Dodaj do ulubionych

jak zwalczyc chorobliwa zazdrosc?

IP: 217.97.133.* 25.09.01, 14:16
jak mozna zwalczyc chorobliwa zazdrosc o swojego meza, z ktorym sie jest ponad
10 lat , ma sie z nim dziecko , dom i tak na prawde wszystko co jest potrzebne
do zycia w rodzinie .Kto mi pomoze ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Malwina Re: jak zwalczyc chorobliwa zazdrosc? IP: *.abo.wanadoo.fr 25.09.01, 14:31
      po pierwsze : nie zwalczac
      po drugie : nie mam pojecia
      po trzecie : ja bym uciekla
      po czwarte : on nie jest pewny SIEBIE i tranferuje swoje pragnienia na twoja osobe
      po piate : to robota dla psychiatry
      po szoste : ja bym uciekla (bis i ter)
      • Gość: królik Re: do Malwiny IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 25.09.01, 14:46
        ale tej kobiecie chyba chodzi o jej zazdrość o męża?!
        • Gość: Malwina Re: masz racje! nie umiem czytac ! IP: *.abo.wanadoo.fr 25.09.01, 14:53
          Odpowiedz jest prostsza : wziac kochanka !
          • Gość: JK Malwina ! Masz racje po stokroć ! Oczywiście, że nie umiesz czytać ! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 00:16
            Jesteś tak głupio napuszona, takie bzdety piszesz, że jest to wręcz
            nieprawdopodobne.
        • Gość: bejb Re: do Malwiny IP: 217.97.133.* 25.09.01, 14:54
          Królik ma racje ,chodzi mi o moja zazdrosc w stosunku do meza
          • Gość: Anna26 zazdrosc o meza IP: *.215.155.48.Dial1.Washington1.Level3.net 25.09.01, 16:00
            Moze Twoja zazdrosc wynika z poczucia niepewnosci w zwiaku albo niskiej
            samooceny. Moze zastanow sie, czy te rzeczy to aby nie jest aby motorek
            zazdrosci. I wtedy walcz z tym uczuciami wobec samej siebie.

            Twoj maz wybral Ciebie, bo uwazal, ze jestes wartosciowa kobieta. I z tego co
            piszesz to sie nie zmienilo przez ostatnie 10 lat. Wiec dla niego nadal masz
            duza wartosc. I siebie sama tez powinnas szanowac. To taki wstepny krok do
            radzenia sobie z zazdroscia.

            Na pewno bardzo kochasz meza, wiec nie ma sensu uciekac.
    • Gość: ona Re: jak zwalczyc chorobliwa zazdrosc? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.09.01, 12:20
      a dlaczego je masz? to uczucie? tak poprostu po 10 latach? dlaczego?
      • Gość: bejb Re: do Ona,Anna26 IP: 217.97.133.* 26.09.01, 12:30
        ta zazdrosc nasila sie co raz bardziej ostatnio,zastanawiam sie dlaczego ? i
        nie umiem sobie odpowiedziec na to pytanie
        przeszkadza nam w zyciu , tak na prawde dzieli Mnie i meza , z tego powodu
        dochodzi do klotni , on uwaza ze powinnam sie leczyc
        • Gość: Sławek Re: Chorobliwa zazdrość IP: 192.168.10.* / 213.25.194.* 26.09.01, 12:46
          Jeśli zazdrość jest rzeczywiście chorobliwa to mąż ma rację i powinnaś pogadać
          z jakimś psychologiem. Na forum możemy Cię wesprzeć ale pomóc może tylko
          fachowiec. Myślę, że kilka rozmów bardzo pomoże. Szkoda przecież byłoby zepsuć
          dziesięcoletnie mażeństwo.

          Pozdrawiam
          • Gość: ona Re: Chorobliwa zazdrość IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 26.09.01, 13:42
            patrz j.w.
            pytalam o przyczyny dlatego, ze moze to nie jest tak, ze sie czepiasz bez
            sensu, tylko masz do tego powody. jak sie jest z kims 10 lat, to drgniecie
            powieki wystarcz... ale dosc o tym. zastanow sie powaznie DLACZEGO, i moze
            jednak warto udac sie do psychologa, i to razem z mezem na poczatek. znam jedna
            dobra pania. ew. moge polecic.
            • Gość: bejb Re: Chorobliwa zazdrośćOna IP: 217.97.133.* 26.09.01, 15:05
              tez uwazam ze powinnismy pojsc oboje ,ale maz uwaza ze to jest moj problem a
              nie jego i ja powinnam sie leczyc .
              • Gość: Anna26 hej bejb IP: *.90.25.79.Dial1.Washington1.Level3.net 26.09.01, 15:57
                Dobrze myslisz, ze powinniscie pojsc oboje.
                W koncu oboje jestescie w tym samym zwiazku. I dla obojgu Twoja zazdrosc jest
                problemem godzacym w jakosc zwiazku.
                Oczywiscie zanim oboje pojdziecie Ty zastanow sie dlaczego jestes zazdrosna.
                Moze usiadz dzisiaj nad kartka papieru i napisz wszystko co myslisz o swoim
                mezu o jego czynach i slowach . (Ale nie w stylu to palant itd.) Potem
                niepotrzebne skresl. Moze wtedy odnajdziesz w tym jakis punkt zaczepienia skad
                sie bierze ta zazdrosc. Moze to cos, do czego nawet boisz sie przyznac przed
                sama soba.

                Potem kartke dobrz schowaj bo maz tego nie powinien na razie widziec.

                P.S. Czesto z facetami jest tak,, ze nie chca isc z zona do psychologa, a gdy
                ona pojdzie sama to dypytuja sie co mowil psycholog. Ironia losu?

                TRZYMAJ SIE MOJA DROGA!!!!
                • Gość: ona Re: hej bejb IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.09.01, 11:50
                  patrz j.w. plus mala rada ode mnie: pojdz na kompromis i rozpocznij terapie, za
                  rada meza, sama. nic tu nie stoi na przeszkodzie. jesli masz rzeczywiste powody
                  do tego, zeby byc zazdrosna, to predzej czy pozniej fakt ten wyjdzie na jaw, i
                  albo bedzie konieczne prowadzenie terapii razem (o tym zdecyduje psycholog),
                  albo twoj maz "sie wypnie" (przepraszam za wyrazenie).
                  osobiscie wydaje mi sie, ze masz powody aby byc zazdrosna. zadna kobieta po 10
                  latach nie dostaje palmy bez powodu. ale moze sa to tylko pozory, a prawda jest
                  inna, tak tez sie zdaza.
                  wczesniej napisalam cos w podobnym stylu, tylko z wiekszym rozgoryczeniem, ale
                  nie chcialo mi sie wyslac, moze sie jednak tu pokaze, wiec , na wszelki
                  wypadek, nie bede sie powtarzac.

                  zycze powodzenia raz jeszcze.

                  p.s.
                  jesli tamten post sie nie pokaze na forum, to chcialabym jeszcze dodac, ze
                  jesli jestes a Wa-wy, to moge ci polecic dobrego psychologa.
                  trzymaj sie!
                  • Gość: fnoll Re: pare pytan do bejb IP: *.ds.uj.edu.pl 10.10.01, 02:31
                    czy cos sie w ostatnich miesiacach zmienilo u ciebie, u niego, u was?
                    czegos zaczelo brakowac? cos nowego sie pojawilo?
                    czy czujesz sie ciagle tak samo atrakcyjna?
                    czy twoj maz dopieszcza cie dosc?
                    czy czujesz sie zrealizowana zawodowo w porownaniu z mezem?
                    czy on pachnie jakos inaczej ostatnio?
                    czy utracilas w zyciu kogos waznego czy tez balas sie utraty?

                    moze ktores z tych pytan jest zwiazane z twoja zazdroscia

                    nim sie zdasz na pomoc psychologa warto troche samej zagrac w detektywa,
                    sledzic zazdrosc, kiedy sie pojawia, do czego lubi sie przyklejac

                    terapeuta moze byc pomocny, ale tak czy siak, z jego pomoca czy bez, to ty
                    musisz rozwiklac ta zagadke

                    nie proponuje naturalnie sledzenia meza ;-) choooociaz.... ;-)))))

                    powodzenia! nie daj sie wykolowac zazdrosci!
                    • Gość: luk Re: jak zwalczyc chorobliwa zazdrosc IP: *.002.popsite.net 10.10.01, 06:27
                      Powiem tylko z doswiadczenia, ze jak zaczalem byc zazdrosny,
                      to sie potem okazalo, ale dopiero potem, ze nie bez powodu.
                      Wiec wysnulbym, byc moze zbyt pochopny, wniosek, ze cos nie tak
                      jest w zwiazku. Cos sie psuje, albo juz sie popsulo, tylko
                      nie wyszlo jeszcze na jaw, i trzeba by albo udac sie do
                      fachowca po porade malzenska, albo we dwoje szczerze porozmawiac,
                      i to nie raz, nie dwa, nie trzy. A tak w ogole, to
                      trudno cos powiedziec kiedy nie zna sie szczegolow.
                      Bo zaogolnienia sa latwe i bezpieczne, ale moga wprowadzac w blad.
                      Teraz bedac w nowym zwiazku, bycie z osoba kochajaca daje mi
                      poczucie wolnosci. To po prostu cud, i niebywale.
                      Ale, byc moze jest cos takiego jak chorobliwa zazdrosc,
                      ludzie sa rozni. Moze Twoja milosc jest zbyt posiadajaca.
                      Moze to Ty musisz nauczyc sie kochac prawdziwie,
                      czyli chciec zeby mu bylo dobrze, a nie ze tylko
                      tak jak Ty sobie tego zyczysz, i tylko z Toba.
                      Taka milosc, bedac zniewalaniem, moze po jakims czasie
                      wzbudzic tylko odraze. W milosci najwazniejsza jest
                      przyjazn. Czlowiek jest niedoskonaly, wiec popelnia
                      rozne bledy. Jesli chcesz miec posluszny przedmiot
                      to predzej czy pozniej nastapi ozieblosc emocjonalna,
                      a potem 'przypadkowo' nagle on zapala uczuciem do
                      pierwszej z brzegu przyzwalajacej osobki. Itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka