obibok83
03.05.05, 14:21
Znowu nadchodzi lato i znowu wielka samotność. Nie mam przyjaciół, znajomych,
z którymi mogłabym wyjść od tak,chłopaka też nie mam - no bo jak mam niby
kogoś poznać. Moja jedyna przyjaciółka wyszła za mąż i przeprowadziła się -
naprawdę zostałam sama jak palec.Jeszcze studia mnie ratują tzn. zajmują mi
czas. Tam też nie mam szans na przyjaźń bo dojeżdżam i nie można się spotkać
po zajęciach. Jeju, czuję, że przegrałam życie. Powód - nie potrafię nawiązać
głębszych relacji z ludźmi, próbowałam wiele razy, ale długo nie
wytrzymywałam. Byłam tak zmęczona, że już na nic innego nie miałam siły. Taka
moja dola. Pewnie człowiek się z tym rodzi. Ja taka jestem odkąd pamiętam.
Umrę jako stary zgorzkniały i samotny człowiek.