psychopata.z.borderline 02.06.05, 00:33 10 lat- marzenie o nieprzecietnosci 10-20 lat- dążenie do nieprzeciętności 20-25 lat- marzenie o przecietności 25-30- marzenia o nieprzecietnosci 30 lat- spełnione marzenie zaczyna cie wkur_wiać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
psychopata.z.borderline 25-30 marzenia o przecietnosci, przepraszam 02.06.05, 00:34 Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline 25-30 spełnienie marzen o przecietnosci miało byc 02.06.05, 00:34 Odpowiedz Link Zgłoś
itsmeagain Re: przeciętność 02.06.05, 00:39 a co dla ciebie oznacza przecietnosc? Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: przeciętność 02.06.05, 00:43 bycie taką, jak wiekszość, bo tak wypada i chyba najłatwiej sie zyje. nie narażasz sie na ataki ale w tłumie sie dusze.. Odpowiedz Link Zgłoś
itsmeagain Re: przeciętność 02.06.05, 00:49 aha... czyli u mnie dazenie do przecietnosci wychodzi na 10-25 pozniej zaczelam byc wreszcie soba i olalam ta cala przecietnosc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: przeciętność 02.06.05, 00:54 ja nie zaznałam do końca, co oznacza spełnienie marzeń o przeciętności. są tacy, którzy zaznali, jestem w stanie wyobrazić sobie ten ból psychiczny, uwierz. czasem jak boli kogos bliskiego, czujesz sie tak, jakby bolało ciebie, uświadamiasz sobie, jak to dobrze nie iść do końca wbrew sobie Odpowiedz Link Zgłoś
itsmeagain Re: przeciętność 02.06.05, 01:06 Tak do konca to wlasciwie nigdy nie bylam taka, jak inni. Nie mialam chlopaka wtedy, kiedy wszystkie kolezanki w klasie mialy bo tak wypada, nie palilam nigdy papierosow chociaz wiele osob z otoczenia palilo, z piciem tez u mnie kiepsko mimo ze uchlewanie sie jest trendy, nigdy nie cpalam, nie chodzilam na dyskoteki, imprezy, nie zalozylam rodziny z pierwszym lepszym ktory by tego chcial, nie mam dzieci chociaz podobno powinnam sie nie wiem po co spieszyc itd itp. Mysle, ze u mnie jest troche inaczej dlatego, ze jestem jedynaczka i ze jestem taka jaka jestem (osobowosc, charakter) i to mozna powiedziec od zawsze. Widze jak inni ludzie popelniaja pewne bledy, ale ja wcale nie mam zamiaru ich powielac. To nie moje zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: przeciętność 02.06.05, 01:10 ja tez jestem jedynaczka i tez nie zamierzam ich popełniać. a w rozsądnych granicach lubie i papierosy i lekki alkohol i lekkie. nie dlatego że cool. lubie kameralne imprezy, dyskotek nie znosze Odpowiedz Link Zgłoś
itsmeagain Re: przeciętność 02.06.05, 01:19 To uwazaj, bo ja jestem wrogiem palaczy ;) Moi rodzice mnie wedzili przez ponad 20 lat i do dzis pozostal mi uraz na papierosy i palaczy. Wech mam swietny, wiec w realu od razu wyczuwam jak ktos smierdzi papieroskami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
psychopata.z.borderline Re: przeciętność 02.06.05, 01:23 moze przez to, ze lubie palic zapach papierosów nie przeszkadza mi. drażni mnie jedynie smród osób, które chodza kilka dni w tym samym ubraniu, pala papierosy i sa przepoceni. poza tym są sytuacje, kiedy sie pali i takie kiedy sie nie pali bo sie nie chce lub nie ma czasu Odpowiedz Link Zgłoś
itsmeagain Re: przeciętność 02.06.05, 01:32 To w takim razie uwierz mi na slowo, ze nawet osoba niepalaca przebywajaca przez jakis czas w jednym pomieszczeniu z palaczami tez cala cuchnie papierosami. Wlosy, ubranie, wszystko. Jesli ktos siedzi obok mnie i wychodzi sobie zapalic, to jak wraca czuje smrod papierosow od tej osoby, fuj. Nigdy w zyciu nie moglabym sie zwiazac z facetem, ktory pali papierosy. Odpowiedz Link Zgłoś
ziemiomorze Re: przeciętność 02.06.05, 10:46 Im dluzej zyje, tym bardziej mi wychodzi na to, ze najlepiej jest miec marzenie o byciu soba. Odpowiedz Link Zgłoś