Dodaj do ulubionych

co zrobić - może jakaś rada

19.08.05, 09:03
co zrobić z kimś kto bezustannie kopie dołki pode mną w pracy,
dopie..ć mu, usunąć się z roboty, zacząć kombinować wyżej z przełożonymi

jak go załatwić?
Obserwuj wątek
    • alaaa6 Re: co zrobić - może jakaś rada 19.08.05, 09:23
      rybka54 napisała:

      > co zrobić z kimś kto bezustannie kopie dołki pode mną w pracy,
      > dopie..ć mu, usunąć się z roboty, zacząć kombinować wyżej z przełożonymi
      >
      > jak go załatwić?

      nie mozna z tym kims ,porozmawiac,spytac ;
      o co mu chodzi?
    • yoosh Re: co zrobić - może jakaś rada 19.08.05, 09:26
      Wyswiadcz tej osobie jakas przysluge,zapros na kawe,zapytaj o rodzinke.


      Powodem kopania dolkow jest strach-wyczuj,czego ta osoba sie obawia.
      • rybka54 Re: co zrobić - może jakaś rada 19.08.05, 10:14
        od kilku lat to trwa, ma przy tym wilką frajdę
        może rzeczywiście trzęsie dupą, ale rozwiązanie typu rozmowa odpada
        • j_ar Re: co zrobić - może jakaś rada 19.08.05, 13:30
          nie zawsze ten co kopie dolki to ze strachu to robi, czasem to jedynie jakis
          ciec, a dopie..c a co tam, skoro nie da sie dyskutowac ;)
    • mskaiq Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 01:32
      Najlepszym sposobem jest ignorowanie tego co On robi. To nie jest latwe ale
      jesli Ci sie to uda to On to zauwazy. Na poczatku bedzie staral sie kopac
      glesze dolki. Kiedy przetrzymasz to, przestanie i wtedy moze pojawic sie nawet
      przyjazn.
      Nie probuj Go zalatwiac bo zwykle w ten sposob Ty zalatwisz Siebie a nie Jego.
      • hasanet Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 21:51
        Jedni wychodzą z siebie, by stanąć obok, a Ty przeszedłeś siebie, aby obejrzeć
        zadołowaną ofiarę.
        asa
    • fan251 Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 17:52
      moze mow glosno przy innych najlepiej obojetnym tonem o tym co WLASNIE zrobil.
      niech wiedza wszyscy ze jest swinia.
    • g.burzynski Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 21:41
      Czy ta osoba ma jakies plusy, fajna fryzura, ladne buty, lubi cos szczegolnego
      do jedzenia?

      Mozesz np. na jego imieniny kupic jakis fajny prezent i życzyc mu wszystkiego
      dobrego.Byc moze takim niekonwencjonalnym zachowaniem wytracisz mu broń z reki.

      Poszukaj czegos pozytywnego i mow tej osobie o tym, serio:-)

      Grzenio!!!
      • hasanet Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 21:46
        Srutu tutu... . Czytałam o tym w mądrej księdze.
        asa
        • g.burzynski Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 22:00
          hasanet napisała:

          > Srutu tutu... . Czytałam o tym w mądrej księdze.
          > asa

          Czytałaś ale czy zrozumialaś?

          Jestem pewien ze nie wiesz wszystkiego:-)

          Jest takie powiedzenie: nie ma albo albo jest zarówno to jak tez tamto.

          Niech dziewczyna wypróbuje jeden sposób, potem drugi itd, moze którys zadziala.

          Grzenio!!!
          • hasanet Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 23:35
            g.burzynski napisał:

            > Jestem pewien ze nie wiesz wszystkiego:-)
            Ja też mam takie przeświadczenie.
            >
            > Jest takie powiedzenie: nie ma albo albo jest zarówno to jak tez tamto.
            Mądre. Przeczy przyzwyczajeniom myślowym.
            > Niech dziewczyna wypróbuje jeden sposób, potem drugi itd, moze którys
            zadziala.
            Przypuszczam, że zanim odezwała się na forum, wypróbowała pokojowe metody.
            Zresztą rozmowa do nich też należy.
            asa

            • g.burzynski Re: co zrobić - może jakaś rada 21.08.05, 18:10
              "Przypuszczam, że zanim odezwała się na forum, wypróbowała pokojowe metody.
              Zresztą rozmowa do nich też należy.
              asa "

              A słyszalas o czyms takim jak sztuka walki bez walki?
              Jest bardzo skuteczna:-)

              Czlowiek ktory cie nie lubi aby ci dokopac musi włożyc w to jakas energię, a ty
              mozesz tę energie przetwozyc w taki sposob ze przyniesie to korzysć
              przeciwnikowi i tobie.

              Kazdą negatywna sytuacje można zamienić w pozytywna.
              Niestety aby sie tej sztuki nauczyć potrzeba troche czasu i energii.

              Grzenio!!!
              • hasanet Re: co zrobić - może jakaś rada 21.08.05, 18:28
                g.burzynski napisał:

                > A słyszalas o czyms takim jak sztuka walki bez walki?
                > Jest bardzo skuteczna:-)
                Wierzę na słowo. W omawianym wypadku nie tylko sukces się liczy, styl
                rozwiązania konfliktu też. To tak jak z odpowiedzią na pytanie: dać łapówkę czy
                nie dać.
                asa

    • hasanet Re: co zrobić - może jakaś rada 20.08.05, 21:48
      rybka54 napisała:

      > jak go załatwić?
      Nie go a to, czyli sytuację. Rozmawiać, dyskutować, op...ć, powstrzymać się o
      krok przed dokonaniem rękoczynu.
      asa
    • jakfajnie Re: co zrobić - może jakaś rada 21.08.05, 18:33
      rybka54 napisała:

      > co zrobić z kimś kto bezustannie kopie dołki pode mną w pracy,
      > dopie..ć mu, usunąć się z roboty, zacząć kombinować wyżej z przełożonymi
      >
      > jak go załatwić?
      Czy tylko Ty masz problemy z tą osobą?
      Nie piszesz, jakiego rodzaju są te "dołki" i dlatego trudno coś doradzić.
      Podstawowa zasada "walki" ze złośliwcami (a może szczurami - chyba tak sie
      nazywa kopiących "dołki" w pracy) brzmi *nie okazuj, że jest Ci przykro, że
      jesteś przerażona; ciesz się z tych "dołków" i głośno mów tej osobie jakie
      korzyści z tego odnosisz*
      Wydaje się to trudne?
      Mylisz się. Przemyśl jeszcze raz na spokojne swoją sytuację w pracy a
      znajdziesz rozwiązanie.

      • g.burzynski Re: co zrobić - może jakaś rada 21.08.05, 18:43
        Polecam książkę Gesze Michael Roach "Diamentowe Ostrze" być moze w niej
        znajdziesz odpowiedzi na nurtujacy cię problem:-)))

        Grzenio!!!
      • hasanet Re: co zrobić - może jakaś rada 21.08.05, 18:58
        jakfajnie napisała:

        > Podstawowa zasada "walki" ze złośliwcami (a może szczurami - chyba tak sie
        > nazywa kopiących "dołki" w pracy) brzmi *nie okazuj, że jest Ci przykro, że
        > jesteś przerażona; ciesz się z tych "dołków" i głośno mów tej osobie jakie
        > korzyści z tego odnosisz*
        Aby takie zagrywka odniosła skutek, musi ją odbierać bardzo mądry szczur.
        Myślisz, że takich sadzają na świeczniku?
        asa
        • jakfajnie Re: co zrobić - może jakaś rada 21.08.05, 19:44
          > Aby takie zagrywka odniosła skutek, musi ją odbierać bardzo mądry szczur.
          > Myślisz, że takich sadzają na świeczniku?
          > asa
          Taka zagrywka na pewno odniesie skutek.
          Jeżeli "kopanie dołków" jest wynikiem czystej złośliwości, to złośliwiec
          zaprzestanie swej działalności nie widząc oczekiwanego efektu - smutek ofiary,
          przerażenie,itp.
          Natomiast jeśli chodzi autorce wątku o typowy wyścig szczurów, problem powinien
          zniknąć, gdy atakujący zauważy, że nie jest w stanie zaszkodzić lub gdy on sam
          nie jest zagrożony (awans, podwyżka wynagrodzenia, premia).

          Każde zachowanie człowieka jest wynikiem jakiegoś bodźca - trzeba poznać motyw
          działania i umiejętnie wpłynąć na "złosliwco-szczura"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka