charlotte_von_mahlsdorf
30.05.05, 14:45
gktos powiedział jednej dziewczynie na forum, ze czasem panna nie moze sobie
znalezc faceta, bo rzutuje na jej stosunek do mezczyzn relacja z ojcem, o co
dokladnie chodzilo?
ja chyba mam chora relacje z ojcem, zawsze bylam z nim b. silnie zwiazana,
byl moim mistrzem, autoryterem, kumplem, ideałem przystojniaka ale byl tez
krytyczny, zwlaszcza w kwestiach intelektualnych,chorobliwie rywalizowalismy
tak jak gdybysmy byli rodzenstwem, czuje od zawsze pewien dystans w stosunku
do mezczyzn, jestem albo lekko wroga albo zbyt uległa.
Podobno, jesli rodzic nas w jakims stiopniu nie akceptuje to potem w zyciu
doroslym staramy sie to nadrobic, wynagrodzic, wiazac sie z tym, ktory nas
zaakceptuje.A jesli okaze sie, ze nas nie zaakceptował, wtedy dramat, mozemy
zameczac go nawet 10 lat po rozpadzie zwiazku, podswiadomie pragnac, zeby w
koncu to zrobil. To desktrukcyjne, bo o ile na starcie sa tylko rodzice, to
potem dochodza kolejne osoby i my zamiast spojrzec na siebie z boku, isc do
pscyhologa traktujemy jako czesc terapii zmuszenie tych osob do zaakcept. nas.
Staje sie to obsesyjne, ci ludzie o tym nie wiedza i maja nas za wariatów ale
taka frustracja i chcec odwrocenia sytuacji moze trawac latami,u nie trwa juz
jakies 4lata.