Dodaj do ulubionych

Piekne sny, czyli swiadoma podroz????

06.11.01, 07:43
Mialem piekny sen. Fruwalem jak ptak. Czulem sie swobodnie. Towarzyszylo temu
przezyciu piekne uczucie, a na wspomnienie o mim do tej pory przechodzi po mnie
przyjemna fala rozkoszy. Sen jednak urwal sie szybko i pozostal lekki niedosyt.
Słyszalem, ze istnieje teoria o aktywnych snach. Moze ktos zna praktyczny
aspekt tej teorii?
Obserwuj wątek
    • Gość: fixa też fruwam IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.11.01, 09:14
      Mam podobne sny zdarzają się często - fruwam , latam , bignę i unoszę się w
      powietrzu - też strasznie lubię te sny - mogę robić co mi się podoba - zawsze
      takiemu snu towarzyszy świadomość że wiem że śnię - pojawiają się też straszne
      sny uciekam przed czymś strasznym i wtedy latam ale za nisko i coś mnie prubuje
      złapać - tymi snami jestem zmęczona.
      Mój sposób na takie sny - kładę się wypoczęta , nie czytam przed snem lub coś
      lekkiego co nie zajmuje umysłu i mam czas co najmniej 8 godzin na przespanie.
      Myślę że ten sen oznacza że chę zrobić coś dziwnego coś wzniosłego i że
      spełniam swoje marzenia (bo spełniam)
      • ja76 Re: też fruwam 06.11.01, 10:30
        Niesamowite musie być wrażenie podczas snu świadomego, ale jeszcze większe, z
        przeżycia (prześnienia) snu aktywnego takiego, w którym oprócz świadomości
        tego, że śnimy potrafimy pokierować owym snem. Znalazlem kilka publikacji w
        internecie na ten temat, ale oczywiśćie rzeczywistość nie pozawala mi spełnić
        podstawowych wymogów (chociażby sen min. 8h). Tak więc staram się, ale jeszcze
        mi sie nie udało. Póki co zadowalam się rozpamiętywaniem przeżytych i
        zapmietanych snów.

        Pzdr
      • ja76 Re: też fruwam 06.11.01, 11:17
        I tylko to wystarczy do przeżycia czegoś tak niesamowitego? Postaram się
        mocniej i może mi się uda wygospodarować czas na sen przynajmniej 8 godzinny.

        ja76
        • jasmina_tdi Re: planety 06.11.01, 11:33
          Czasem śni mi się że fruwam, ale jeszcze częściej śni mi się układ słoneczny, gwiazdy, słońca i
          planety.... To jest jeszcze lepsze od latania...:-)))
          Ostatnio, klka dni temu przyśniło mi się siedem nowych planet na wschodzie...bardzo dziwny układ i
          kolorystyka... ciekawe....
          • ja76 Re: planety 06.11.01, 11:49
            Nawet pasjonujące, gdyż niektórzy twierdzą, że odpowiednia interpretacja snu
            potrafi przepowiedziec przyszlosc....
    • reggina Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 11:58
      Niektóre techniki mentalne przewidują programowanie snów, np.metoda Silvy.
      Na razie jednak nie mam specjalnych sukcesów w tej dziedzinie. Są też na ten
      temat książki. Proponuję też podróże poza ciałem. Kiedyś udało mi się
      doświadczyć przechodzenia przez szybę. Fascynujące uczucie. Niestety
      zaniedbałam ćwiczenia i nie udało się tego powtórzyć. Ale może jescze
      spróbuję...
      • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 12:26
        Przeżyłem kiedyś podobna sytuacje, tyle, ze byla ona dla mnie bardzo
        zaskakujaca. Czulem,jakbym wyszedl z siebie i obserwowal z gory wszystko to co
        dzialo sie w pomieszczeniu, w ktorym przebywalem. Dodam, ze nie bylam na na
        zadnym dopingu, a jedynie dlugo bezczynnie siedzialem wpatrujac sie w jeden
        punkt. Nie bylem na to przygotowany, w ogole nie mnialem zielonego pojecia o
        takich sytuacjach. Mimo rosnacej wiedzy, nie udalo mi sie swiadomie wywolac
        tego zjawiska.
        Z literatura postaram sie zapoznac.
        Thx. i Pzdr.
        • jasmina_tdi Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 12:31
          Znam kilka osób, które sporo medytują i udaje im się taki stan wywołać świadomie. Nie wiem ile w
          tym wyobraźni, a ile prawdy - twierdzą, że to możliwe i ja im wierzę...
          Co do snów i interpretacji... Lepiej, żeby nie przewidywały one przyszłości :-))) Zapomniałam dodać,
          że planety i gwiazdy śnią mi się zazwyczaj w kontekście końca świata.... Naszą zagładę
          przerabiałam już dziesiątki razy.... Swojego czasu zaczęłam nawet spisywać swoje sny... Niezły
          horror.
          • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 12:44
            Mnie osobiscie udalo sie zapisac 2 sny. Probowalem ja zinterpretowac, lecz
            wiecej bylo w tym podswiadomej manipulacji tak, by bylo dobrze niz prawdy, wiec
            zaniechalem tych praktyk na rzecz bardziej pozytecznych rzeczy. Ciekawia mnie
            jednak dziwne przypadki, tyle, ze wciaz brak czasu na ich rozwiazanie...
            Pzdr
            • jasmina_tdi Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 12:51
              Kiedyś miałam taką fazę, że codziennie zapisywałam.... Pisałam i pisałam, nie czytając tego
              wcale... Aż pewnego dnia postanowiłam prześledzić swoją radosną, senną twórczość i włosy
              stanęły mi dęba - totalna destrukcja i zagłada! Żadnych miłych, sennych marzeń... To podobno
              nasza podświadomość przeżywa we śnie nasze problemy... Jeśli to prawda, to kwalifikuję się na
              kozetkę do psych Santorskiego :-))) Na razie przestałam, bo ostatnio nic mi się nie śni... Po raz
              pierwszy od początku życia! Też ciekawe, dlaczego...??? Czy nasza fantazja jest odwrotnie
              proporcjonalna do wieku???
              pozdrawiam
              Jasmine
              • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 13:02
                Brak snu mozna tlumaczyc niedostateczna iloscia snu, i to zazwyczaj jest
                podstawowa przyczyna, a dorastajac czlowiek zmuszony jest dzialac coraz wiecej
                i wiecej zaniedbujac te sfere zycia jaka jest sen. Sam mam z tym problem :(
                Stare przysslowei mowi: sny sie snia na odwrot, wiec w mysl tego co napisalas
                nie mamy o co sie obawaiac.
                Pzdr
          • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 13:07
            jasmina_tdi napisał(a):

            > Znam kilka osób, które sporo medytują i udaje im się taki stan wywołać świadomi
            > e.

            Moze podaj mi jakies zrodla do przesledzenia, moze jakis link na strony
            medytacji? Bede dzwieczny...
            thx, pzdr
    • Gość: fox666 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: 217.11.136.* 06.11.01, 13:23
      Teorię znam, zafascynowała mnie swego czasu, ale pewien mądry człowiek, któremu
      ufam ostrzgł mnie i uświadomił, że wprowadzanie się w fazę tzw. świadomego snu
      może spowodować w pewnym momencie zatarcie różnicy pomiędzy jawa a snem. Może
      sie po prostu pomieszać czy jeseś tu czy "tam". W przypadku latania nietrudno
      się domyśleć czym może się to skończyć. Jestem za tym żeby pozostawić świat
      snów jego własnym prawom i nie wprowadzać i tam świadomości.
      Pozdr
      • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 13:39
        Faktycznie zastanawialem sie nad tym kiedys, tzn. podczas czytania wlasnie o
        aktywnych snach. Tam receptą na taki stan jest wykonywanie na jawie 'testow
        rzeczywistosci', a nastepnie powtarzanie ich we snie. Test polega na tym, ze
        przebywajac na jawie, w rzeczywistym swiecie, wmawiamy sobie (wbijamy do
        glowy), ze np. patrzac na dlon nie wykrzywi sie palcami do gory, itp.
        Powtarzajac go we snie taka mozliwosc jest bezsprzeczna. Nie potrafilem sie
        jednak calkowicie do tego przekonac i stwierdzilem, ze poszukam lepszego
        zabezpieczenia...
        Pzdr
        • Gość: renka Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: *.sympatico.ca 06.11.01, 15:50
          Czytalam kilka dni temu, ze powazni psychiatrzy amerykanscy zastanawiaja sie
          wciaz nad zjawiskiem snow, czym sa i dlaczego sa.Najpowazniejsza teza, to , ze
          mozg procesuje informacje zdobyte na jawie. Odbywa sie to w czasie snu.Jestem
          laikiem w tej dziedzinie,ale tlumacze to sobie tak, ze informacje swiadome i
          nieswiadome sa segregowane podczas snu.Dlatego mieszaja sie tam sceny realne i
          nierealne.Ja z kolei miewam sny kolorowe, a latanie w czasie snu to moj
          malzonek (zawsze stawia sobie nierealne cele).Pamietam sen, kiedy nauczyciel
          wykladal, a jego mysli przesuwaly sie na ekranie, ktory byl ruchomy, jak
          zywy.Mysli nauczyciela nie byly calkiem zwiazane z wykladem.Pojawialy sie na
          tym zywym ekranie(jakby cieplym, pulsujacym) z chwila, kiedy zaczynal
          mowic.Kiedy nie mowil, ekran byl ciemny i zimny. Ostatnio mialam sen o
          wydobywaniu sie z jakiejs groty. Wyjscie bylo sliskie, bloto, ale pospieszylam
          sie i zdazylam przed deszczem, ktorego sie balam.Bo zalalby grote. Na
          powierzchni nie bylo specialnie interesujaco, pokryta byla trawa,
          gdzieniegdzie kamieniami.Generalnie moje sny zwiazane sa z rozleglymi
          przestrzeniami (piekne krajobrazy), samochodami( ja w nich) i miasta, jedne
          piekne,inne czasem bardzo biedne, jakies gruzy.Bardzo czesto w moich snach
          pojawia sie element jakiejs sily , ktora wpada przez otwarte okno,
          niedomkniete drzwi i jak kometa przelatuje przez pokoj. Takie sszzzzz... i
          budze sie.Tlumacze sny z sennika, przewaznie sa to logiczne tlumaczenia, dla
          mnie zrozumiale.
          • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 16:54
            Gość portalu: renka napisał(a):

            > Czytalam kilka dni temu, ze powazni psychiatrzy amerykanscy zastanawiaja sie
            > wciaz nad zjawiskiem snow, czym sa i dlaczego sa.Najpowazniejsza teza, to , ze
            > mozg procesuje informacje zdobyte na jawie. Odbywa sie to w czasie snu.Jestem
            > laikiem w tej dziedzinie,ale tlumacze to sobie tak, ze informacje swiadome i
            > nieswiadome sa segregowane podczas snu.Dlatego mieszaja sie tam sceny realne i
            > nierealne.Ja z kolei miewam sny kolorowe, a latanie w czasie snu to moj
            > malzonek (zawsze stawia sobie nierealne cele).Pamietam sen, kiedy nauczyciel
            > wykladal, a jego mysli przesuwaly sie na ekranie, ktory byl ruchomy, jak
            > zywy.Mysli nauczyciela nie byly calkiem zwiazane z wykladem.Pojawialy sie na
            > tym zywym ekranie(jakby cieplym, pulsujacym) z chwila, kiedy zaczynal
            > mowic.Kiedy nie mowil, ekran byl ciemny i zimny. Ostatnio mialam sen o
            > wydobywaniu sie z jakiejs groty. Wyjscie bylo sliskie, bloto, ale pospieszylam
            > sie i zdazylam przed deszczem, ktorego sie balam.Bo zalalby grote. Na
            > powierzchni nie bylo specialnie interesujaco, pokryta byla trawa,
            > gdzieniegdzie kamieniami.Generalnie moje sny zwiazane sa z rozleglymi
            > przestrzeniami (piekne krajobrazy), samochodami( ja w nich) i miasta, jedne
            > piekne,inne czasem bardzo biedne, jakies gruzy.Bardzo czesto w moich snach
            > pojawia sie element jakiejs sily , ktora wpada przez otwarte okno,
            > niedomkniete drzwi i jak kometa przelatuje przez pokoj. Takie sszzzzz... i
            > budze sie.Tlumacze sny z sennika, przewaznie sa to logiczne tlumaczenia, dla
            > mnie zrozumiale.

            Sam osobiscie staram sie nie poslugiwac gtowymi sennikami, gdyz racja jest to, ze
            na "zawartosc" snu wplyw ma nasze pstepoowanie na jawie. Dla kazdego czlowieka
            wiec symble zawarte we snie nie znacza teg samego. Probowalem tlumaczyc wlasne
            sny, lecz wydaje mi sie, ze pdswiadomie wypaczam prawdziwe znaczenie sklaniajac
            sie ku idealizowaniu znaczen symboli. Nie znam natomiast nikogo, kto by poswiecil
            swoj czas na to, by pomoc mi w obiektywnej interpretacji snu.
            Moze ktos sie skusi :)))) ????
            Pzdr

            P.S.
            Jesli Renka mozesz podaj namiary na tekst o psychiatrach amerykanskich, z checia
            poczytam.

            Ja76
            • diana5 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 06.11.01, 17:53
              Z tego co wiem (kilkakrotnie o tym czytałam) sny o lataniu nierozłącznie mają
              związek z... seksem, a może dokładniej z samą seksualnością człowieka.
              Dokładnie niestety nie jestem w stanie zinterpretować twojego snu ale z
              pewnością znaczący jest każdy szczegół.
              W moich snach o lataniu najczęściej to wygląda tak, Ze np. stoję na chodniku i
              w następnym momencie wskakuję na dach(zawsze stare budownictwo) i po tym dachu
              skaczę. I tak kursuję: góra-dół, dół-góra.
              To też latanie a jakiś freudysta zinterpretował by to na 100% inaczej niż twój
              sen.
              Pozdrowienia.
            • Gość: renka Re: ja 76 artykul IP: *.sympatico.ca 06.11.01, 20:55
              To bylo w wiadomosciach msn.ca albo msn.com, byl tam link. Pare dni temu,
              napewno w listopadzie.Tytul byl "why do we dream?"
              Ja bym takze sugerowala ask.com z tym pytaniem.
              • ja76 Re: ja 76 artykul 06.11.01, 21:13
                Bardzo Ci dziekuje, dotre na pewno, ale to juz jutro. :)))
                Pzdr

                ja76
                • Gość: rob SNY IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.11.01, 20:14
                  Na temat snu proponuje pogadac z buddystami, oni wiedza na ten temat bardzo
                  wiele.
                  pozdrowionka!!!!
                  • Gość: Dorota Re: SNY IP: *.punkt.pl 11.11.01, 12:46
                    Gość portalu: rob napisał(a):

                    > Na temat snu proponuje pogadac z buddystami, oni wiedza na ten temat bardzo
                    > wiele.
                    > pozdrowionka!!!!

                    Polecam książki:

                    Tybetańska Joga Snu i praktyka naturalnego światła
                    Namkhai Norbu Rinpocze

                    Tybetańska joga snu i śnienia
                    Tenzin Wangyal Rinpocze



                    • Gość: Juzek Re: SNY IP: 172.30.31.* 12.11.01, 13:14
                      Moze przytoczysz jakies wskazowki z wlasnego doswiadczenia???

                      Thx i Pzdr
                      • Gość: Dorota Re: SNY IP: *.punkt.pl 13.11.01, 17:26
                        Gość portalu: Juzek napisał(a):

                        > Moze przytoczysz jakies wskazowki z wlasnego doswiadczenia???
                        >
                        > Thx i Pzdr

                        Nie praktykuję jogi snu.
                        Miałam kilka snów, o których wiem, że są znaczące, ale nie będę o nich pisać, bo
                        dotyczą mojego życia. a książki są ciekawe.
    • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 12.11.01, 13:50
      Mialem sen, dosc koszmarny. Niestey nie byl swiadomy, ale straszne uczucie
      wciaz przesladuje mnie, gdy tylko wspomne sobie to co przezylem.
      Wjezdzalem winda, w ktorej bylo kilkoro ludzi wraz ze mna na 8 pietro.
      Podswiadomie czulem, ze ciezar nas wszystkich znajdujacych sie w windzie
      znacznie przekracza dopuszczalna norme obciazenia. Od momentu wuszenia windy
      przeczuwalem jakas katastrofe. Gdy dojezdzalismy do 8 pietra cos zazgrzytalo i
      winda stanela w polowie drzwi 8 pietra. Po kilku probach wcisniecia klawisza 8
      pietra winda dojechala do poziomu drzwi tak, ze mzna je bylo otworzyc.
      Odetchnalem z ulga gdy wysiadlem. Do windy jednak wsiadlo dziecko. Przerazony
      nie wiedzialem co zrobic gdy po chwili okazalo sie, ze winda rusza i po
      przejechaniu kilku metrow urywa sie z lin. Slychac wielki huk, a mnie sciska w
      zoladku. Widze jak winda (klatka windy zbudowana byla ze stali) zaczyna sie
      rozplywac jak smola, a w srodku zamiast dziecka skakacze malpka probujac sie
      uratowac. Przeskakuje z lancucha na wystajace prety po tym jak te poprzednie
      urywaja sie i rozplywaja. Skacze tak i skaczy, ja czyje, ze ona nie ma wyjscia
      i zaraz zginie. Widze jej przerazone oczy i slysze pisk jakim dokumentuje swoja
      bezradnosc i smierc zagladajaca jej w oczy. Obudzilem sie nim zdazyla zginac.

      Zastanawia mnie coz to moze znaczyc????
      mam pewne teorie, ale...

      Pozdr
      • Gość: pomerank Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: *.*.*.* 12.11.01, 14:35
        Mnie przesladują koszmary i to od wielu tygodni. Jak nic mi się nie śni danej
        nocy, to rano oddycham z ulgą. Teraz już rzadziej, ale jescze niedawno nie było
        nocy, w której nie budziłabym się z bijącym sercem.
        Przykład I: jestem na widowni, na scenie stoi aktor. Ktoś rzuca w niego
        kamieniem. Trafia w głowę. Płynie strużka krwi lecz on dalej gra, krew leci
        coraz gwałtowniej i gwałtowniej. Aktor odwraca się i widać dziurę w jego
        glowie... on nadal się uśmiecha, jakby chciał uspokoić widownię, że nic się nie
        stało. Nagle czuję w mojej głowie ogromny huk, jakby ktoś włożył mi na głowę
        blaszane wiadro i walił z całych sił. Zaraz mi pękną bębęnki... budzę się.

        Przykład II: to tylko fragment, bo całego nie pamiętam... na krześle usadzono
        noworodka i imadłem ściskają mu głowę. Mocno, silnie. Budzę się, żeby nie
        zobaczyć masakry.

        Ktoś jeszcze ma ochotę na sny świadome????

        Miewam też sny, które nie chcę nazywać proroczymi, bo to jest bardzo na wyrost,
        lecz śnią mi się sceny, które potem zdarzaja się naprawdę. Ale nie są częste i
        nie tak makabryczne jak te opisane wyżej.
        • reggina Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 13.11.01, 14:13
          Gdyby to były sny świadome, mogłabyś w nich wszystko zmienić.
          W dzieciństwie często śniło mi się, że uciekam, wbiegam w korytarz, który staje
          się coraz węższy i ciaśniejszy, aż w końcu jestem całkowicie zaklinowana, duszę
          się, nie mogę się ruszyć. Wtedy się budziłam.
          Teraz, jeżeli przytrafi mi się taki sen (a zdaża się to już sporadycznie) to
          mam świadomość władzy nad tym snem i uciekając otwieram sobie tajne przejścia.
          Czuję, że nikt nie może mnie złapać.
          Nie muszę mówić, jaka to różnica w samopoczuciu po przebudzeniu.
          • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 13.11.01, 21:52
            Wlasnie o takie cos mi chodzi. Czytalem o technikach, lecz niestety nie udalo
            mi sie nic takiego osiagnac. Moze to brak dyscypliny w cwiczeniach jakie trzeba
            wykonac (chodzenie spac o stalych porach, testy rzeczywistosci, itp.), moze cos
            innego. Nie potrafie dociec. Powodem moze byc brak wiedzy na temat wplywu owej
            dyscypliny na caly proces. Sprobuj moze pokrotce opisac droge, ktora doszlas do
            takich efektow. Moze niekoniecznie trzeba sie tak meczyc jak stanowia
            teorie :)))
            Z gory Thx.

            Pzdr.
            • reggina Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 14.11.01, 13:42
              Miałam gdzieś taką książeczkę. Tam były ćwiczenia dzień po dniu.
              Ale nie wiem, czy to co mi się udaje jest akurat efektem tych praktyk.
              To było parę lat temu. Od tego czasu zetknęłam się z różnymi metodami i
              stosuję "osobisty koktajl". Trochę Silvy, trochę Huny, trochę z lektur.
              Wydaje mi się, że duże znaczenie miało to, że postanowiłam wziąć na siebie
              odpowiedzialność za własne życie. Mój sen, więc mogę go zmienić. To nie znaczy,
              że zawsze mam sny świadome, ale też nie zawsze mi na tym zależy.
              Wg huny podświadomość jest jakby odrębną istotą. Można z nią pogadać, poprosić o
              zrobienie czegoś, czego rozum świadomy nie może dokonać...
              • Gość: Borys Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: *.*.*.* 15.11.01, 11:51
                reggina napisał(a):

                > Miałam gdzieś taką książeczkę. Tam były ćwiczenia dzień po dniu.
                [...]

                To moze jakis tytul ?
                Co warto poczytac ?
                Tylko mysle tu o publikacjach na prawde w miare wartosciowych,
                a nie setki poradnikow dla gospodyn domowych ;) ( z calym szacunkiem dla tych
                ostatnich)

                Ja wiem o kontrolowanym snie mniej wiecej tyle:

                Aby sie w niego wprowadzic sa podstawowe dwie metody:
                1. Nie pamietam (sorry... ;) )
                2. Powtarzac sobie w ciagu dnia wiele razy i myslec o czyms/kims np: o
                lokomotywie, myslec jak jedzie jak gwizdze i takie tam - mozna myslec w ciagu
                dnia o kilku przedmiotach/osobach - wtedy podczas snu jest duza szansa, ze
                wlasnie te przedmioty/osoby mi sie przypomna i we snie "przypomne" sobie o tym
                jak myslalem o tych przedmiotach na jawie - i nagle "zalapuje" ze wiem ze snie i
                gotowe ;)))

                No i sprawa wazna - aby nie zatracic (jak wczesniej ktos opisywal) granicy miedzy
                jawa a snem. Sposob jest mniej wiecej taki (jak ktos rowniez podobnie opisywal)
                aby w ciagu dnia zadac sobie pytanie (pozornie banalne) czy sytuacja w ktorej sie
                obecnie znajdujemy np: jadac samochodem/tramwajem, robiac zakupy, tankujac
                bezyne - czy sytuacja ta jest prawdziwa, czy to sen. Ale nie na zasadzie prostej
                weryfikacji: "aha - no jasne, ze to jawa - przecierz wlasnie czytam ta wiadomosc
                na jawie" - tylko zadanie sobie pytania; "czy na pewno jestem pewien, ze na pewno
                jest to jawa ? ". I nie spieszyc sie z odpowiedzia na odczepnego: "no jasne ze
                jawa - zawracanie dupy" tylko spokojne rozpatrzenie calej sytuacji o ktorej
                myslimy.
                Mam nadzieje, ze za mocno nie zakrecilem.
                Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakies praktyczne rady, badz adresy linkow, czy
                tytuly wartosciowych publikacji.

                Pozdro,
                Borys.
              • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 19.11.01, 06:32
                Dotarlem do Huny i poczytalem troszke. W miedzyczasie (weekend) wypoczalem
                znacznie i prosze~!!!
                Snila mi sie, wies z dziecinstwa (moj drugi dom, spedzane wszelkie wolne do 18
                roku zycia), po ktorej spacerowalem ze swoja poprzednia miloscia(ponad 2 lata
                bedzie od zerwania). Bylo bardzo przyjemnie a ona nawet wyznala mi milosc i
                swoj blad, ze mnie opusciala oraz bardzo tego zaluje. Calowalismy sie
                oczywiscie gdy nagle przyszlo olsnienie, ze to nie moze byc jawa! Powiedzialem
                jej o tym, a ona subtelnie zaczela twierdzic, ze to nie sen. Wkonalem PIERWSZY
                w zyciu test rzeczywistosci we snie, niestety bez rezultatu poniewaz nie
                uwierzylem w jego znaczenie(polegal na docisnieciu palcow do grzbietu dloni a
                co najwazniejsze to mi sie udalo, lecz stwierdzilem, ze na jawie tez tak
                mozna :(((() Po tym doswiadczeniu pozostalo mi sie tylko obudzic, co jeest
                raczej niepozadane :(.
                Podtekst tego snu napewno seksualny i moze troszke tesknota za stracona
                miloscia...

                Pzdr!
                • reggina Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 19.11.01, 13:26
                  Mysle, ze to dobry poczatek.
                  Chyba wybiore sie do piwnicy i odkurze ksiazki o snach i podrozach astralnych.
                  Wtedy, kiedy je czytalam, nie mialam z kim na ten temat pogadac.
                  Probowalam podrozy poza cialem. Ale kiedy poczulam wyraznie jak ktos-cos lapie
                  mnie za reke, wystraszylam sie i przestalam cwiczyc. Autor ksiazki tez opisywal
                  kilka nieprzyjemnych doswiadczen z poczatkow swych praktyk.
                  Wlasciwie, gdybym miala z kim podzielic sie wrazeniami z tych prób, chetnie bym
                  do nich wrocila.
                  A wracajac do Huny. Jaka ksiazke przeczytales?
                  Co myslisz o takim widzeniu swiata?

                  reggina
                  • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 20.11.01, 14:49
                    reggina napisał(a):

                    >
                    > Chyba wybiore sie do piwnicy i odkurze ksiazki o snach i podrozach astralnych.
                    > Wtedy, kiedy je czytalam, nie mialam z kim na ten temat pogadac.

                    Z utesknieniem czekam na Twoje doswiadczenia i z checia podziele sie z Toba, choc
                    na razie moje sa niewielkie...

                    > Probowalam podrozy poza cialem. Ale kiedy poczulam wyraznie jak ktos-cos lapie
                    > mnie za reke, wystraszylam sie i przestalam cwiczyc. Autor ksiazki tez opisywal
                    > kilka nieprzyjemnych doswiadczen z poczatkow swych praktyk

                    Akurat nigdy nie probowalem podrozowac poza cialo, choc slyszalem cos niecos, a i
                    z checia poglebie wiedze.

                    > Wlasciwie, gdybym miala z kim podzielic sie wrazeniami z tych prób, chetnie bym
                    > do nich wrocila.

                    O kazdej porze dnia i nocy, gdy tylko bedziesz miala ochote... naskrob... :))

                    > A wracajac do Huny. Jaka ksiazke przeczytales?

                    Zajrzalem jedynie na stroone: www.huna.cb.pl

                    > Co myslisz o takim widzeniu swiata?

                    Jestem w fazie przemyslen, gdy tylko dojada do konca odpowiem :)))

                    Dzieki za wspanialego posta

                    ALHA !!!!



                    • Gość: Borys Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: *.*.*.* 20.11.01, 15:32
                      ja76 napisał(a):

                      > reggina napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > Chyba wybiore sie do piwnicy i odkurze ksiazki o snach i podrozach astraln
                      > ych.
                      > > Wtedy, kiedy je czytalam, nie mialam z kim na ten temat pogadac.
                      >
                      > Z utesknieniem czekam na Twoje doswiadczenia i z checia podziele sie z Toba, ch
                      > oc
                      > na razie moje sa niewielkie...

                      A ja czekam na tytuly, autorow - tez z niecierpliwoscia ;)))

                      > > Probowalam podrozy poza cialem. Ale kiedy poczulam wyraznie jak ktos-cos l
                      > apie
                      > > mnie za reke, wystraszylam sie i przestalam cwiczyc. Autor ksiazki tez opi
                      > sywal
                      > > kilka nieprzyjemnych doswiadczen z poczatkow swych praktyk

                      No jak rany, lec czym predzej do tej piwnicy !!! ;)))

                      > Akurat nigdy nie probowalem podrozowac poza cialo, choc slyszalem cos niecos, a
                      > i
                      > z checia poglebie wiedze.

                      Wlasnie, ja tez i pewnie nie tylko my ;)

                      > > Wlasciwie, gdybym miala z kim podzielic sie wrazeniami z tych prób, chetni
                      > e bym
                      > > do nich wrocila.

                      No to do dziela, ale najpierw te tytuly ;)

                      > O kazdej porze dnia i nocy, gdy tylko bedziesz miala ochote... naskrob... :))
                      >
                      > > A wracajac do Huny. Jaka ksiazke przeczytales?
                      >
                      > Zajrzalem jedynie na stroone: www.huna.cb.pl

                      Wlasnie tam buszuje i nie wiem za bardzo za co sie zlapac, mozesz poradzic za
                      ktory dzial sie zabrac i ktory artykol przeczytac ? Bo na wariata ze wszystkim
                      nie ma co walczyc ;)


                      Pozdrawiam serdecznie,
                      Borys.
                      • Gość: Borys Re: Szczerze polecam - www. IP: *.*.*.* 20.11.01, 16:27
                        Hejka ;)

                        Rewelacyjny poradnik - wlasnie tego szukalem - wszystko w "pigule".
                        Masa fajnych porad i wszystko napisane konkretnie i prosto. Moze strona bez
                        zadnych graficznych "wodotryskow", ale nie o to chodzi...
                        Polecam szczerze, a juz dzis zaczynam trenowanie - o efektach poinformuje ! ;)

                        Link: bulasty.republika.pl/

                        Pozdro,
                        Borys
                        • freud Coz za fantastyczny watek!!! 20.11.01, 18:20
                          Pozdrawiam i zalaczam Wyrazy szacunku,

                          Milych snow zycze!

                          Sigmund
                        • ja76 Re: Szczerze polecam - www. 22.11.01, 06:08
                          Na prawde, swietna strona.
                          Thx!
                          Pzdr!
    • Gość: zorza Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 20:17
      Zajrzalam sobie tu dopiero dzisiaj i w związku z tym nawet nie wiem od czego
      zacząć :). Może od tego, że poruszyłeś bardzo fajny temat. Sny zawsze mnie
      intrygowały, zresztą jak widać nie tylko mnie. Nie polecam Ci interpretowania
      snów z sennika. Jakos nie wierzę w jeden sposób interpretacji dla tylu tak
      różnych od siebie ludzi. Napisales, ze trudno Ci znalezc obiektywne znaczenie
      swoich snow. Zreszta, nie wiem na ile wogole mozna w tej dziedzinie mowic o
      obiektywnosci :)). A jak probowales to robic? Może po prostu zla metoda?
      Oczywiscie w kazdej na poczatku przydaje sie ktos do pomoccy, ale samemu tez
      można sobie poradzic - to kwestia wycwiczenia. Chętnie bym Ci pomogla, ale
      mysle, ze musisz taka osobe znalezc posrod swoich znajomych. Ja probowalam
      takiej interpretacji... bywalo, ze zupelnie nie moglam zrozumiec o co chodzi;
      ale kilka razy bylam mocno zaskoczzona jej adekwatnościa.... Moze to przypadek,
      może nie.... sama niewiem....
      Zbliza sie wieczor, wiec coz mi pozostaje innego, jak nie zyczyc Wam pieknych a
      moze i swiadomych snow... :)))
      Pozdrawiam
      z o r z a
      • Gość: fixa najciekawsze -opisy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 09:46
        Muszę przyznać że najciekawsze były dla mnie opisane tu opisy snów - coś mi się
        nasunęło - świadomy sen przychodzi gdy śpimy lekko tzn. ten sen przychodzi nad
        ranem - tak mmi się wydaje. Gdy budzę się rano np. o 5:00 i mam czas że mogę
        jeszcze pospać jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacje (mocno o tym myślę -
        intensywnie) że ją przeżywam w takim półśnie i wtedy robię co mi się podoba.
        Natomiast latanie i świadone sterowanie snem to już tylko w nocy. Muszę napisać
        że też wydawało mi się że jestem poza ciałem (tak jakby we śnie) a obok były
        jakieś cienie ale nie potrafiłam ruszyć głową ani ręką a chciałam krzyczeć bo
        się bałam ale nie mogłam bo znajdowałam się trochę jakby nad swoją głową.
        Dziwne co ??!! Z dziwnych rzeczy które utrwaliły mi się w pamięci to np.
        umarłam w jednym śnie - spaliłam się i pamiętam do teraz to uczucie strachu
        przed spaleniem - moment palenia i ognia a potem - istnienia bez ciała -
        dziwne!!! czy ktoś z Was umarł w śnie??? wcześniej zawsze udawało mi się uciec
        śmierci we śnie.
        • ja76 Re: najciekawsze -opisy 26.11.01, 14:56
          Gość portalu: fixa napisał(a):


          >"... nasunęło - świadomy sen przychodzi gdy śpimy lekko tzn. ten sen przychodzi
          nad
          > ranem - tak mmi się wydaje. Gdy budzę się rano np. o 5:00 i mam czas że mogę
          > jeszcze pospać jestem w stanie wyobrazić sobie sytuacje (mocno o tym myślę -
          > intensywnie) że ją przeżywam w takim półśnie i wtedy robię co mi się podoba.
          > Natomiast latanie i świadone sterowanie snem to już tylko w nocy...."

          Zastanawialem sie czy sama wypracowalas ta technike wywyolywania swiadomych snow?
          Jest dosyc ciekawa i wydaje sie spelniac swoje zadanie w duzym stopniu.
          Twa relacja przypomina pewna metode (opisana na stronie, ktorej link zaproponowal
          kolega BORYS) wywolywania swiadomych snow: MILD. Ja jednak rzadko sie budze w
          nocy i raczej nie podejdzie mi ta maetoda, ale jestem bardzo ciekawy czy i jakimi
          metodami innymi niz opisuja je wszedzie mozna wywolac swidomy sen?


          Muszę napisać
          >
          > że też wydawało mi się że jestem poza ciałem (tak jakby we śnie) a obok były
          > jakieś cienie ale nie potrafiłam ruszyć głową ani ręką a chciałam krzyczeć bo
          > się bałam ale nie mogłam bo znajdowałam się trochę jakby nad swoją głową.
          > Dziwne co ??!! Z dziwnych rzeczy które utrwaliły mi się w pamięci to np.
          > umarłam w jednym śnie - spaliłam się i pamiętam do teraz to uczucie strachu
          > przed spaleniem - moment palenia i ognia a potem - istnienia bez ciała -
          > dziwne!!! czy ktoś z Was umarł w śnie??? wcześniej zawsze udawało mi się uciec
          > śmierci we śnie.

          Tym opisem zupelnie mnie zaszokowalas. NIgdy nie przypuszalem, ze moze dosjc do
          finalu jakiegokolwiek snu!!!
          Chyba, ze final mial dopiero nadejsc, a smierc i bezosobowe istnienie mialo byc
          droga do celu???
          NIe wiem czy chcialbym to przezyc, ale jest to dosc fascynujace...

          Pzdr!
          • Gość: Borys Re: najciekawsze -opisy IP: *.*.*.* 27.11.01, 17:19

            Heja ;)


            ja76 napisał(a):

            > Zastanawialem sie czy sama wypracowalas ta technike wywyolywania swiadomych sno
            > w?
            > Jest dosyc ciekawa i wydaje sie spelniac swoje zadanie w duzym stopniu.
            > Twa relacja przypomina pewna metode (opisana na stronie, ktorej link zaproponow
            > al
            > kolega BORYS) wywolywania swiadomych snow: MILD. Ja jednak rzadko sie budze w
            > nocy i raczej nie podejdzie mi ta maetoda, ale jestem bardzo ciekawy czy i jaki
            > mi
            > metodami innymi niz opisuja je wszedzie mozna wywolac swidomy sen?

            Zaraz zaraz... ;)
            Mnie tez sie ta metoda spodobala - dzis ja sprawdze ;)
            A ze sie zadko budzisz w nocy ? No to co ? Ja tez ;)
            Nastawiasz budzik na 5:00 - stawiasz obok kartke z napisem "Pamietaj o snie!" I
            po wszystkim ;)))

            Zakladajac, ze nie bedziesz miotal przeklenstwami pod adresem budzika i samego
            siebie o 5:00 tak dlugo, ze w koncu zasniesz... ;)

            Pozdrawiam i zycze wytrwalosci!
            Borys.
            • ja76 Re: najciekawsze -opisy 27.11.01, 19:00
              Masz racje, tyle, ze NIESTETY moj budzik codziennie (5 dni/tydz) zrywa mnie o
              4:30 :((((
              Takie zycie. Coraz czesciej gdy wieczorem mysle sobie o snie takowe sie
              pojawiaja jednak budzik zawsze (jeszcze) mnie wyprzedza i urywa nim zdaze sobie
              cokolwiek uswiadomic. Oczywiscie kazda minuta snu jest wazna i nigdy jeszcze w
              tygodniu nie zdazylem zapisac snu, choc i tak to mizerne strzepy. Z
              utesknieniem czekam na weekend i owczas (jesli brak imprezy, itp.) zwsze cos
              sie pojawi. NIestety raz dopiero wykonalem RT. Czuje jednak, ze jestem w stanie
              poszalec we snie. Poki co przegladajac kolejne www napotykam na DYSCYPLINE np:

              1. Należy zapewnić sobie odpowiednią ilość snu i tak zorganizować nasz dzień,
              abyśmy w miarę możliwości kładli się spać i wstawali o tej samej porze.
              2. Trzeba wygospodarować sobie kilkanaście minut przed snem w celu
              przygotowania się doń, oraz kilkanaście minut rano na zapisanie naszych snów i
              na chwilę refleksji.
              3. Nie objadać się przed snem.
              4. Wygospodarować sobie czas na codzienne ćwiczenia relaksu i medytacji i
              wykonywać je sumiennie i regularnie.
              5. Wypracować sobie nawyk częstego wykonywania testów rzeczywistości.
              6. Zawsze zapisywać sny, wykonywać TR i wykonywać odpowiednie ćwiczenia.
              7. Wykazać zaangażowanie.

              Coz, moze jak bede na emeryturze???
              Pzdr!
          • Gość: fixa dziwne moje sny IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 19.12.01, 11:33
            Mam sporo dziwnych snów i często mi się śnią - są kolorowe i naturalne (jakby
            rzeczywiste) chociaż dziwne - np. wsiadam do taksówki a tam w środku pełno
            miejsca jakiś bar, czerwony wystrój , miejsce do tańczenia ale wchodzę i wiem
            że to dziwne ale jadę nią na dworzec bo się śpieszę - to był słaby sen ale
            realny i nad ranem. Czasami opowiadam kilku osobom te dziwniejsze sny ale nie
            wszystkie bo to trochę wstyd mieć dziwne zdarzenia podczas snu. Ale ja
            uwielbiam moje sny aż czasami specjalnie kładę się wcześniej spać (staram się
            przed snem zmęczyć żeby zasnąć od razu) i śnić co najmniej 3 opowiastki senne.
            A jak długo nie mam świadomego snu to tęsknię (naprawdę) za tymi odczuciami.
            Mało tu opisów Waszych snów i doświadczeń !!!!
    • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 27.11.01, 19:06

      Podoba mi sie: www.gw.gildia.net/index.html




      • reggina Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 29.11.01, 12:42
        Ciekawa strona, ta proponowana przez Borysa też.
        Wydrukowałam sobie Traktat Roberta Bruce,a. Przeczytam w domu i podzielę się
        efektami.
        Znalazłam książkę "Panować nad snem". Na pewno mam gdzieś co R.A.Monroe.
        Napiszcie, czy korzystacie z poznanych metod i z jakimi efektami.
        A może nie możecie się obudzić?
        Sniło mi sie, ze jestem w jakims sklepie, czy magazynie. Widzę gościa, który
        próbuje z czegoś niby-telewizor czy ekran, ale leżacego, wyciagnac innego
        malutkiego goscia. Czuje, ze ten duzy chce tego z ekranu ratowac. Wtedy slysze
        jak ten maly mowi:"Wiedzialem, ze ktos bEdzie chciaL mi pomagac. Zostaw mnie,
        nie jestem tu za kare, tylko dla przyjemnosci(z wlasnej woli).
        Druga scena: jestem tam z córka (4 lata).Ekran jest b. duzy, tym razem
        stoi.Czekam az zrobi sie caly blekitny, jakby falujaca woda. Wtedy mowie do
        corki: "Widzisz, możemy tam wejsc" i trzymajac ja na rekach zaczynam wsuwac sie
        w cos jakby plazmę.Weszłyśmy do polowy.Zapytałam "Chcesz", Ale ona powiedziala,
        ze nie, wiec sie wycofalam. Po chwili ekran przestałm falowac i przesunal sie
        na inna sciane. Zrobilo sie b.jasno. Powiedziałam: "No i skonczyło
        sie".WyszlySmy na dwor.
        To nie był sen swiadomy, ale b.wyrazisty.
    • ja76 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 17.12.01, 20:37
      Rowniez wydrukowalem "rtraktat o projekcji astralnej" Roberta Brce'a i w wolnej
      chwili probuje pocwiczyc. Pewnego razu w sobotnie popoludnie, gdy posprzatalem
      w chalupce postanowilem odpoczac w transie. Ulozylem sie spokojnie na kanapie i
      zacZalem przeprowadzac zalecane cwiczenia. Usnolem zanim doszedlem z
      rozluznianiem do glowy..., na szczescie ktos wlaczyl odkurzacz w innym pokoju i
      oprzytomnialem. Nie otworzylem jednak oczu i wiedzialem na czym stanolem.
      przeszedlem dalej do rozluzniania i... znowu usnolem. Na ratunek przyszedl
      ponownie odkurzacz gdzies z pokoju. Gdy umysl oprzytomnial przypomnialem sobie
      co robie i na czym stanolem. Po chwili dalszego skupiania sie na rozluznianiu
      poczulem delikatne drganie ciala rozpoczynajace sie od stop i ogarniajace cale
      cialo. Zrozumialem, ze to musi byc TRANS. Z wrazenia nim sie zorientowalem
      bylem juz tak podniecony tym odkryciem, ze wyszedlem z transu tak
      niespodziewanie jak sie w nim znalazlem. Niestety drugi raz nie udalo mi sie
      tego powtorzyc. Brakuje bodzca do wyprowadzenia mnie ze snu. Nie poddaje sie
      jednak i probuje dalej.
      Swiadome sny nie chca mnie nawiedzic, ale sadze, ze beda jak opanuje technike
      wchodzenia trans.
      Co u was?
      Trenujecie?
      Pzdr!
      • zosia11 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 17.12.01, 22:03
        Bardzo ciekawe...

        Ostatnio nawet zapoznalam sie z bardzo madra ksiazka amerykanskiego autora i
        wysluchalam serii kaset (juz zapomnialam co czytalam) w sprawie snow.
        Ja mam emisje, remisje i cos jeszcze. Generalnie spie i snie koszmarnie,
        Uciekam , ktos mnie goni, wzbijam sie za nisko ktos lapie mnie za noge, ktos
        zrywa ubranie. gwalci. skacze z przepasci potem fruwam wysoko jest slonce jest
        lekko. Snie bardzo nad wyraz realne obrazy, jestem kims innym widze kontury,
        rysy twarzy, morduje podcinam gardla, jestem zolnierzem. Mam tez zupenie inne
        projekcje, kolory, tecza, muzyka, cieplo, milosc, pozadanie i przepiekny sex.
        Ten sex, ja go snie, ja spotykam sie z nim (wspoltworca ekstazy) czesto. Moja
        projekcja umie go wywolac. wiem, ze to on, widze jego cialo, czuje dotyk wlasny
        i jego, pamietam zapach skory..nie widze twarzy..nigdy nie widzialam
        twarzy..raz z pewnego nieznajomego zdjecia..Budze sie podniecona, wilgotna,
        tetniaca rowniez w srodku...bardzo czesto...

        Tak umiem choc nie zawsze projektowac piekne sny. Te zle przychodza jak zmora,
        niszcza wypracowana przeze mnie sztuke kontroli. Czasami zle sny powoduja, ze
        przez pol dnia nie potrafie pozbierac sie. Naprawde, swiadkowie mojego zycia
        wiedza, czasami budza sie gdy krzykne lub w ciemnosci mam szeroko otwarte oczy.


        zosia
        • zosia11 Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 17.12.01, 22:08
          ps. pomyslalam po przeczytaniu, ze ewentualnie jakis prsycholg wysnuje teorie.
          Nie, nie bylam nigdy zgwalcona .fizycznie.
          • Gość: ida Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? IP: *.csk.pl 17.12.01, 23:07
            kiedyś sniły mi się koszmary i to często jeden i ten sam kilka dni z rzędu.

            potem miałam okres snów "przyrodniczych" - przepiękna zieleń, łąki, kwiaty
            łącznie z lataniem. Mogłam w nie do pewnego stopnia ingerować, ale nigdy tak do
            końca

            teraz mam najczęściej sny bardzo konkretne, nawet się nie muszę specjalnie
            wysilać nad ich interpretacją bo indentyczne sytuacje przydarzają mi sie potem
            w życiu, i tak szczerze mówiąc to wcale nie jest takie głupie wiedzieć coś z
            wyprzedzeniem, choć niektóre sny są tak nieprawdopodobne, że ja je ignoruję
            uznając, że nieeeeee, no coś takiego to na pewno mi się nie przytrafi

            A za jakiś czas okazuje się, że jednak

            w sumie szkoda tylko, że nigdy mi się nie śniły wygrane numery w Totolotka
            • Gość: czarek Re: Piekne sny, czyli nie-swiadoma podroz???? IP: 65.128.157.* 17.12.01, 23:33
              mam duzo ciekawych i nieciekawych snow, wiecej ciekawych. I symbolicznych.
              Lubie zasypiac z problemem w glowie, ktory chcialbym rozwiazac, postanawiajac o
              nim snic, i jeszcze pamietac po przebudzeniu. Jako ze podswiadomosc ze
              swiadomoscia maja sie troche nijak. Swiadomosc trzyma wladze i kontrole nad
              emocjami i intuicja, wiec trzeba zaraz po przebudzeniu szybko chwytac cos do
              pisania, zeby szary rozumek nie rozwial nam interesujacych informacji,
              zakodowanych w symbolice. Miewam sny troche prorocze. Np. rozpad mojego zwiazku
              przysnil mi sie rok wczesniej, zdrady malzonki, jak tez co dalej.
              Sny apokaliptyczne, o Bogu, o naturze diabla. Miewalem we snach ostrzezenia,
              albo np. pewien aniolek pokazywal mi jak umre, na co, kiedy. Co prawda prosilem
              o przedluzenie zywota, ale nie otrzymalem jeszcze odpowiedzi. A bywaja sny
              ktorych nie da sie opisac. Sny bardzo lubie, choc troche sie ich boje, skoro sa
              dla mnie jakims odzwierciedleniem rzeczywistosci ustalanej gdzies indziej, gdy
              tu na ziemi, czesto czuje sie tylko mechanicznym wykonawca, bezsilnie-i-nie-
              bezsilnie usilujacym im zaprzeczyc. To tak jak z przejsciem przez droge
              czarnego kota. Natychmiast ide inna ulica. Juz nawet nie chodzi o zabobon,
              tylko o zdeterminowane opowiedzenie sie przeciwko czemukolwiek negatywnemu, bez
              prowokowania podswiadomosci. Wowczas wzmaga sie we mnie czujnosc, staram sie
              malo jesc, robic jak najmniej bezmyslnych rzeczy. Nie realizowac zadnych
              powaznych spraw.
    • reggina Re: Piekne sny, czyli swiadoma podroz???? 19.12.01, 12:14
      Od kilku dni staram sie o swiadome sny, a jedyne co osiagam to zmeczenie.
      Sni mi sie bardzo duzo, sny sa dlugie, pelne szczegolow, wyczerpujace. Budze
      sie zmeczona, jak po wykonaniu ciezkiej pracy. A ze swiadomosci w snach nici.
      Przy probach OOBE najlatwiej mi wejsc w stan transu, a potem zawsze mi cos
      przeszkodzi. A jak cwicze w nocy to zasypiam, ech.
    • czarodziejka swiadome śnienie 22.03.02, 15:28
      na stronie:
      mind.of.pl/
      znajdziesz sporo o świadomym śnieniu




      ps. do forumowiczow:
      odnawiam ten watek, bo ..... no tak czuje
      (sorry za maloracjonalny argument) ;o)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka