zibikan
03.04.06, 01:08
mam problem a właściwie to jestem w kryzysie.Z gory mówie,ze to nie jest mój
jedyny problem ale tylkoo otym chce powiedzieć.Mąż w październiku oznajmił
mi ,ze mnie zdradził z prostytutka.Bardzo to przeżyłam do dziś przeżywam,ale
wybaczyłąm mu i jesteśmy razem.Dziś oznajmił mi z okrutnym usmiechem na
twarzy,ze wcale mnie nie zdradził.Powiedział też,ze ani go grzeje ani ziębi
to ze ja cierpiałam.Kiedy spytałam czy uważ a,ze robi dobrze tak okrutnie ze
mna postepując powiedział,ze tak.Prosze pomózcie co ja mam zrobić nawet nie
umiem na to zareagować.Mamy małe dziecko nie chce podejmowąc ostatecznych
decyzji ale nie wiem jak ma z nim dalej życ.