alfika
09.11.05, 11:50
przepraszam, ale mi się przejadło i wrzucam co następuje
podawanie za powód niepokoju, paniki, poczucia bezradnosci jednego przykładu
zachowania ukochanej/go jest nielogiczne -
Wy nie mozecie wyciągnąć wniosku, na forum też nikt tego tym bardziej nie
zrobi; każdy związek ma na swoim koncie żałosne słowa, decyzje czy kłótnie -
sęk w tym, czy trzeba się przyglądać, czy odpuścić, czy przymknąć oczęta
na wygłupy wybranki/a
nikt z forum nie przyśpieszy czasu i nie da Wam rozeznania w Waszych własnych
uczuciach - chyba że realnie się obawiacie, że przez najbliższe parędziesiąt
lat ktoś Was będzie miał możliwości wykorzystywać - to dać sobie czas na
przemyślenie tego związku i podjecie jakiejś decyzji
nie bierze się żadnego ślubu bez wyjaśnienia WSZYSTKICH swoich wątpliwości -
po ślubie świat wygląda tak samo jak przed, uczucia też, nie wkraczacie do
świata baśni, ale ciągniecie ten sam wózek watpliwości dalej -
to jest dokładnie ten sam związek co wcześniej
zdrada nie jest drogą do lepszego świata, nie jest wyrazem indywidualizmu i
nie podleganiem stereotypom -
jest pomyłką i komplikowaniem sobie życia - i innym też (a nie każdy chce)
nikt nie musi się wiązać w konkretnym wieku, z konkretną osobą, z
jakiegokolwiek powodu - poza WZAJEMNĄ miłością i chceniem związku nie ma
powodów, by być razem
cdn, jak sądzę :)))))))