Jaki charakter odstraszajacy?
      Desperata i tak nic nie powstrzyma przed wyciagnieciem siekiery.

      A co z "normalnymi" ludzmi, ktorych wina niekoniecznie jest oczywista?

      Ech, jesli to ma byc argumet za kara smierci, to naparawde szkoda o tym gadac.
      • iwa.ja Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? 21.06.02, 09:37
        A co Wy na to? Poczytajta sobie:
        www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=GDANSK&wid=2222916&aut=+lucy_z&aid=2222916

        Z niektórych wypowiedzi wynika, że może nie toporkiem, ale...
        • Gość: ida Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.csk.pl 21.06.02, 09:54
          ja pamiętam, że na mojej uczelni też się coś takiego zdarzyło-dziewczyna po
          jakimś egzaminie rzuciła się na profesorkę z nożem, bo uznała, że ta wystawiła
          jej niesprawiedliwa ocenę. Nie znam bliższych szczegółów, bo sama uczelnia
          przytuszowała sprawę, a nikomu nic poważnego się nie stało...
          Okazało się tylko, że ta dziewczyna miała początki schizofrenii i trafiła do
          szpitala psychiatrycznego.

          ja osobiście nie wyobrażam sobie że w Polsce mogłoby byc tak jak w Teksasie,
          gdzie kary śmierci wykonuje się nawet na psychicznie chrych, niezdających sobie
          zupełnie sprawy z tego co robią...
      • no_nick Usypia się w samej rzeczy ! 21.06.02, 09:38
        Ton może faktycznie demagogiczny nieco , ale odpowiedź nie mniej.Gierki słowne
        wydają się nieco nie na miejscu w takiej sytuacji - pozostane przy swoim
        poglądzie że za pozbawienie życia należy pozbawiać życia.Walor wychowaczy czy
        ogólnoprewencyjny jest taki , że państwo posiada upoważnienie do odebrania
        życia w określonej sytuacji , a czy ktoś rozumie to czy nie wpływa na jego
        możliwość poddania się odpowiedzialności karnej.Jak wiadomo niepoczytalność
        wyłącza odp. karną nie chodzi więc o odstraszanie niepojmujących.Nie sądzę ,
        żeby student ów nie pojął zagrożenia karą śmierci , gdyby takowe
        istniało.Wyjście na wolność tego mordercy w wieku 48 lat przy założeniu wyroku
        25 lat pozbawienia wolności nie będzie świadczyć o sile państwa , tylko o czymś
        wręcz przeciwnym.
      • Gość: agnostyk Re: Do Kwieto IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 11:53
        kwieto napisał(a):

        > A my na to, ze demagogia to nie jest dobry sposob na prowadzenie dyskusji.
        ++++++++++++++++++++++++++++
        MY ?? Demagogia ? Oczywiscie, tytul byl prowokujacy, aby ludzie tu zajrzeli,
        problem nadal pozostaje do dyskusji i stawianie go w kacie "demagogii" bez
        sensownej argumentacji swiadczy nie tylko o bezradnosci..
        >
        > Mam pytanie - jaki charakter wychowawczy bedzie miala kara smierci?
        > Niekoniecznie dla niego, ale dla innych? Jaki charakter odstraszajacy?
        > Desperata i tak nic nie powstrzyma przed wyciagnieciem siekiery.
        +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        Gdzie napisalem o charakterze wychowawczym czy odstraszajacym pozbawiania zycia
        takich "osobnikow" ??
        > A co z "normalnymi" ludzmi, ktorych wina niekoniecznie jest oczywista?
        ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
        gdzie pisalem o "normalnych" ludziach, ktorych wina niekoniecznie jest
        oczywista ?
        > Ech, jesli to ma byc argumet za kara smierci, to naparawde szkoda o tym gadac.

        ++++++++++++++++++++
        drogi Kwieto,
        szczerze mowiac rozczarowales mnie, sadzilem, ze stac Cie na wiecej niz powyzsze
        argumenty (??)
        Czytasz to co Ci pasuje, reszte pomijasz milczeniem, przytaczasz jakies argumenty
        ktore nie odpowiadaja na pytania i nie zajmuja sie problemem..
        Masz racje, naprawde szkoda gadac..
        Ja uwazam, ze w takim ewidentnym przypadku, spoleczenstwo MUSI miec prawo
        ochrony innych obywateli przed takimi osobnikami przez usypianie ich
        (humanitarnie) i nie zycze sobie, abym sam lub czlonkowie mojej rodziny stali
        sie nastepna ofiara takiego kogos kto po kilkunastu latach wyjdzie z wiezienia
        za dobre sprawowanie..
        Nie ma to nic wspolnego, ani z resocjalizacja ani z "naprawa szkod" ani kara..
        W takim przypadku: zycie za zycie.
        Co bys powiedzial rodzinie zamordowanego ?
        ze biedny chlopak mial w rodzinie drwali?, mial kompleksy? nie potrafil
        ustosunkowac sie spokojnie do stawianych mu zarzutow o sciaganiu na kolokwium?
        Co bedzie jak pasazer zlapany na jezdzie "na gape" wyciagnie siekiere i zarabie
        w tramwaju kontrolera ?
        Oj Kwieto..i Tobie podobni..
        wylaczam sie bo mi niedobrze..

        • kwieto Re: Do Agnostyka 21.06.02, 12:32
          Miejsce dla szalencow jest w domu wariatow. A jako szalenca odbieram osobe,
          ktora dla takiego powodu atakuje kogos siekiera (czy toporkiem).

          Celem kary smierci jest radzenie sobie z PRZESTEPCAMI a nie WARIATAMI. Chyba ze
          uznasz ow atak za porachunki mafijne, choc mam nadzieje, ze takiego absurdu nie
          bierzesz na powaznie.

          Natomiast boje sie ludzi takich jak Ty. I uwazam, ze takich wlasnie nalezaloby
          izolowac przede wszystkim. Tacy ludzie kiedys doprowadzili w imie
          "oczyszczania" i "odpowiadania agresja na agresje" do nagonki na "wywrotowcow"
          czyli holocaustu. Twoje myslenie jest bardzo podobne - nie zastanawiasz sie nad
          niczym, nie interesuje Cie czy kara przyniesie jakiekolwiek efekty - po prostu
          liczy sie dla Ciebie zemsta, vendetta. Myslisz, ze brutalnymi technikami (a
          taka jest kara smierci) mozna uczyc lagodnosci i milosci blizniego? Watpie.

          Podejrzewam, ze bylbys zdolny do zabicia kogos za to, ze zaparkowal
          nieprawidlowo samochod (przekonany swiecie o swojej racji), przynajmniej na
          podstawie dotychczasowych wypowiedzi - a takich ludzi boje sie bardzo.
          • Gość: agnostyk Re:do Kwieta - ostatni post IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 12:53
            kwieto napisał(a):

            > Miejsce dla szalencow jest w domu wariatow. A jako szalenca odbieram osobe,
            > ktora dla takiego powodu atakuje kogos siekiera (czy toporkiem).
            >
            > Celem kary smierci jest radzenie sobie z PRZESTEPCAMI a nie WARIATAMI. Chyba ze
            >
            > uznasz ow atak za porachunki mafijne, choc mam nadzieje, ze takiego absurdu nie
            >
            > bierzesz na powaznie.
            >
            > Natomiast boje sie ludzi takich jak Ty. I uwazam, ze takich wlasnie nalezaloby
            > izolowac przede wszystkim. Tacy ludzie kiedys doprowadzili w imie
            > "oczyszczania" i "odpowiadania agresja na agresje" do nagonki na "wywrotowcow"
            > czyli holocaustu. Twoje myslenie jest bardzo podobne - nie zastanawiasz sie nad
            >
            > niczym, nie interesuje Cie czy kara przyniesie jakiekolwiek efekty - po prostu
            > liczy sie dla Ciebie zemsta, vendetta. Myslisz, ze brutalnymi technikami (a
            > taka jest kara smierci) mozna uczyc lagodnosci i milosci blizniego? Watpie.
            >
            > Podejrzewam, ze bylbys zdolny do zabicia kogos za to, ze zaparkowal
            > nieprawidlowo samochod (przekonany swiecie o swojej racji), przynajmniej na
            > podstawie dotychczasowych wypowiedzi - a takich ludzi boje sie bardzo.
            +++++++++++++++++++++++++++++++++
            +++++++++++++++++++++++++
            uff.. zatkalo mnie..
            czyli jak widac, nie pomylilem sie w osadzie Twojej osoby..
            nie ustosunkowujesz sie do tego co pisze (byc moze nie mam racji !!)
            i stawiasz mnie na rowni z tym morderca (wariatem ?) od ktorego sie zaczal watek
            na jakiej podstawie ?
            Nie ma sensu rozmowa z Toba, bo jedyna odpowiedzia z twojej strony jest wsciekly
            atak z uzyciem opluwania..
            Aargumentem "holocaustu" mozna zamknac buzie kazdemu - to jest k.o.
            I ty sie uwazasz za madrego i kulturalnego czlowieka ?
            To ja sie juz wylaczam..


            • kwieto Re:do Kwieta - ostatni post 21.06.02, 13:06
              Coz, szokujace porownanie, i takie mialo byc. Ciekaw bylem jak zareagujesz -
              niewiele sie pomylilem...

              moze jestem slepy, ale w Twoich wypowiedziach nie widze zadnej proby
              odniesienia sie do rzeczywistej funkcji kary smierci - odstraszajaco-
              wychowawczej. Dla Ciebie jest to proste "oko za oko, zab za zab" - i tego sie
              wlasnie boje. Jesli przekonasz mnie, ze nie chodzi Ci o czysta zemste...

              Nie licze na odpowiedz
          • mindo Re: Do kwieto 21.06.02, 13:27
            kwieto napisał(a):

            > Miejsce dla szalencow jest w domu wariatow. A jako szalenca odbieram osobe,
            > ktora dla takiego powodu atakuje kogos siekiera (czy toporkiem).

            Ha, ha , ha!
            To wtedy każdy sprytny przestępca zamiast zawisnąc na szubienicy bedzie miał
            sanatorium w szpitalu psychiatrycznym. Nie ma czegoś takiego jak "szaleniec". Dla
            mnie to morderca, który zaplanował zbrodnię. Jeżeli gość nie leczył się nigdzie
            wcześniej to nie można go schować pod klosz do wariatkowa!

            Szpital psychiatryczny to przecież nie przechowalnia morderców. Ale o tym
            niestety nasi "wyuczeni" sędziowie zapominają.






    • Gość: mariusz Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.ptenn.pl 21.06.02, 09:37
      I jeszcze my na to:
      A kim Ty jesteś, żeby decydować o czyimś życiu lub śmierci?
      • Gość: Malwina Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 11:58
        a co mi zmieni jego smierc ?
        przywroci zycie czlonkom rodziny ?
        najwazniejsze wykluczyc go ze spoleczenstwa - taka jest rola (ochronna) prawa.
        A nie zostac legalnym morderca - mscicielem.
        A co o zemscie mowi religia ?
        oj, brzydko, brzydko....
        • no_nick Malwino droga .. 21.06.02, 12:10
          wyobraź sobie siebie idącą za 25 lat na przeciw 48 letniego faceta , który nie
          wrzucił papierka do kosza na śmieci ? Zwróciłaś mu uwagę , a on z nawyku
          sięgnął po siekierę - raz już to zrobił , izolowano go nawet od
          społeczeństwa ...
        • Gość: kamfora Czy kara to to samo co zemsta? IP: 62.29.248.* 21.06.02, 12:58
    • kwieto Dlug 21.06.02, 13:16
      A swoja droga byl taki, dosc slynny film "Dlug" (czy juz o tym nie pisalem
      kiedys?). Dwoch zdesperowanych kolegow zabija (brutalnie) gangstera ktory
      wymuszal od nich pieniadze. W swietle tego, co mowi Agnostyk, owi dwaj panowie
      to takie "wsciekle psy", zaslugujace tylko na uspienie

      A ja bym ich prawdopodobnie uniewinnil...
      • no_nick Re: Dlug 21.06.02, 13:30
        ... pod wpływem wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami .... Nie jestem
        pewnien , czy dobrze cytuję przepis dotyczący tzw. afektu.Nie jestem pewniem ,
        czy sąd orzekając miałby wystarczająco powodów , żeby uznać złapanie na
        ściąganiu za okoliczności powodujące działanie w afekcie.Nie jestem tego
        pewnien również w sytuacji znanej z filmu Dług.Jestem zdania , że kara
        eliminująca winna znajdować się w kodeksie i winna być wykonywana.Wyobrażam
        sobie ,że istnieją przesłanki , które w sytuacji morderstwa w Gdańsku
        uzasadniają zastosowanie tej kary :
        - można założyć , że sprawca planował działanie
        - można założyć , że działał z zamiarem pozbawienia życia

        O okolicznościach wyłączających odpowiedzialność karną trudno się wypowiadać.
      • Gość: Malwina Re: kara IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 13:36
        na czym polega, gdzie sytuuje sie pojecie kary w legalnym morderstwie dokonanym przez panstwo ?
        Prosze argumentowac....
        Czy istnieja inne autorytety ktore moga wymierzac "kare najwyzsza" ?
        Np rodzice dzieciom ?
        Ksieza wiernym ?
        ben laden niewiernym ?
        biali czarnym ?
        cesarz gladiatorom ?
        Na czym polega niepodwazalny autorytet panstwa ? Kim rzadza ? O czym decyduja ?
        Kto dal panstwu rzadowi sadom prawo nad zyciem i smiercia ?
        Do czego prowadzic moze absolutny autorytet panstwa ?

        aha, i gdzie mozna kupic te wasze pewnosci i czy moge miec rabat jesli nabede 5 kilo ?
        • kwieto Re: kara 21.06.02, 13:59
          Na straganie, za rogiem, maja przecene na trzy grosze :")

          A apropos "dlugu" - tamto morderstwo bylo zaplanowane ze szczegolami - a ja bym
          i tak uniewinnil...
        • Gość: oak Re: kara, a autorytety IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 13:59
          ... więc co lepiej pełny indywidualizm, każdy z koltem przy boku i bronisz się
          sam, albo ci się uda, albo nie. Bo przecież nikt nie ma prawa stac na straży.
          No mozna jeszcze uwierzyć że otaczają Cie same owieczki i nie nosić kolta.
          Pozostane jednak niewierzącym bo świat pełen jest dobrych ludzi, którzy zjedli
          by się wzajemnie gdyby tylko spuścić ich ze sznurka.Nie życzę powodzenia we
          wdrażaniu wolności, która zwie się anarchia.
          To pisałem ja - John Wayne - Dogdecity 2002
      • Gość: iwek Re: Dlug IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 13:58
        A przeciwnicy kary śmierci dalej mówią - NIE ZABIJAĆ !
        Każdy z nas może być potencjalną ofiarą mordercy, ale wy już jesteście ich
        ofiarami, bo zdołali was zarazić swą nienawiścią.
        Chcecie bezpieczeństwa, dążcie zatem do sprawiedliwości w społeczeństwie,
        pamiętając przy tym, że okrucieństwa okrucieństwem zwalczyć się nie da.

        pozdr.
    • Gość: oak Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 13:39
      a jak wam sie podoba taki tok rozumowania ludzie skorzy do wybaczania:

      jest zbrodnia, jest sprawca, humanitarne społeczeństwo szuka:
      choroby psychicznej, przyczyn z odległej przeszłości. Usilne szukanie afektu i
      rozgrzeszenia. Sprawca jest chory /ale czy ktoś zdrowy(normalny) morduje z
      takich przyczyn jak wymieniona w tym wątku ????/, dostaje symboliczny wyrok lub
      ląduje w szpitalu dla obłąkanych ... na jakiś czas...... wychodzi... i ....
      Społeczeństwo wykonuje jego rękami ta karę śmierci, której nie miało odwagi
      wykonac na sprawcy, wykonuje na losowo wybranej osobie z pośród siebie ... bo
      tak jest łatwiej nie trzeba przed wydaniem wyroku spojrzeć skazanemu w oczy, bo
      to wymaga odwagi... lepiej niech zginie ktoś tam, gdzieś tam ... ja o tym nic
      nie będę wiedział.
      KARA ŚMIERCI ISTNIEJE !!!. TYLE TYLKO ŻE WOLICIE O TYM NIE WIEDZIEĆ, BO TAK
      JEST ŁATWIEJ ZYĆ. PRZYNAJMNIEJ MOŻECIE UDAWAĆ ŻE JESTEŚCIE LUDZCY.
      KARA ŚMIERCI ISTNIEJE. CZY SIE TO WAM PODOBA CZY NIE. TO JEST JEDYNIE DYSKUSJA
      O JEJ FORMIE.
      ciekawe ile bedzie mieli wyrozumiałości ??? dla tej wypowiedzi, choć to tylko
      parę linijek, a nie zbrodnia ???
      • Gość: Malwina Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 13:57
        przed sekunda, w ostatniej chwili zrezygnowalam z wyslania postu w ktory bylo o sadzie ludowym. A
        trzeba bylo, bo widze ze sie nie pomylilam - uwazacie sie wszyscy za bog wie co. Woda sodowa bije
        do glowy.
        taaaak, spoleczenstwo kamieniuje kobiety w krajach arabskich ....ot co mi nasuwa twoja uwaga o
        samosprawiedliwosci
        spoleczenstwo palilo czarownice, skazywalo kobiety samotne z dziecmi na wygnanie z miasteczka...,
        spoleczenstwo zoragnizowalo ku klux klan
        hmmmm...........spoleczenstwo...
        • Gość: oak Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:03
          .... za to teraz społeczeństwo woli umyć rączki. W takim razie za co macie
          pretensje do Piłata.
          Tylko czy na tych rączkach nie ma tak czasem krwi tych niewinnych ofiar
          nieudanych eksperymentów resocjalizacyjnych dokonywanycvh na tych którzy
          zgrzeszyli. Grzesznikom dano szanse na nawrócenie, ofiarom nie dano szansy
          nawet zgrzeszyć. Tak wygląda Wasza .... sprawiedliwość.

          p.s i proszę nie podciągać konkretnego przypadku pod ogólniki typu św
          inkwizycja, bo życie nie jest cyfrowe tylko analogowe
          • Gość: Malwina Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 14:09
            spoleczenstwo wcale nie umywa raczek - jak bylo, tak jest zadne krwi
            a ty jestes gluchy na pytania ktore stawiam...
            nawet nie prosze od odpowiedz
            lecz chocby minimum refleksji, cos rozwinac , cos na temat odpowiedziec ...eeeeh
            (przeczytalam niedawno - podobalo mi sie - ze istota demokracji jest to ze poprawia byt ludzi ktorzy na
            nia nie zasluguja )
        • Gość: dodo bo nie wiemy... IP: *.sympatico.ca 21.06.02, 14:11
          jako spoleczenstwo (jakzez to dumnie brzmi..) nie wiemy, co robic z
          przestepcami. szczegolnie tymi najbardziej agresywnymi.
          kolejne pokolenia przerabialy przez stulecia wszelkie mozliwe opcje -
          kary smierci, tortury, wygnania, obcinania tego czy tamtego, proby
          lagodnej resocjalizacji i co tam jeszcze komu przychodzilo do glowy.
          poki co, wciaz nie wiemy, co z tym fantem zrobic. jak wychowywac,
          uczyc, dbac o mlode pokolenie, by rosli ludzie bez sklonnosci
          kryminalnych. psychicznie chorych zostawmy na boku, bo to zupelnie
          inny dylemat.
          ale skoro nie wiemy jak. skoro "jako spoleczenstwo" i jako jednostki
          w owym spoleczenstwie, nie umielismy i nie umiemy znalezc w sobie
          tej wiedzy czy umiejetnosc wychowywania wylacznie (!) ludzi
          prawych, uczciwych, lagodnych to trudno sie zgodzic z idea eliminacji
          tych, ktorych w pewnym sensie sami wykreowalismy.
          kryminalisci sa produktem nie tylko ich wlasnych "zlych sklonnosci"
          ale przede wszystkim wynikiem naszej (spolecznej) nieumiejetnosci
          rozpoznawania problemow za wczasu i zapobiegania tragediom.
          wiec znow "jako spoleczenstwo" powinnismy z pokora posypac
          glowy popiolem i skupic sie na szukaniu odpowiedzi na pytania "skad?
          dlaczego? w jaki sposob? jak zapobiec?" itp.
          dopoki nie znamy przczyn, objawowe (kara smierci) leczenie skutkow
          pozostanie tylko chwilowym wyzyciem sie na slabszej jednostce
          (zlapany kryminalista jest bez jakichkolwiek szans w obliczu calej
          machiny "sprawiedliwosci"). to nie jest nic szlachetnego ani
          wychowawczego tez nie...
      • kwieto Rozroznijmy dwie sprawy 21.06.02, 14:05
        Ja mysle, ze zwolennikom kary smierci zlewa sie surowosc kary ze skutecznoscia.
        A to nie tak. Wprowadzenie kary smierci, przy tak funkcjonujacym prawie nie
        zmieni NICZEGO, bo po prostu taka kara nie bedzie nawet zasadzana. Co z tego,
        ze sobie bedzie, skoro kazdy bedzie wiedzial, ze jej nie dostanie? Tak samo z
        dozywociem, niby jest, ale kto sie boi? Samo podwyzszenie limitu kary NIC A NIC
        nie zmieni. Trzeba by zrestrukturyzowac sadownictwo, policje...

        Hej, zwolennicy kary smierci, wiecie jak usprawnic dzialanie sadow i policji?
        tak zeby wykrywalnosc przestepstw podrosla, a przestepcy nie czekali latami na
        osadzenie ich czynow? Jak to zmienicie, i nadal bedzie zle, to mozemy rozmawiac
        o karze smierci. Teraz naparawde nie ma o czym mowic.

        P.S.
        I rowniez, za Malwina, zapytam - kto dal nam prawo do decydowania o czyims
        zyciu? Zadajac kary smierci, stawiacie sie na rownym poziomie z morderca. Czy
        was w takim razie profilaktycznie nie nalezaloby izolowac/uspic?
        • Gość: oak Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:16
          tu nie chodzi o decydowanie o czyimś zyciu, tu chodzi o ustalenie zasad.
          skoro dotknięcie instalacji wysokiego napięcia może zabić. To dlaczego
          ostrzeżenie w formie "zabicie kogoś, może zabić ciebie" jest aż takim dylematem.
          Tu nie chodzi o to żeby urządzać łapanki na potencjalnych skazańców, tak samo
          jak nie wiesza się jakiegoś przykładowego denata na trakcji tramwajowej.
          To kwestia określenia reguł. Skoro pływasz na głebokiej wodzie możesz się
          uptopić, skoro decydujesz się zabić, możesz zostać zabity.... czy to naprawdę
          aż taka dziwaczna reguła.... /pragne podkreślić, że występuju tu słowo MOŻESZ,
          które niektórzy czytają jako MUSISZ/
          • Gość: Malwina Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 14:21
            mam problem :z instalacja elektryczna ktora zabija - czy moge ja ukarac sadowiac na fotelu
            (elektrycznym zreszta) ?
            czy relacje miedzyludzkie to to samo co interakcja mojej reki i raczki garnka z mlekiem ?
            psu na bude takie przyklady ....
            • Gość: oak Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:30
              Gość portalu: Malwina napisał(a):

              > mam problem :z instalacja elektryczna ktora zabija - czy moge ja ukarac sadowi
              > ac na fotelu
              > (elektrycznym zreszta) ?
              > czy relacje miedzyludzkie to to samo co interakcja mojej reki i raczki garnka z
              > mlekiem ?
              > psu na bude takie przyklady ....

              ukarać jej nie możesz, ale czy dotniejsz jej językiem ?????
              ... a co będzie gdy się zdenerwujesz bo autobus wypadł, skoro zaciukanie kogoś
              siekierą pozwoli ci się wyżyć i ulzyć swej psychice, a kara wielce ci wątpliwą
              jest.... może Ty nie, może ja nie... ale nie jesteś samotną we wszechświecie co
              gorsza nie wszyscy są tak światli jak Ty /dajmy na to ja/
              • Gość: Malwina Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 14:38
                Dla tego ktory siekiera bo autobus wypadl kara nie jest zadnym odstraszeniem. Rowniez i kara smierci.
                CALY swiat wie bo we wszystkich krajach badania prowadzono ze kara smierci nie zmniejsza procentu
                przestepstw ani nie wplywa na ich nature.
                Wnioskuje ze jest to jeden ze srodkow wyborczych uzywanych przez politykow w celu ukontentowania
                zadzy krwi tlumow (jeszcze zeby egzekucje byly publiczne to dopiero tluszcza by sie wyszalala !).
                dorzucmy do tego mysliwstwo jako hobby w krajach rozwinietych i corride a obrazek bedzie
                wykonczony.
                Panem et circenes (?)
              • kwieto Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane 21.06.02, 14:40
                To moze uczyc dzieci, by sie tak nie wyzywaly, i likwidowac problem w zarodku?
                Odpowiedz jest banalna, dlaczego nikt jej nie chce zauwazyc?
                Bo lepiej zabic kogos, niz przyznac sie, ze system wychowawczy, ktory sie
                wspoltworzy produkuje takich wlasnie ludzi?

                Na forum Gdansk bylo sporo glosow, ze ten wydzial slynie z, cytuje: "znecania
                sie nad studentami". Nie wiem czy to prawda, ale - kazdej akcji towarzyszy
                reakcja, czasem inna niz w naszych najsmielszych oczekiwaniach.
                Acha - mozna powyzsze skwitowac "nie kazdy sie nadaje na studia" - ale nawet
                jak sie nie nadaje, to chyba sa lagodniejsze sposoby powiedzenia mu tego, niz
                oblewanie go raz za razem bez slowa komentarza? Moze wystarczyloby zaprosic go
                na herbate do domu wykladowcy i wytlumaczyc, ze nie jest to wydzial dla niego?
                • Gość: oak Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:53
                  Kwieto, uparłeś się żeby pod pojedynczy KONKRETNY przypadek podciągnąć
                  rozważania na temat wszystkich zbrodniu swiata i sensu nakazów i zakazów. Bo
                  już naprawdę nie rozumiem. Po co ? żeby za wszelką cene udowodnić, że owieczka
                  się zbłąkała... "ale to dobry chłopak, tyle że jak wypije to czasem mnie skopie"
                  • kwieto Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane 21.06.02, 15:12
                    Ja sie uparlem, by Ci pokazac, ze rzeczywisty problem lezy zupelnie gdzie
                    indziej, niz Ci sie wydaje, i rozwiazania ktore proponujesz go po prostu nie
                    rozwiaza - kara smiercie nie zmieni NIC jesli chodzi o przestepczosc.

                    Natomiast co do Twojego postu na temat "tchorzy, co nie chca podjac decyzji" -
                    widzisz, nikt (a w kazdym razie nie ja) nie twierdzi, ze nalezy zostawic
                    wszystko co sie obecnie dzieje tak jak to lezy. Natomiast niektorzy uwazaja, ze
                    kara smierci nic nie zalatwi, nic nie zmieni, a tylko przysporzy jeszcze wiecej
                    klopotow. Po co eskalowac przemoc, skoro rozwiazania sie w ten sposob nie
                    uzyska? Nie tedy droga. Tym, ze pozabijasz przestepcow, nie sprawisz, ze bedzie
                    bezpieczniej na ulicach, bo na ich miejsce natychmiast przyjda nowi. I to TEMU
                    trzeba zaradzic!

                    Co do podciagania konkretnego przypadku - juz gdzies napisalem, ze jesli chodzi
                    o tego akurat studenta, dla mnie jest to czlowiek niepoczytalny, i karanie go
                    kara smierci, to po prostu kuriozum.
          • kwieto Re: Rozroznijmy dwie sprawy.. dobrze powiedziane 21.06.02, 14:33
            Wiesz, i instalacja elektryczna nie zawsze daje efekt. Przezylem jako dziecko
            wsadzenie nozyczek do kontaktu, nawet bez poparzen, bez wstrzasow, bez niczego,
            choc nozyczki mialy stopione czubki... Nawet tu nie da sie generalizowac,
            wszystko jest kwestia prawdopodobienstwa.

            No i powiedz mi, czy elektrycznosc wie, ze za usmiercenie czlowieka grozi jej
            smierc? czy ktos probuje zabic elektrycznosc za smierc czlowieka? Raczej kazdy
            zajmie sie pytaniem "co zrobic, by cos takiego sie nie powtorzylo" - i tu
            zabicie kogos (kara smierci) nie zmienia nic, bo problem zostaje, na jego
            miejscu pojawi sie inny morderca... zabic wszystkich, profilaktycznie, zostawic
            tylko tych ktorzy sie boja?

            Swoja droga, Skoro spoleczenstwo ma byc takim "medrcem" decydujacym o czyims
            zyciu - to moze przeforsowac ustawe sankcjonujaca kare smierci za to ze "zupa
            byla za slona"? Nie jest to takie niemozliwe, wystarczy zebrac odpowiednia
            ilosc podpisow, a gwarantuje Ci, ze z cala powaga podpisaloby sie pod tym wielu
            ludzi.

            Kara smierci jest sztucznym tworem - dlaczego nie wymierza sie kary smierci za
            znecanie sie nad zwierzetami? Jesli mialaby kara smierci wejsc w zycie, to
            optowalbym za takim wlasnie wpisem, bo to uwazam osobiscie za totalne
            bestialstwo. A moze w takim razie wymierzac kare smierci za przestepstwa
            ekologiczne? bo przeciez przez zostawienie np. odpadow promieniotworczych w
            samopas, moze zginac wiele istnien... Za jazde po pijanemu? (bo to tez jest
            niemalze jak zbrodnia, prawdopodobienstwo potracenia kogos sie zwieksza) Ta
            droga, dojdziemy zaraz do wniosku, ze nalezaloby usmiercac ludzi za
            nieprawidlowe przejscie przez jezdnie (bo moga spowodowac wypadek i zabija sie
            niewinni ludzie)
            A juz na pewno, za przejechanie kogos (kto np. wyskoczyl na jezdnie) - coz,
            przeciez "zycie za zycie"...

            Demagogizuje, oczywiscie. Staram sie zmusic do myslenia, pokazuje jakie kwiatki
            moze przyniesc ideologia kar "oko za oko"
    • Gość: frisky2 Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: 62.233.139.* 21.06.02, 14:18
      Nie wiem co maja wsciekle psy i usypianie do tego szalenca z uczelni.
      • Gość: Malwina Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 14:27
        wytlumacze ci bo wlasnie zrozumialam : dla niektorych zycie jest hierarchizowane : ty zaslugujesz, ja
        zasluguje, on nie zasluguje.
        Tym sposobem moga traktowac przestepcow jak krzeslo, psa lub parchy na buzi.
        Pozwala im to nie miec wyrzutow sumienia i nie zadawac sobie skomplikowanych pytan.
        Jednoczesnie nie spostrzegaja ze tak jak morderca uprzedmiotowil, odarl z ludzkosci swoja ofiare(bo
        gdyby mial choc przez sekunde swiadomosc ze jest czlowiekiem to by tego nie uczynil), tak i oni robia z
        nim - traktujac go jako padline moga go zabic bez problemu.
        • Gość: frisky2 Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: 62.233.139.* 21.06.02, 14:34
          Dzieki za wyjasnienie Malwino. Mysle, ze masz racje
        • no_nick Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? 21.06.02, 14:37
          To zechciej wytłumaczyć i mnie.Jaki jest Twój plan - co zrobisz.Bardzo
          imponująco uzasadniasz swoją krytykę myślenia innego niż Twoje , wskaż zatem
          preferowaną przez Ciebie metodę radzenia sobie z przestępcami.Zechciej również
          wziąć pod uwagę czynniki , które organizacje państwowe muszą ważyć : budżet ,
          koszta utrzymania wieźnia , prewencję ogólną itp.Jeśli negujesz sens istnienia
          organizacji państwowej , skąd oburzenie na kamieniujących ? Jeśli dopuszczasz
          możliwość istnienia państwa jako antidotum na kamieniujących jakimi metodami
          państwo ma karać.A może uważasz , że w ogóle karać nie powinno ?
          • Gość: Malwina Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 14:53
            zauwazam probe zrecznego odwrocenia sytuacji przywlaszczaniem sobie moich propos na wlasny
            uzytek.
            A wiec nigdzie nie neguje istnienie panstwa - nadaje mu ciasniejsze granice, mniej prerogatyw niz ty :
            panstwo nie moze decydowac o smierci tak jak zreszta ono nie decyduje o nadaniu zycia.
            Wierzcy mowia ze zycie jest w rekach boga agnostyk (i filozof) ze zycie nalezy do ...zycia,
            nikt nikomu nie rowny, wszyscy jestesmy zroznicowani i wszyscy mamy wspolne cechy.
            Prezent zycia spada nam na leb, chcemy czy nie chcemy i jest to najcenniejsza rzecz jaka posiadamy.
            Zadaniem panstwa jest ochrona spoleczenstwa przez elementami ktore jemu zagrazaja (zreszta nie z
            dobroci serca lecz z interesu) - dlaczego zabijac ??????????
            Moj budzet niech sobie idzie na wiezienie, wole to niz ladowac w lotniskowiec za miliardy euro.
            Zgadzam sie aby uczestniczyc w przedsiebiorstwie pt "izolujemy chore elementy". Zgadzam sie bo chce
            chronic siebie, matke, dziecko, ciebie i obcych ludzi tez.
            Nie zgadzam sie na finansowanie narzedzi zbrodni (armia- jest juz zawodowa wiec troche lepiej) -
            oczywiscie nikt sie moim brakiem zgody nie przejmuje, ale to nie wazne - jestem uparta.
            Kary musza byc niekompresowane i kropka. Ot caly problem. A finansami panstwa sie nie przejmuje -
            mam dosc klopotow ze swoimi ! Panstwo francuskie ma forsy jak lodu : mniej we wlasne kieszenie,
            wiecej na te nasze "wyrzuty sumienia" a wszystko bedzie cacy ...
        • Gość: oak Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:38
          Ależ nie wcale, życie absolutnie nie jest schierarchizowane, wszyscy jesteśmy
          tacy sami, tak samo dobrzy, tak samo wyrozumiali, tak samo wspaniali. Wszystko
          jest jednakowe... szlak człowieka trafić może. Matka Teresa z Kalkuty i Al
          Capone dwoje jednakowo dobrych ludzi i nikt nie ma prawa barziej opowiadać się
          za którymkolwiek z nich. Wszystki morderstwa sa takie same, nawet te w obronie
          własnej, w ogóle wszystko jest jednakowe.Nie wolno mieć swoich kategorii,
          swoich opinii, Jakie to piękne jestem neutralny, wyważony. Jakie to słodkie i
          obłudne.
          Ktoś bardzo mądry powiedział: "żeby zło zapanowało, wystarczy nic nie robić"
          Ucałuj Kim ir Sena odemnie ....
          • Gość: frisky2 Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: 62.233.139.* 21.06.02, 14:41
            Przypomnialo mi sie wyswiechtane, ale madre (moim zdaniem) powiedzenie "zlo
            dobrem zwyciezaj". Jesli uwazasz inaczej, twoja sprawa. Ale nie odmawiaj tez
            nikomu prawa do posiadania innego zdania niz twoje
          • kwieto Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? 21.06.02, 14:42
            A zeby dobro zapanowalo wystarczy wyzynac w pien wszystkich ktorzy czyms
            zawinili? Ech, retoryka rodem z wypraw krzyzowych, oni tez tylko "zabijali
            pogan w imie panowania dobra powszechnego"
            • no_nick Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? 21.06.02, 14:45
              Facet zarąbał siekierą nauczyciela bo zwrócił mu uwagę.Porównanie z wyprawami
              kryżowymi jest niezbyt na miejscu.Nota bene w czasie tych wypraw krzewiono
              religię , która każe zwyciężać zło dobrem.
              • kwieto Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? 21.06.02, 14:52
                No wlasnie, krzewiono ta religie za pomoca miecza i ognia, grabiezy, gwaltow,
                mordow, na ustach majac "zlo dobrem zwyciezaj" - stad porownanie.

                Facet, ktory na zwrocenie uwagi wyciaga siekiere, jest niespelna rozumu. I
                problem "co z nim zrobic?" to dopiero pierwsza warstwa - "zlikwidowac" to
                najprostrza odpowiedz, ktora jednoczesnie w podtekscie ma "udawac, ze problem
                zostal rozwiazany".
                Zostaje druga warstwa - "co zrobic, zeby nie zdarzaly sie takie przypadki?" -
                masz odpowiedz na to pytanie? Chetnie poslucham...

                Od razu mowie - szalenca NIC nie powstrzyma, nawet kara smierci. Przestepcy -
                tez bardzo watpie. Co zrobic, zeby nie tworzyli sie przestepcy? A moze (wg mnie
                - naiwnie) uwazasz, ze przestepczosc, to cos co sie przekazuje z ojca na syna?
                I wyeliminowanie obecnego pokolenia przestepcow sprawi, ze zostana tylko ludzie
                dobrzy i swiatli?
                • no_nick Niespełna rozumu ? 21.06.02, 15:04
                  Kwieto , odmawiasz prawa do orzekania w sprawach życia i śmierci komukolwiek
                  samemu z łatwością jednak stwierdzasz o poczytalności lub jej braku.Jest to o
                  tyle dla mnie trudne , że stwierdzona niepoczytalność jak wiesz wyłącza
                  odpowiedzialność karną.Z tym że ( o ile nie jesteś biegłym psychiatrą ) nie
                  wystarczy stwierdzenie jej przez Ciebie.To , co wiemy do tej pory , to tyle że
                  zamordowano człowieka.Jeśli sprowadzimy dyskusję do tego to Ty jesteś przeciw
                  powieszeniu sprawcy ( czyli w pewnych okolicznościach za wypuszczeniem go na
                  wolność w wieku poniżej 50 lat ) a ja jestem za tym ,żeby można było w
                  określonych warunkach go powiesić.Wprowadzanie wątków typu : a kto dał prawo ,
                  a kto nie dał , a dlaczego państwo lub nie nie posunie nas na przód , nie
                  znajdziemy też kompromisu.Co proponujesz poza ewentualnym obrzucaniem się
                  błotem ?
                  • kwieto Re: Niespełna rozumu ? 21.06.02, 15:15
                    Zauwaz, ze zawsze podkreslalem, ze WG MNIE jest to osoba niepoczytalna. Ja juz
                    napisalem, ze nalezy sie zajac w pierwszej kolejnosci strukturalnymi
                    rozwiazaniami wychowawczymi (nie dla przestepcow, a dla dzieci ktore moga sie
                    stac przestepcami) Oraz usprawnienie systemu policja-sad.

                    Co Ty proponujesz oprocz kary smierci?
                    • no_nick Re: Niespełna rozumu ? 21.06.02, 15:25
                      Naturalnie proponuję karę śmierci nie zamiast systemu , ale jako element
                      systemu.Nie ma sporu o wychowywanie , ale uważam ,że jeśli chcemy wychowywać
                      wszystkich należy dysponować środkami , które do wszystkich ( czy raczej do
                      możliwie jak największej liczby adresatów ) dotrą.Są zapewne i tacy do których
                      dotrze dopiero możliwość zastosowania kary śmierci.Bo nie wątpię , że są tacy
                      którym wystarczy że rodzice wpoją im określone zasady.W tym kontekście używanie
                      broni przez policję też jakoś się mieści.Zbyt to daleko idący wniosek , ale
                      gdyby policja strzelała lepiej , częściej ,pewniej , celniej musiałaby to robić
                      rzadzej.Tak myślę.
                      • kwieto Re: Niespełna rozumu ? 21.06.02, 15:34
                        No dobrze, ale do mnie kara smierci nie przemawia. Naprawde, nie jest to dla
                        mnie argument, bo od razu mam riposte - "a zlapia mnie? a skaza?" itd.
                        Poza tym, w USA kara smierci nic nie dala, choc ostatnio zaczeto ja
                        wykonywac...
                        Tak wiec dyskusja czy kara smierci powinna byc wprowadzona czy nie, z punktu
                        widzenia zmniejszenia ilosci przestepstw jeste po prostu bez sensu.

                        Chyba ze wezmiemy argumet, ze zabic kogos jest "tamiej" niz wlepic mu
                        dozywocie. Ale moze lepiej nie rozmawiajmy o tym, bo znajda sie tacy, dla
                        ktorych jest to argument traktowany powaznie...
    • Gość: ela Re: Czyz nie usypia sie wscieklych psow ? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 21.06.02, 14:46
      Ja mam bardzo proste pytanie dla przeciwników kary śmierci, oraz dla tych kórzy
      uważają, że karanie śmiercią mordercy to też morderstwo.

      Co zrobilibyście na miejscu wykładowcy, który w momencie ataku studenta ma w
      swojej ręce broń. Zabilibyście studenta czy ... no właśnie?
    • Gość: oak koniec to i tak bezsens IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:47
      primo: omawiamy konkretny przypadek a nie pitawal całego świata.
      secundo: krew się krwią i tak odciska, nie chcemy tego ale ten świat tak działa
      i o to mi chodziło, że człowiek odpowiada /POWINIEN/ ZA SWOJE CZYNY, a dlaczego
      za czyjeś zaniechanie ma odpowiedzieć losowo wybrana niewinna ofiara. CZY TA
      ŚMIERĆ WAS NIE BOLI.??? PEWNIE tak tego nie odczuwacie, bo wy umyliście
      przecież ręce. uchronić życie sprawcy za wszelką cenę, o reszcie dowiemy się z
      gazet za kilka lat, ale dziś byliśmy litościwi, szkoda że nie dla przyszłej
      ofiary
      żałujecie, litujecie się na sprawcą, a w nosie macie niewinnych i bezbronnych.
      I W SWYCH DĄŻENIACH ZAPOMINACIE ŻE ŻYJECIE JESZCZE NA ZIEMI, A NIE W RAJU, DO
      KTÓREGO BEZ WĄTPIENIA SIE DOSTANIECIE.
      adieu.
      • Gość: frisky2 Re: koniec to i tak bezsens IP: 62.233.139.* 21.06.02, 14:53
        oak, ty lepiej sie zastanow, co sam myslisz i kim jestes, a nie oceniaj innych
        ludzi i nie wciskaj kitu
        • Gość: oak Re: koniec to i tak bezsens IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 14:59
          kim jestem. ???
          Może marzy mi się wracać do domu bez świadomości, że jakiś nieudany eksperyment
          resocjalizacyjny zdenerwuje sie na mnie za włosy w nieładzie, lub bo mu brakło
          5 złotych do flaszki, albo mój synek nie tak sie do niego uśmiechnie. Może
          pragne żeby czyjeś dziecko nie zapłaciło za altruizm innych osób mieniących się
          wyrozumiałymi.... czy to naprawdę az tak wiele. Kogo oskarżam. Tych którzy
          uważają że nie podejmując decyzji, udają że zaniechanie to nie grzech.
          • Gość: Malwina Re: demagogia nic nie zdzialasz IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 15:07
            histeria tez nie.
            Kto ci pozwolil choc przez sekunde myslec ze kocham perwersyjnie zbrodniarzy i leje na ofiary ?
            I kto moze tu w takie giganty na glinianych nogach, w takie bezczelne klamstwa uwierzyc ???
            czy nie widzisz do jakiego stopnia mowisz za mnie to czego nawet nie zasugerowalam (wprost
            przeciwnie : wbijam ci do czaszki ze szanuje zycie jako takie, bez wyjatku), i do czego sie posuwasz
            aby manipulowac opinie dyskutantow ??????????????
            • Gość: oak Re: demagogia nic nie zdzialasz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 15:12
              Chciałem przeprosić Szanowną Panią że mam swoje zdanie. Wiem to forum
              zarezerwowane jest dla pewnych ludzi i ich opinii.
              To się wiecej nie powtórzy. Marzy mi sie tylko życie bezpieczne. Przepraszam i
              żegnam.
              Niech się Pani nie martwi Pani Malwino, zawsze się znajdzie jakiś głupiec,
              który zdecyduje za tych, którzy wolą nie decydować. Mozna uważać go za głupca i
              nim pogardzać... ale ... podziekuj takiemu chociaż w myśli za to, że wychodzisz
              z domu bez karabinu.
              • Gość: Malwina Re: demagogia nic nie zdzialasz IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 15:19
                dziekuje panstwu francuskiemu i swiatlym ludziom ze zniesli kare smierci.
                Reszte krytykuje gdy trzeba krytykowac (np dzialalnosc policji ktrora spedza wiekszosc czasu w bistro!)
                Krytykuje sprawiedliwosc francuska - trybunaly nie maja kredytow i nie funkcjonuja jak trzeba
                i tak samo znosze gwalt i niebezpieczenstwo na ulicy jak ty...
                co to ma wspolnego z kara smierci ? co ona ma zalatwic i jakim cudem ? co zalatwia w usa (i w chinach
                ????)
                I ty jestes z tego dumny ?
                • Gość: oak Re: demagogia ... words, words, words.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 19:44
                  Demagogia, populizm... wielkie słowa służące do zatykania ust tym którzy mają
                  czelność mówić inaczej.

                  dziękuję państwu polskiemu za to że ludzie grzebią w śmietnikach, a przestępcy
                  czytują świeżuteńką prasę
                  dziękuje państwu polskiemu za to że ludzie sypiają w kolektorach
                  ciepłowniczych, a przestępcy oglądają w tym czasie telewizję
                  dziekuję państwu polskiemu za głodne dzieci i brudne szpitale, oraz luksusowe
                  cele i ciągnące się w nieskończoność koszmarnie drogie procesy.
                  Dla Ciebie to demagogia, dla mnie kwestia wyboru.
                  System prawny nie jest oderwany od rzeczywistości on jest jej częścią. Nie da
                  się bujać w obłokach udając światłego, przymykać oczy na smutną i szarą
                  rzeczywistość, która określa możliwości. Polski nie stać na zakup Australii by
                  zsyłać na nią przestępców i niech tam wyizolowani sobie budują nową przyszłość
                  może się zresocjalizuja, albo wybija wzajemnie.
                  Jeśli się ma złotówkę i można ofiarować ją biednemu lub złemu. Zawsze wybiorę
                  biednego. Ciebie nie nakłaniam... wiem że wybierzesz dobrze /przełamiesz tą
                  złotówkę - euro na pół ))))/
      • kwieto Re: koniec to i tak bezsens 21.06.02, 14:54
        W raj nie wierze...
        A omawiany przypadek to przyklad szalenstwa, niezrownowazenia psychicznego, w
        odniesieniu do ktorego kara smierci to po prostu kuriozum.
        • Gość: oak Re: koniec to i tak bezsens IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 15:07
          no tak matka natura się pomyliła. Narodził się szaleniec, ktoś zginął...
          przejdźmy nad tym do porządku dziennego... to tylko pojedyńcza śmierć ...
          następnym razem będzie lepiej ... tak wyizolujmy.
          Gdy mróż zabija bezrobotnego pozbawionego środków dożycia, bo opieka społeczna
          nie ma srodków by mu pomóc. Mówimy że facet miał pecha w zyciu, i że los
          okrutnie sie z nim obszedł. A wtym czasie wyizolowani w nagrodę za swe błedy
          zyciowe oglądają telewziję w suchym i czystym miejscu.
          W kwestii szanownego Pana Studenta Szaleńca to zgadzam sie w pełni był
          obłakany, przecież na IV roku studiów wszyscy są obłakani i uposledzeni .. czyz
          nie ... pewnie jeszcze miał ograniczona świadomość i zamazane rozróżnianie
          dobra od zła. Gratuluje podejścia. Poczekajmy jeszcze trochę aż dzieci na
          pytanie kim chciałbyś zostać zaczną odpowiadać "morderca psychopatą"
          • kwieto To o co Ci chodzi? 21.06.02, 15:19
            Z jednej strony mowisz, ze uogolniamy, miast skoncentrowac sie na pojedynczym
            przypadku. Gdy dostajesz opinie dotyczaca tego jednego przypadku - w odpowiedzi
            usilujesz zrobic z niej odpowiedz uogolniajaca wszystkie morderstwa.

            Zdecyduj sie, o co Ci wlasciwie chodzi?
    • Gość: agnostyk Re: wlasnie czytam w GW.. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 15:05
      wlasnie czytam na stronie glownej GW w internecie, ze policjanci zastrzelili
      przestepce, ktory otworzyl ogien do nich po nieudanym napadzie..
      Z tym sie wszyscy zgadzamy, akceptujemy..
      Och wy faryzeusze..
      • Gość: Malwina Re: wlasnie czytam w GW.. IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 15:12
        i znow zacznie sie pomieszanie z poplataniem ! gdziez sie rozumowac uczycie ?
        otworz nowy temat bo jestes poza ....
        • Gość: agnostyk Re: wlasnie czytam w GW.. IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 15:18
          Gość portalu: Malwina napisał(a):

          > i znow zacznie sie pomieszanie z poplataniem ! gdziez sie rozumowac uczycie ?
          > otworz nowy temat bo jestes poza ....
          ++++++++++++++++++++++++++++++
          droga Malwino, praktycznie nikt (poza oak chyba) nie zaczal dyskusji na temat
          poruszony przeze mnie..
          O dziwo wszyscy zaczeli dyskutowac na temat kary smierci, co absolutnie nie
          bylo MOIM TEMATEM - nie wylaczajac Ciebie..
          ale to juz sprawa tych forumowiczow ktorzy lubia tylko to co chca i tak jak chca
          a innych sprowadzaja do roli "mordercow" , "katow" i takich, ktorzy zdolni
          bylibi do "holocaustu"..
          to jest rowniez jeden z powodow dla ktorego sie tak tu rzadko udzielam..

        • Gość: agnostyk Re: ostatni post byl do malwiny (o.t) IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 15:18
          • Gość: Malwina Re: ostatni post byl do malwiny (o.t) IP: *.abo.wanadoo.fr 21.06.02, 15:30
            przypominam wszystkim dyskutantom tytul ktory nadales swojemu postowi : czyz nie usypia sie
            wscieklych psow ?
            Jest to pytanie.
            Na ktore ci odpowiedzielismy :
            a) tak, usypia sie wsciekle psy i inne zwierzeta
            b) czlowiek nie pies
            c) szalony morderca nie jest dotkniety wscieklizna bo w tym wypadku dostalby szczepionke pana
            Pasteur
            d) nie jestem za kara smierci
            i po co tu krecic ?
    • Gość: agnostyk Re: wlasnie czytam w GW - uzupelnienie IP: *.dip.t-dialin.net 21.06.02, 15:12
      uzupelniam..
      ten zastrzelony w mocy prawa przestepca nikogo nie zabil, otworzyl tylko
      ogien do policjantow..
      • Gość: dodo ad rem IP: *.sympatico.ca 21.06.02, 20:26
        to wrocmyz to tego tematu wscieklych psow skoro zalozyciel tak sie
        tego domaga.
        przeciwko wsciekliznie zwierzeta mozna szczepic.
        gdybysmy umieli rozpoznawac znaki we wczesnym dziecinstwie,
        moze tez umielibysmy zapobiegac kreacji przestepcow - nie byloby
        wtedy mowy o ich eliminacji, bo bylaby prewencja jak szczepionka
        przeciw tb czy ospie. ale poki co - nie wiemy, z kim mamy do czynienia
        lub gdy wiemy, nie mamy pojecia by na to zaradzic.
        postulujecie eliminacje - to wlasciwie nalezaloby wyeliminowac
        rowniez wszystkich, ktorzy swoim dzialaniem (lub jego brakiem)
        "przylozyli sie" do kreacji przestepcy. sa zdecydowanie wspolwinni!
        kto jest bez grzechu...
        a co do statystyk, to coz - najsmutniejsze sa liczby swiadczace o tym,
        ze wiekszosc morderstw poplenianych jest przez osoby znane
        ofiarom (wspolmalzonkowie, rodzice, dzieci, sasiedzi,
        wspolpracownicy itd.) - czyzby niektore ofiary same braly udzial
        w kreacji swoich zabojcow? hmmm... a jesli tak, to moze jest to jakis
        punkt wyjscia w poszukiwaniu srodkow zapobiegawczych?
        to zreszta powinno uspokoic tego z was, kto obawia sie byc
        zamordowanym przez jakiegos obcego na ulicy - naprawde masz
        zdecywanie wieksze szanse na smierc z reki twojej zony czy matki.
        ciekawe, prawda?
        • wieczne_pytanie Re: ad rem 21.06.02, 21:24

          Czy teorię względności można uogólniać na wartości etyczne?

          Czym zasadniczo człowiek się różni od reszty świata zwierzęcego?
          • Gość: iwek Re: ad rem IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 21:52
            Człowiek jest nadal agresywnym zwięrzęciem. Cywilizacja nie zna chyba czasów,
            w których nie byłoby przemocy.
            Mózg człowieka to nie tylko narząd myślenia, lecz narząd walki o przetrwanie,
            tak samo jak kły i pazury. Jego budowa sprawia, że prawdą jawi się nam tylko
            to, co jest dla niego korzyścią.
            • Gość: A27 moje trzy grosze... IP: *.proxy.aol.com 21.06.02, 22:37
              Na pocztaku dyskusji padlo pytanie, czy gdyby ktos zabil naszego olca lub meza
              czy nadal bylibysmy przeciwni karze smierci. W wypadku zabojstwa mojego chlopa
              sprawa jest prosta, bo maz jest wielkim przeciwnikiem kary smierci i karanie w
              ten sposob zabojce obrazaloby jego pamiec. Jesli chodzi o ojca, to dopuszcza
              on karanie kara smierci w szczegolnych wypadkach, ale chyba nie byloby jego
              zyczeniem, by w razie jego smierci smazyc przestepce.

              Jesli chodzi o kare smierci to mialam na temat ostanio e-mailowa dyskusje z
              prawnikem z Departementu Sprawiedliwosci USA i byl tez osobiscie przeciwny a
              nawet uwazal, ze kara smierci w Stanach jest wynikiem nieprawidlowej
              interpretacji konstytucji. Potwierdzil moje przypuszczenie, ze kara smierci
              nie powoduje zminejszenia zabostw, bo w momencie popelniana moredrstwa nie
              mysli sie o karze ale o zakryciu sladow. Ciagnac dalej ten watek - tylko
              biedni ludzi, ktorych nie stac na obrone prawna jaka mial O.J. Simpson ladauja
              na krzeselku. Jak dotad nie bylo w stanach przypadku karania smiercie
              czlowieka, ktoryby zarabial wiecej niz 33 tys dolcow na rok. Wszyscy lepiej
              sytuaowani mordercy byli w stanie sie wymigac i dostac dozywocie. Juz samo to,
              ze kara smierci jest tak zalezna od pieniazkow powoduje ze jej aplikacja jest
              nierownomierna. Nie zdarzylo sie jescze by bialy zostal skazany za zabicie
              czarnego. Zatem jest kara stosowana w sposob niesprawiedliwy i za podobne
              przestepstwo dwaj rozni ludzie dostaja dwie inne kary.

              Wreszcie znajomy z Departnment of Justice kara smierci jest drozsza niz
              dozywocie, bo utzrymanie komory smierci kosztuje mase forsy. Na dodatek
              skazany na kare smierci ma prawo do rozlicznych apelacji, za ktore placa
              podatnicy. Do tego nie pracuje taki gostek - wiec nie moze splacic
              spoleczenstwu kosztow utrzymania od moemntu uwiezienia do wykonania wyroku.

              Dzisiaj w Stanach wreszcie ustalono, ze na kare smierci nie wolno skazywac
              ludzi uposledzonych umyslowo. Do tej pory smazono ich na krzeselku i
              wstrzykiwano trucizne na rowni z McVeigh'em.

              Zwolennikom i przeciwnikom kary smierci proponuje ksiazke Helen Perjean
              "Dead Man Walkin".
          • Gość: oak człowiek to takie zwierze .... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.06.02, 22:29
            wieczne_pytanie napisał(a):

            >
            > Czy teorię względności można uogólniać na wartości etyczne?
            >
            > Czym zasadniczo człowiek się różni od reszty świata zwierzęcego?
            ... które krzywdzi nawet wtedy gdy nie musi.

            Czym się rózni, ano tym że zabija nie tylko żeby sie bronić, żeby przetrwać lub w
            przypadku zupełnie niezaleznej od niego choroby /vide wściekły pies/, ale jest w
            tej dziedzinie znacznie bardziej udoskonalony bo zabija jeszcze z zawiści,
            wściekłości, nienawiści, bądź innych drobnostek natury osobistej /vide Pan
            Student/. A obecnie pod te wszystkie niewątpliwe "zalety" czysto ludzkie dorabia
            się teorię o twierdzącą że to choroby ... budujemy ludzkość, która na wszystko
            będzie miała usprawiedliwienie.
            Dlatego zabija się wściekłe psy.... żeby przypadkiem nam tego nie wytkneły.
            • wieczne_pytanie Re: człowiek to takie zwierze .... 21.06.02, 22:40
              Gość portalu: oak napisał(a):

              > Czym się rózni, ano tym że zabija nie tylko żeby sie bronić, żeby przetrwać lub
              > w
              > przypadku zupełnie niezaleznej od niego choroby /vide wściekły pies/, ale jest
              > w
              > tej dziedzinie znacznie bardziej udoskonalony bo zabija jeszcze z zawiści,
              > wściekłości, nienawiści, bądź innych drobnostek natury osobistej /vide Pan
              > Student/. A obecnie pod te wszystkie niewątpliwe "zalety" czysto ludzkie dorabi
              > a
              > się teorię o twierdzącą że to choroby ... budujemy ludzkość, która na wszystko
              > będzie miała usprawiedliwienie.
              > Dlatego zabija się wściekłe psy.... żeby przypadkiem nam tego nie wytkneły.

              A Ty się utożsamisz z człowiekiem, czy z tą resztą świata zwierzęcego?

              Któż to "my - nam"?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka