agnieszka12345
19.10.05, 20:51
Może jestem naiwna, ze o to pytam, ale ta sprawa nie daje mi spokoju. Moj
facet ostatnio wycial mi brzydki numer: powiedzial, ze idzie na spotkanie
biznesowe i do pozna w nocy nie odbieral telefonow - w domu oraz komorki.
Potem wydalo sie przypadkiem, ze zaprosil do domu (wieczorem!)swoja byla
dziewczyne, na kolacje urodzinowa. Ja jej nie znam, wiem tylko, ze czasami
sie spotykaja i rozmawiaja jak przyjaciele. Tak mi mowi przynajmniej. Ja sie
strasznie wkurzylam, ale on twierdzi, ze z nia nie spal, tylko gadali, a nie
powiedzial mi dlatego, ze jestem bardzo zazdrosna (nic dziwnego, prawda?).
Wczesniej mielismy nie najlepszy czas, prawie trzy tygodnie nie widzielismy
sie i byly ciagłe spięcia. Jak myslicie, czy to możliwe, że on z nią
faktycznie nie spał, czy robi mi wode z mózgu? Uwierzyć i przebaczyć, czy
posłać go w diabły?