Dodaj do ulubionych

każdy ma swoją historię

06.11.05, 13:19
po prostu chcę to napisać, może ktoś był w podobnej sytuacji. kilka miesięcy
temu rozpadł się mój pierwszy stały związek.decyzja była bardziej po mojej
stronie, i choć on prosił mnie zebym wróciła to stwierdziłam, że chyba już
nie będę w stanie mu zaufać.związek był raczej udany i wszyscy wkoło uważali
mojego chłopaka za bardzo fajną osobę. to co mnie najbardziej bolało zamyka
się w tym, że on obce osoby traktował czasem lepiej od własnej dziewczyny,
którą twierdził że kocha. wobec innych potrafił dotrzymywać obietnic, był
doceniany w pracy. no a u nas różnie bywało. najbardziej denerwowało mnie, że
czasem nie potrafił zachować umiaru w ilości alkoholu, którą wypijał kiedy
wychodzilismy razem.zdarzyło się że zostawił mnie gdzieś samą w srodku nocy
lub obrazał sie na cały wieczór i nie rozmawiał ze mną kiedy wychodzilismy ze
znajomymi. prosiłam go ładnie(potem juz mniej ładnie), doprowadziłam do tego
że przestalismy razem mieszkać żeby się naprawdę zastanowił na czym mu
bardziej zależy no i efekty są widoczne. obiecywał mi kilkakrotnie, że to się
zmieni i nic. było mi ciężko ale myślę że warto szukać w zyciu kogoś kto
będzie mnie sznował. czasem myślę sobie czy to tak wiele to o co go prosiłam?
i myślę sobie że jednak chyba nie. czasem tylko trochę mnie boli
niezrozumienie ze strony dalszych znajomych,którzy dziwią się ze
zostawiłam "takiego fajnego chłopaka" i że przecież "każdemu się czasem
zdarza". ale trudno być na dłuzszą metę z kimś, kogo zachowania nie mozna
przewidziec, trudno na tym cokolwiek zbudować. dzieki za "wysłuchanie"
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: każdy ma swoją historię 06.11.05, 22:57
      kobieto czy ty słyszysz co piszesz
      "wiązek był raczej udany" a zaraz potem nie potrafił zachować umiaru w ilości
      alkoholu, którą wypijał kiedy
      > wychodzilismy razem.zdarzyło się że zostawił mnie gdzieś samą w srodku nocy
      > lub obrazał sie na cały wieczór i nie rozmawiał ze mną kiedy wychodzilismy ze
      > znajomymi"

      jeżeli tak wygląda raczej udany związek to
      na twoim miejscu obawiałąbym się kolejnego raczej udanego

      Znajomi nie sa tobą i niech sami z nim chodzą
      a ty poszukaj sobie kogoś na poziomie lub ciesz sie samotnością

      :)

    • solaris_38 Re: każdy ma swoją historię 06.11.05, 23:00
      ale zapomiałam dodać że bardzo mi sie podba że chcesz czekac na kogoś
      wartościowego
      ale
      własnie
      a takim natsawieniem to nei wiem czy to możliwe

      samotność czyni kobiety ślepymi głuchymi i żebraczkami
      ale to im i tak nie pomaga

      ale ponieważ sama z nim zrewaałś to jest dobry znak :)

      i bardzo bardzo zyczę ci szczęścia
      • wrozkaw Re: każdy ma swoją historię 07.11.05, 22:42
        i własnie sobie czekam. czasem sobie myślę, że jakbym sie nie doczekała to
        świat się na pewno nie skonczy , a poza tym to już dawno nie było mi tak fajnie
        jak teraz. niestety masz rację, że kobiety są czasem żebraczkami. mam nadzieję
        że nauczyłam się tyle, żeby nie musieć nią nigdy więcej być.
        • solaris_38 Re: każdy ma swoją historię 08.11.05, 01:30
          twoja odpowiedz zawiara w sobei tyle spokoju że pewnie ci sie uda fajnie
          przezyć życie
          nie wazne sama z kimś

          zycze ci z kimś ;)
          ale nie za wszelką cenę ;)
          buziaczki
          • wrozkaw Re: każdy ma swoją historię 08.11.05, 15:44
            dziekuję:) też bym wolała z kimś oczywiście.
            to była naprawdę ważna lekcja w moim życiu, chocby dlatego że(z braku
            doswiadczenia zapewne)nie sądziłam, iz ludzie najpierw potrafią mówić
            innym "kocham" a potem zachowywać się zupełnie odwrotnie. muszę na takich w
            przyszłości uważać;)



    • evilessence Re: każdy ma swoją historię 06.11.05, 23:37
      sama piszesz ze to by pierwszy staly zwiazek. beda nastepne. czasem trzeba
      troche poszukac by znalezc.
    • imlardis2 Re: każdy ma swoją historię 07.11.05, 10:08
      Ja miałam bardzo podobną sytuację, również zakończyłam związek, uważany przez
      otoczenie za udany, z podobnych powodów. Z tym, że mój ex dodatkowo decydował
      za mnie, bo "tak będzie dla mnie lepiej"! A muszę dodać, że jestem osobą bardzo
      samodzielną i niezależną, więc do furii doprowadzało mnie takie coś. No i po
      pewnym czasie też zaczął być milszy dla obcych, chociaż zapewniał, że kocha.
      Tylko, że on nie rozumiał, co robił źle. No cóż - jego strata...

      Ale można z tym żyć, ja co prawda teraz bardzo się boję związać z kimś na
      stałe, ale myślę, że to się zmieni, kiedy spotkam tego jedynego :)

      Pozdrawiam
      • wrozkaw Re: każdy ma swoją historię 08.11.05, 15:46
        życzę Ci tego :) i duzo usmiechu:)
    • malvvina Re: każdy ma swoją historię 07.11.05, 22:47
      masz szczescie - skonczylo sie

      powodzenia
      :-)
    • beatrix.szkrab Re: każdy ma swoją historię 08.11.05, 15:48
      to prawda anno, co napisałaś, alw troche to skoryguje. twoja nowa przyjaciółka
      ubarwiła nieco:
      1. nie ten czas
      2. nie obiecywał mi ze sie zmieni, tylko pytał czy jestem w stanie takiego go
      zaakceptować
      wszystko
      a teraz sie odwal od mojego życia
      • malvvina Re: każdy ma swoją historię 08.11.05, 17:22
        kto to jest anna ?
        • cham.zawsze.ten.sam Re: każdy ma swoją historię 08.11.05, 17:24
          to jest osoba ktora zajebala mi telefon jak sie klocilem z kobieta po pijaku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka