Dodaj do ulubionych

potrzeba zmian

13.08.06, 20:50
Potrzeba mi zmian, zmian na lepsze ;)
ta potrzeba zmian popycha mnie do przodu, to dzieki niej wyladowalam w
Brukseli, gdzie po raz pierwszy musialam zadac sobie powazne pytanie "co
dalej?" zostac tu czy studiowac zaocznie w Polsce (nie dostalam sie na
dzienna psychologie). Wybralam powrot, boje sie ze tutaj moge skonczyc jako
starsza pani do sprzatania, a nie chce ;)

Teraz potrzeba zmian popycha mnie do zmian w zyciu wewnetrznym, teraz nie
pytam siebie "co dalej?" tylko "jak dalej?" nie wiem ktory to juz rok sama
siebie przekonuje, ze moge sobie sama poradzic z BED, otoz nie moge ;) bez
psychologa ani rusz. Owszem bylam u psychologow roznych juz nie raz, ale
dopiero teraz naprawde czuje ze chce tego, ze samodzielnie to jednak byloby
za trudne, nie do przeskoczenia... dojscie do tego troche mi zajelo,
perfekcjonistki juz tak maja, a ja szczegolnie, ze nie lubia prosic nikogo o
pomoc. Do tej pory nie chcialam zeby ktokolwiek wtracal sie z butami w moje
zycie, owszem chcialam zeby bylo dobrze ale jak najmniejszym kosztem, kiedy
okazalo sie za ciezko zrezygnowalam i mowilam, ze sama sobie poradze. Ze
wystarczy troche silnej woli i wszystko sie ulozy, ze moje zycie zalezy od
tego ile waze, ze jesli bede piekna i szczupla to wszystko bedzie cacy.

Kiedys przeczytalam tu (niestety nie pamietam autorki), ze kazdy musi przejsc
przez faze "sama sobie poradze" i troche zbilo mnie z tropu, ze to tylko faza
a nie rozwiazanie samo w sobie. Teraz chyba moge powiedziec, ze doroslam do
pojscia po pomoc i zrobie to zaraz po przyjezdzie do PL, trzeba popchnac to
wszystko do przodu bo tak jak teraz nie da sie zyc, nie mozna pozwolic
jedzeniu zawladnac soba, nie mozna skupiac kazdej mysli na kaloriach.
C'est pas possible

Jak zwykle nie wiem co mnie sklonilo do napisania tego postu, traktuje to
forum jako miejsce gdzie zawsze moge napisac co naprawde mnie boli i z czym
jest mi zle. A ostatnio w moim zyciu bylo duzo zawirowan, duzo zmian i duzo
decyzji do podiecia, musialam sobie chyba uswiadomic do konca ze to ja jestem
odpowiedzialna za kazdy moj ruch, i ja poniose konsekwencje. Czas dorosnac ;)

ps. nikt nie musi tu odpisywac, bede traktowac ten watek jak wywalarnie
swoich uczuc, bo juz nie ma osoby ktorej moglabym sie wygadac.
Obserwuj wątek
    • promyk_slonca Re: potrzeba zmian 15.08.06, 11:38
      Większość z nas - obecnych na forum - odczuwa potrzebę zmian. Najgorsze jest
      jednak to, że nie wiemy od czego zacząć. Bardzo często podejmujemy wysiłki, ale
      często też wracamy do tego samego punktu. (Ponownie popełniamy stare błędy, nie
      jesteśmy zadowolone z jakości naszego zycia) Wniosek powinien być zatem
      oczywisty, coś źle robimy, gdzieś błądzimy, wybieramy złą strategię... I tą złą
      strategią zazwyczaj jest chyba...

      SAMOTNA WALKA


      Twój post farelko uświadamia mi, że myślenie "sama sobie poradzę" faktycznie
      jest udawaniem przed samą sobą. Jakie to logiczne - każda z nas próbuje być
      szczęśliwą i po wielu nawet latach zmagania się z różnym swoimi słabościami
      nadal wierzy w SAMOPOMOC - chociaż nie ma cudownych efektów!

      Teraz, pisząc to, widzę że Ty farelko możesz mieć rację. Tylko... ile z nas po
      przeczytaniu tego postu zacznie szukać telefonu do dobrego psychologa. Nie
      zniechęci się po pierwszych, nieudanych próbach - bo przecież tak też może być.

      To co robimy dziewczyny?
      Szukamy dobrego psychologa? Czy stawiamy na samopomoc?

      Kolejne pytanie - czy "pojcie po pomoc" o ktorej piszesz farelko, to moze byc
      dlon kogos bliskiego?? Czy tez zawsze musi to byc typowa terapia??

      Dziewczyny, jak myslicie??
      A moze jakos to połączyć??


      Pozdrawiam świątecznie!
      Życzę dużo wiary :-)

      Ps: Napiszcie jakie Wasze zdanie Kobitki :)
      • donna_25 Re: potrzeba zmian 16.08.06, 12:47
        hej, widze ze nikt nic nie odpisuje, wiec moze ja cos od siebie...

        mysle ze nie ma ogolnej zasady co sie powinno robic, nie ma jednej uniwersalnej
        rady ktora mozna tu dac. przeciez kazda z nas jest w innym wieku, na innym
        etapie. jedne zorientowaly sie ze maja BED rok czy dwa temu a inne zyja z tym
        od 10-15 lat.
        wiec jezeli chodzi o psychologa to pomysl czego potrzebujesz. jezeli wlasnie
        czujesz ze psycholog teraz dla ciebie moglby byc pomocny (a na pewno moze byc!)
        to nie wahaj sie duzej i jesli tylko masz mozliwosci, w tym finansowe to czym
        predzej poszukaj takiego i udaj sie na konsultacje!

        ja nie wiem czy ta chorobe da sie do konca wyleczyc. mysle ze tak aby nie miec
        kompulsow, napadow obzarstwa to tak. ale zawesze jest sie bardziej podatnym na
        to, szczegolnie w trudnych chwilach, gdy jedzenie jest pod reka.

        tak jak alkoholikiem jest sie do konca zycia, tyle ze mozna byc trzezwym,
        niepijacym alkoholikiem.
        no i trzeba sie z tym pogodzic ze mamy takie sklonnosci.
        ale to nie znaczy of course zeby nic ze soba nie robic!
        trzeba walczyc o siebie, o swoje szczescie, nie poddawac sie!
        chodzi o to zeby tych kompulsow nie bylo, zeby sie im nie poddawac, zeby
        nauczyc sie radzic z emocjami na inne sposoby.

        ja mysle ze bez walki psychologicznej, wewnetrznej nic sie nie osiaga w zyciu.

        kazda z nas szuka sposobow jak sobie pomoc i dobrze.
        to moze byc psycholog, terapia, madra ksiazka, grupa wsparcia w postaci tego
        chocby forum:))
        ja chodzilam do psychologa indywidualnie, bylam na terapii grupowej przez rok,
        bralam udzial w zajeciach dla osob z aburzeniami jedzenia, duzo czytam....
        zeby byla poprawa trzeba cos robic!

        ostatnio uslyszalam takie zdanie ze w naturze nie ma czegos takiego jak stanie
        w miejscu. albo sie cofasz do tylu albo idziesz do przodu. albo choroba sie
        poglebia a ty sie cofasz, albo sie rozwijasz. to mnie bardzo poruszylo. jest
        tylko jedno z dwojga! nie mozna stac w miejscu.
        nie pozwolcie waszym chorobom sie poglebiac, dzialajcie, robcie cos, cokolwiek
        a na pewno bedzie lepiej. krok po kroku i sie uda!:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka