Dodaj do ulubionych

problem z meżem

03.04.06, 01:08
mam problem a właściwie to jestem w kryzysie.Z gory mówie,ze to nie jest mój
jedyny problem ale tylkoo otym chce powiedzieć.Mąż w październiku oznajmił
mi ,ze mnie zdradził z prostytutka.Bardzo to przeżyłam do dziś przeżywam,ale
wybaczyłąm mu i jesteśmy razem.Dziś oznajmił mi z okrutnym usmiechem na
twarzy,ze wcale mnie nie zdradził.Powiedział też,ze ani go grzeje ani ziębi
to ze ja cierpiałam.Kiedy spytałam czy uważ a,ze robi dobrze tak okrutnie ze
mna postepując powiedział,ze tak.Prosze pomózcie co ja mam zrobić nawet nie
umiem na to zareagować.Mamy małe dziecko nie chce podejmowąc ostatecznych
decyzji ale nie wiem jak ma z nim dalej życ.
Obserwuj wątek
    • lola165 Re: problem z meżem 03.04.06, 01:13

      • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 01:20
        posłuchaj lolu165 chyba mnie z kimś mylisz ja pierwszy raz tu jestem i naprawde
        potrzebuje pomocy
        • lola165 Re: problem z meżem 03.04.06, 01:26

          --ha, ha ha, to prawie jak ja, pomocy!!!no to pomozmy sobie, masz pomysly?
          ...iii tam
          • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 01:29
            wiesz co nie wiem po co to robisz ale jak nie chcesz mi poradzic to daj mi
            chociaż spokój
    • varia1 Re: problem z meżem 03.04.06, 01:29
      nie chcę cię dobijać, ale widać wyraźnie, że facet cię nie szanuje

      nie wiem, czy tak było zawsze w waszym związku, czy coś się zmieniło ostatnio

      jeśli kłamie po to, żeby cię zranić, to naprawdę nie ma sensu

      dziecko nie może być powodem, dla którego pozwolisz się nie szanować - dziecko podpatruje i przenosi wzorce z rodzinnego domu na swoje całe zycie

      wiem, co znaczy, kiedy facet nie szanuje - u mnie nie przybierało to może takich ekstremalnych form jak u ciebie, ale też mam sporo do powiedzenia w tej sprawie - mój teść nie szanował teściowej i mój mąż próbował powielić ten wzorzec - na szcęście mu się nie udało, ale po długiej mojej walce o własną godność...

      staram się ciebie zrozumieć, ale chyba zbyt mało powiedziałaś o tej sytuacji.
      • lola165 Re: problem z meżem 03.04.06, 01:32

        • varia1 Re: problem z meżem 03.04.06, 01:38
          lolu165, nie wiem, o czym mówisz?
          może ja taka dość niekumata jestem
          a moze godzina za późna
          połóż się słoneczko, jutro sobie poczytasz wszystkie wypowiedzi, ok?
          miłych snów, serdeńko:)
          • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 01:47
            Dziekuje Ci varia1 za to,że zechciałaś mi odpowiedzieć
            dobranoc
      • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 01:42
        wiem,ze mnie ie szanuje nasza sytuacja jest bardzo skomplikowana.Nie jestem
        jeszcze gotowa żeby o tym mówić.
    • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 01:56
      aleś Ty uparta
      • lola165 Re: problem z meżem 03.04.06, 02:17

        --shoot me

        ...iii tam
        • agunia_29 Re: problem z meżem 04.04.06, 14:45
          Słuchaj mała lola spadaj na jakiś post dla nastolatków bo chyba nią jesteś albo
          idź sie rzeczywiście prześpij bo ci już padło na głowę z tej bezsenności. Jak
          nie masz co robić idź do szkoły najpierw a później pogadamy jak dojrzejesz!!!
      • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 02:34
        nie rozbawiasz mnie :-)
    • andrea71 Re: problem z meżem 03.04.06, 02:39
      Wyglada na to, ze Twoj maz jest psychopata. Zapytaj go, czy chce rozwodu i
      odejdz jesli powie, ze tak, ZWLASZCZA ze masz male dziecko. Nie boisz sie o nie?
      • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 02:46
        Dokładnie, boję sie o dziecko,ale nie wiem jak sobie poradzę w zasadzie zostanę
        sama z dzieckiem.Może nazwiesz mnie głupiutką ale nie nazwałabym go
        psychopatą.Leczy sie u psychiatry miał ostatnio trochę problemów,ale psychopata?
        • andrea71 Re: problem z meżem 03.04.06, 02:50
          Porozmawiam z jego psychiatra. Jaka jest diagnoza i czy jest szansa zapanowania
          nad jego choroba lekami. Powinnam moze uczyc slowa "charakteropata".
          • zibikan Re: problem z meżem 03.04.06, 02:54
            Wiem,albo tak mi się zdaje,że wiem co mu jest powiedział,ze stwierdzono
            paranoje,ale po tym wszystkim co ostatnio się wydarzyło nie wiem czy mu
            wierzyć,że wogóle to stwierdzono.Objawy by pasowały.Ponoć lekarz twierdzi,ze po
            tak długim leczeniu poinno być dobrze mąż twierdzi,ze tak nie jest.Co do
            rozmowy z psychiatra,zabronił mi.Jakoś sie nie sprzeciwiłam.
            • andrea71 Re: problem z meżem 03.04.06, 03:14
              Musisz dla dobra dziecka porozmawiac z jego lekarzem. Jesli maz Ci zabronil, to
              znaczy, ze chce cos ukryc. Kobieto, otrzasnij sie i zacznij podejmowac decyzje
              dla dobra dziecka, a nie ze strachu przed mezem. Nie chcesz chyba zeby Tobie
              albo dziecku cos sie stalo? Czy masz rodzine albo przyjaciol, u ktorych
              moglabys sie zatrzymac o ile zdecydujesz sie zostawic meza?
              • zibikan Re: problem z meżem 04.04.06, 07:05
                nie tutaj ni mam nikogo
    • agunia_29 Re: problem z meżem 04.04.06, 14:41
      Kopnęłabym takiego gościa w tyłek i wyrzuciła z życia obojętne czy to już mąż
      czy tylko facet. Nawet bym nie spakowała walizek tylko wyrzuciła za drzwi,
      niech się sam pakuje. Dla mnie potraktował Cię jak szmatke do wycierania butów.
      Z kimś takim żyć to tylko pasmo cierpień, ogromnych ran, rozszarpane na strzepy
      serce i nerwy. Nie dawaj się tak poniżać.
    • belladyna Re: problem z meżem 04.04.06, 20:18
      Jak mozna tobie pomoc jak ty sama, wiesz ze twoj maz to beznadziejny przypadek
      imbecyla! No chyba sama widzisz....Co mozna pomoc...jedynie, olewaj go i
      traktuja tak jak na to sobie zasluzyl, czyli obojetnie. Widac jakis kretyn!
      • zibikan Re: problem z meżem 05.04.06, 11:11
        Właśnie tak robię trakuję go obojętnie ale nie wiem czy on mi jest obojetny
        czasami myśle,że tak ale tak głęboko to chyba go nadal kocham chociaż
        rzeczywiście to jest imbecyl.Wydaje się,że wcale nie żałuje tego co zrobił
        jeszcze nie usłyszalam od niego,że mu przykro czy przepraszam.
        • anna_sla Re: problem z meżem 06.04.06, 11:54
          Nie powinnaś się w ogóle zastanawiać, ZWŁASZCZA, że masz małe dziecko.. Przy
          radykalnym zachowaniu trzeba radykalne decyzje i kroki podejmować..
          • zibikan Re: problem z meżem 06.04.06, 15:34
            To znaczy,że powinnam go zostawić to nie jest takie proste włąściwie nie mam
            dokąd pójśc,jestem także zależna od niego finansowo,dziecko jest małe ja
            narazie nie pracuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka