darkuss
08.12.05, 02:58
Dobrych parę lat temu miałem dziwne problemy... dziwne objawy... dziwne zachowania i myśli. Było jednym słowem przerąbane. Nie wiedziałem co się ze mną dzieje. Myślałem, że "Przecież ja nigdy nie miałem problemów w dzieciństwie!!!" Dlaczego więc takie coś mnie spotyka? Dlaczego moja depresja trwała już kilka miesięcy? Po depresji i innych wspomnianych "rzeczach" udałem się w końcu do psycholga. Wzbraniałem się, ponieważ uważałem, że to dla "czubków". Na szczęście nie miałem racji. Po terapii grupowej (na którą skierował mnie psycholog w poradni) w Krakowie, (notabene u Pana prof. Aleksandrowicza , który jest dziś dla mnie niebywałą osobowścią i Jego współpracowników), nic się nie zmieniło. Posłuchałem jednak fachowców z Krakowa, którzy powiedzieli mi,że moja terapia zacznie się dopiero po terapii (dużo człowiek pracuje jednak nad sobą, gdy go nikt nie kontroluje). Kontunuowałem terapię, z tym, że indywidualną. "Walczyłem" przez prawie rok. Ciężkie to były czasy. Nie zdawałem sobie sprawy, że podczas spotkań z psychologiem następują zmiany w mojej osobowości, która była bardzo zaburzona. Od końca terapii (psycholog okazał się super fachowcą i sam powiedział, że swój cel osiągnąłem), bardzo wiele się zmieniło. Wiele osób stwierdziło, że przeszedłem metamorfozę. Wydaje mi się, że bardziej radzę sobie z przeciwnościami w życiu. Nauczyłem się pozytywnie myśleć. Nauczyłem się przebaczać i dawać nie biorąc nic w zamian - nie dotyczy to wszystkich i wszystkiego, ponieważ asertywności również się nauczyłem, a to wszystko właśnie dzięki prawdziwym psychologom i tych, którzy ich kształcą !!! NIe wierzyłem, że kiedykolwiek zacznę normalnie żyć!!! Żyję i mam się bardzo dobrze(pragnąłem skończyć z tym padóelm nie wiedząc dlaczego), założyłem rodzinę, w której staram się, aby nie zaistniała patologia. Skończyłem technikum wieczorowe, teraz kończę już studia wieczorowe inżynierskie itd itp...
Do sedna.....
Z tego miejsca chcę serdecznie podziękować Panom psychologom i Paniom psycholożkom za to co robią lub starają się robić z takimi ludźmi jak ja. Pragnę również przekazać osobom, które biorą narkotyki (nieważne jakie), że naprawdę da się z tego wyjść !!! Da się, ponieważ ta "niemoc" jest powodem tego, co już kiedyś przeżyliśmy i od czego chcemy, byćmoże nieświadomie uciec. "Nie ma dymu bez ognia", jak to mówi jeden z moich znajomych. Trzeba mieć odwagę i przynajmniej spróbować spojrzeć wstecz, skonfrontować się z problemem i przyczyną i nie pokonywać jej, tylko POGODZIĆ SIĘ Z NIĄ !!! Tego nauczyliście mnie Panowie Psychologowie i Panie Psycholożki. Naprawdę BARDZO WAM DZIĘKUJĘ !!! Jestem wdzięczny !!! Mimo tego, że za spotkania płaciłem dosyć duże pieniążki (50 pln / spotkanie). Przecież za moją pracę również dostaję pieniążki ... prawda??? Trudne to było (płacenie za "przyjaźń"), ale warto było !!! Doceniam Wasz fach w każdym calu !!!
POzdrawiam
P.S. Dopisek na dole jest moim stałym dopiskiem (mam go już dwa lata chyba) i jest moim mottem życiowym, czego trzymam się kurczowo.