facet57
13.07.06, 23:54
Przypomina mi corke, bardzo ja lubie i czesto pytam ja o zdanie, jak mysle o
corce. Pytam, co mogloby podobac sie dziewczynie w tym wieku, ona sama
proponuje mi wyjscie do sklepu w sprawie cory, twierdzi, ze z niczego robie
problem.
Problem jednak w tym, ze mam swiadomosc, ze nasmiewa sie z mojej malzonki, ja
o tym wiem, chociaz nie mowie wiele. "Obcy" nie dziwia sie, ze traktuje corke
jak boginie.