deanke
04.10.05, 17:58
prosze doradzcie mi co mam zrobic z moim mezem... niedlugo pewnie ex-mezem.
mamy 24 lata, jestesmy 2 lata po slubie i mamy malutka coreczke.
coreczka jest naszym szczescim, ale zwiazek malzenski jest kompletna porazka..
.
kilka razy decydowalismy sie na rozstanie i zawsze wracalismy do siebie ze wzgledu na dziecko i to co przezylismy przed slubem. teraz juz wiem, ze wtedy bylismy innymi ludzmi a to co bylo nie wroci.. poza tym to co wyrzadzil mi moj maz (psychicznie mnie maltretowal, olewal, przezywal, publicznie krytykowal itp) wydarlo we mnie ostatnie uczucia i tak gasnacej milosci..
miesiac temu dowiedzialam sie od obcych ludzi ze moj maz od ponad roku zazywa nalogowo amfetamine. przyznal sie do wszystkiego i blagal zebym nie odchodzila. powiedzial, ze dla mnie i dla coreczki zrobi wszystko, ze ja i ona bedziemy najlepsza motywacja.. uwierzylam mu. minelo kilka tygodni. wiedzialam ze nie bral, ale nasze zycie nie bylo nadal sielanka... ciagle sie klocilismy. wczoraj, po kolejnj klotni spojrzalam mu w oczy. Zrenice mial wielkie jak teczowki... :(
postanowilam odejsc na dobre. na razie jeszcze mieszkamy razem, ale rozwod wisi w powietrzu. Wiem, ze musze odejsc, bo nigdy nie bede szczesliwa z tym czlowiekem, ale wim ze to tez nie bedzie proste...
moja prosba dotyczy pomocy dotyczacej meza, jak mu pomoc, gdzie sie skierowac, jak to wszystko zalatwic... na dniach maz sie wyprowadzi do swoich rodzicow. Jak ich o tym wszysktim poinformowac... to bardzo madrzy ludzie (oboje z doktoratami)ale tez wrazliwi.. boje sie, ze to ich moze zalamac:(
problem nr2
sny mojego meza.. od jakiegos czasu ma dziwne sny.. robi dziwne, przerazajace miny, wydaje przy tym okropne dzwieki.. zupelnie jakby byl chory psychicznie, uposledzony.. nie wiem. i jeszcze ten smiech:( boje sie go wtedy bardzo. najgorsze jest to, ze nie moge go dobudzic. nie zdarza sie to czesto, ale jdnak ma co jakis czas miejsce.. co takie sny moga oznaczac? co mam z tym zrobic?
bardzo prosze o pomoc, moze ktos przezyl cos podobnego, moze ktos podzieli sie ze mna swoimi przemysleniami na ten temat.. moze ktos sie podzieli swoja wiedza na temat amfetaminy. w necie mozna znalezc wiecej na temat produkcji niz o skutkach brania i pomocy osobie uzalznionej:(
jestem kompletnie skolowana i nie wiem jak wybrnac z tej sytuacji..
____________________________
D.