Dodaj do ulubionych

czy on mnie zdradził???

19.10.05, 20:51
Może jestem naiwna, ze o to pytam, ale ta sprawa nie daje mi spokoju. Moj
facet ostatnio wycial mi brzydki numer: powiedzial, ze idzie na spotkanie
biznesowe i do pozna w nocy nie odbieral telefonow - w domu oraz komorki.
Potem wydalo sie przypadkiem, ze zaprosil do domu (wieczorem!)swoja byla
dziewczyne, na kolacje urodzinowa. Ja jej nie znam, wiem tylko, ze czasami
sie spotykaja i rozmawiaja jak przyjaciele. Tak mi mowi przynajmniej. Ja sie
strasznie wkurzylam, ale on twierdzi, ze z nia nie spal, tylko gadali, a nie
powiedzial mi dlatego, ze jestem bardzo zazdrosna (nic dziwnego, prawda?).
Wczesniej mielismy nie najlepszy czas, prawie trzy tygodnie nie widzielismy
sie i byly ciagłe spięcia. Jak myslicie, czy to możliwe, że on z nią
faktycznie nie spał, czy robi mi wode z mózgu? Uwierzyć i przebaczyć, czy
posłać go w diabły?
Obserwuj wątek
    • amaterasu1 Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 20:53
      Uwierzyć oczywiście. Może tylko badał grunt.
      • m.malone Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 12:08
        amaterasu1 napisała:

        > Uwierzyć oczywiście. Może tylko badał grunt.

        Znaczy zgłębiał? :DDD
    • marquito Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 21:00
      agnieszka12345 napisała:

      > wycial mi brzydki numer: powiedzial, ze idzie na spotkanie
      > biznesowe i do pozna w nocy nie odbieral telefonow - w domu oraz komorki.

      Jak tak można kogoś po nocach telefonami molestować?
    • trixxx Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 21:17
      skoro uwierzyc, to co chcesz przebaczac?
      a dlaczego ciebie nie zaprosil na swoja (jezeli dobrze zrozumialam)kolacje
      urodzinowa?
      jezeli traktuje sie kogos powaznie, to nie stwarza sie sytuacji, w ktorych
      druga osoba moze tracic zaufanie. moze nie rzucaj w diably, tylko powiedz mu
      krotko, ze nie odpowiada ci takie traktowanie i niech pomysli sobie o tym w
      samotnosci. moze faktycznie tylko(lub az) rozmawiali...
      • agnieszka12345 Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 21:50
        nie, to ta dziewczyna miała urodziny. Dziwię się, że nie zaprosił jej do
        knajpy. Dzwoniłam, bo martwiłam się, czy cos mu się nie stało - nidgy nie
        zdarzyło się, żeby nie odebrał telefonu, nawet jak był naprawdę na ważnym
        spotkaniu, to krótko mi o tym mówił.
        Mamy już niestety za sobą jedną jego zdradę i łażenie po randkach w internecie,
        więc jestem uczulona :-(((
        • amaterasu1 Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 21:56
          wiesz, on jest dorosły...jak będzie chciał Cię znowu zdradzić to i tak go nie
          upilnujesz....Jeśli mu nie ufasz, to się z nim nie męcz, albo pogódź się z
          sytuacją. Cóż, niektórzy tak mają i niektórym kobietom to nie przeszkadza.
          Jeśli nie jesteś jedną z nich, to...hmmmm, to nie zapowiada się raczej na fajny
          związek, jeśli musicie się co chwila sprawdzać.
          PS A z tymi jednoosobowymi urodzinami to stary numer pewnego typu panien.
          Niektórzy faceci są naiwni albo takich udają.
        • trixxx Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 22:10
          masz dziewczyno cierpliwosc...
          nie chcialbym wyrokowac, bo nie znam was, ale to raczzej nie wyglada zbyt
          optymistycznie.
          tak bedziesz traktowana, jak sama na to pozwolisz.
          • getting_worse Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 22:16
            te telefony komorkowe i glupie sledztwa Cie kiedys wykoncza.
            Ale nie bedzie to moja wina
    • exwitch Re: Dać kopa! 19.10.05, 21:34
      Potem wydalo sie przypadkiem, ze zaprosil do domu (wieczorem!)swoja byla
      dziewczyne, na kolacje urodzinowa.
      • getting_worse Dać doopa! 19.10.05, 22:20
        bedzie naprawde przyjemniej dla obu stron.
        Nie strasz.
        pracujesz w LZP?
        (= Liga Zdrowia Psychicznego)
      • stary_babsztyl Re: Dać kopa! 19.10.05, 22:26
        A jednak kobiety lubują się chyba w cierpieniu...
        Kobiety widzą, mają wszystkie klocki, ale nie mogą uwierzyć w to,co mogą z tego
        złożyć i wciąż pytają czy może jednak to one nie potrafią po prostu się nimi
        posługiwać
        A faceci, jak poczytać, z takimi trudem kojarzą przyczynę i skutek,że aż
        dziw,że rano nie golą sobie jajec zamiast wąsów
        z kolei może to tłumaczy nieopuszczanie klapy sedesowej:)
        • getting_worse Jednak Dać doopa! 19.10.05, 22:28
          A niech sie lubuja w cierpieniu :)
          Ale czy to moja sprawa ?

          Ja wole cieply i radosny, a do tego rozluzniajacy seks :)
          • stary_babsztyl Re: Jednak Dać doopa! 19.10.05, 22:31
            getting_worse napisał:

            > A niech sie lubuja w cierpieniu :)
            > Ale czy to moja sprawa ?
            >
            > Ja wole cieply i radosny, a do tego rozluzniajacy seks :)


            Jednak z tym rozluźnieniem to lepiej uważaj:)
            • getting_worse Jednak Dać doopa! 19.10.05, 22:36
              Tak.

              Rozluznienie nie moze przekraczac oczekiwan w obwodzie.

              Bendem sie samodyscyplinowiel :)
    • solaris_38 Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 22:49
      mozliwe że nie spał
      ale to mniej wazne

      wazniejsze że boi sie mówić prawde a jako środek zaradczy ma świetną metode
      kłamstwo

      to rokuje bardzo źle

      ale w koncu facetów mało
      czasem lepiej przezyć coś niż nic


      lekko złosliwa s.
      • stary_babsztyl Re: czy on mnie zdradził??? 19.10.05, 22:52
        ale w koncu facetów mało
        czasem lepiej przezyć coś niż nic




        No nie, Sol...tego się po tobie nie spodziewałam
        :))
        rozłóż karty, to nie może być tak...:)
        • solaris_38 świat jest dziwny 19.10.05, 22:55
          moje odpowiedz sa czasem nieprzewidywalne

          niby to było lekko złośliwe ale nie do konca
          czasem to prawda

          ;) przyjazny babsztylu
          • jonaszkowalski Re: świat jest dziwny 19.10.05, 22:57
            w cholere z krętaczem
            jak zachaczył to betaka
            ale jaaaaaaaaaaak sie całowali
            o , kochana to już nie jest dobrze :(
    • barbisia Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 10:56
      Nieważne czy Cię zdradził! Ważne, że Cie oszukuje i jeszcze winę za własne
      kłamstwa przerzuca na Ciebie. Daj sobie z nim spokój, mimo że to będzie bardzo
      trudne. Poza tym już Cię wcześniej zdradził, więc nie należy mu wybaczać
      kolejnych kłamstw. Takie brzydkie numery będzie Ci wycinał coraz częściej,
      tylko coraz lepiej będzie się kamuflował. Zamęczysz się w tym związku. Uciekaj
      póki masz siłę i zanim 'pęknie' Ci serce!
    • paco_lopez Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 11:20
      Przestań wariować, bo on na prawdę zrobi to co myslisz. Chociaz przyznam ze
      niezły bajerant. Chociaż z drugiej strony to musi cię mieć za niezła
      naiwniaczke, jeżeli sobie sprowadza laski do domu na wieczór. Chłop musi mieć
      duże na prwde nerwy.
    • baabett zdradził 20.10.05, 12:03
      Cię 'psychicznie', a to chyba gorsze... nie uważasz?
      • mausi12 Re: zdradził 20.10.05, 12:11
        Zdradzil i to widac.
    • agnieszka12345 po rozmowie z nim... 20.10.05, 12:25
      on twierdzi, że to wszystko moja wina - bo reaguję nieobliczalnie i on boi się
      mówić mi o najbardziej oczywistych sprawach. Ale to nieprawda - niedawno
      zaprosił na kolację dwie inne swoje przyjaciółki i wtedy tego nie ukrywał. Ja
      tez nie robiłam z tego powodu awantur, przyjęłam to naturalnie, choć było mi
      przykro, że nie dostąpiłam zaszczytu zjedzenia tej kolacji z nimi. Ale oni się
      dawno nie widzieli, mieli duzo spraw do obgadania, o których nie miałam
      pojęcia, więc jakoś to przełknęłam. A teraz zaplanował to bardzo dokładnie i
      gdyby nie przypadek, na pewno bym się nie dowiedziała.
      On cały czas to bagatelizuje, albo przerzuca winę na mnie :-(
      • baabett Re: po rozmowie z nim... 20.10.05, 12:34
        > On cały czas to bagatelizuje, albo przerzuca winę na mnie :-(

        daj sobie z nim spokój
    • mysza91 Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 13:53
      Faceci są naprawdę dziwni-nie potrafią docenić tego co mają- ja niestety nie do
      końca ufam facetom-praktyka.
    • alfika Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 14:36
      to nie ma znaczenia - ważne, czy jesteś z nim szczęśliwa i czy spełnia
      wszystkie Twoje załozenia dotyczące partnera i związku, czy jego wady rowalają
      Twoje poczucie wewnętrznego ładu, czy są pierdołami nie niszczącymi Twojego
      spokoju
      czy mozesz z nim o wszystkim rozmawiać, wyżalić się - czy jest Twoim
      przyjacielem - i czy Ty zachowujesz się jak jego najlepsza przyjaciółka
      czy bylibyście przyjaciółmi, gdybyście nie zostali parą - itp

      odpowiadaj sobie na swoje pytania, a nie usypiaj kolejnych podejrzeń

      powodzenia, życie jest zbyt doskonałe, by roztrząsać coś, co albo wykańcza,
      albo nic nie znaczy
    • ja1234562 Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 14:55
      a według mnie to dziwne jest! W nocy na kolacje... sami we dwoje :/ Ja
      przeprowadziłabym z nim ważną rozmowe
    • drak62 Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 16:05
      agnieszka12345 napisała:

      > Może jestem naiwna, ze o to pytam, ale ta sprawa nie daje mi spokoju. Moj
      > facet ostatnio wycial mi brzydki numer: powiedzial, ze idzie na spotkanie
      > biznesowe i do pozna w nocy nie odbieral telefonow - w domu oraz komorki.
      > Potem wydalo sie przypadkiem, ze zaprosil do domu (wieczorem!)swoja byla
      > dziewczyne, na kolacje urodzinowa. Ja jej nie znam, wiem tylko, ze czasami
      > sie spotykaja i rozmawiaja jak przyjaciele. Tak mi mowi przynajmniej. Ja sie
      > strasznie wkurzylam, ale on twierdzi, ze z nia nie spal, tylko gadali, a nie
      > powiedzial mi dlatego, ze jestem bardzo zazdrosna (nic dziwnego, prawda?).
      > Wczesniej mielismy nie najlepszy czas, prawie trzy tygodnie nie widzielismy
      > sie i byly ciagłe spięcia. Jak myslicie, czy to możliwe, że on z nią
      > faktycznie nie spał, czy robi mi wode z mózgu? Uwierzyć i przebaczyć, czy
      > posłać go w diabły?

      Wyślij go w diabły. Albo zaproś na analogiczna kolację swojego byłego chopaka
      lub przyjaciela i spraw aby twój obecny o tym sie dowiedział:)
    • kamaaa2 Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 16:36
      dziwne zachowanie , nie wiem czy bym cos takiego tolerowała, mozesz napisac ile on ma lat?
      • agnieszka12345 Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 23:19
        kamaaa2 :
        > mozesz napisac ile on ma lat?

        on ma 45 lat, ja 27
        • amaterasu1 Re: czy on mnie zdradził??? 21.10.05, 09:30
          Piszesz na forum, zadałaś pytanie, więc będę szczera. Sorki za bezpośredniość,
          ale czytam Twoje posty i już nie mogę.
          Dziewczyno, obudź się. Facet jest beznadziejny. Jeśli w tym wieku wciąż musi
          zaliczać wszystko co się rusza i nie ucieka na drzewo, oszukuje Cię, a do tego
          jeszcze odreagowuje swoje frustracje na Tobie...Doradzam szybką ewakuację, o
          kogo Ty walczysz??? Zastanów się co będzie za kilka lat, nawet jeśli utrzymasz
          ten 'związek'.
          Może weź sobie troszkę odpocznij od niego, jak jesteś za blisko to może nie
          widzisz tego, jakie to chore. Ale jak na mój gust, to on Cię ma za niezłą
          frajerkę. A mało facetów na świecie? Szkoda życia na takiego gościa, naprawdę.
          Ale to Twoje życie i Twoje wybory.
        • ala-a Re: czy on mnie zdradził??? 21.10.05, 09:45
          agnieszka12345 napisała:

          > kamaaa2 :
          > > mozesz napisac ile on ma lat?
          >
          > on ma 45 lat, ja 27

          !!!!!!
          i to ten wujek /dla Ciebie/ cie zdradzil..?
          koniec swiata...
          Nie ma mlodych chlopakow?
    • mxo Re: czy on mnie zdradził??? 20.10.05, 16:57

      kobieto. nie bądz taka ufna. ja na Twoim miejscu bym zażądała kategorycznie
      informowania mnie o WSZYSTKICH takich spotkaniach i powiedziała, że życzysz
      sobie uczestniczyć w nich! a sprzeciwu nie dopuszczasz.
      Postaw sprawe na ostrzu noża. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to nie bój sie
      odejść od niego. Zobaczymy, jak wtedy będzie śpiewał. Niech poczuje, ze nie
      jesteś taka pierwsza lepsza. Chłopa trzeba trzymać krótko. Do pionu go trzeba
      doprowadzić, musi wiedzieć, gdzie jego miejsce. Połóz wszystko na jedną karte,
      najwyżej odejdziesz. Ale bez sentymentów. Miej swoją dume.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka