Dodaj do ulubionych

czy sie mylę?

16.07.05, 13:56
W najgłębszym zakamarku duszy człowieka, który wierzy , że śmierc na zawsze
położy kres jego indywidualnej świadomości, a nawet pamięci, w owym
najskrytszym zakamarku, może nawet bez jego wiedzy, czai się niepewnie cień,
cienia niepewności. I gdy mówi sobie: 'trzeba przeżyc to zycie jak najpełniej,
bo nie ma innego' jednocześnie słyszy dobywajacy się z owego najskrytszego
zakamarka duszy własny szept pełen wątpliwości; 'kto wie?'. Nie wie czy dobrze
słyszy, ale fakt pozostaje faktem.
Podobnie w najgłębszym zakamarku człowieka wierzącego w życie po śmierci cichy
głos, głos niepewności, szepcze mu do ucha:' kto wie?'
Byc moze głosy te nie są lepiej słyszalne od brzęczenia komara podczas
wichury; z trudem rozpoznajemy ich sens, a jednak, pomimo wycia wiatru, są
słyszane.
Jak moglibyśmy życ bez tej niepewnosci???
Obserwuj wątek
    • hsirk Re: czy sie mylę? 16.07.05, 14:00
      nie mylisz sie. tylko to nie brzeczenie komara

      a huk pociagu


      choc w przypadku tych wierzacych to raczej "czy aby nie bedzie gorzej, albo w
      ogole do dupy"?



      a miny i maski mozeta se robic. z lutym na czele
      • fleuret Re: czy sie mylę? 16.07.05, 14:05
        tak.
        każdy ma inne ucho.
        co wiecej, nie ma dwóch identycznych
    • hansii Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 14:10
      fleuret napisała:
      > Podobnie w najgłębszym zakamarku człowieka wierzącego w życie po śmierci
      cichy głos, głos niepewności, szepcze mu do ucha: kto wie?<

      Zapewne i tak bywa...
      Lecz sa i tacy, ktorzy nie maja glosu niepewnosci (chociaz wczesniej go mieli)
      Ja jestem pewien.
      ergo: Ja nie wierze. Ja wiem.

      • fleuret Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 14:13
        a jak uzyskałeś pewnosc?
        • hansii Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 14:17
          fleuret napisała:

          > a jak uzyskałeś pewnosc?<

          Wybacz, sa sprawy, ktorych nie ma potrzeby zdradzac, ani publicznie,
          ani prywatnie...
          Moge Cie tylko zapewnic, ze nawet, gdybym Ci to zdradzil,
          do Twojego stosunku do tego problemu nic by to nie wnioslo.
          Przed Stworca, kazdy staje sam.
          Nagi. Tak, jak sie urodzil.

          • fleuret Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 14:19
            nie chciałam byc niedelikatna
            zeby nie powiedziec wscibska
            wybacz
            • hansii Alez wcale nie bylas. 16.07.05, 14:25
              Twoje pytanie, to byla dla mnie uzasadniona i zrozumiala ciekawosc.
              Sam bym o to w podobnej sytuacji tak wlasnie spytal.

              Pozdrawiam.
          • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 15:43
            hansii napisał:

            > fleuret napisała:
            >
            > > a jak uzyskałeś pewnosc?<
            >
            > Wybacz, sa sprawy, ktorych nie ma potrzeby zdradzac, ani publicznie,
            > ani prywatnie...
            > Moge Cie tylko zapewnic, ze nawet, gdybym Ci to zdradzil,
            > do Twojego stosunku do tego problemu nic by to nie wnioslo.
            > Przed Stworca, kazdy staje sam.
            > Nagi. Tak, jak sie urodzil.

            masz racje...tak wlasnie jest...
            a przez niektorych, to mozesz byc nawet wysmiany...

            ale chetnie jednak, dziele sie moim kosmicznym, wspanialym,
            transcendentalnym doswiadczenim z kazdym, kto tego chce...
            uwazam, ze nie jest to tylko moje osobiste dobro...

            tak, bede glosil to co wiem,
            poprzez moje slowa, moje zycie
            i moja milosc do ludzi...:)

            • hsirk Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:05
              > a przez niektorych, to mozesz byc nawet wysmiany...


              biedny luty...

              och och


              > ale chetnie jednak, dziele sie moim kosmicznym, wspanialym,
              > transcendentalnym doswiadczenim z kazdym, kto tego chce...
              > uwazam, ze nie jest to tylko moje osobiste dobro...
              >
              > tak, bede glosil to co wiem,
              > poprzez moje slowa, moje zycie
              > i moja milosc do ludzi...:)


              zapachnialo Dzieciatkiem Jezus...


              gdybys wiedzial, nie powiedzialbys powyzszego



              krish the lousy believer
              • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:25
                hsirk napisał:

                > > a przez niektorych, to mozesz byc nawet wysmiany...
                >
                >
                > biedny luty...
                >
                > och och
                >
                >
                > > ale chetnie jednak, dziele sie moim kosmicznym, wspanialym,
                > > transcendentalnym doswiadczenim z kazdym, kto tego chce...
                > > uwazam, ze nie jest to tylko moje osobiste dobro...
                > >
                > > tak, bede glosil to co wiem,
                > > poprzez moje slowa, moje zycie
                > > i moja milosc do ludzi...:)
                >
                >
                > zapachnialo Dzieciatkiem Jezus...
                >
                >
                > gdybys wiedzial, nie powiedzialbys powyzszego
                >
                >
                >
                > krish the lousy believer

                oj Krishka, jak ja lubie Cie prowokowac
                dla Ciebie specjalnie napisalem te slowa
                pomyslalem, zlowie Krishka na swoja wedke
                i zlowilem....hihihi
                • hsirk Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:26
                  oj tak tak, biedulu

                  tak tak

                  no juz dobrze
                  • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:29
                    hsirk napisał:

                    > oj tak tak, biedulu
                    >
                    > tak tak
                    >
                    > no juz dobrze

                    nie wstydz Krishka, wszystko co ludzkie
                    nie jest nam obce...conie? :)))
                    • hsirk Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:35
                      nam? mnie nie mieszaj w swoje brudy.

                      moze Tobie nie jest obce...

                      a tak a propos : masturbujesz sie? a seks homo tez nie jest Co obcy...


                      bo slyszalem, ze wlasnie ludzie to robia...


                      ze nie zapytam, czay kogos zabiles

                      bo ja dzis jeszcze nie
                      • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:40
                        hsirk napisał:

                        > nam? mnie nie mieszaj w swoje brudy.
                        >
                        > moze Tobie nie jest obce...
                        >
                        > a tak a propos : masturbujesz sie? a seks homo tez nie jest Co obcy...
                        >
                        >
                        > bo slyszalem, ze wlasnie ludzie to robia...
                        >
                        >
                        > ze nie zapytam, czay kogos zabiles
                        >
                        > bo ja dzis jeszcze nie

                        masturbuje sie, a jakze, seks homo, czemu nie,
                        jak sie nawinie, nie odmowie....:))
                        a zabic, nie zabilem, ale nie daj panie boze...
                        • hsirk Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:44
                          jakby malo ze luty

                          jakby malo ze przenajswietszy



                          to jeszcze sodomita
                          • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:52
                            hsirk napisał:

                            > jakby malo ze luty
                            >
                            > jakby malo ze przenajswietszy
                            >
                            >
                            >
                            > to jeszcze sodomita

                            mylisz sie, ja jestem straszny pedal,
                            zobacz, ciebie uwiodlem, imagira
                            ryb jest moj...
                            teraz poluje na fnolla....hihihi
                            • hsirk Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:54
                              z tym uwiedzeniem mnie to ci sie zdawalo...

                              jAK I Z WIELOMA INNYMI RZECZAMI

                              a zreszta jak chcesz niech ci


                              ps. czy pedal to to samo co cw.. ?

                              bo nie kojarze terminologii do konca
                              • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 22:56
                                hsirk napisał:

                                > z tym uwiedzeniem mnie to ci sie zdawalo...
                                >
                                > jAK I Z WIELOMA INNYMI RZECZAMI
                                >
                                > a zreszta jak chcesz niech ci
                                >
                                >
                                > ps. czy pedal to to samo co cw.. ?
                                >
                                > bo nie kojarze terminologii do konca

                                ja tez, na terminologii sie nie znam...:)
                                • hsirk Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 23:01
                                  zadzwonilem

                                  c w e l to pedal tyle ze bierny


                                  jaki jestes ?
                                  • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 23:07
                                    hsirk napisał:

                                    > zadzwonilem
                                    >
                                    > c w e l to pedal tyle ze bierny
                                    >
                                    >
                                    > jaki jestes ?

                                    bierny, bo biere wszystko jak leci...:)
      • luty10 Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 16.07.05, 15:36
        hansii napisał:

        > fleuret napisała:
        > > Podobnie w najgłębszym zakamarku człowieka wierzącego w życie po śmierci
        > cichy głos, głos niepewności, szepcze mu do ucha: kto wie?<
        >
        > Zapewne i tak bywa...
        > Lecz sa i tacy, ktorzy nie maja glosu niepewnosci (chociaz wczesniej go mieli)
        > Ja jestem pewien.
        > ergo: Ja nie wierze. Ja wiem.

        dolaczam do Ciebie...

        ja nie wierze, ja wiem


        • fleuret Re: Ty sie nie mylisz, lecz inni tez nie. 17.07.05, 08:54
          różnica między:
          wiedziec i wierzyc
          jest nieokreślona,
          ponieważ zupełnie inne zmysły
          biorą udział w percepcji rzeczywistości
          w obu tych przypadkach.
          skromnie przyznam, że nie osiągnęłam jeszcze
          poziomu: cogito ergo sum
          i podśpiewuję z Edytą Geppert

          Jestem, mojego życia punktem zapalnym
          jestem tylko puchem marnym
          jestem swoją słabością i siłą
          gdy trzeba jestem jakby mnie nie było

          Jestem - nie ja jedna
          Jestem - czasem komuś potrzebna

          Jestem - bo jestem tu i teraz
          Jestem - bo żyję i nie umieram
          Jestem - bo się nie ukrywam
          umiarkowanie jestem szczęśliwa

          Jestem - mam to na piśmie
          JESTEM - JESTEM WIEC MYŚLĘ

    • procesor Re: czy sie mylę? 16.07.05, 22:33
      mylisz się
      :)
      • hsirk Re: czy sie mylę? 16.07.05, 22:35
        oj nie
      • fleuret Re: czy sie mylę? 17.07.05, 08:54
        gdzie tkwi błąd?
    • wichrowe_wzgorza Re: czy sie mylę? 16.07.05, 22:35
      że z natury nie wiemy - wierzymy - mniej lub bardziej i dobrze, jeśli nikt nie
      podkopuje nam naszej wiary, w szept komara, w to, co słyszymy My, właśnie My -
      Ty, On(a), Oni, ja....
      :)
      Ładne to Flu..:)
      • fleuret Re: czy sie mylę? 17.07.05, 09:02
        właśnie MY
        sądzę, Że ten szept komara lub jak chce krish,
        huk pociągu, jest wspólny dla wszystkich ludzi.
        owszem, WIERZĘ, że są ludzie, którzy WIEDZĄ.
        czy jest im łatwiej czy trudniej?
        • wichrowe_wzgorza Re: czy sie mylę? 17.07.05, 10:11
          Nie wiem, chyba nie jestem jednym z tych, którzy WIEDZĄ, choć nie mam
          wątpliwości - kiedyś na pewno dowiem się. Myslę, że tylko wyjątkowi w sile
          ludzie mogą posiąść tę wiedzę i żyć normalnie.


          • hansii Narod Wybrany - a ludzie "wybrani" 17.07.05, 14:50
            wichrowe_wzgorza napisała:

            > Nie wiem, chyba nie jestem jedna z tych, którzy WIEDZĄ, choć nie mam
            > wątpliwości - kiedyś na pewno dowiem się.
            Myslę, że tylko wyjątkowi w sile ludzie mogą posiąść tę wiedzę i żyć normalnie.<


            1. Jednym z korzeni antysemityzmu jest bledne rozumienie pojecia
            "Narod Wybrany".
            Wielu mysli, ze jak "wybrany", to - lepszy.
            Polskie tlumaczenie jest zatem bledne: powinno byc moze "Narod Specjalny?".

            Albowiem Stworca nie uwaza Narodu Wybranego za lepszy, badz gorszy od innych.
            Wybral go tylko sposrod wielu, do szczegolnych celow i zadan, co chyba widac
            na przestrzeni historii?

            2. Podobnie z ludzmi "wybranymi", ktorych Stworca "wybral" np. do tego,
            by im cos osobiscie zakomunikowac. To zwyczajni, czesto prosci ludzie...
            Pytasz , jak sie z tym zyje?
            Spokojnie... przede wszystkim... Jesli nie trzepia Cie watpliwosci,
            to masz jeden problem mniej na glowie... Dodatkowo, niejako "gratis" ,
            sypie Ci sie z gory (jak ta biblijna kasza manna...) radosc i cierpliwosc...

            Ale nie chcialbym przekoloryzowac: sklonnosci do slabosci i grzechow
            pozostaja... Te - to juz chyba tylko Swieci potrafia pokonac...
            • fleuret Re: Narod Wybrany - a ludzie "wybrani" 18.07.05, 10:39
              hansii napisał:

              > wichrowe_wzgorza napisała:
              >
              > > Nie wiem, chyba nie jestem jedna z tych, którzy WIEDZĄ, choć nie mam
              > > wątpliwości - kiedyś na pewno dowiem się.
              > Myslę, że tylko wyjątkowi w sile ludzie mogą posiąść tę wiedzę i żyć normalnie.
              > <
              >
              >
              > 1. Jednym z korzeni antysemityzmu jest bledne rozumienie pojecia
              > "Narod Wybrany".

              korzeń?

              > Wielu mysli, ze jak "wybrany", to - lepszy.
              > Polskie tlumaczenie jest zatem bledne: powinno byc moze "Narod Specjalny?".

              albo naród do zadań specjalnych...

              >
              > Albowiem Stworca nie uwaza Narodu Wybranego za lepszy, badz gorszy od innych.
              > Wybral go tylko sposrod wielu, do szczegolnych celow i zadan, co chyba widac
              > na przestrzeni historii?
              >
              > 2. Podobnie z ludzmi "wybranymi", ktorych Stworca "wybral" np. do tego,
              > by im cos osobiscie zakomunikowac. To zwyczajni, czesto prosci ludzie...
              > Pytasz , jak sie z tym zyje?
              > Spokojnie... przede wszystkim... Jesli nie trzepia Cie watpliwosci,
              > to masz jeden problem mniej na glowie... Dodatkowo, niejako "gratis" ,
              > sypie Ci sie z gory (jak ta biblijna kasza manna...) radosc i cierpliwosc...
              >
              > Ale nie chcialbym przekoloryzowac: sklonnosci do slabosci i grzechow
              > pozostaja... Te - to juz chyba tylko Swieci potrafia pokonac...

              a powiadają: nie świeci garnki lepią..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka