Dodaj do ulubionych

pragnę ślubu

13.11.05, 11:43
Mam 28lat. Mieszkam z facetem od lutego br. W sumie jestesmy razem 2 lata. On
jest w moim wieku. Jakiś czas temu zapytałam się o nasz ślub, bo ja nie mam
zamiaru długo tak mieszkać bez slubu. Pragnę wyjść za mąż, być żoną. To
cudowne uczucie, myślę. Dowiedziałam się, że mój chłopak nie jest na to
gotowy jeszcze ani teraz, ani napewno nie w przyszłym roku. W takiej
sytuacji, chciałabym żeby się wyprowadził. Nie chce mieszkać z facetem tyle
czasu. Nie chce z nim zrywać, chce tylko żeby się wyprowadził, ponieważ mi
jest trudno tak życ, skoro wiem,że przez nabliższe 1,5roku nie wyjde za niego
za mąż. On jeszcze stawia na siebie przez najbliższy czas, a nie na nas, to
uważam ze wspolne zamieszkanie było decyzją pochopną (aczkolwiek to on mnie
do tego namawiał, mieszkał z matką a ja mieszkałam sama i nie byłam do konca
przekonana czy chce tego, bo mialam wczesniej doświadczenia wspólnego
mieszkania z facetem. zgodziłam się jednak) On uważa, że to jest we mnie
niedojrzałe, że chce zeby się wyprowadził, poza tym powiedzial,ze skoro chce
go wyrzucić z domu (on to tak odbiera) to wg.niego to bedzie koniec związku.
Pomóżcie, co o tym myslicie?!
Obserwuj wątek
    • beatrix.szkrab Re: pragnę ślubu 13.11.05, 11:45
      o matko jak mi sie chce śmiać z pragnienia ślubu i bycia żoną. Jak to może być
      celem życia?
    • hubkulik Re: pragnę ślubu 13.11.05, 12:38
      Zgodnie z logika sytuacji:
      Ty chcesz slubu. On nie chce slubu.
      Ty nie chcesz mieszkac juz z nim bez slubu. On chce z Toba mieszkac tylko bez
      slubu.
      Ty chcesz, zeby sie wyprowadzil, jesli nie chce slubu. On twierdzi, ze skoro
      sie wyprowadzi (a nie chce slubu), to koniec zwiazku.
      A wiec, jesli nic sie nie zmieni w tej sytuacji (zadna z osob nie zmieni
      zdania), to matematycznie i logicznie = koniec zwiazku.

      Moze to nie ten facet?
      Tak, czy owak warto uszanowac wole drugiego i nie rezygnowac z wlasnego
      zywotnego interesu.

      Pozdrawiam Hubert

      PS. Skoro chcesz slubu (ukladu z drugim na cale zycie!), to tym bardziej chodzi
      mi po glowie: "do tanga trzeba dwojga" :)
      • aga28a Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:15
        dziękuje za odpowiedz, na mój problem.
        Ta sytuacja nie jest tak prosta - zmienić zdanie. Szanuje to, że mój chłopak
        nie jest gotowy do ślubu, ma do tego prawo. Zdarza się. Jednak zdarza się też
        ze kobieta ma potrzebę poglębienia swojego związku małżeństwem. Swego rodzaju
        przypięczętowanie związku. Po drugie nie jest to jakiś wybryk natury, mając
        28lat i mysleć o małżenstwie,rodzinie. Ciężko mi czekać najbliższe 1,5roku w
        czyms co nie daje mi poczucia stałości, stabilizacji, satysfakcji. Na dziś
        pragnę czegoś więcej, trudno jest wytłumaczyc że dojrząło się do kolejnego
        etapu.
        • jan_stereo Re: łubu dubu, pragnę ślubu 13.11.05, 13:25
          Pierwsze słysze zeby samo małzenstwo poglebiało zwiazek ani zeby ze
          stabilizacją miało cokolwiek wspolnego,to sa jakies pobozne zyczenia czy
          legendy,a silna potrzeba małzenstwa wynika predzej z niedojrzałosci.
          Skoro samo malzenstwo i nazywanie sie zona jest wazne,wywies ogłoszenie ze
          szukasz kogos do natychmiastowego ozenku,od biedy mozesz dalej zyc ze swoim
          chłopakiem,a byc jednoczesnie tak pozadana żoną,ktora da Ci owa stabilizacje i
          satysfakcje.
          Moze powinno sie ustanowic urzad nadajacy kobietom status Żony,wówczas nie
          musiałyby sie tak zmagac z poszukiwaniem partnerów do slubu.
          • gentelman.jakich.malo Re: łubu dubu, pragnę ślubu 13.11.05, 13:26
            No i o to chodzi
        • hubkulik Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:29

          Rozumiem. Zycze znalezienia kogos, kto tez juz jest gotowy :)

        • siestas Wpadlas w typowa "biologiczna" pulapke. 13.11.05, 13:33
          Twoj problem jest udzialem wielu kobiet (dziesiatki kobiecych postow bylo juz
          tu na ten temat) Przecietna kobieta jest gotowa psychicznie do slubu kolo 25-go
          roku zycia, a mezczyznna kolo 30.tki (podkreslam pisze o srednich, a nie
          indywidualnych stanach).

          Co mozesz zrobic?
          Z poewnoscia nie naciskac. To raczej nic nie da.
          Albo czekac - jesli potrafisz - albo poszukac partnera na Twoim "biologicznym"
          poziomie oczekiwan.
    • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 12:57
      No właśnie takich wynalazków jak ty nie lubię najbardziej
      • aga28a Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:18
        wynalazków? możesz rozwinąć swój pogląd?
        • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:22
          Jakby mi kobieta zawracała głowę ślubem uciekłbym bo nie lubię być do
          czegokolwiek zmuszanym.
          • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 16:29
            I za chwile to one przed toba beda uciekaly, lysawym, starsiawym, panem z
            brzuszkiem.
            • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:05
              Jeszcze nie łysieje, nie siwieje, brzuszek w porządku, o co ci chodzi?
              • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:10
                masz postawe 20 latka, bede zawsze piekny i wspanialy!
                • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:12
                  ten typ urody szybko nie traci na uroku
                  • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:13
                    ze sztuczna szczeka tez nie?
                    • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:18
                      i corega tabs w kieszeni zamiast prezerwatywy
                      • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:19
                        to sie pilnuj, bo bedziesz zaczynal watek czy 60-latek ma prawo byc ojcem?
          • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 16:31
            a moze to jest sprawa pomylonej orientacji, mozy ty sie w koncu przyznaj, za
            panami ci bardziej teskno niz za paniami, pozdrowienia.
            • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:06
              A to ciekawy wniosek tylko na jakiej podstawie?
              • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:12
                na podstawie tego, ze gnasz za czyms czego dotad nie znalazles. moze pora zaczac
                szukac gdzie indziej, to nie taki wstyd.
                • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:15
                  Jak byłbym gejem to bym się zdeklarował
                  • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:17
                    jak miales problemy z powiedzeniem komus ze go juz nie kochasz, to napewno
                    bylbys pelny odwagi w zadeklarowaniu swiatu o swojej orientacji.
          • beatrix.szkrab Gentelman ma rację 14.11.05, 10:48
      • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 16:30
        wynalezek to jestes ty i to podstarzaly i niesmaczny.
        • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:08
          Większość pań się za mną ogląda, skłamałbym mówiąc, że wszystkie
          • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:11
            wiesz przyczyna moze byc np. papier toaletowy przylepiony do buta. zrewiduj ego.
            • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:13
              Zawsze panie mnie lubiły ja je tez nie da sie ukryć
              • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:15
                woody alena tez lubia, a piekny nie jest. ty! masz rozpiety rozporek, dlatego
                sie obejrzalam!
                • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:19
                  I co zobaczylaś?
                  • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:21
                    poczekaj po lupe polece...
                    • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:25
                      Tak wiecznie o tej lupie wspominasz
                      Kup sobie mikroskop
                      • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:28
                        to juz masz takie doswiadzczenie?masz moze juz zainstalowany w domu w razie
                        potrzeb? domyslalam sie.

                        dobra juz ci naublizalam. nie chce mi sie dalej. przeszlo mi.
                        pozdrowienia. xoxo
                        • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:29
                          Naszły mnie myśl samobójcze
                          • evilessence Re: pragnę ślubu 13.11.05, 17:30
                            stary, ja nie chcialam, ja tak tylko...:)
    • vvitch Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:13
      czy nie widzisz,ze facet cię wykorzystuje! Wygodnie mu z tobą a kiedy nawinie
      się lepsza okazja to sobie odejdzie od ciebie.Wyrzuć burka za drzwi bo to jest
      jakiś podlec a nie dobry mężczyzna! Wyrzuć go bo on jest strasznym egoistą!
      • aga28a Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:16
        ehh!
        Własnie ja też to czuje, że on mnie wykorzystuje, że jemu tak wygodnie :(
        Kocham go i dlatego nie jest mi łatwo podjąć tą ostateczną decyzję.
        • vvitch Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:20
          Ale czy on cię kocha? z tego wynika że nie jest taki pewny swoich uczuć. W sumie
          gdzieś na końcu, wykorzystujecie siebie nawzajem. Zostaw taki zwiazek bo to się
          niedobrze skonczy...
          • aga28a Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:26
            Mówi, że kocha i że to wcale nie znaczy ze jak nie jest gotowy na slub, to ze
            nie chce być ze mną. Mówi, że traktuje mnie poważnie. Tylko on sam musi do tego
            dojrzeć, że nie jest w stanie dziś się określić.
            • vvitch Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:27
              aga28a napisała:

              > Mówi, że kocha i że to wcale nie znaczy ze jak nie jest gotowy na slub, to ze
              > nie chce być ze mną. Mówi, że traktuje mnie poważnie. Tylko on sam musi do tego
              >
              > dojrzeć, że nie jest w stanie dziś się określić.

              ..........

              Bajdurzy i jest maminsynek miej go na oku ..
            • aga28a Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:30
              mówi, że napewno nie jest gotowy dziś i w przyszłym roku.
              Ja chce poczekać na to, aż on dojrzeje, ale nie mieszkając z nim. W takiej
              sytuacji kiedy z nim mieszkam, a on nie jest mnie pewny, to trudno mi być z nim
              tak blisko. Łatwiej mi by było kiedy byśmy cofneli się do etapu nie mieszkania
              ze sobą, kiedy na takim etapie dwoje ludzi jeszcze nie są pewni i gotowi. Dla
              mnie wspólne mieszkanie to pewność, że chce się być z tym człowiekiem zawsze i
              ślub to tylko kwestia krótkiego czasu.
              • siestas Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:44
                aga28a napisała:
                Dla mnie wspólne mieszkanie to pewność, że chce się być z tym człowiekiem
                zawsze i ślub to tylko kwestia krótkiego czasu.<

                Rozumiem te Twoja logike, chociaz cala masa mlodych ludzi juz dzisiaj jej nie
                podziela. Ale nie w tym rzecz.

                Jzeli powiedzialas a), to trzeba powiedziec b) - czyli czekac , lub rozstac sie.

                Jezeli kazesz mu sie wyprowadzic - stosujesz pewien szantaz emocjonalny.
                Nie zamierzam tego oceniac. Jest jednak stara zasada: jak ma sie juz wrobelka
                w klatce, to trzeba go tam trzymac, a nie pozwolic mu fruwac.

                JA ZNAM ZYCIE, dazenie do osobnego zamieszkania doprowadzi raczej do rozstania.
          • jan_stereo Re:Sprawa jest bardzo skomplikowana! 13.11.05, 13:27
            facet który kocha zeni sie natychmiast,dlatego najlepiej od razu sie
            pobrac,nawet po 1 dniu znajomosci,wówczas automatycznie obie strony sie
            kochają ;")
    • patchwork30 Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:41
      To jasne, jak slonce. W wieku lat 28 kobieta chcialaby wiedziec na czym stoi. W
      tym wieku chcialoby sie wiedziec, czy beda jakies dzieci, czy nie. Zeby
      powaznie planowac takie przedsiewziecie, trzeba wiedziec, czy otoczenie
      socjalne bedzie pasowalo (bedzie tata w rodzinie), czy wystarczy kasy (czy tata
      bedzie sie dorzucal).
      Jak chlopak nie dojrzal do decyzji malzenstwa, to znaczy, ze nie dojrzal tez do
      jego konsekwencji. (Ma do tego prawo)
      Z tego co zrozumialam, to nie wiadomo, czy za rok-dwa bedzie chcial juz te
      decyzje podjac. On nie stwierdzil, ze po tym czasie sie pobierzecie. To znaczy,
      ze wtedy masz lat 30 i decyzja znowu nie jest podjeta.
      • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:46
        No tak, trzydziestka zobowiazuje
        • siestas Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:51
          gentelman.jakich.malo napisał:

          > No tak, trzydziestka zobowiazuje <

          bardziej, niz szlachectwo! :)
          • gentelman.jakich.malo Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:53
            Ja słyszałem, jak dyskretnie informowano mnie, że przydałoby się pomyśleć
            poważnie, byłem zabierany do sklepów z zabawkami w celu znalezienia prezentu
            dla dziecka kuzynki, przyjaciółki. Nie ze mną te numery
            • siestas Re: pragnę ślubu 13.11.05, 13:55
              gentelman.jakich.malo napisał:

              Nie ze mną te numery <

              Jawohl, Sturmbahnführer, Brunner! - Wiedzialem, ze Cie nie przechytrze!

              Twoj przyjaciel Hans Kloss :)
    • solaris_38 dac czas 13.11.05, 22:42
      masz prawo miec swoje zasady
      mozliwe że mówi to w złości bo chce być szczery a nie chce sie wyprowadzać i
      czuje sie ukarany przez ciebie choć to nie jego wina że nie jest gotowy.
      Więc trzeba dac mu czas i łągodnie mu powtarzać że zalezy ci na nim ale
      mieszkac wolisz z kims kto ma powazne zamiary

      Jego złośc teraz może mało znaczyć
      ale jesli będzie sie upierał ze koniec to .. źle o nim świadczy i lepiej że
      sie wyprowadził :)

    • j_ar Re: pragnę ślubu 14.11.05, 09:34
      hmm.. miezzkacie ze soba 9 miesiecy, znacie sie dwa lata i teraz:
      ty chcesz azeby sie zadeklarowal na slub, a on nie chce, czyli, musi sie
      wyprowadzic, ale.....
      jezeli chcesz z nim byc, to po co ma sie wyprowadzac?
      jezeli mowisz mu, ze ma sie wyprowadzic, to dla mnie jest to jednoznaczne z
      tym, ze: "chce miec szanse poznac kogos innego, kogo pokocham i kto sie ze mna
      ozeni, a jak ty mieszkasz u mnie to mi blokujesz ta szanse"...
      tak wiec, niech sie lepiej wyprowadzi, po co ma ci blokowac mozliwosci
      swoim "nie teraz"
      • gumis82 Re: pragnę ślubu 14.11.05, 09:48
        a ja sie z Toba zgadzam. Ja tez marze o slubie i rodzinie i uwazam ze jest to
        calkiem normalne, a on skoro ma juz 28 lat i nie jest gotowy to chyba cos z nim
        jest nie tak, albo nie jest pewny czy z toba chca sie ozenic. wiec lepiej zrob
        tak jak chcialas niech sie wyprowadzi, to jak wtedy zateskni za Toba, to bedzie
        cie blagal na kolanach zebys za niego wyszla. z facetami trzeba troche ostro i
        ich przymusic bo to takie tepe dupy troche;)
        • sinsi test na męża 14.11.05, 10:09
          proponuję zrobic temu panu mały test: zacznij sie zamartwiac, ze nie masz
          okresu i ze najprawdopodobniej jestes w ciąży. zrób histerię, gadaj mu o tym
          kilka razy dziennie, zeby do niego taka ewentualnosc dotarła.
          niech się podenerwuje z miesąc razem z tobą i zacznie sobie uświadamiać, że za
          chwile może mu się rodzina sama założyć, bez jego zgody na ślub.

          jesli w gre wchodzi slub kościelny to przy okazji domniemanej "ciąży" zróbcie
          szybko kurs przedmałżeński. ukierunkuje to jego beztroskie myślenie.

          I może on dojrzeje do wiedzy o tym, czy chce być z Tobą
          czy tylko nie chce mieszkać z rodzicami a Ty jestes środkiem który mu to
          umożliwia- nie celem.
          • jan_stereo Re: test na męża 14.11.05, 14:04
            Szczerze powiedziawszy,normalny facet po takich akcjach ze strony kobiety
            powinien jej podziekowac za wspołprace bo na co mu zyc ze stuknieta pod jednym
            dachem. Ewentualnie po dzentelmensku moze sie z nia ozenic i wówczas się z nia
            rozstac,jako przestroga,ze slub wcale nikogo ze soba nie łaczy.
            • sinsi Re: test na męża 14.11.05, 14:07
              jezeli "normalnego faceta" przerastają sytuacje typu prawdoipodobne konsekwencje
              seksu z kobietą z ktora mieszka, sypia, a z ktora nie wie czy chce sie zenic -
              to takiemu "normalnemu" lepiej podziekowac wcześniej niz później (gdy już taka
              sytuacja sie zdarzy i bedzie dylemat -miec męża czy skrobankę)
              • jan_stereo Re: test na męża 14.11.05, 14:10
                To mówisz o takiej parze z lekka zacofanej bo niezorientowanej w
                antykoncepcji,jak ktos nie chce dziecka,to zazwyczaj go nie ma.
                Ja rozumiem zasade koscielna seks po slubie,ale to wcale nie jest madre
                rozwiazanie w sensie udanego zwiazku.
                • beatrix.szkrab Re: test na męża 14.11.05, 14:15
                  Facet wrobiony w dziecko powinien takie babsko kopnąć w dupę i płacić najniższe
                  sądownie przyznane alimenty. Odechciałoby sie takich numerów idiotce do końca
                  życia
                  • sinsi Re: test na męża 14.11.05, 14:18
                    jasne
                    dziecko powinno glodowac i skonczyc co najwyzej podstawowke
                    przeciez było z "wrobienia"... po 5 latach mieszkania ojca z matką..:)))
                    • beatrix.szkrab Re: test na męża 14.11.05, 14:23
                      Matka mogłabyć odpowiedzialna. Dziecko to wpólna decyzja z skoro mamusia
                      decyduje się na wrobienie faceta to niech będzie na tyle odpowiedzialna żeby je
                      wychować, wyżywić i wykształcić
                      • sinsi Re: test na męża 14.11.05, 14:27
                        a dlaczego to matka ma byc odpowiedzialna a ojciec juz nie?
                        bo on chcial miec niezobowiązujacy seks i niezobowiązujace mieszkanie z panienką
                        przez lata, az mu sie znudzi to powie bye? co jeżeli kobieta chce dziecka i
                        facet o tym wie ale on by wolal nie. mimo to ją bzyka nie mysląc o zabezpieczeniach?
                        • beatrix.szkrab Re: test na męża 14.11.05, 14:29
                          2 idiotów zawsze się znajdzie
              • j_ar Re: test na męża 14.11.05, 14:13
                sinsi napisała:

                >i bedzie dylemat -miec męża czy skrobankę)

                jest jeszcze opcja - urodzic dziecko
                • sinsi Re: test na męża 14.11.05, 14:20
                  fakt, jak facet sie wyprowadzi z mieszkania to prawie sie zwolni pokoj dla
                  dziecka :))
                  • j_ar Re: test na męża 14.11.05, 14:23
                    mam mysl...chyba.. jezeli tam jest wiecej niz jeden pokoj, to niech, tak na
                    probe, facet zamieszka w tym drugim pokoju.. przez rok, coby szoku nie bylo
                    • sinsi Re: test na męża 14.11.05, 14:28
                      dziecko sie urodzi i bedzie płakać calymi nocami.
                      niewyspany facet może być w szoku i tragedia gotowa.
    • asia_asica Re: pragnę ślubu 14.11.05, 10:24
      Niestety podjęłaś pochopną decyzję zamieszkując ze swoim chłopakiem. Sprawę
      ślubu powinniście przedyskutowac zanim się wprowadził. Teraz rzeczywiście Twoją
      decyzję o tym by się wyprowadził facet może potraktować jako zakończenie
      związku. Czuje się "wyrzucony" dlatego, że nie zgadzacie się w kwestii
      zalegalizowania związku.


      VANILIOWE FORUM DLA KOBIET - Zapraszam
      • j_ar Re: pragnę ślubu 14.11.05, 10:45
        asia_asica napisała:

        > Niestety podjęłaś pochopną decyzję zamieszkując ze swoim chłopakiem. Sprawę
        > ślubu powinniście przedyskutowac zanim się wprowadził.

        tzn, ze zanim sie wprowadzil, powinien sie zdecydowac na slub?
        • sinsi Re: pragnę ślubu 14.11.05, 10:53
          To znaczy, ze zanim pozwoli sie Komus wprowadzic do swojego mieszkania/życia to
          nalezy sie upewnic czy on patrzy w tym samym kierunku.

          autorka sama napisala ze do wspólnego zamieszkania ona sama wcale nie była
          przekonana. to był błąd, a moze i czesciowo przyczyna tego, że chce by on się
          jednak teraz jednak wyprowadził.

      • aga28a Re: pragnę ślubu 14.11.05, 13:06
        Rozmawialiśmy o ślubie gdzieś przed wakacjami, nie były to ostateczne
        deklaracje, ale pamietam, ze mówił ze w przyszłym roku bedzie fajnie sie
        pobrać. Tak mówił, przed wakacjami. Mamy listopad, zatem wróciłam do tematu,
        zeby coś działac w przygotowaniach, jednak okazało sie ze on przestał być
        gotowy.
        • trydzyk Re: pragnę ślubu 14.11.05, 14:48
          Jesli chcesz faceta do siebie zniechecic, to nie ma lepszego na to sposobu, niz
          naleganie na slub.
          Wcale sie nie zdziwie, jak sie wystraszy i od ciebie ucieknie. Nie ma nic
          gorszego niz histeryczne naleganie na slub.

          F.
          • j_ar Re: pragnę ślubu 14.11.05, 15:01
            dziewczyna chce zalozyc rodzine, miec dzieci, wspolnie planowac przyszlosc.
            chce te plany realizowac z tym oto panem, takie plany to chyba jakies
            zobowiazanie z dwoch stron. jezeli oboje maja taka wizje ze soba, to nie ma nic
            przeciwko azeby sie chajtneli. jezeli pan nie chce sie chajtnac, to znaczy, ze
            jego wizja jest inna, wiec po co tracic czas na to, az pan znajdzie sobie inna
            fajna babke i odejdzie?

            jezeli chce byc z nia, miec dzieci, planowac przyszlosc, to nie powinien miec
            chyba nic przeciw aby
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka