zoe17 04.03.06, 12:44 Co to wlasciwie znaczy czuc swoje granice, bronic wlasnych granic? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
illiterate Re: granice 04.03.06, 13:25 "masz prawo do wyrazania siebie, swoich opinii, potrzeb, uczuc - tak dlugo, dopoki nie ranisz innych. Masz prawo do wyrazania siebie - nawet jesli rani to kogos innego - dopoki twoje intencje nie sa agresywne. Masz prawo do przestawiania innym swoich prosb - dopoki uznajesz, ze oni maja prawo odmowic. Sa sytuacje, w ktorych kwestia praw poszczegolnych osob nie jest jasna. Zawsze jadnak masz prawo do przedyskutowania tej sytuacji z druga osoba. Masz prawo do korzystania ze swoich praw". Prawa czlowieka wedlug Herberta Fensterheima, cytowane za "Stanowczo, lagodnie, bez leku' Marii Krol-Fijewskiej Odpowiedz Link Zgłoś
marusia_ogoniok illiterate, masz kogoś? 04.03.06, 13:37 illiterate napisała: ### > jadnak masz prawo do przedyskutowania tej sytuacji z druga osoba. > Prawa czlowieka wedlug Herberta Fensterheima, cytowane za "Stanowczo, lagodnie, bez leku' Marii Krol-Fijewskiej "Masz prawo przedyskutować to ze mną" / słowa Eleonory de Jobane, przełozone na niemiecki przez Hansa Arch'a, te z niemieckiego na chiński przez Ping Ch..ka Czenga, do Polski trafiły przez Kamczatkę za sprawą Wasyla Job-Trachanowa/ Odpowiedz Link Zgłoś
mica1 Re: illiterate, masz kogoś? 04.03.06, 23:44 marusia zapomnialas o Nalkowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
facettt sprzecznosc logiczna 04.03.06, 14:01 illiterate napisała: > Masz prawo do przestawiania innym swoich prosb - dopoki uznajesz, ze oni maja > prawo odmowic. Prosba zawsze zaklada mozliwosc odmowy. Gdy domagasz sie czegos w sposob ultymatywny, nie nazywa sie to prosba , lecz zadaniem ("rzondaniem" - ze napisze fonetycznie, by bylo jasne :) Odpowiedz Link Zgłoś
facettt To mnie nie interesuje :) 04.03.06, 16:56 Zwrocilem tylko uwage na nielogicznosc tego zdania, o co zreszta nie obwiniam Ciebie, lecz autorke :) Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: To mnie nie interesuje :) 04.03.06, 18:54 Nie autorka, ale autor. Sens maja prawa w calosci i jesli sie je tak potraktuje - nie ma zadnej nielogicznosci. Twoje zachowanie jest rownie absurdalne, co zachowanie ucznia podstawowki, probujacego zrozumiec, co autor mial na mysli na podstawie jednej linijki wiersza. Odpowiedz Link Zgłoś
facettt Re: To mnie nie interesuje :) 04.03.06, 19:25 illiterate napisała: co zachowanie ucznia podstawowki, probujacego zrozumiec, co autor mial na mysli na podstawie jednej... dziewcze Ty moje, z logiki mialem piatke :) nic nawet nie probuje zrozumiec, gdyz to wszystko mi lata :) STWIERDZAM tylko OBLIGATORYJNIE - ze "prosba" zaklada mozliwosc odmowy. jezeli nie zaklada takiej mozliwosci - nazywa sie zadaniem, lub ultimatum. Nic wiecej nie mam Ci tu do powiedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
illiterate Re: To mnie nie interesuje :) 04.03.06, 19:39 "Mam racje, bo w szkole mi z tego piatke postawili" - to dosc cienkie jako argument, w szkole o tym nie wspomnieli? Szkoda. Trzy posty w sprawie, ktora "ci lata" to chyba rekord swiatowy. Np jak mi cos lata, to to lekcewaze. Ogolna logika tego cytatu jest oczywista (zwlaszcza w sytuacji terapeutycznej - na poziomie calosci wypowiedzi jej sens jest jednoznaczny). Trzeba albo zlej woli, albo starokawalerskiej pedanterii, zeby czepiac sie w tak idiotyczny sposob. Troche jakbys probowal ocenic, czy cos jest bardziej lub mniej zielone, dysponujac czarno-biala fotografia. Mozna, tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
facettt dziewcze, pisz na temat ,co? 04.03.06, 23:49 definicja : prosby, zadania vel ultimatum :)... wiem ,ze mnie lubisz :) caluski przyjmuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
mio.mio Re: To mnie nie interesuje :) 05.03.06, 00:00 Co do tego, ze zawsze ktos jednak bedzie zraniony. A ja wierze w " WIN-WIN " bardziej niz w NLP. Czasem jest mozliwosc powolania sie wartosci dla obu stron wyzsze i wspolne i wyjscie z pertraktacji z poczuciem obopolnego zadowoloenia. Ale co granic - niestety , mysle , ze strategia jednej odpowiedzi na cios i odsuniecia sie jest bardziej dla obu stron pozyteczna , niz nadstawianie 2 policzka ( a t6o z powodu deprawacji przeciwnika ) Odpowiedz Link Zgłoś
luty10 Re: granice 04.03.06, 15:38 illiterate napisała: > "masz prawo do wyrazania siebie, swoich opinii, potrzeb, uczuc - tak dlugo, > dopoki nie ranisz innych niestety, zawsze ktos poczuje sie zraniony... Odpowiedz Link Zgłoś
solaris_38 Re: granice 04.03.06, 16:50 Ken Wilber sporo pisał o holonach każda zintegrowana całosć jest holonem granice sa względne ale zarazem neizbednę do bycia holonem sa także neizbędne aby tworzyc z innymi holony wyższego rzędu a tak prywatnie to będąc zintegrowaną całoscią nabierasz mocy nei zuzywasz jej na wojny wewnatrze siebie nei mozan być zintegrowanym kiedy funkcjonujesz w zamazanych granicach i miesza ci sie czym dysponujesz i za co jetes odpowiedzialna to tak jakbys próbowała byc BEZ SKóRY skóra jest potzreba pełni role ochronną i informacyjną Odpowiedz Link Zgłoś
ala-a Re: granice 04.03.06, 19:10 zoe17 napisała: > Co to wlasciwie znaczy czuc swoje granice, bronic wlasnych granic? granice u mnie wyznacza odruch wymiotny,jak taki nastapi,mowie: koniec Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: granice 05.03.06, 00:00 Zoe, Twoja granica jest Twoje cialo i cnota. Jezeli ktos dotknie Twego ciala bez Twojej aprobaty - to wtedy jest przekroczeniem granic. Natomiast jezeli ktos pozbawi Ciebie cnoty bez Twojej aprobaty, wtedy jest to gwalt. Odpowiedz Link Zgłoś
zoe17 Re: granice 05.03.06, 00:13 Bardziej chodzi ,i jednak o granice niecielesne, czyli bardziej njeoczywiste. W tym kontekscie bardziej interesujaca jest wypowiedz o druchu wymiotnym. Odpowiedz Link Zgłoś
rybolog Re: granice 05.03.06, 00:28 wtedy kazda granica sie konczy na najblizszym zasiegu silniejszej piesci... Odpowiedz Link Zgłoś