Gość: kwieto
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
17.10.01, 14:37
Ona (mysli): Hmm... Niezly facet
Ona (mowi): Okropna dzis pogoda
On (mysli): Hmm... Calkiem calkiem
On (mowi): Tak, przemoklem do suchej nitki
Ona (mysli): Tak, bardzo fajny. Moze to bedzie wlasnie TO?
Ona (mowi): Naprawde? Biedaczek. Prosze zdjac plaszcz.
On (mysli): Mila i zyczliwa
On (mowi): Dziekuje
Ona (mysli): Przystojny. Czyzby to byl ON?
Ona (mowi): Powiesze na kaloryferze
On (mysli): Cos mi mowi, ze mam szanse
On (mowi): Dzieki. Dlugo tu pani pracuje?
Ona (mysli): Tatus bedzie zachwycony. Ciekawa jestem czy zgodzilby sie na slub
koscielny
Ona (mowi): Okolo trzech lat
On (mysli): Tak jest. Leci na mnie
On (mowi): Jak ma pani na imie? Ja jestem Tomasz
Ona (mysli): Tomasz. Mozemy tak nazwac naszego pierworodnego
Ona (mowi): Ania. Naszemu pierworodnemu damy na imie Tomasz, dobrze?
On (mysli): Co?!
On (mowi): Co?!