Dodaj do ulubionych

TEŚCIOWIE !!!

26.09.05, 08:09
Juz pawie roczek jesteśmy po slubie. Mieszkamy we własnościowym mieszkaniu,
po mojej mamie. Nagle mój teściu dość poważnie zachorował i mój mąż wymusza
na mnie przeprowadzkę do innego miejsca w innym mieście, do domu jego
rodziców. Moje relacje z teściami są poprawne, ale pewnie dla tego ze zawsze
przy nich byłam mołomówna, starałam sie omijać tematy , na które mieliśmy
odmienne zdanie. Mój mąż jest wpatrzony w nich jak w święty obrazek,
cokolwiek oni powiedzą jest święte. Ja nie chcę się przeprowadzać do teściów,
mając swoje wlasne mieszkanie, mieć poczucie, że to oni decyduja co sie
dzieje w ich domu. Wspólna łązienka, wspólna kuchnia, jedno wyjście
wejściowe,...Jak to się mówi : ciasne ale własne! Jego matka musi wiedzieć,
gdzie wychodzimy, o czym rozmawiamy z innymi, co kupilismy i ile to
kosztowało...i dlaczego takie drogie, bo ona by tego nie kupiła. Denerwuje
mnie to. Przed ślubem mieszkałam kilka lat sama w mieszkaniu ,byłam
samodzielna, sama decydowałam, co jej, kiedy jej, nikt mi nie narzucał, że
mam jeść coś co jest zdrowe, co niekoniecznie mi smakuje (bo taka właśnie
jest teściowa). Teraz jak teściu jest w szpistalu, teściowa wymusza na swoim
synu, żeby spał w jej domu, a mnie zostawił, bo ona się boi sama spać w
wielkej domu. Mój mąz nie patrząc na mnie jedzie na złamanie karku, bo matka
go potrzebuje, a ja ....:(

Teraz mąz wymyślił, że mamy się wyprowadzić do romu moich teściów, bo wtedy
wilk będzie syty i owca cała. Będzie miał wokół siebie dwie kobiety , które
kocha(mame i mnie). Boze, może to coś ze mną jest nie tak... ja juz sama nie
wiem co mam robić. Nie darzę ogromnym uczuciem teściów, może dlatego ze to
dopiero rok... nie wiem, Ale nikt nie patrzy, że będę miała teraz trzy
przesiadki autobusowe, że na dojazd, że z miasta mam się przenieść na jakieś
zadupie ( mój mąz jeździ naszym wspólnym autę do pracy, bo niby mam na zmiany
i cięzko mu dopasować autobusy) a co ja mam powiedzieć, jakbędę mieć trzy
przesiedki. Tam gdzie mieszkam obecnie, miłam wszystko w zasięgu ręki, nie
potrzebowałam auta i dlatego zgodziłam sie , że auto całkowicie opanował mąż.
A teraz nawet jakbym chciała jechać do właśnej rodziny, to wiąże się to z
całą wyprawą, chąc wpaśc na pół godziny do siotrzy i jej dzieci, w autobusie
spędzę półtora godziny. Czyli z definicji nie opłaca mi się taki wypad. Mąż
jeżdzi na całą dobę do pracy i kto się bbedzie użerał z jego rodzicami na
codzień, ja nie on. Nie ważne, że wie , że oboje rodzice mają cieżkie
charaktery i na pewno nie zgodne z moim. Ale on będzie uciekał mi na cztery
doby w ciągu tygonia poza dom do pracy, a ja gdzie pójdę... Nie wiem, może to
coś ze mna jest nie tak, może każdy ma to samo co ja i powinnam sie pogodzić
z taką koleja zycia.... Wszelkie próby podejmowanej rozmowy przeze mnie z
moim mężem kończą się awanturą. Na dodatek mąz ma teraz do mnie ogromny żal i
pretensje, że w takich trudnych chwilach dla jego rodziny , ja staję
okoniem. Nie wiem co mam robic, podpowiedzcie mi, może ja faktycznie żle
robie???


Obserwuj wątek
    • nabij_faje Re: nigdy w życiu 26.09.05, 08:25
      nie dałabym się na to namówić!

      siedzieć na bombie?
      no, thanks!
      • rybka54 Re: nigdy w życiu 26.09.05, 10:55
        jeżeli jest to na jakiś krótszy okres, ok, ale będzie kosztowało Cię to sporo
        nerwów
        jeżeli na dłużej
        1. rozpoczną się awantury (uwaga-dwie ukochane kobiety w domu)
        2. jeżeli nie będziesz wypowiadać swojego zdania w pewnych kwestaich, sama się
        wypalisz od środka
        no auto będzie musiało być wspólne
        lepiej unikać takich sytuacji (opiekunka), a teściowa nie jest zdrowa mogłaby
        się zaopiekować mężem
        • anula52 Re: nigdy w życiu 26.09.05, 14:57
          tylko nie u teściów!!!!!!!!!!!!!Zapewniam Cię,że nic tak nie niszczy związku
          jak mieszkanie z rodzicami!wiem to z własnego doświadczenia : Nie zgadzaj się
          na zamieszkanie u teściów!
    • pioszka Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 10:50
      Nie przeszłoby mi nawet przez głowę, żeby się przeprowadzać, choćby nawet
      mieszkała o dwie ulice dalej! Jeśli ustąpisz teraz to już całe życie będziesz
      musiała ustępować. Oczywiście nie potępiam osób, które zgodziłyby się na takie
      rozwiązanie, ale tego trzeba naprawdę chcieć a Ty zginiesz w tym "związku".
    • blue_as_can_be Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 11:08
      rzeczywiscie przeprowadzka to slaby pomysl. z drugiej strony rozumiem Twojego
      meza, ze nie chce zostawic rodzicow samych w trudnej sytuacji - nie ma w tym
      nic dziwnego.

      moze sprobujcie sie tak umowic, ze na czas choroby tescia Twoj maz bedzie
      spedzal polowe tygodnia z Toba, a polowe z matka?
    • kryzolia Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 12:03
      a ja nie rozumiem , dlaczego macie się przeprowadzac do teściów. Z tego co
      piszesz wynika, ze teściowa jest sprawna i ma zdaje się sporo siły skoro
      potrafi się we wszystko wtracać. Mozna przecież pomagac teściom przyjeżdzając
      do nich. Skoro Twój mąż i tak nie bywa w domu zbyt często - to w trakim razie w
      jaki spoób chce pomagać rodzicom? ????
    • trzydziestoletnia Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 14:16
      Wszystko jest z toba ok, to raczej maz jest zbyt uzalezniony od nadopiekunczej
      matki. trzeba by mu uswiadomic, ze zarowno on jak i jego mama sa juz na tyle
      dorosli, zeby prowadzic samowystarczalne i samodzielne zycie rodzinno-domowe.
      Co nie wyklucza oczywiscie pomocy kiedy trzeba. Ale na pewno nie latania do
      50letniej (zakladam) baby, bo sie "boi sama spac"! Zle rokuje tez jego (meza)
      slepe upieranie sie i reagowanie nadprogramowymi emocjami. Odpepowic sie czas.
    • izabella68 Re: jestem zona mamisynka 26.09.05, 14:39
      bo tylko tak to mozna nazwać, zresztą on sam wie o tym. Wiem że jest to dla
      Ciebie bardzo trudna decyzja, jeśli teraz się poddasz zawsze wszystko będzie na
      Tobie wymuszał w ten sposób, a ty będziesz miała poczucie winy i nie będziesz
      szczęśliwa.
      Jesteś w swietnej sytuacji że jesteś kobietą samodzielną. Pozwól mu na
      pojechanie do matki, nie możesz mu tego zabronic, ale nie jedz z nim. Zadzwoń
      do niej spytaj o zdrowie, ale powiedz że masz prace, nauke i to wystarczy. Nie
      stawiaj sprawy na ostrzu noża bo i tak nie wygrasz z jego matką.
      Możesz przeczytać tu wiele rad zostaw go itp a wiem że nie jest to takie proste.
      Musisz uzbroić sie w cierpliwość niech tam do niej wiecznie jeżdzi. Nie
      wiadomomo ile on tak wytrzyma. Ty nie daj sie zwariować i spokojnie czekaj.
      Powiedz że nie masz zamiaru sie przeprowadzać a jak mąż ma ochote to niech
      jeżdzi do matki.
      Musisz się liczyć z tym że jednak matka wygra, tak bywa ale przynajmniej
      zaoszczędzisz sobie nerwów mieszkając razem z nimi.
      Zyczę duzo siły i pozdrawiam.
    • lisiczka123 Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:07
      Olu, nie zazdroszczę, bo nie masz łatwej sytuacji. Mąż zapewne wmawia Ci, że
      jesteś egoistką i obwinia o brak serca dla jego rodziców. Nie wiem dlaczego
      pragnąc uszczęśliwić mamusie- zapomina o twoim szczęściu? Ciekawe dlaczego od
      samego początku nie zaproponował Ci "zasiedlenia" domu teściów. Jak się odnosił
      do możliwości wspólnego, samodzielnego mieszkania?
      Owszem, gdyby matka została nagle sama- zrozumiałabym. Gdyby miałą problemy z
      poruszaniem się, gdyby miała depresję... Czy choroba teścia to poważna sprawa?
      Jeśli tak- to rozumiem intencje twojego męża, który nie chce opuszczać
      zdenerwowanej matki, ale nawet jeśli sytuacja jest trudna warto powalczyć o
      jakiś kompromis. Może rzeczywiście warto umówić się z mężem, że 3 dni w tygodniu
      spedza tam, a resztę z tobą? Musisz mu wytłumaczyć, że nie jesteś przeciwna jego
      rodzicom, że zależy ci na nich, ale przeciez nigdy nie ukrywałaś przed nim jak
      ważna jest dla Ciebie samodzielność...
      Zyczę powodzenia, spokojem załatwisz znacznie więcej niż irytacja i rzucaniem
      oskarżeń!
    • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:09
      "Juz pawie roczek jesteśmy po slubie. Mieszkamy we własnościowym mieszkaniu,
      po mojej mamie. "

      kogo to obchodzi gdzie mieszkacie

      mozecie mieszkać sobie i w samej d u p i e
      • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:18
        psychopata.z.borderline napisała:

        > kogo to obchodzi gdzie mieszkacie
        >
        > mozecie mieszkać sobie i w samej d u p i e

        *robisz się ordynarna, i po co to komu?. może powinnaś o tym z kimś
        porozmawiać :I

        • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:23
          bo co to kogo obchodzi kto z kim śpi, na przykład
          • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:32
            profil tego forum, raczej, dopuszcza takie informacje.
            zastanów się, czemu Ty tego nie możesz spokojnie czytać?
            • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:34
              taka jestem i co?

              jak ktos mówi o chorym teściu to po jaka cholere pisze ze mieszka we
              własnościowym po mamie, kogo to obchodzi
              • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:37
                dla lepszego oglądu sytuacji, ta informacja była wskazana.
                • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:38
                  a jaki to ma wpływ na emocje,co?
                  • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:44
                    na Twoje, jak widać, bardzo duże.
                    z jakiegoś powodu może nie podobać Ci się:
                    a. to, że ktoś jest posiadaczem czegoś tam
                    b. to, że ktoś odsłania na forum swój problem w takiej formie, czego Ty nie
                    potrafisz, czy bronisz się...

                    piszesz dużo, ale co jest w treści z Ciebie??
                    • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:47
                      wiesz, jak kogos faktycznie interesuje los teścia, nie bedzie pierniczył
                      farmazonów

                      tyle

                      i powiem Ci, że wole kase wydać na przyjemnosci niz np. na wiejskie wesele na
                      200 osób i inne
                      • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:55
                        myślę, że ciężko zdobyć Ci się na choćby cień empatii w stosunku do innych, i
                        znowu:
                        a. jesteś młoda, by zrozumieć, jeszcze za wcześnie
                        b. potrzebujesz uwagi i kontaktu, bo nie dajesz sobie zupełnie rady
                        • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:57
                          mylisz sie , ale to Twoje prawo
                          • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 18:58
                            powiedż w czym,
                            • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:02
                              w ocenach
                              • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:05
                                rozumiem, ze Twój problem ma zupełnie inny wymiar?

                                czemu wiec nie wykorzystasz forum do zmierzenia się z nim.
                                teraz: sama nie chcesz, innym nie dasz.
                                • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:11
                                  czekaj, o jakim moim problemie mówisz?
                                  • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:31
                                    Twoja frustracja ma jakąś przyczynę, z pewnością,
                                    ale skąd, ja, mam wiedzieć jaką??

                                    to dookreślenie, to już Twoje zadanie :)
                                    • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:37
                                      no ma przyczyne... ale wiem, że jest ktos na swiecie, kto ma podobny problem,
                                      znaczy sie nie jestem nienormalna:)
                                      • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:43
                                        nie warto, chyba, oglądać się na innych, ale swoje życie i związki doskonalić.
                                        nie ma chyba normy, wyznaczającej <normalnosć>,
                                        warto zaś odczuwać ,czasem ,zaspokojenie.
                                        • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:45
                                          chodzi mi o to, że są chwile, kiedy moge pogadac z kimś, z kim jest o czym i
                                          nie przez net i o jest tez piękne
                                          • nabij_faje Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 19:48
                                            i o to chodzi!
                                            pzdr.
                                            • psychopata.z.borderline Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 20:31
                                              loza masońksa:)
    • c0la Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 20:30
      wyszlas za maz za swojego meza a nie za cala jego rodzine. martw sie o siebie a
      nie o ta rozhisteryzowana tesciowa. ona sobie poradzi, ale lepiej by bylo gdyby
      to nie bylo twoim kosztem. wielu ludzi sie hajta i rodzi sobie dzieci zeby nie
      byc samemu, a pozniej szantazuja emocjonalnie kogo sie da ze niby sa tacy
      biedni i naokraglo trzeba sie nad nimi litowac
      na nic sie nie zgadzaj! a jak ta baba sie boi mieszkac sama to niech se kupi
      kota albo psa i nie zawraca innym glowy
    • q_vw Re: TEŚCIOWIE !!! 26.09.05, 21:28
      Odwróć problem... a co w sytuacji, kiedy chodziłoby o Twoich rodziców, jak byś
      się zachowywała, czego byś oczekiwała od męża ?

      Problem z rodzicami zawsze jest taki, że musimy uważać na uczucia
      współmałżonków. Co z tego, że tworzymy własną rodzine, ale przecież mamy
      rodziców, ktorych kochamy, którzy potrzebują pomocy. Po prostu potrzeba Wam
      szczerej "męskiej" rozmowy i zaplanowania, jak radzicie sobie z problemem, tak,
      by pomóc rodzicom i sobie krzywdy nie zrobić...

      Przeprowadzka jest niekoniecznie dobrym pomysłem, ale... zapewne czasowo,
      dojazdy, samochód... to bzdety, nie warte zachodu... Ale najważniejsze, byś
      uświadomiła mu fakt, że i on ma obowiązki, bo pisałaś, że jego praca powoduje,
      iż nie ma go w domu i zapewne częściej nie będzie i to właśnie Tobie przypadnie
      obowiązek zajmowania sie jego rodzicami... OK, ale przecież nie możesz być
      więźniem ! Jak napisałem, tylko rozmowa i tylko zaplanowanie, kto i co robi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka