Dodaj do ulubionych

Kobiety z nadwagą duszy

21.06.05, 11:44
Efekt finalny McDonaldów nie wygląda zbyt zachęcająco, tłuste wieloryby w dresach. Dzieciak, który od małego jest przyzwyczajany do fastfoodów, uważa, że cola, chipsy czy hamburgery to jest to, chociaż w rzeczywistości dostaje bezwartościowy chłam i tak naprawdę nie ma szansy, żeby będąc już dorosłym wyjść z nałogu. Zostaje spaślakiem do końca życia.
Mimo wszystko zdaje on sobie jednak sprawę ze swojego wyglądu, gorzej jest z czytelniczkami Cosmo i spółki. Też dostają do konsumpcji bezwartościową papkę i jeśli są kształtowane nią od małego nie mają szansy, żeby zobaczyć jak naprawdę wyglądają. Efektem finalnym są kompletnie niedojrzałe 30-latki z nierealnym podejściem do życia i przerostem kiczowatej romantyczności, które dopiero pierwsze objawy starzenia zmuszają do przemyśleń.
Duża część z nich jest już jednak nieodwracalnie uzależniona i zostają romantyczkami do końca życia.

Obserwuj wątek
    • istna Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 11:49
      Raczej nazwałabym to niedowagą..
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 11:54
        Taa.. tak to juz jest z uzależnieniami, nigdy dość:)))
    • krtysia Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 11:50
      > Duża część z nich jest już jednak nieodwracalnie uzależniona i zostają
      romantyc
      > zkami do końca życia.


      a to zle,ze jako romantyczki niepoprawne sie zestarzeja?
      myslisz ze sa kobiety nieromantyczne? ....naprawde????
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 11:56
        No są jeszcze zimne suki:)))
        Romantyzm owszem, podobnie jak jedzenie, ale w granicach rozsądku.
        • krtysia Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 12:00
          pink.freud napisał:

          > No są jeszcze zimne suki:)))

          nie ma zimnych (fuj co za slowo...)
          sa tylko nieszczesliwe kobiety bojace sie ,okazac swoje uczucia...

          > Romantyzm owszem, podobnie jak jedzenie, ale w granicach rozsądku.

          no dobra !,ale to tylko przy "rozsadnych mezczyznach" ;)))
          a zna ktos takiego?;))))
          • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 12:10
            Myślę, że jednak są, to te cierpiace na anoreksję, też ciężki przypadek.

            Nie chodzi mi o ten szczególny przypadek romantyzmu, gdy kobieta jest pogodnie obłąkana, ale realnie stąpa po ziemi.. to bardzo sympatycze obłąkanie:)))
            Mam namyśli nadmiar romantyzmu, który uniemozliwia znalezienie partnera.

            Niestety faceci cierpią na nadmiar realizmu:)))
            • lady.oracle Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 12:59
              >
              > Niestety faceci cierpią na nadmiar realizmu:)))

              Co ty człowieku opowiadasz o realizmie u facetów???
              Im z faceta większy pasztet tym ma większe wymagania dotyczące
              potencjalnej partnerki.
              • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 16:21
                Jeśli chodzi o znalezienie partnerki to chyba nie przeszkadza, ważne aby kasa się zgadzała, więc chyba jednak są realistami:)))
                Chociaż ja miałem raczej na myśli to, że samotni faceci po 30-tce stają się cynikami, w odróżnieniu od kobiet, które raczej kwaśnieją lub dziwaczeją.
        • lilit555 Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 08:56
          pink.freud napisał:

          > No są jeszcze zimne suki:)))
          > Romantyzm owszem, podobnie jak jedzenie, ale w granicach rozsądku.


          jak wyznacza sie granice rozsadku - a zwłaszcza dla romantyzmu?
          jak wg cibie poznac, ze te granice sa juz przekroczone?
          naprawde mnie to interesuje
          • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 13:06
            Aż tak bardzo się nie zastanawiałem nad objawami:)))
            Może stawianie sobie i wymarzonemu kandydatowi wygórowanych wymagań w rodzaju prysznic 2x dziennie, zamiast standardowego raz w tygodniu;))) Zamykanie się w sobie i budowanie wokół siebie bariery ochronnej, zbyt trudnej do sforsowania lub nie wartej zachodu, nieśmiałość i problem ze skracaniem dystansu;), nadawanie zbyt dużego znaczenia bzdetom, infantylne podejście do życia, które w przeważającej części składa się z nudnych obowiązków i rutyny a nie wąchania kwiatków (na szczęście:)) a co za tym idzie szukanie partnera, który "tylko" by mnie dobrze bawił (ile można i kto by chciał być spełnieniem marzeń wtórnej dziewicy;)), postawa chciałabym a boję się:) no i pewnie jeszcze parę innych nieodzownych elementów romantyzmu;)))
            • scarlet111 Re: Kobiety z nadwagą duszy 27.06.05, 23:41
              dla ciebie to postawa chcialabym ale boje sie, a dla kobiet to moze byc chce,
              bardzo ktos mi sie podoba ale mam swoje zasady.
    • procesor Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 11:52
      romantyzm nie jest wynalazkiem Cosmo..

      :)

      a nadwaga i niedowaga duszy powinna byc chyba inaczej definiowana niż przez
      stosunek do swego ciała - choć.. choć powiązane to bywa bardzo ścisle
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 11:59
        Chodzi o ten specjalny komercyjny rodzaj romantyzmu;)))
        Z odrobiną romantyzmu kobietkom do twarzy:) ale nadmiar jest równie nieatrakcyjny jak tłuszcz u spaślaków.
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 16:37
        Nie chodziło mi tylko o Cosmo, raczej o niepochamowaną konsumpcję wszelkiego badziewia w rodzaju harlekinów, telenoweli czy kolorowych pisemek, które co prawda nie wynalazły romantyzmu, ale wiedzą jak żerować na słabościach kobiet i jak tuczyć ich dusze do monstrualnych 400 kg;)))
        O ile kiedyś pokojówkom do głowy nie przyszło, żeby wprowadzać w życie scenariusze groszowych romansideł, po przeczytaniu, których grzecznie wracały do obowiązków i męża, to ich dzisiejsze następczynie kobiety sukcesu realizują to co wyczytają w Kocmołuchu w życiu.. z opłakanym skutkiem:)))
        • ziemiomorze Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 21:19
          Tak mysle, ze problemy powstaly w chwili, kiedy kobiety przestaly chciec
          pracowac jako pokojowki i przestaly wracac po przeczytaniu romansidel do
          obowiazkow i mezow.
          • sweetnighter Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 21:54
            ziemiomorze napisała:

            > Tak mysle, ze problemy powstaly w chwili, kiedy kobiety przestaly chciec
            > pracowac jako pokojowki i przestaly wracac po przeczytaniu romansidel do
            > obowiazkow i mezow.

            wlasnie, niestety daly sie zlapac na lep "metnej, blizej nieokreslonej idei
            samorealizacji" :)
            • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 22:39
              Zmieniłeś orientację?:)
              Ten post mógłbym ja napisać:)))
    • psychopata.z.borderline Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 12:07
      nadwaga duszy, banicja, jak można
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 12:12
        A o jaką banicję chodzi?:)
    • ziemiomorze Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 21:16
      ...
      Zostaje spaślakiem do końca życia.
      Mimo wszystko zdaje on sobie jednak sprawę ze swojego wyglądu, gorzej jest z
      czytelnikami CKM-u i spółki. Też dostają do konsumpcji bezwartościową papkę i
      jeśli są kształtowani nią od małego nie mają szansy, żeby zobaczyć kim, u
      licha, są. Efektem finalnym są kompletnie niedojrzali 30-latkowie z iście
      chłopięcym podejściem do życia i ego wielkości Pałacu Kultury, których
      nierzadko nawet poważne objawy starzenia się raczej nie zmuszą do przemyśleń
      czy jakiejkolwiek zmiany.


      A tak w ogole: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=21965789&v=2&s=0
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 22:32
        Jeśli co do produktu finalnego mogę się zodzić, to przyczyny są chyba całkiem inne:)))
        Wątek żywieniowy bardzo interesujący:)

        Ale ten wątek jest na inny temat. Założyłem go bo zastanawiałem się (m.in. po lekturze takich postów forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=2396946&s=0)dlaczego jest tak wiele samotnych 30-tek i jakie są tego przyczyny. U większości z nich, jeśli nie u wszystkich zauważyłem jedną cechę wspólną-romantyzm. Być może właśnie jego nadmiar jest jedną z głównych przyczyn staropanieństwa.
        Drugą kwestią jest czy romantyzm ten wywołują media, pełniące role McDonaldów dla dusz, czy są inne tego powody.
        • ziemiomorze Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 23:16
          Jesli przyjac, ze romantyzm to:
          '2. «postawa życiowa charakteryzująca się przewagą pierwiastków irracjonalnych,
          uczuciowych nad innymi; niedostateczne liczenie się z rzeczywistością w jakimś
          działaniu, poglądach; nadmierna uczuciowość, marzycielskość; zamiłowanie do
          niezwykłości, fantastyki»' [www.pwn.com.pl]
          to z pewnoscia nie to lansuja wspolczesne media - tym bardziej Cosmo.
          Chyba, ze rozumiesz termin 'romantyzm' inaczej, niz slownik.

          Ja, jako glowna przyczyne samotnosci - niezaleznie od plci - stawialabym na
          neurotyzm.
          Moje samotne przyjaciolki (w wieku od 18 do 47 lat), twierdza jednak, ze chodzi
          raczej o 'brak sensownych facetow'.
          To specjalnie nie dziwi - na 'rynku' najwiecej takich, ktorzy od kobiet cenia
          bardziej 'kobietki',
          • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 23:28
            Problem w tym, że nie przeczytałem jeszcze nawet 1 egz. Cosmo:))) to tylko przykład, chodziło mi właśnie o tworzenie obrazu sensownego faceta czyli wydepilowanego królewicza na białym rumaku:)))
            Jeśli masz na myśli o sposób bycia to masz rację, faceci wolą kobietki:)
            Jeśli chodzi Ci o inteligencję, to jesteś w błędzie, jest w cenie:)))
          • rybolog Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 23:38
            Najwieksza przyczyna samotnosci jest... madrosc i dojrzalosc. Zadna kobieta z
            odrobina oleju w glowie nie pojdzie na zwiazek...zeby nie byc samotna. Umrze
            sama ale z godnoscia.
            • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 23:48
              Myślisz, że odkładanie sobie szukania partnera na po 30-tce jest dowodem mądrości i dojrzałości, a np. przekładanie probówek w laboratorium jest alternatywą dla rodziny?
              • rybolog Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:00
                Odkladanie szukania partnera jest niczym innym jak wymowka. Albo cos jest
                pomiedzy ludzmi i klikaja albo nie. Problemem jest ze madra kobieta nie wezmie
                sobie byle jakiego faceta, tylko chce kogos lepszego. I tu jej szanse
                drastycznie maleja.

                Z probowkami to jestem zdania ze nic na sile. Ale co ja wiem, jestem facetem,
                ktory w dodatku nie rozumie pojecia samotnosci. Ot, taki moj defekt.
                • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:05
                  No cóż romantyzm jest odwrotnością pragmatyzmu.
                  Albo "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" albo książę z bajki.
            • ziemiomorze Metoda 'na pinkiego' 22.06.05, 09:15
              rybolog napisał:

              > Najwieksza przyczyna samotnosci jest... madrosc i dojrzalosc. Zadna kobieta z
              > odrobina oleju w glowie nie pojdzie na zwiazek...zeby nie byc samotna. Umrze
              > sama ale z godnoscia.

              Nienie - o wiele lepiej jest racjonalizowac swoje singlostwo glupota i/lub
              naiwnoscia plci przeciwnej, wylewajac zale na forum z nikla nadzieja, ze poleci
              na to jakas 'kobietka' z niebotycznym IQ. Ktore jednak bedzie nizsze niz IQ
              zale wylewajacego,
    • witch-witch Re: Kobiety z nadwagą duszy??? 21.06.05, 22:09

      te panie które opisałeś nie maja nadwagi duszy, a jej niedobór.Ludzie ulegający
      koszmarkom pseudo romantycznych, przelotnych romansów mają tego czegoś za mało,
      niestety.
      __________
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy??? 21.06.05, 22:43
        Niestety chodzi raczej o nadwagę. M jak miłość i inne szlagiery ogląda chyba cała posiadająca jajniki Polska:))) a na kolorowych pisemkach są wychowywane wszystkie panienki;)
        • procesor Re: Kobiety z nadwagą duszy??? 21.06.05, 22:59
          pink.freud napisał:
          > Niestety chodzi raczej o nadwagę. M jak miłość i inne szlagiery ogląda chyba
          > cała posiadająca jajniki Polska:))) a na kolorowych pisemkach są wychowywane
          > wszystkie panienki;)

          nie cała, nie cała
          i z całą pewnościa mam jajniki..
          :P

          na czym są wychowywani wszyscy kawalerowie??
          • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy??? 21.06.05, 23:05
            Każda tak kiedyś mówiła, poprostu nie trafiłaś jeszcze na swój serial;PPP
            Kawalerowie są wychowywani na radach starszych kolegów:)))
            • procesor Re: Kobiety z nadwagą duszy??? 21.06.05, 23:07
              pink.freud napisał:
              > Każda tak kiedyś mówiła, poprostu nie trafiłaś jeszcze na swój serial;PPP

              pudło
              raczej juz wyrosłam
              i jakos nie umiem się znowu zmusić, uff, jak dobrze
              ale niebezpieczeństwo nadal istnieje - więc czuj duch!

              > Kawalerowie są wychowywani na radach starszych kolegów:)))

              akurat..
              ale, ale..
              no tak
              niepiśmienni..
              a mówili że analfabetyzm powraca..

              dobranoc
              • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy??? 21.06.05, 23:11
                Czuj duch i dobrej nocki:)))
    • rybolog Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 23:41
      Zycie sie staje coraz szybsze. McDonaldy sa robione jeszcze szybciej. Wszyscy
      zaczynaja biegac...A jak ma chwile wolna to chce sie przeniesc do innego swiata,
      swiata magazynow i telenoweli. Tak podobno latwiej.
      • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 21.06.05, 23:51
        Nie chodzi o romantyzm dla relaksu, to zdrowe, ale o stracenie dystansu i kontroli.
        • rybolog Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:05
          Wiesz, zeby cos stracic, to najpierw trzeba to miec. A sporo ludzi nie wie jak
          kontrolowac swoje zycie.
          • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:09
            Faktycznie chodzi raczej o niewypracowanie sobie dystansu.
            Niestety dzieci wychowują media i koledzy. Rodzice ze swoimi radami jak kontrolować życie już dawno przegrali;)
            • 12baba Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:24
              cos mi sie wydaje, ze dostales kosza...bo zbyt pragmatyczny moze jestes (?)
              • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:36
                Fakt zdarzyło mi się, ale to nie ja byłem pragmatyczny;)))
                • 12baba Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:39
                  znalezc wlasciwego partnera - to jak wygrana w totka
                  wypelnij nastepny kupon
                  :)
                  • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:43
                    Po co mam wypełniać jak to ja jestem 6-tką;)))
                  • psychopata.z.borderline Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 00:44
                    zrób zakupy w hipermarkecie i weź zdrapke
              • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 01:15
                12baba napisała:
                > cos mi sie wydaje, ze dostales kosza

                Tez mi sie tak caly czas wydaje jak czytam jego watki ;) To jakis zdesperowany
                frustrat poszukujacy naiwnej i glupiej kobiety :)
                • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 13:11
                  Lepiej takich nie zaczepiaj, może się okazać, że jesteś w ich typie;)))
                  • tropiacalala Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 13:15
                    pink.freud napisał:

                    > Lepiej takich nie zaczepiaj, może się okazać, że jesteś w ich typie;)))


                    a nawet gdyby ,to co?
                    przeciez zawsze mozna powiedziec ;nie dziekuje!
                    • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 13:26
                      Nie kombinuj tylko słuchaj dobrej rady;)))
                      Lepiej żebyś nie musiała trenować podziękowań odbierająć w nocy telefony od upierdliwego adoratora:)))
                  • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 15:22
                    sorry, ale tacy nie sa zupelnie w moim typie ;)
                    • sweetnighter Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 16:09
                      harlekinow sie naczytalas i tyle.
                      • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 22:45
                        bawia mnie takie glupie stwierdzenia :D
                    • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 22:46
                      A jaki jest Twój typ?:)))
                      • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 22:54
                        nie lubie sie zwierzac a juz w szczegolnosci obcym na forum :)
                        • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 22:56
                          Zawsze musisz słuchać się mamy, przecież nie daję Ci cukierków:)))
                          • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 23:09
                            na pytania zbyt osobiste nie lubie odpowiadac ;)
                            • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 23:14
                              Jak się wstydzisz to opisz typ koleżanki, napewno Ci się zwierzała;)))
                              • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 23:23
                                sorry ale w realu lepiej dogaduje sie z facetami niz z kobietami a oni cale
                                szczescie nie spowiadaja mi sie z takich detali ;)
                                • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 23:31
                                  o.k. nie męczę:))).. chyba zboczyliśmy z tematu, czemu weszłaś na ten wątek, też jesteś romantyczką?:)))
                                  • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 23:50
                                    > czemu weszłaś na ten wątek

                                    zastanawiam sie po co w ogole tworzysz tak bezsensowne watki
                                    chcesz sobie jakas kobiete tutaj poderwac?

                                    > te
                                    > ż jesteś romantyczką?:)))

                                    zdecydowanie jestem bardzo pragmatyczna :)
                                    • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:00
                                      Szkoda, że wątek Ci się nie podoba:)
                                      Czy to propozycja, jesteś do wzięcia?;)))
                                      • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:05
                                        nawet o tym nie mysl ;)
                                        • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:11
                                          Chciałabym a boję się?;)))
                                          • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:15
                                            zdecydowanie nie jestes w moim typie i nie jestem do wziecia ;)
                                            • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:20
                                              Seks koleżeński też nie wchodzi w rachubę?:)))
                                              • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:26
                                                nie :)
                                                • pink.freud Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:31
                                                  Dziś się już poddaję, może jutro Cię przekonam;)
                                                  Słodkich snów:)))
                                                  • itsmeagain Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:38
                                                    nie ze mna te numery ;)
                                                    dobranoc
    • majaa3 Re: Kobiety z nadwagą duszy 22.06.05, 15:53
    • psychopata.z.borderline Re: Kobiety z nadwagą duszy 23.06.05, 00:18
      znam taka ktora ma wielka dusze w porównianiu z reszta i myśle ze to jej równie
      wielki problem...
      • psychopata.z.borderline to jest tzw. "przerost duszy nad rozumem" 23.06.05, 00:21

    • scarlet111 Re: Kobiety z nadwagą duszy 27.06.05, 23:33
      mysle, ze i kobiete i mezczyzne w rownym stopniu stac na to zeby stracic glowe
      z milosci, kazdego moze taki stan dopasc i kazdego moze dotyczyc,
      podobno kazda milosc to pewnego rodzaju niepoczytalnosc, bez tego nie byloby
      ani jednego malzenstwa , zwiazku

    • zamyslona4 Re: Kobiety z nadwagą duszy 28.06.05, 10:22
      jastem kobita i sie z Toba zgadzam!!!! nie wiem dlaczego tyle osob cie
      atakuje... ja prawie tez wpadlam w ta pulapke az spotkalam silnego mezczyzna-
      cudownego pod kazdym wzgledem poza romantyzmem.... i to mnie nauczylo,ze
      wszystko z czasem mija i zamiast kwiatkow co tydzien liczy sie wsparcie n co
      dzien.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka