Dodaj do ulubionych

Chorobliwa miłość

19.02.06, 14:58
Albo raczej dziwaczne, natrętne przywiązanie.
Moja dobra znajoma nie może uwolnić się od faceta, który nagle uroił sobie,
że jest jego wielką miłością. W drugą stronę też to działa, tzn. bardzo
uczepliwe bywają także kobiety. Czemu całkiem (wydawałoby się) rozsądni
ludzie nie potrafią zrozumieć, że nikogo nie można zmusić do uczucia?
Obserwuj wątek
    • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 15:14
      Najlepiej zamieszkac razem;)
      po jakims czasie ,beda sie nawzajem mieli dosc;)
      • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 15:16
        Ty jak coś napiszesz, to nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Chciane czy nie
        chciane uczucie, ale Ala-a by się z buciorami do łóżka wpakowała.
        • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 15:33
          rtz.rtz napisała:

          > Ty jak coś napiszesz, to nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Chciane czy
          nie
          >
          > chciane uczucie, ale Ala-a by się z buciorami do łóżka wpakowała.

          zmien ten bluooond...a taczej kolor zoltego siana;)))))))))))))))))
          • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 15:57
            A Ty kup sobie perukę:-)
            • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 15:57
              rtz.rtz napisała:

              > A Ty kup sobie perukę:-)

              Ty..Blondzia;)))
              a czemu udajesz Lilke,przeciez ona byla z Krakowa?
              • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:03
                34 lat też jeszcze nie mam, ale to nie ważne.
                • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:05
                  rtz.rtz napisała:

                  > 34 lat też jeszcze nie mam, ale to nie ważne.


                  jak to nie wazne!
                  Lilka byla piekna i mila dziewczyna,moglabys troche bardziej sie podszkolic w
                  udawaniu innych ludzi;)
                  • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:07
                    Żartujesz, nie jest chorą psychicznie alkoholiczką?
                    :-)
                    • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:09
                      rtz.rtz napisała:

                      > Żartujesz, nie jest chorą psychicznie alkoholiczką?
                      > :-)


                      oczywiscie ze nie..
                      a co ?

                      chcialbys zeby byla?
                      • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:11
                        Czyżby sir Ryblog się mylił?

                        :-)
                        • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:13
                          rtz.rtz napisała:

                          > Czyżby sir Ryblog się mylił?
                          >
                          > :-)

                          On dal sie nabrac,ona lubila jajeczniece na rozne sposoby ...
                          • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:16
                            Pewnie to musi być jakaś stara frustratka, której nikt nie chciał:-)
                            • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:21
                              rtz.rtz napisała:

                              > Pewnie to musi być jakaś stara frustratka, której nikt nie chciał:-)

                              Myslisz ze udziele Ci dalszych wskazowek,zebys lepiej mogla pod sie nia
                              podszywac?
                              Ani mi sie sni.
                              Pozatym nie bylam nigdy niczyim materacem.
                              • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:24
                                Nie byłaś materacem? Więc dlaczego opowiadałaś bzdury, że daję dupy adminom?
                                Jak można tak robić? Przecież to nie prawda.
                                • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:27
                                  rtz.rtz napisała:

                                  > Nie byłaś materacem? Więc dlaczego opowiadałaś bzdury, że daję dupy adminom?
                                  > Jak można tak robić? Przecież to nie prawda.

                                  i co smutno Ci ze tego powodu;?nie odpowiadaj.

                                  a pozatym to przepraszamy za trollowanie..
                                  • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:30
                                    Trudno, trollujemy, to trollujemy, najwyżej autor wątku zgosi nasze wpisy do
                                    wycięcia, co będzie zasadne. Odpowiesz, dlaczego gadałaś takie bzdury?
                                    • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:33
                                      rtz.rtz napisała:

                                      > Trudno, trollujemy, to trollujemy, najwyżej autor wątku zgosi nasze wpisy do
                                      > wycięcia, co będzie zasadne. Odpowiesz, dlaczego gadałaś takie bzdury?

                                      Przeciez dobrze wiesz ze niczego nie gadalam o Tobie bo Cie nie znam..


                                      a skoro juz trollujemy..
                                      Skad mialbys znac Adminow Gazety?
                                      • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:35
                                        Mam powiedzieć komu gadałaś? Poza tym, dlaczego żalisz się moim znajomym na
                                        swój los, mówisz, że jestem po studiach to powinnam sobie poradzić, że mam
                                        rodziców, a Ty biedna nieszczęśliwa popełniłaś błąd i należy się nad Tobą
                                        litować, co?
                                        • ala-a Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:40
                                          rtz.rtz napisała:

                                          > Mam powiedzieć komu gadałaś? Poza tym, dlaczego żalisz się moim znajomym na
                                          > swój los, mówisz, że jestem po studiach to powinnam sobie poradzić, że mam
                                          > rodziców, a Ty biedna nieszczęśliwa popełniłaś błąd i należy się nad Tobą
                                          > litować, co?


                                          Idz na spacer,co ja czynie .Bo zaczne myslec ze jednak Rybolog mial racje.
                                          ciao
                                          • rtz.rtz Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:42
                                            Niedawno wróciłam ze spaceru. Koledzy z pracy pewnie się cieszą, że mają taką
                                            lojalną wsółpracowniczkę, co?
    • 1zeus1 Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 16:58
      Pozniej sie dziwia, ze na FK pojawia sie watek, ze sie dwie pobily
    • solaris_38 Re: Chorobliwa miłość 19.02.06, 21:08
      wszak wiele jest natręctw u ludzi skad innąd
      czy tylko tego nie rozumiesz?
      • ladniusska Sralis mazgalis 19.02.06, 21:10
        solaris_38 napisała:

        > wszak wiele jest natręctw u ludzi skad innąd
        > czy tylko tego nie rozumiesz?

        Natretnie cie pragne, czy tylko tego nie rozumiesz?
        • renkaforever Re: ubzdural sobie 20.02.06, 06:10
          Wielu ludzi znajduje sobie milosne obiekty zastepcze.Czlowiek przeciez musi cos
          lub kogos kochac! Niektorzy to nawet kochaja swoje samochody lub telewizory,
          hahahahhaaa Niektorzy kochaja swoja codzienna pollitrowke.Dla niej zrobia
          wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka