25.05.06, 09:24
wczoraj wzięłam z faksu ważny dokument adresowany do szefa....
specjalnie z ciekawości...
on zauważył, że mu zginął i że to ja kręciłam sie przy faksie...
wprost mi zażycił, że jestem jedyną podejrzaną...
boję się, że dostanę po tyłku
Obserwuj wątek
    • nikita696 Re: moja wina 25.05.06, 09:38
      to po co go wogóle wzięłaś??
      Trzeba być świadomym konsekwencji podejmowanych działań;
    • wiu Re: moja wina 25.05.06, 10:50
      Oto jest dowód na zgubne skutki przekornej ciekawości...

      Myślę, że rozwój sytuacji zależy od "wszystkiego, co poza tym", tzn. jaka poza
      tym jesteś pracownicą i jakim człowiekiem.

      Ale na przyszłość lepiej szanuj tajemnice szefa i przyjmij do wiadomości, że są
      rzeczy nieprzeznaczone dla twoich oczu-uszu.
    • paco_lopez Re: moja wina 25.05.06, 11:03
      współczuję ci. Skseruj w razie czego ten dokument. Żadna twoja wina ino szef
      fisia ma. Powiedz że ci sie ten papier sahahmęcił niechcący z twoimi. Ktos tam
      moze źle posegregował. Dasz radę.
    • kryzolia Re: moja wina 25.05.06, 13:46
      odetnij datę nadania i wyślij z innego faksu ponownie i dostacz szefowi niczego
      nie tłumacząc. A na przyszóóść nie bierz nie swoich papierów.
      • hatroha Re: moja wina 25.05.06, 13:58
        ABSOLUTNIE DAJECIE ZŁE RADY
        powiedz wprost...

        -szefie - trudno mi się przyznać, bo nie dość że miałą Pan rację, wzielam ten dokument z ciekawości, to na dodatek straciłam twarz przez moją bezmyślność a swoim trafnym zarzutem utrudnił mi Pan przyznanie się do sprawy.
        Przepraszam, mam nadzieję, że nie stracił Pan do mnie zaufania na tyle bym mogła je odbudować.

        na przykładzie własnym: tak zdarzały się sytuacje naprawde trudne, nawet koledzy byli w szoku, że sie potrafiłem przyznać, ale mimo niepewności, że zostanę potraktowany jak naiwniak, jak....
        zawsze mnie szanowano i ufano.
        A ja sam nosze w sobie przekonanie, że jeśli będe chciał dać się sprzedać to będzie to bardzo wysoka cena!
        • paco_lopez Re: moja wina 25.05.06, 14:11
          też masz bani nasiekane.

          "tak szefie od dziecka tarmosiła mną ciekawośc niepojęta dla innych. Wiedz
          supervizorze, że ma ciekawośc zaprowadzi naszą firmę do profitów jakich świat
          nie widział, a ja za karę zajmę sie niszczeniem tamtej sterty papierów "

          uroczo co ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka